pl | en

Platforma

antywibracyjna

C.E.C.
ASB3545WF Wellfloat

Producent: CEC Co., Ltd
Cena (w Polsce): 4300 zł
Kontakt (w Europie):
C.E.C. International GmbH ǀ Wacholderweg 16
22335 Hamburg | Germany

e-mail: info@cec-international.com
Strona producenta: www.cec-web.co.jp
Kraj pochodzenia: Japonia


ReklamaAdvertising

momencie, kiedy to państwo czytacie, powinien się już pojawić najnowszy numer polskiego „Audio” z przygotowanym przeze mnie testem odtwarzacza CD3N japońskiej firmy C.E.C. (dla ułatwienia będę używał skrótu CEC). To znakomity produkt i jeden z pierwszych zmontowanych w nowej, własnej fabryce w Japonii, w jakiś czas po rozwodzie z Carlosem Candeiasem. Spowodowana rozstaniem trauma była na tyle duża, że Japończycy zadecydowali o powrocie do korzeni i produkcji wyłącznie odtwarzaczy CD – wzmacniaczy z jej logo nie będzie, przynamniej nie w najbliższej przyszłości!
Jak pisałem, CEC to duża japońska firma, od 1954 roku produkująca w systemie OEM podzespoły do urządzeń audio, przede wszystkim elementy konstrukcyjne gramofonów, jak silniki, zasilacze i łożyska. Wśród jej klientów były firmy SME oraz Oracle, specjaliści świata analogu. W roku 1993 zaprezentowała pierwszy produkt pod własną nazwą: napęd TL1. Urządzenie od razu wzbudziło ogromne zainteresowanie, a to za sprawą innowacyjnego napędu, jaki w nim zastosowano: Belt Drive CD. I choć od tamtego czasu wiele się zmieniło, ten jeden element wciąż jest wyróżnikiem CEC-a.
Topowym odtwarzaczem w jej ofercie jest obecnie model TL-0X. To cudowne dzieło sztuki inżynierskiej, z dwoma paskami napędzającymi oś z płytą oraz wózek z optyką. Ważną informacją jest to, że cały napęd odsprzęgnięto od znacznie większej i cięższej sekcji z elektroniką za pośrednictwem trzech tłumionych sprężyn. Ich rezonans własny został obliczony tak, aby jak najmniej wpływał na układ czytający.
Mówię o tym dlatego, że firma ta ma w swojej ofercie platformę antywibracyjną oparta na podobnym założeniu. Dwie płaszczyzny – dolny i górny blat – odsprzęgnięte są w nich od siebie systemem sprężystych „naciągów”, ze stalowych elementów w kształcie litery „U”, połączonych struną fortepianową. W takiej aranżacji elementy ruchome pracują jak wahadło. W każdej platformie mamy cztery, niezależnie pracujące układy tego typu.
Wyraźnie chodziło o dodanie do oferty czegoś o podobnych założeniach, jak w topowym transporcie. Choć na platformie Wellfloat znajdziemy logo CEC-a, tak naprawdę jej konstruktorem jest inna japońska firma, G-CLEF Acoustic, a Wellfloat jest nazwą marki (należącej do Zeke lev sound Co., Ltd.), pod którą przedawana jest cała grupa platform. Model ASB3545WF Wellfloat, którym się zajmujemy, nosi tam nazwę Wellfloat BW-001 i można go spotkać również w ofercie paru innych japońskich firm (np. AirBow).


O firmie C.E.C. pisaliśmy
  • TEST: C.E.C. DA 3N i TL 3N - przetwornik cyfrowo-analogowy + transport CD, czytaj TUTAJ
  • TEST: C.E.C. CD 3800 + AMP 3800 - odtwarzacz CD + wzmacniacz zintegrowany, czytaj TUTAJ
  • TEST: C.E.C. DA53N - przetwornik cyfrowo-analogowy, czytaj TUTAJ
  • TEST: C.E.C. TL53Z + AMP53 - odtwarzacz CD + wzmacniacz zintegrowany, czytaj TUTAJ
  • TEST: C.E.C. TL51XR - odtwarzacz CD, czytaj TUTAJ
  • TEST: C.E.C. TL1N/DX1N - transport CD + przetwornik D/A (premiera światowa) , czytaj TUTAJ
  • TEST: C.E.C. AMP3300R - wzmacniacz zintegrowany, czytaj TUTAJ
  • TEST: C.E.C. AMP6300 - wzmacniacz zintegrowany, czytaj TUTAJ

