pl | en

No. 91 listopad 2011
FIRST IMPRESSION MUSIC: REAKTYWACJA

Prowadzona przez pana Winstona Ma, pochodzącego z Chin Amerykanina, firma wydawnicza First Impression Music powinna być czytelnikom „High Fidelity”, i nie tylko, doskonale znana. Początkowo specjalizowała się remasterach, a także własnych nagraniach, wydawanych na płytach HDCD, także na złotym podkładzie, a potem XRCD we wszystkich wydaniach. Pięknie wydawane płyty były wynikiem miłosnej wręcz pasji pana Ma do materii muzycznej i dźwiękowej. Ponieważ jest właścicielem sporej kolekcji płyt LP direct-to-disc, a także nowych nagrań, cyfrowych i analogowych, dokonanych specjalnie na potrzeby jego wytwórni, naturalne było dla niego porównywanie efektów jego zabiegów bezpośrednio do taśmy-matki. A ponieważ jest też właścicielem wysokiej klasy systemu audio, ma na czym swoje płyty odsłuchiwać (opis jego pokoju odsłuchowego znajdą państwo: TUTAJ).
Jak mówiłem, dużą część katalogu tej firmy stanowiły płyty XRCD. Pan Ma osobiście jeździł do studiów JVC (Victor Company), w których przeprowadzane jest zgranie i cyfryzacja taśm-matek i w której tłoczniach, w rygorystycznym procesie tłoczone są limitowane nakłady każdej z płyt (dlatego są tak drogie – zwykle ze szklanej matrycy tłoczy się nieprzytomną ilość egzemplarzy, która tutaj jest drastycznie ograniczona). Jego życie polegało więc na ciągłej podróży między domem, Japonią i studiami nagraniowymi. No i siedzibami firm płytowych, z którymi negocjował wypożyczanie taśm-matek do kolejnych reedycji. Jak się okazało, to była zawsze najtrudniejsza część procesu.

Firma radziła sobie świetnie, wydając z jednej strony jazz, tradycyjną muzykę chińską itp., a z drugiej zachwycając reedycjami klasycznych nagrań muzyki poważnej z archiwów firm Decca i Philips. Logicznym krokiem było więc wkroczenie na nowe terytoria i pojawienie się tytułów z archiwum firmy Verve – jak The Oscar Peterson Trio We Get Request, czy Stan Getz & Joao Gilberto Getz/Gilbert. Świat może oddechu nie wstrzymał, ale ja – tak. Obydwie płyty pokazywały znany przecież na wylot materiał w zupełnie nowy sposób – jak na wydania cyfrowe najlepszy. Zostały wydane w nowej formule, opracowanym przy pomocy pana Ma procesie K2HD, którego pełna nazwa brzmi: „K2HD Mastering; 24-bit 100 KHz Mastering”. Podkładem było bardzo czyste srebro. O szczegółach technicznych wspominam nieprzypadkowo, ponieważ stanowią część zjawiska, jakim jest FIM. Winston Ma należy bowiem do grupy najgorętszych orędowników systemów XRCD, K2HD itp. Wystarczy powiedzieć, że to właśnie w wydawnictwie First Impression Music została w 2002 roku wydana pierwsza na świecie płyta XRCD24, a na przełomie 2007 i 2008 roku płyta K2HD, a właściwie od razu kilka na raz. Tak, pan Ma pozostawił swój ślad w świecie audio!

