pl | en
Test
Wzmacniacz słuchawkowy
Bakoon Products HPA-21

Cena (w Polsce): 13490 zł

Producent: Bacoon Products International

Kontakt:
B1 1022-4 Unjung-dong | Bundang-gu, Seongnam-si
Gyeonggi-do | 463-440 | Korea
tel.: +82-70-8677-5513 | fax: +82-31-706-5513

e-mail: info@bakoonproducts.com

Strona internetowa producenta: www.bakoonproducts.com

Kraj pochodzenia: Korea

Tekst: Wojciech Pacuła
Zdjęcia: Wojciech Pacuła

ReklamaAdvertising

Data publikacji: 16. czerwca 2013, No. 110




W kwietniu 2013 roku Srajan Ebaen opublikował długi test wzmacniacza słuchawkowego HPA-21 koreańskiej firmy Bakoon Products International (czytaj TUTAJ). O tym, że szefujący jej Soo In Chae, nasz koreański przyjaciel, przygotowuje tego typu produkt dowiedziałem się w tym samym czasie, co Srajan, pod koniec 2012 roku. Umówiliśmy się wówczas z Soo In, że jako pierwszy swój test opublikuje naczelny magazynu „6moons.com”, ponieważ to on odkrył dla zachodniej Europy tę firmę i pierwszeństwo należy się właśnie jemu. Dzięki dostępowi do materiałów na temat konstrukcji na bardzo wczesnym etapie, jeszcze prototypu, świetnie pokazał to, jak urządzenie powstawało. Nie będę więc tego powtarzał, odsyłam do przywołanego już testu.

Dla tych, którym się nie chce, nie mają czasu lub nie dbają o inne testy – parę słów wprowadzenia. Pierwszym znanym na Zachodzie produktem Bakoon Products International był wzmacniacz zintegrowany AMP-11R. To niewielkie, cudownie wykonane urządzenie o niewysokiej mocy, z osobnym zasilaczem i opcjonalną, fantastyczną platformą antywibracyjną RCK-11. W jego wnętrzu biło serce o nazwie SATRI Circuit (SATRI-IC), w wersji SATRI-IC-EX. To układ wzmacniacza, w którym sygnał wzmacniany jest w postaci prądowej, nie napięciowej. Najlepiej jest więc przesłać do niego sygnał prądowy – wzmacniacz dysponował specjalnymi wejściami BNC SATRI-Link. Do tej pory jedynym źródłem sygnału z takimi wyjściami był przedwzmacniacz gramofonowy EQA-11R, jednak już niedługo ma się pojawić przetwornik cyfrowo-analogowy.
SATRI to owoc badań i dzieło życia japońskiego inżyniera, pana Akira Nagai (na pierwszym zdjęciu, podczas wystawy High End 2013 w Monachium, czytaj TUTAJ), właściciela firmy Bakoon Products Co. Ltd. Firma proponowała wzmacniacze SATRI oraz unikalne przetworniki cyfrowo-analogowe, które można zobaczyć na ostatnim zdjęciu (także z wystawy w Monachium). Koreański Bakoon powstał dzięki determinacji i uporowi pana Soo In Chae, którego poznałem w Monachium i który okazał się fantastycznym człowiekiem. To on projektuje obudowy, dokonuje dodatkowych obliczeń, gdzie to konieczne, adaptując pomysły pana Nagai-San. Jaki jest dokładny podział obowiązków – nie wiem. Tropem może być napis na tylnej ściance, akcentujący to, że układ został zaprojektowany w Japonii, a wykonany w Korei. Nie jestem do końca przekonany o tym, że Soo In Chae jedynie „przepakowuje” japońskie urządzenia, bo i ich budowa mechaniczna jest stokroć lepsza od protoplastów z Japonii, i skądinąd wiem, że Soo In wykonał dla HPA-21 sporo obliczeń. Jedno jest natomiast pewne – zmontowany powierzchniowo na małych płyteczkach drukowanych, wpinanych do głównej za pomocą pinów, układ SATRI, został wykonany w Japonii, o czym świadczą odpowiednie napisy na płytkach. Reszta powstała w Korei.