  • Płyty użyte do odsłuchu (wybór)

    • A Day at Jazz Spot 'Basie'. Selected by Shoji "Swifty" Sugawara, Stereo Sound Reference Record SSRR6-7, SACD/CD (2011).
    • Dominic Miller, Fourth Wall, Q-rious Music QRM 108-2, CD (2006); recenzja TUTAJ.
    • Daft Punk, Random Access Memories, Columbia Records/Sony Music Japan SICP-3817, CD (2013).
    • Nirvana, In Utero, Geffen GED 24536, CD (1993).
    • Danielsson, Dell, Landgren, Salzau Music On The Water, ACT Music ACT 9445-2, CD (2006).
    • Frank Sinatra, Sinatra Sings Gershwin, Columbia/Legacy/Sony Music Entertainment 507878 2, CD (2003).
    • The Modern Jazz Quartet, Pyramid, Atlantic Records/Warner Music Japan WPCR-25125, “Atlantic 60th”, CD (1960/2006).
    • Johann Sebastian Bach, St. John Passion, BWV 245, Smithsonian Chamber Players and Chorus, Kenneth Slowik, Smithsonian Collection Of Recordings ND 0381, 2 x CD (1990).
    Japońskie wersje płyt dostępne na

    Platformy antywibracyjne mogą przybierać najprzeróżniejsze kształty i wyglądać w naprawdę różny sposób. Ich wspólną cechą jest chyba jedynie płaska powierzchnia, na której stawia się urządzenie. A i to nie zawsze - znane są przecież przypadki „pająka”, wyłącznie ze spinającymi nóżki stelażem, na którym stawia się dany produkt, albo półeczki o ażurowej konstrukcji, tylko na pierwszy rzut oka wyglądające, jakby miały lity blat. We wszystkich przypadkach to, co odbieramy najbardziej intensywnie to ich wygląd. Tak – dźwięk, konstrukcja, wykonanie, pomysł za nimi stojący to rzeczy ważne, być może najważniejsze. Równie istotne (przynajmniej dla mnie) jest jednak i to, jak nasze urządzenie na danej platformie wygląda i jak się prezentuje. Przy tak postawionym kryterium półka Wellfloat wypada dość słabo. Postawiona obok niemal każdej platformy testowanej w tym numerze „High Fidelity” wygląda dość nijako: jest niska, niepozorna, nie ma widocznych, zewnętrznych elementów i jest – tak, tak – czarna. Niemal doskonale przypomina, przynajmniej na pierwszy rzut oka, platformę oferowaną wiele lat temu przez polską firmę Troks. Obydwie zbudowane są z odsprzęgniętych od siebie dwóch blatów z płyty MDF. I tyle. Diabeł tkwi jednak w szczegółach i szczególikach. Bo to jedna z ciekawszych platform tego testu.
    W wielu pismach teoretycznych, jakie znam i materiałach firmowych wielu liczących się firm zajmujących się tłumieniem drgań, jak również produkujących gramofony, znaleźć można informację, że przy tłumieniu drgań istotne jest zapewnienie swobodnego ruchu w płaszczyźnie pionowej i jak najmniejszej w poziomej. Dotyczy to zarówno zawieszenia subchassis gramofonowych, napędów optycznych, jak i platform antywibracyjnych. Dlatego też podejście konstruktorów Wellfloat, która do redukcji drgań zastosowała wahadło, jest nieortodoksyjne. Przynosi jednak znakomite efekty.

    Dźwięk wzmacniacza postawionego na platformie sygnowanej przez CEC-a jest absolutnie dojrzały. Choć balans tonalny niemal w ogóle się nie zmienia (w tym sensie, że nic nie jest podkreślone, ani wycofane), to wydaje się jednak, że akcent został obniżony. Dźwięk jest bardzo nasycony i pełny, ze znacznie bardziej trójwymiarowym body instrumentów. Wydaje się też cieplejszy. I znowu – podobnie jak w przypadku balansu tonalnego, to tylko przelotne wrażenie, które bierze się z pewnego, charakterystycznego zestawu cech, jakie ta platforma wnosi do dźwięku.