Na fali powodzenia FIM rok później zapowiedział kolejne tytuły, które sugerowały rozwinięcie współpracy z Verve – wśród zapowiedzianych tytułów znalazła się bowiem płyta Ella&Louis duetu Ella Fitzgerald i Louis Armstrong, jedna z perełek tej wytwórni. Nic takiego się jednak nie stało – płyty były zapowiadane, przesuwane w czasie, odraczane.
Na początku 2010 roku, po kilku moich mailach, wyrażających zaniepokojenie sytuacją, pan Ma odpisał:
„Wojtku – FIM wciąż ma wielki problem z produkcją płyt. Dotychczasowa tłocznia nie była w stanie utrzymać jakości, jakiej wymagaliśmy. Staraliśmy się skontaktować z Sony DADC, aż do poziomu dyrektora generalnego, ale nie udało nam się dojść do porozumienia, ponieważ to zbyt duża firma i minimalne zamówienie musi wynosić pół miliona dysków. […] Dlatego będziemy się starali zrobić coś w swoim zakresie, może uda nam się kupić maszyny. Jedno wiem na pewno – nie możemy obniżyć standardów, w jakich są produkowane nasze płyty.” Okazało się, że podczas jego nieobecności inżynierowie z tłoczni zrujnowali dźwięk siedmiu tytułów, które były gotowe do wydania. Cały nakład nadawał się do kosza.
Widać więc, że firma stanęła przed dużym problemem. Dopóki chodziło o płyty XRCD sprawa była prosta (i kosztowna) – wszystkie są tłoczone w fabryce JVC pod Jokohamą. Już jednak płyty K2HD, a także kolejny „patent” FIM-u, płyty DXD (chodziło o pyty CD, do których materiał przygotowywany był z nagrań DXD, czyli 24-bity/384 kHz) mogły być toczone gdzie indziej. Czekałem więc cierpliwie rok, w czasie którego zostałem zaskoczony, pewnie nie tylko ja, wiadomością od pana Ma, że FIM zamierza wydawać nagrania ze swojego katalogu na kartach Flash, z materiałem w wysokiej rozdzielczości – pomysł zrealizowany jakiś czas temu przez kanadyjską firmę Fidelio Musique Inc.. Jak dla mnie był to strzał w dziesiątkę – przecież wszystkie zabiegi FIM-u, polegające na przemycaniu 20-bitów przez 16-bitowe „gardło” standardu Compact Disc brały się z ułomności tego medium. A w ten sposób dostalibyśmy dokładną kopię cyfrową tego, z czego płyty CD przygotowywano.
Rzecz się powoli rozwijała, w sklepach internetowych pojawiły się zapowiedzi trzech pierwszych tytułów, po czym wszystko zniknęło. Co się stało? Okazało się, że dystrybutorzy firmy zbojkotowali nowe medium, dając niedwuznacznie do zrozumienia, że wycofanie się z „fizycznego” standardu CD, z jego pięknym projektem plastycznym, w przypadku FIM-u (i jego sub-brandów: Lasting Impression Music oraz Golden Strings) tak istotnym, spowoduje rozwiązanie umów z wytwórnią. Jednym słowem – nie chcieli sprzedawać kart Flash. Czy chodziło o „fizyczność”, czy o obawy przed piractwem – nie wiem. Efekt był jednak natychmiastowy: firma FIM wycofała się z projektu. Dzięki panu Ma otrzymałem jednak jeden z tytułów, FIM Super Sounds! I (FIM DXD 066 USB), jedną z kilku nielicznych, istniejących kart. Postaram się kiedyś powiedzieć, jak wygląda jego porównanie z wersją XRCD.
Już po tych dwóch wydarzeniach widać chyba, że nie było łatwo. A doszły do tego bardzo poważne problemy zdrowotne pana Ma, który bardzo, bardzo długo był ciężko chory i nie wiadomo było, jak to się wszystko skończy. Na szczęście wydaje się, że wszystko wraca do normy – ostatnio dostałem od Winstona maila, w którym mówi, że jest już lepiej i że bierze się do pracy.