HPA-21 to wynik namysłu nad niesamowitą popularnością poprzedniego wzmacniacza, modelu AMP-11R w roli wzmacniacza słuchawkowego. Choć to wyjście zostało dołożone dla wygody użytkownika, a chodziło przede wszystkim o napędzenie kolumn, to użytkownicy, w tym ja, zaczęli traktować go jak wzmacniacz słuchawkowy z możliwością podłączenia kolumn. Nie był to pierwszy taki przypadek, bo wystarczy wspomnieć o innym wzmacniaczu zintegrowanym, Lebenie CS-300 (i następnych wersjach), którego spotkał ten sam los. Urządzenie to, w przygotowanej dla mnie wersji Custom, od długiego czasu jest wzmacniaczem referencyjnym w moim systemie odsłuchowym.

Dzięki znacznie mniejszej mocy wyjściowej HPA-21 pan Soo In mógł przygotować urządzenie tańsze, a oferujące jeszcze lepszy dźwięk niż z integry. Można też było nowe urządzenie wyposażyć w kolejny znak rozpoznawszy firmy, zasilacz akumulatorowy. Bazujący na układzie zasilacza BPS-02 (czytaj TUTAJ), ma znacznie wyższe napięcie wyjściowe. Jak pisze pan Soo In, zasilacz jest podwójny i zastosowano w nich cztery akumulatorki Samsunga, pracujące z maksymalnym dopuszczalnym przez firmę napięciem 16,8 V. Do urządzenia wpina się niewielki kabelek z impulsowym zasilaczem. Kiedy włączamy w HPA-21 zasilanie, sekcja ładująca akumulatory jest odłączana, a wzmacniacz zasilany jest tylko przez akumulatory. Ich pojemność starcza na 6,5 godziny grania, pomimo że tranzystory wyjściowe pracują w klasie A. Ich pełne naładowanie zajmuje niemal tyle samo czasu. Opracowany przez Bakoon układ biasu pozwala na bardzo szybką stabilizacje termiczną tranzystorów – korzystanie z urządzenia i osiągnięcie optymalnego dźwięku możliwe jest już po 10 minutach.

O Bacoon Products International pisaliśmy
  • TEST: Bakoon Products International AMP-11R + RCK-11 – wzmacniacz zintegrowany + podstawa antywibracyjna, czytaj TUTAJ (wyróżnienie RED FINGERPRINT)
  • NAGRODA ROKU 2012: Bakoon Products International AMP-11R + RCK-11 – wzmacniacz zintegrowany + podstawa antywibracyjna, czytaj TUTAJ
  • TEST: Bakoon Products International BPS-02 – zasilacz akumulatorowy, czytaj TUTAJ (w systemie)
  • ODSŁUCH

    Płyty użyte do odsłuchu (wybór)

    • Estampies & Danses Royales, Hesperion XXI, Jordi Savall, Alia Vox AV 9857, CD (2007).
    • Filia Praeclara, Ensemble Peregrina, Divox CDX-70603, CD (2008).
    • L’Amor de Lonh, Ensemble Gilles Binchois, Glossa GCP P32304, CD (2010).
    • Ludi Musici, Hesperion XXI, Jordi Savall, Alia Vox AV 9853, CD (2007).
    • Audiofeels, Uncovered, Penguin Records 5865033, CD (2009).
    • Bach, Violin Concertos, Yehudi Menuhin, EMI/Hi-Q Records HIQXRCD9, XRCD24, CD (1960/2013).
    • Bogdan Hołownia, Chwile, Sony Music Polska 5052882, kopia z taśmy master, CD-R (2001).
    • Frank Sinatra, Where Are You?, Capitol Records/Mobile Fidelity UDSACD 2109, “Special Limited Edition No. 261”, SACD/CD (1957/2013).
    • Guillaume Du Fay, Diabolus In Musica, Antoine Guerber, Alpha 908, CD (2007).
    • Hildegarda von Bingen, Canticles of Extasy, Deutsche Harmonia Mundi 77320 2, CD (1994).
    • Jean Michel Jarre, Essentials & Rarities, Disques Dreyfus/Sony Music 62872, 2 x CD (2011).
    • John Coltrane, A Love Supreme, Impulse! 589 945-2, “Deluxe Edition”, 2 x CD (1965/2002).
    • Michael Jackson, Thriller. 25th Anniversary Edition, Epic/Sony Music Japan EICP-963-4, CD+DVD (1982/2008).
    • Miles Davis, In A Silent Way, Columbia/Mobile Fidelity UDSACD 2088, "Special Limited Edition No. 1311", SACD/CD (1969/2012).
    • OMD, English Electric, 100%/Sony Music Japan SICP-3810, CD (2013).
    • Perfect, Perfect, Polskie Nagrania Muza/Polskie Radio PRCD 1596, CD (1981/2013).
    • Xymox, Metamorphosis, X-ULT Records/Alfa Records (Japan) ALCB-653, CD (1992).
    Japońskie wersje płyt dostępne na