    O nasyceniu już powiedziałem. Najmocniej przejawia się to na środku pasma, przez co dźwięk jest bardziej namacalny, pełniejszy. Ale wcale nie jest bliżej słuchającego. Klasyczne ocieplenie przybliża pierwszy plan i zwraca nań uwagę, kosztem głębi sceny. Testowana platforma robi coś dokładnie odwrotnego – lekko oddala pierwszy plan, pokazując go przez to lepiej, w szerszej perspektywie. Ponieważ jednocześnie bryły są wyraźniejsze, bardziej trójwymiarowe, dostajemy mocniejszy, bardziej plastyczny dźwięk bez rzucania go na twarz. Co więcej, to, co dalej na scenie jest teraz bardziej klarowne. Choć wydaje się przez chwilę, że wysokich tonów jest mniej, że są trochę stępione. I znowu – to tylko pierwsze wrażenie. Tak naprawdę dostajemy znacznie bogatszą górę pasma. Słuchając zapierających dech w piersiach realizmem nagrań z płyty Salzau… doskonale było tę zmianę słychać – trącane co jakiś czas elementy instalacji artystycznej, w której znajdowali się muzycy (proszę oglądnąć zdjęcia z nagrania), wydawane przez nie wysokie, trochę tępe dźwięki ze wzmacniaczem stojącym na półce były naprawdę jak najbardziej w porządku. Dało się wydedukować, z czego są zrobione, jak mocno zostały uderzone. Z platformą doszło jednak coś znacznie ważniejszego – to nie były już pojedyncze uderzenia, którym się przysłuchiwałem, a cześć przedstawienia, miały łączne tło akustyczne ze śpiewem ptaków (miejsce nagrania – jezioro), z fakturą instrumentów, z „powietrzem” istotnie różniącym się od szumu taśmy czy mikrofonów. To był WYSTĘP, a nie ODSŁUCH.

    Nie trzeba zresztą aż tak wyrafinowanych nagrań, żeby usłyszeć i docenić to, o czym mówię. Świetnie wyprodukowana, ale jednak komercyjna (w sensie – przeznaczona dla bardzo zróżnicowanej publiczności i systemów odsłuchowych) płyta Daft Punk zagrała a bardziej naturalny sposób, dźwięki instrumentów miały ze sobą więcej wspólnego, grały RAZEM. Gdybym tego nie usłyszał byłbym bardzo zadowolony z tego, co mam – wzmacniacz Ayona i przetwornik cyfrowo-analogowy Jeffa Rowlanda, z którymi platforma była testowana, ładnie pokazały pełne pasmo, dynamikę, uderzenie, barwę. Dźwięczny, mocny fortepian otwierający utwór Within miał lekko obniżone brzmienie, ale tę modyfikację wprowadził austriacki wzmacniacz; z „dakiem” tego nie słyszałem. Było natomiast szybkie uderzenie stopy perkusji i nasycony, mocny śpiew zaraz potem. Platforma niczego nie wywróciła, nie zrewolucjonizowała brzmienia. Jak pisałem, Wellfloat nie zmienia w istotny sposób barwy. Wprowadza jednak do przekazu znacznie więcej informacji – mamy więcej dźwięku w dźwięku. Wszystko jest gęstsze i ma więcej sensu. Obrys instrumentów poprawia się, ale najbardziej zyskuje ich trójwymiarowość, różnicowanie. Wydaje się, że bez niej dźwięk jest znacznie bardziej płaski i płytki. Nie do końca tak jest, bo i wzmacniacz i DAC to bardzo dobre urządzenia, jednak tak działa nasz mózg – to, co lepsze przyjmuje jako punkt odniesienia i każe zapomnieć, że jeszcze chwilę wcześniej punktem orientacyjnym było coś innego.

    Z płytą Daft Punka usłyszałem też coś, co wcześniej – wracając pamięcią w tył – słyszałem, z czego jednak nie do końca sobie dawałem sprawy; przyjmowałem to jako „dobrodziejstwo inwentarza”, nie wnikając w szczegóły. Kiedy jednak pierwszy raz w, już przywoływanym, Within, uderza, bardzo nisko, stopa perkusji, różnica między dźwiękiem wzmacniacza na półce i na platformie zaskoczyła mnie. Być może będzie to najlepszy i zarazem najkrótszy opis Wellfloat: dźwięk z platformą pod urządzeniem przypomina to, co dostajemy z wyrafinowanej kolumny z obudową zamkniętą, w kontrze do obudowy typu –bas-refleks. Nawet najlepsze BR mają dłuższy czas narastania impulsu i gorsze jego wygaszanie. Obudowa zamknięta jest pod tym względem znacznie lepsza. Dostajemy w ten sposób czystszy dźwięk, z nie tak głęboko schodzącym basem. Czasem może brakować mocnego tąpnięcia BR, jednak w przypadku testowanej platformy być może nawet tego nie usłyszymy. Niska średnica jest bowiem bardzo nasycona i plastyczna i to ona przyciąga uwagę, nie daje nam wielkiego pola manewru – przyjmujemy najpierw to, co się dzieje na środku pasma, a dopiero potem to, co powyżej i poniżej.