A pracy ma mnóstwo – w ostatnim półroczu uruchomił bowiem trzy, bardzo ważne, istotne nie tylko dla małego świata audio pomysły – UltraHD 32-bit Mastering, współpracę z inżynierami/dźwiękowcami dawnego Telarca, teraz Five/Four Productions oraz projekt sprzedaży muzyki wysokiej rozdzielczości przez internet.
W czerwcu 2011 roku dostałem informację o dwóch pierwszych, wymienionych przeze mnie projektach. Winston Ma pisał o nowym, specjalnym systemie masteringu, bazującym na jego doświadczeniach z XRCD, K2HD i wreszcie DXD. UltraHD 32-bit Mastering, bo tak się nazywa, został opracowany wspólnie przez Five/Four Productions i First Impression Music. Jego celem ma być zachowanie maksymalnie wielu informacji o dźwięku taśmy-matki na płycie CD. Zakłada on konwersję każdego rodzaju sygnału (analogowego i cyfrowego) do postaci 32 bitów, co gwarantuje zachowanie maksymalnej, dostępnej obecnie, dynamiki. System nie specyfikuje częstotliwości próbkowania, zostawiając tę decyzję inżynierom dźwięku. Jak się okazuje, nie zawsze 192 kHz przynosi najlepsze efekty. Z niektórymi nagraniami, pisze pan Ma, znacznie lepsze efekty przynosi zastosowanie częstotliwości próbkowania 96 lub 176,4 kHz, dając lepszą „homogeniczność harmonicznych”. Jak widać, nie chodzi więc o płytę CD jako taką, a o sposób przygotowania na nią materiału – czyli dokładnie to samo, co w przypadku XRCD i K2HD.

Jak mówię, UltraHD 32-bit Mastering to wspólne przedsięwzięcie FIM-u i Five/Four Productions. Miało ono swego rodzaju przedstart, płytę Lindy Rosntadt What News?, wydaną przez First Impression Music z logo Pure Analog i hasłem „32-bit 192 kHz Captured!”. Płyta przygotowana została wyłącznie przez FIM.
O panu Ma wiemy co nieco, a kim jest druga z firm? Cóż – to są kolejni „jeźdźcy wiatru”, czołowi realizatorzy i inżynierowie dźwięku na tej planecie. Firmę tworzy zespół złożony z ludzi poprzednio szefujących firmie Telarc, która w roku 2005 została zakupiona przez Concord Music Group (Concord Music Group jest firmą należącą do Village Roadshow, powstałą w 2004 roku przez połączenie Concord Records i Fantasy Records), a jej działalność została następnie „wygaszona”, w tym sensie, że rozwiązano zespół związany z rejestracją nagrań, a więc jej serce i płuca.

A przecież jej historia sięga aż do 1977 roku, kiedy powstała, i znaczona jest wieloma Nagrodami Grammy za najlepsze płyty i najlepsze nagrania. Jej hasłem było „The Telarc Sound”. Na swoim koncie ma pionierskie wprowadzenie do techniki nagraniowej 20-bitowej rejestracji (pod koniec lat 80.), od 1996 roku nagrań 24-bitowych, a w XXI wieku nagrań DSD.





W roku 2009, na skutek reorganizacji korporacji jej pododdział Telarc Records Group zwolnił dwudziestu sześciu pracowników i zakończył produkcję swoich własnych nagrań. Czterech z nich, kluczowych realizatorów, utworzyło niezależną firmę produkcyjno-nagraniową Five/Four Productions, Ltd. Byli to: zdobywcy nagrody Grammy, inżynierowie dźwięku Michael Bishop i Robert Friedrich, zdobywca nagrody Grammy, producent Thomas Moore oraz szef techniki Bill McKinney.



Nowe płyty FIM-u wydawane są w USA (produkcja, mastering i tłoczenie). Dostępne są w dwóch wersjach: „regularnej” oraz Limited Edition, z metalową płytką noszącą logo UltraHD. Te drugie pochodzą z osobnych matryc, z których wykonuje się pierwszych 2000 egzemplarzy płyty, czyli tak, jak to ma miejsce przy XRCD. W nomenklaturze FIM-u to odpowiednik wcześniejszych płyt Ultra HD.

W pierwszej kolejności wyszły następujące płyty:

  • The Producer's Choice I Limited Edition (Ultra HD), FIM
  • The Producer's Choice II Limited Edition (Ultra HD), FIM
  • The Producer's Choice III Limited Edition (Ultra HD), FIM
  • Super Triango! Limited Edition, FIM
  • G.F. Handel, Messiah Limited Edition, Proprius
  • Niels Thybo, Bo Stief, Lennart Gruvstendt, Super Trio, Sundance
  • The TBM Sounds! Limited Edition, TBM
  • Rossini, 5Sonate a Quatro Limited Edition , Philips
  • Ella Fitzgerald, Louis Armstrong, Ella&Louis, Verve
W następnej kolejności czeka zaś dziesięć płyt z katalogu… Telarca.