    Słucham tego wzmacniacza od czterech tygodni, niemal non stop. Z przerwami na sen, odsłuchy i życie rodzinne, jednak wszystkie pozostałe chwile, także wtedy, kiedy piszę (w tym momencie również), przesiedziałem i przeleżałem z słuchawkami na uszach. W tym czasie w moim systemie zmieniło się kilka rzeczy i każda z tych zmian jeszcze bardziej utwierdzała mnie w przekonaniu, że HPA-21 to jeden z najlepszych, a być może najlepszy, wzmacniacz słuchawkowy jaki znam, bez względu na cenę, technologię, kraj pochodzenia moje preferencje. Koreański wzmacniacz pokazuje bowiem zmiany jak na dłoni, klarownie, wyraźnie wypunktowując, co się zmieniło. Zarówno jeśli chodzi o dźwięk, jak i design.

    Klutz Design                          
    CanCans Leather Ed Black


    Oprócz nowego interkonektu RCA-RCA pomiędzy odtwarzaczem i przedwzmacniaczem (lub wzmacniaczem słuchawkowym) – teraz to Siltech Royal Signature Series Double Crown Empress (czytaj TUTAJ) – nowymi kablami do słuchawek – wcześniej Entreq Konstantin 2010 (czytaj TUTAJ), teraz nowa wersja, Challenger 2010, dotarł do mnie wreszcie najnowszy stand Klutz Design CanCans (czytaj TUTAJ), wykończony czarną skórą z białym przeszyciem. O kablu napiszę innym razem, teraz o podstawkach.
    Michael Hollesen, właściciel Klutz Design (na zdjęciu poniżej), pokazywał mi w Monachium jego wersję z pomarańczowym przeszyciem, powstałą specjalnie pod kątem produktów Bakoon Products, których jest gorącym zwolennikiem. Zdecydowałem się na białą nitkę, głównie ze względu na większą uniwersalność. To już czwarta podstawa tej firmy w moim domu.
    Kiedy zobaczymy CanCans po raz pierwszy, będziemy zaskoczeni tym, jak są duże – ich wysokość to 310 mm, średnica podstawy 140 mm, ważą 2,1 kg. Będą widoczne w każdym systemie i pomieszczeniu. Precyzja ich wykonania jest perfekcyjna. Ponieważ zaś można je zamawiać w różnych kolorach, różnym wykończeniu i z różnymi „pinami” wokół których owija się kable, kiedy nie korzystamy z słuchawek, można jest idealnie dopasować do swoich oczekiwań.
    Klasa projektu i wykonania firm Bakoon i Klutz są z dokładnie tej samej półki – topowej. Nic więc dziwnego, że firmy z sobą ściśle współpracują – podobnie myślący ludzie szybko znajdują wspólny język. Najnowsza wersja podstaw wykończona jest czarną skórą. Zaczęło się chyba od wersji w czarnym macie, z czarnymi pinami o nieoficjalnej nazwie Black Knight, przygotowanej jako trybut dla filmu z Batmanem. Skóra jest naturalnym przedłużeniem tamtego projektu.