    Podsumowanie

    Platforma oferowana przez CEC-a jest niepozorna. Nie widać, jak fajny jest użyty w niej mechanizm, ponieważ został ukryty w górnej części platformy. Nie rzuca się w oczy, jest niewysoka – 30 mm górny blat, 15 mm dolny i kilka mm prześwitu – przez co wpasuje się w systemy, w których między półkami nie ma za wiele miejsca. Jej jedyną wadą, zresztą pewnie nie dla wszystkich, jest to, że wygląda niezwykle zwyczajnie, normalnie, wręcz nudno. Przede wszystkim jednak świetnie się spisuje, zmieniając dźwięk w kierunku nasycenia, lekkiego ocieplenia i lepszego rysunku.

    Firmy specjalizujące się w kontroli drgań nie zajmują się zwykle niczym innym. Choć znane są wycieczki Finite Elemente w kierunku lajfstajlowej elektroniki (Hohrizontal), nie mówiąc o innych, to jednak firmy starają się trzymać swojej specjalizacji. Producenci elektroniki i kolumn co jakiś czas wkraczają na teren „rezonansów”, myśląc raczej o uzupełnieniu swojej oferty niż o realnym, unikatowym rozwiązaniu. Dlatego nie powinno dziwić, że CEC, będący synonimem odtwarzaczy CD z napędem paskowym, poprosiła innego specjalistę o przygotowanie dla siebie platformy pod źródła. Nie wiem, czy to przypadek, czy zamierzone działanie, ale od strony założenia (sprężyste odprzęgnięcie dwóch powierzchni) Wellfloat przypomina rozwiązania, które znajdziemy w topowym napędzie TL-0X.
    Co ciekawe, testowana platforma powstała pierwotnie z myślą o odprzęgnięciu kolumn głośnikowych i tak brzmi jej oficjalna nazwa, przywołana w instrukcji użytkowania. I dopiero później, w litym tekście znajdziemy informację o tym, że podstawa sprawdzi się najlepiej pod wzmacniaczami, głośnikami i innymi komponentami. Szczególnie polecana jest pod gramofony i odtwarzacze CEC-a z napędem paskowym. Jej podwójna rola daje się zauważyć przez umieszczenie loga firmy na dwóch bokach – krótszym i dłuższym – stosowana pod kolumnami skierowana będzie zapewne do słuchacza krótszym bokiem, a pod elektroniką dłuższym. Półka ma wymiary 350 x 450 x 58(h) mm i waży 5,5 kg. Zalecana waga urządzeń mieści się w bardzo szerokim przedziale między 5 i 90 kg.
    W teście wypróbowana została ze wzmacniaczem Ayon Audio Spirit III, przetwornikiem cyfrowo-analogowym Jeff Rowland Aeris oraz odtwarzaczem Ancient Audio Lector AIR V-edition. Porównanie przeprowadzone zostało w trybie wielokrotnego powtórzenia A/B/A, ze znanymi A i B. Półka stała na górnej platformie Base VI [Custom Version] z blatami ze specjalne przygotowywanej sklejki. Porównanie polegało na przestawianiu wzmacniacza, a potem DAC-a i odtwarzacza z blatu Base na platformę i z powrotem. Próbki utworów miały długość 1 min., czyli były krótsze niż zazwyczaj, pozwalały jednak na większą ilość zamian bez zmęczenia prowadzącego test.

    Dystrybucja w Polsce
    RCM S.C.

    40-077 Katowice | ul. Matejki | Polska
    tel.: 32/206 40 16 | 32/201 40 96 | fax: 32/253 71 88