    www.klutzdesign.com

    Jeśli pamiętają państwo mój test, mogącego pracować także jako wzmacniacz słuchawkowy, wzmacniacza zintegrowanego AMP-11R, to wiecie, że jego niebywała czystość połączona z wybitną rozdzielczością otwierały przed słuchaczem okno na to, co było przed urządzeniem szeroko, na oścież. To wybitne urządzenie. Bardzo zbliżony efekt usłyszałem podłączając słuchawki do wyjścia w HPA-21 oznaczonego „Voltage”. Myślę, że złagodzenie wymagań stawianych sekcji wyjściowej oraz zasilenie całości ultra-stabilnym napięciem z akumulatorów pchnęło sprawę jeszcze dalej. Choć poprawa nie jest bardzo duża, to słychać jeszcze więcej tego, co jest w sygnale, góra jest jeszcze bardziej otwarta i precyzyjna. Tak użyty wzmacniacz byłby chyba najczyściej brzmiącym, najmniej od siebie dodającym urządzeniem do napędzenia słuchawek, z jakim się kiedykolwiek zetknąłem.

    Wszystkie inne, w tym mój ukochany Leben, wydają się podbarwione, jakby ich dźwięk był trochę „ustawiony”, a często nawet zmanipulowany. I nie mówię o nieudanych produktach, a o najlepszych rozwiązaniach, w rodzaju Lebena CS300 XS [Custom Version], SPL Phonitor 2730 (czytaj TUTAJ) Funk Tonstudiotechnik LAP-2.V3 (czytaj TUTAJ), Ear Stream Sonic Pearl (czytaj TUTAJ), a nawet Phasemation EPA-007 (czytaj TUTAJ). I tylko ten ostatni byłby równie rozdzielczy i selektywny. Z kolei Leben miał lepiej nasycony przekaz, całe pasmo i był ładniej wypełniony. Poza tym znacznie naturalniej pokazywał niskie tony. Żaden z nich, powtarzam: żaden, z nich nie gra jednak tak, jak Bakoon przez wyjście oznaczone jako „Current”.

    Ze wszystkimi wymienionymi wzmacniaczami spędziłem czas znakomicie – słuchając kolejnych płyt, zmieniając słuchawki, źródła, kable. Pod koniec, kiedy musiałem wreszcie opisać to, co słyszę, wracałem do Lebena i okazywało się, że odkrywałem w jego dźwięku coś nowego, coś jeszcze bardziej wciągającego. Po kilku dniach znowu byłem w jego władzy i było mi wstyd, że choć przez chwilę w niego zwątpiłem.
    Bakoon Products International, model HPA-21, pochodzący z Korei, mający swoje korzenie w Japonii wzmacniacz słuchawkowy to pierwsze urządzenie, po odsłuchu którego nie mam potrzeby powrotu do Lebena. Moja wersja CS-300 XS to wciąż cudowne dzieło inżynierii audio, moje ukochane „cacko z dziurką”, że tak powiem, nikomu go nie oddam. Tyle że z Bakoonem nie mam żadnej potrzeby analizować tego, co słyszę. To zapewne stan przejściowy, pewnie kiedyś, kiedy usłyszę coś jeszcze lepszego, zmienię zdanie (na tym właśnie polega progres i „uczenie się” dźwięku) i znajdę słabe strony testowanego wzmacniacza. W tej chwili ich jednak nie dostrzegam. Są, na pewno są, nie ma czegoś takiego, jak „idealny dźwięk”. Pamiętając, jakim zaskoczeniem były interkonekty Siltecha po Acrolinkach – kablach, które kiedyś wydawały się doskonałe – jestem absolutnie i boleśnie świadomy tego, że kiedyś to samo spotka mnie z HPA-21 i stanę zdumiony tym, że nie słyszałem tak oczywistych rzeczy.

    Ale jeszcze nie teraz. W tym momencie nie czuję potrzeby analizowania czegokolwiek. Dźwięk wzmacniacza, w połączeniu z HD800 Sennheisera, jest niebywale wręcz naturalny. Jest oczywiście rozdzielczy i selektywny; różnicujący i detaliczny, tyle tylko, że żadna z tych cech nie „wyskakuje”, nie domaga się uwagi. Najważniejsze dla mnie jest to, w jak doskonałej równowadze między sobą znajdują się rozdzielczość i selektywność. Ta pierwsza cecha jest czymś nieskończonym – im więcej, tym lepiej; nie ma czegoś takiego, jak zbyt duża rozdzielczość (a co za tym idzie – różnicowanie). Sama w sobie, bez wsparcia tonalnego nie ma znaczenia, jednak to ona jest motorem, siłą sprawczą stojącą za naturalnym, normalnym przekazem, który zbliża się do tego, co słyszymy na żywo. Rozdzielczość pokazuje JAK się od siebie poszczególne dźwięki różnią. Z kolei selektywność, czyli umiejętność oddzielania od siebie blisko położonych, niewiele się różniących dźwięków, instrumentów, wydarzeń, mylona często z detalicznością, jest wielkością, która powinna mieć utrzymany balans. Można z nią przesadzić i jeśli selektywność będzie zbyt duża, zniszczy iluzję grania na żywo, pozostawiając w jej miejsce smętne hi-fi. Wzmacniacz o którym mowa doskonale ją ustawia, jest bardzo dobra, ale bez przesady, dźwięki nie są na siłę oddzielane, separowane. Rozdzielczość z kolei jest tak wyjątkowa, że ma się wrażenie gładkiego, jedwabistego dźwięku, pomimo mnóstwa informacji i detali. Razem dają coś więcej niż inne urządzenia, pozwalają przebić się przez warstwę analityczną.

    Pomimo wysokiej selektywności, zapewne dzięki temu, co napisałem powyżej, urządzenie daje radość z słuchania dowolnej płyty, bez względu na to, jak została zrealizowana i wydana, pod warunkiem, że jest strawna muzycznie. Dostrzegamy wiele elementów wcześniej przez nas niesłyszanych, to normalne. Jednak kluczem do sukcesu jest coś innego – perfekcyjna harmonia barwy, przestrzeni, obrazowania, bryły, namacalności. Początkowo, przez długi czas, słuchałem nagrań sprzed 1600 roku, przede wszystkim z głosami zarejestrowanymi w dużych kościołach. Łatwo coś z nimi przegapić i wydobyć na wierzch a to wokalistów, a to pogłos. I choć wzmacniacz wskazywał na gorsze i lepsze nagrania, to nie miałem problemu z wysłuchaniem żadnego z nich, nic mnie nie odrzucało. Dopiero po odsłuchu, po zastanowieniu, decydowałem, których płyt już raczej nie przesłucham i mogą iść do pudła. Były to jednak decyzje oparte na przesłankach muzycznych, a nie dźwiękowych.
    Podobnie było z elektroniką i rockiem, chociażby z nowymi płytami Daft Punk i OMD. Porównałem japońską wersję Random Access Memories na płycie CD i wersję hi-res FLAC 24/96, graną z Naima NDS, i jednoznacznie wybierałem płytę CD. Chociaż wcześniej Naim niemal mnie zabił jakością nagrań 24/192 i 24/96 z klasyką. Wersja „pudełkowa” ma głębszą barwę, jest lepiej nasycona i namacalna. Hi-res pokazuje więcej detali, smaczków. Ale i tak wolałem słuchać CD. Bakoon ukazuje takie różnice mimochodem, bez żyłowania się. Jakby mówił „ jest tak i tak” i szedł dalej. To nowa jakość, ponieważ w audio jesteśmy przyzwyczajeni do podkreślania różnic i zatrzymywania się na nich.