    e-mail: rcm@rcm.com.pl

    www.rcm.com.pl

    ReklamaAdvertising



    System odniesienia

    Źródła analogowe
    - Gramofon: AVID HIFI Acutus SP [Custom Version]
    - Wkładki: Miyajima Laboratory KANSUI, recenzja TUTAJ | Miyajima Laboratory SHIBATA, recenzja TUTAJ | Miyajima Laboratory ZERO (mono) | Denon DL-103SA, recenzja TUTAJ
    - Przedwzmacniacz gramofonowy: RCM Audio Sensor Prelude IC, recenzja TUTAJ
    Źródła cyfrowe
    - Odtwarzacz Compact Disc: Ancient Audio AIR V-edition, recenzja TUTAJ
    - Odtwarzacz multiformatowy: Cambridge Audio Azur 752BD
    Wzmacniacze
    - Przedwzmacniacz liniowy: Polaris III [Custom Version] + zasilacz AC Regenerator, wersja z klasycznym zasilaczem, recenzja TUTAJ
    - Wzmacniacz mocy: Soulution 710
    - Wzmacniacz zintegrowany: Leben CS300XS Custom Version, recenzja TUTAJ
    Kolumny
    - Kolumny podstawkowe: Harbeth M40.1 Domestic, recenzja TUTAJ
    - Podstawki pod kolumny Harbeth: Acoustic Revive Custom Series Loudspeaker Stands
    - Filtr: SPEC RSP-101/GL
    Słuchawki
    - Wzmacniacz słuchawkowy/zintegrowany: Leben CS300XS Custom Version, recenzja TUTAJ
    - Słuchawki: HIFIMAN HE-6, recenzja TUTAJ | HIFIMAN HE-500, recenzja TUTAJ | HIFIMAN HE-300, recenzja TUTAJ | Sennheiser HD800 | AKG K701, recenzja TUTAJ | Ultrasone PROLine 2500, Beyerdynamic DT-990 Pro, wersja 600 Ohm, recenzje: TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ
    - Standy słuchawkowe: Klutz Design CanCans (x 3), artykuł TUTAJ
    - Kable słuchawkowe: Entreq Konstantin 2010/Sennheiser HD800/HIFIMAN HE-500, recenzja TUTAJ
    Okablowanie
    System I
    - Interkonekty: Siltech ROYAL SIGNATURE SERIES DOUBLE CROWN EMPRESS, czytaj TUTAJ | przedwzmacniacz-końcówka mocy: Acrolink 8N-A2080III Evo, recenzja TUTAJ
    - Kable głośnikowe: Tara Labs Omega Onyx, recenzja TUTAJ
    System II
    - Interkonekty: Acoustic Revive RCA-1.0PA | XLR-1.0PA II
    - Kable głośnikowe: Acoustic Revive SPC-PA
    Sieć
    System I
    - Kabel sieciowy: Acrolink Mexcel 7N-PC9300, wszystkie elementy, recenzja TUTAJ
    - Listwa sieciowa: Acoustic Revive RTP-4eu Ultimate, recenzja TUTAJ
    - System zasilany z osobnej gałęzi: bezpiecznik - kabel sieciowy Oyaide Tunami Nigo (6 m) - gniazdka sieciowe 3 x Furutech FT-SWS (R)
    System II
    - Kable sieciowe: Harmonix X-DC350M2R Improved-Version, recenzja TUTAJ | Oyaide GPX-R (x 4 ), recenzja TUTAJ
    - Listwa sieciowa: Oyaide MTS-4e, recenzja TUTAJ
    Audio komputerowe
    - Przenośny odtwarzacz plików: HIFIMAN HM-801
    - Kable USB: Acoustic Revive USB-1.0SP (1 m) | Acoustic Revive USB-5.0PL (5 m), recenzja TUTAJ
    - Sieć LAN: Acoustic Revive LAN-1.0 PA (kable ) | RLI-1 (filtry), recenzja TUTAJ
    - Router: Liksys WAG320N
    - Serwer sieciowy: Synology DS410j/8 TB
    Akcesoria antywibracyjne
    - Stolik: SolidBase IV Custom, opis TUTAJ/wszystkie elementy
    - Platformy antywibracyjne: Acoustic Revive RAF-48H, artykuł TUTAJ/odtwarzacze cyfrowe | Pro Audio Bono [Custom Version]/wzmacniacz słuchawkowy/zintegrowany, recenzja TUTAJ | Acoustic Revive RST-38H/testowane kolumny/podstawki pod testowane kolumny
    - Nóżki antywibracyjne: Franc Audio Accessories Ceramic Disc/odtwarzacz CD /zasilacz przedwzmacniacza /testowane produkty, artykuł TUTAJ | Finite Elemente CeraPuc/testowane produkty, artykuł TUTAJ | Audio Replas OPT-30HG-SC/PL HR Quartz, recenzja TUTAJ
    - Element antywibracyjny: Audio Replas CNS-7000SZ/kabel sieciowy, recenzja TUTAJ
    - Izolatory kwarcowe: Acoustic Revive RIQ-5010/CP-4
    Czysta przyjemność
    - Radio: Tivoli Audio Model One