    Podsumowanie

    W czasie testu skupiłem się przede wszystkim na słuchawkach HD800 Sennheiser. I miałem ku temu ważny powód – to jest wybitne połączenie. Zdaję sobie sprawę ze słabości topowych konstrukcji tego niemieckiego producenta, jednak ich zalety są dla mnie znacznie ważniejsze. HPA-21 pozwolił mi je wszystkie na nowo odkryć, a niektóre pokazał po raz pierwszy. Z innymi słuchawkami z moich zbiorów koreański wzmacniacz zagrał świetnie, choć im wyższa impedancja, tym było lepiej. Najmniej podobało mi się połączenie z Beyerdynamikami DT-770 Pro {Limited Edition} o 32-omowej impedancji.
    Zupełnie osobnym rozdziałem są planarne słuchawki HE-6 HiFiMAN-a. Wiem, że duża część melomanów używa Bakoona z innymi słuchawkami tego typu, firmy Audeze i jest w siódmym niebie. Muszę powiedzieć, że HPA-21 był drugim, po Phasemation EPA-007 (w trybie zbalansowanym), wzmacniaczem z którym słuchawki pana Chang wreszcie zagrały jak trzeba. Wrócę jeszcze kiedyś do Bakoona i HE-6, teraz jednak powiem, że dźwięk był jeszcze dokładniejszy i lepiej definiowany niż z Sennheiserami. Inna była natomiast perspektywa – głosy i instrumenty były bliżej, mniej znaczyło otoczenie akustyczne. Bas nie schodził aż tak nisko jak by mógł, ale za to miał doskonałą definicję, wręcz wzorcową.
    To, co mnie jednak we wzmacniaczu z Korei porwało, to jego współpraca z HD800. Nie znam drugiego, równie udanego połączenia, może poza HD800 i Lebenem CS-300 XS. Japoński wzmacniacz ma jednak wyraźnie – w takim porównaniu – podbarwiony dźwięki czasem trzeba się wspomagać przełącznikiem „Bass Boost”, żeby skompensować braki nagrania. Bakoon tego nie wymaga, nigdy nie czułem braku czegokolwiek. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo to system słuchawkowy, jakiego nigdy wcześniej jeszcze nie słyszałem.

    Wzmacniacz otrzymuje wyróżnienie RED FINGERPRINT

    BUDOWA

    Pan Soo In Chae, bo to on, jak sądzę, odpowiedzialny jest za mechaniczną część tego projektu, ma dar w rękach. Jego produkty są niewielkie, niezwykle solidnie i precyzyjne wykonane. HPA podobnie. Obudowę wykonano z aluminiowych, grubych płyt. Nie widać elementów spajających całość, a to dlatego, że górna ścianka mocowana jest za pomocą długich śrub od spodu. Na przedniej ściance mamy dużą, płaską gałkę siły głosu, trzy małe przełączniki hebelkowe oraz dwa gniazda słuchawkowe. Są dwa, ale nie z takim samym sygnałem, jak w Phasemation EPA-007, ani tym bardziej sygnałem zbalansowanym – to urządzenie niesymetryczne. Tutaj mamy zupełnie inne rozwiązanie. Jedno z gniazd oferuje klasyczny sygnał napięciowy, jak we wszystkich innych wzmacniaczach słuchawkowych. Drugie z kolei daje sygnał prądowy – jego impedancja wyjściowa wynosi 2,5 MΩ. Przełącznikami wybieramy wzmocnienie układu, aktywne wejście oraz włączamy urządzenie. Jego praca sygnalizowana jest pomarańczową diodą LED świecącą przez małą szczelinę w dół, pod urządzenie. Obok jest jeszcze jedna dioda, czerwona, sygnalizująca wyczerpanie baterii.
    Z tyłu mamy dwie pary wejść – klasyczne, napięciowe, na gniazdach RCA Cardasa oraz prądowe, działające w systemie SATRI-Link z źródłami tej firmy, na 75 Ω gniazdach BNC firmy Amphenol. Obok jest małe gniazdo dla zewnętrznego zasilacza. Urządzenie stoi na maleńkich podkładkach z filcu. Jest jednak jeszcze inna możliwość jego postawienia, pozostając przy firmowym „kodzie”: na dolnej ściance zauważyłem charakterystyczne, symetrycznie rozmieszczone wgłębienia oraz nagwintowane otwory. Najwyraźniej więc można HPA zintegrować z platformą antywibracyjną RCK-11, z której wcześniej odkręcamy górną płytę. Powstaje w ten sposób wzmacniacz z zintegrowanym układem mechanicznej kontroli wibracji. Ponieważ jej nie miałem, zastosowałem w czasie testu nóżki Finite Elemente Ceraball, bazujące na dokładnie tym samym pomyśle – odsprzęgnięcia dwóch metalowych powierzchni kulką ze spieku ceramicznego.

    Układy elektroniczne podzielono między dwie, przykręcone jedna nad drugą, płytki drukowane. Same płytki, montaż, jak i zastosowane elementy są z najwyższej półki. Po odkręceniu górnej ścianki bliżej nas znajduje się płytka z akumulatorami i układem przeznaczonym do ich ładowania. Obok widać przekaźniki Omrona, odcinające napięcie z zewnętrznego ich zasilania, po aktywowaniu wzmacniacza.
    Układ wzmacniający umieszczono na płytce poniżej. Na wejściu widać płytki z montażem SMD, na których jest układ SATRI. Płytki są wpięte do głównej płytki za pośrednictwem pinów. Sygnał jest następnie tłumiony, w potencjometrze Tokyo Ko-On Denpa 2CP Series, umieszczonym przy przedniej ściance. Sygnał biegnie do niego i z powrotem niedługimi, ekranowanymi kabelkami. Także kolejne stopnie zbudowane są na tranzystorach, z dwoma parami tranzystorów mocy na kanał, pracującymi w klasie A, na wyjściu. Te ostatnie zostały przykręcone do dolnej ścianki, pełniącej w ten sposób rolę radiatora. Powtórzę: piękny, czysty montaż, świetne elementy bierne (oporniki dale, kondensatory Wima i inne, tantalowe). Gratulacje!

    Dane techniczne (wg producenta)

    Impedancja wejściowa: 3,68 Ω (SATRI-LINK), 100 kΩ (RCA)
    Gain: High/Low – przełączany (tylko wyjście prądowe)
    Maksymalna moc wyjściowa: 1 W (32 Ω, 1 kHz)
    Pasmo przenoszenia: 10 Hz ~ 1 MHz
    Akumulatory: Li-ion, Samsung
    Czas pracy: do 6,5 h
    Czas ładowania baterii: 4 h (80% pojemnosci) | 6 h (pełna pojemność)
    Wymiary: 195 mm (W) x 237,5 mm (D) x 55 mm (H)
    Waga: 4,5 kg

    Dystrybucja w Polsce
    Moje Audio

    ul. Sudecka 152 | 53-129 Wrocław | Polska
    e-mail: biuro@mojeaudio.pl

    www.mojeaudio.pl

    ReklamaAdvertising



    System odniesienia

    Źródła analogowe
    - Gramofon: AVID HIFI Acutus SP [Custom Version]
    - Wkładki: Miyajima Laboratory KANSUI, recenzja TUTAJ | Miyajima Laboratory SHIBATA, recenzja TUTAJ | Miyajima Laboratory ZERO (mono) | Denon DL-103SA, recenzja TUTAJ
    - Przedwzmacniacz gramofonowy: RCM Audio Sensor Prelude IC, recenzja TUTAJ
    Źródła cyfrowe
    - Odtwarzacz Compact Disc: Ancient Audio AIR V-edition, recenzja TUTAJ
    - Odtwarzacz multiformatowy: Cambridge Audio Azur 752BD
    Wzmacniacze
    - Przedwzmacniacz liniowy: Polaris III [Custom Version] + zasilacz AC Regenerator, wersja z klasycznym zasilaczem, recenzja TUTAJ
    - Wzmacniacz mocy: Soulution 710
    - Wzmacniacz zintegrowany: Leben CS300XS Custom Version, recenzja TUTAJ
    Kolumny
    - Kolumny podstawkowe: Harbeth M40.1 Domestic, recenzja TUTAJ
    - Podstawki pod kolumny Harbeth: Acoustic Revive Custom Series Loudspeaker Stands
    - Filtr: SPEC RSP-101/GL
    Słuchawki
    - Wzmacniacz słuchawkowy/zintegrowany: Leben CS300XS Custom Version, recenzja TUTAJ
    - Słuchawki: HIFIMAN HE-6, recenzja TUTAJ | HIFIMAN HE-500, recenzja TUTAJ | HIFIMAN HE-300, recenzja TUTAJ | Sennheiser HD800 | AKG K701, recenzja TUTAJ | Ultrasone PROLine 2500, Beyerdynamic DT-990 Pro, wersja 600 Ohm, recenzje: TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ
    - Standy słuchawkowe: Klutz Design CanCans (x 3), artykuł TUTAJ
    - Kable słuchawkowe: Entreq Konstantin 2010/Sennheiser HD800/HIFIMAN HE-500, recenzja TUTAJ
    Okablowanie
    System I
    - Interkonekty: Siltech ROYAL SIGNATURE SERIES DOUBLE CROWN EMPRESS, czytaj TUTAJ | przedwzmacniacz-końcówka mocy: Acrolink 8N-A2080III Evo, recenzja TUTAJ
    - Kable głośnikowe: Tara Labs Omega Onyx, recenzja TUTAJ
    System II
    - Interkonekty: Acoustic Revive RCA-1.0PA | XLR-1.0PA II
    - Kable głośnikowe: Acoustic Revive SPC-PA
    Sieć
    System I
    - Kabel sieciowy: Acrolink Mexcel 7N-PC9300, wszystkie elementy, recenzja TUTAJ
    - Listwa sieciowa: Acoustic Revive RTP-4eu Ultimate, recenzja TUTAJ
    - System zasilany z osobnej gałęzi: bezpiecznik - kabel sieciowy Oyaide Tunami Nigo (6 m) - gniazdka sieciowe 3 x Furutech FT-SWS (R)
    System II
    - Kable sieciowe: Harmonix X-DC350M2R Improved-Version, recenzja TUTAJ | Oyaide GPX-R (x 4 ), recenzja TUTAJ
    - Listwa sieciowa: Oyaide MTS-4e, recenzja TUTAJ
    Audio komputerowe
    - Przenośny odtwarzacz plików: HIFIMAN HM-801
    - Kable USB: Acoustic Revive USB-1.0SP (1 m) | Acoustic Revive USB-5.0PL (5 m), recenzja TUTAJ
    - Sieć LAN: Acoustic Revive LAN-1.0 PA (kable ) | RLI-1 (filtry), recenzja TUTAJ
    - Router: Liksys WAG320N
    - Serwer sieciowy: Synology DS410j/8 TB
    Akcesoria antywibracyjne
    - Stolik: SolidBase IV Custom, opis TUTAJ/wszystkie elementy
    - Platformy antywibracyjne: Acoustic Revive RAF-48H, artykuł TUTAJ/odtwarzacze cyfrowe | Pro Audio Bono [Custom Version]/wzmacniacz słuchawkowy/zintegrowany, recenzja TUTAJ | Acoustic Revive RST-38H/testowane kolumny/podstawki pod testowane kolumny
    - Nóżki antywibracyjne: Franc Audio Accessories Ceramic Disc/odtwarzacz CD /zasilacz przedwzmacniacza /testowane produkty, artykuł TUTAJ | Finite Elemente CeraPuc/testowane produkty, artykuł TUTAJ | Audio Replas OPT-30HG-SC/PL HR Quartz, recenzja TUTAJ
    - Element antywibracyjny: Audio Replas CNS-7000SZ/kabel sieciowy, recenzja TUTAJ
    - Izolatory kwarcowe: Acoustic Revive RIQ-5010/CP-4
    Czysta przyjemność
    - Radio: Tivoli Audio Model One