I tak doszliśmy do trzeciej części, będącej otwarciem na przyszłość. Mowa o sprzedaży muzyki hi-res przez Internet. Po nieudanej przygodzie z kartami Flash wydawało się, że FIM na dobre pożegna się z tego typu pomysłami. A jednak nie – ucieka najwyraźniej do przodu.
26 i 27 sierpnia 2011 roku w biurach i pokoju odsłuchowym First Impression Music odbyło się spotkanie poświęcone muzyce hi-res, zatytułowane The Summer Summit”. Miało na celu zastanowienie się nad tym, jak zaoferować odbiorcom muzykę w wysokiej rozdzielczości, przy zachowaniu dotychczasowej struktury sprzedaży fizycznych nośników. W spotkaniu udział wzięli:

  • FIM: Winston Ma, John Tucker i Henry Yang
  • Five/Four Productions: Michael Bishop, Robert Friedrich
  • Actiontrax: Dan Poras
  • Burmeister: Rob Niemann, dyrektor generalny
  • “Positive Feedback Online”: Dr. David W. Robinson, redaktor naczelny
  • Playback Designs: Jonathan Tinn
W trakcie spotkania ustalono przygotowanie specjalnej strony internetowej FIM-u przeznaczonej do sprzedaży hi-muzyki przez Internet, pozyskanie licencji na taśmy-matki DSD od Concord Music (Telarc, Concord, Rounder i Fantasy), umożliwienie sprzedaży materiałów DSD przez Internet. Ustalono też, że udostępnione będą materiały w formacie WAV, a nie FLAC. Co ciekawe, przedyskutowano również sprawę płyt LP FIM-u, które mają się niebawem ukazać. Ambicje uczestników spotkania, którzy zawiązali stowarzyszenie, sięgają dalej, bo mają również na celu ustalenie ogólnego standardu studyjnego, po to aby materiały hi-res przechodziły przez jak najmniej stopni pośrednich. Jak widać, to bardzo ambitne cele. Co z nich wyjdzie – zobaczymy. Nam pozostaje życzyć sobie, żeby wszystko się udało i trzymać kciuki za powodzenie operacji.

Na koniec powiedzmy jeszcze o swego rodzaju „odprysku” tego, co robiła FIM. 28 października 2010 roku firma przesłała nam maila, w którym informowano, że na początku sierpnia Universal Music Group rozpoczęła sprzedaż płyt K2HD, przygotowywanych przez ten sam zespół inżynierów JVC, którzy przygotowują płyty K2HD dla First Impression Music. Płyty zostały wytłoczone przez Memory Tech, największą tłocznię wysokiej jakości w Japonii z opakowaniem podobnym do opakowania płyt FIM i LIM. Pierwszych 1000 kopii jest numerowanych.
Dzięki specjalnej umowie z Universal, First Impression Music otrzymała pewną ilość numerowanych kopii tych płyt, które poddano takiemu samemu procesowi, jak płyty UDC, tj. pokryto je RCC, wymyto dejonizowaną wodą i potem przesłuchano pod kątem ew. nieprawidłowości. Z oczywistego powodu nie były to płyty ze złotym podkładem, tylko aluminiowym. W grupie tej znalazły się:

  • The Best of Andrea Bocelli, Vivere
  • Gold Greatest Hits – Carpenters
  • At Her Very Best – Nan Mouskouri
  • The Andrew Lloyd Weber Collection – Sarah Brightman
  • Holiday in Italy
  • Espana – Ataulfo / LSO
  • Con Amore – Kyung Wha Chung / Philip Moll
  • Pure – Hayley Westerna

Kontakt:

First Impression Music, Inc.
www.fimpression.com

Head Office
7309 233rd PL NE
Redmond, WA. 98053
Tel.: (425) 868-5326 Fax: (425) 836-9061
wma@fimpression.com

Sales Office
17530 NE Union Hill Rd., Suite #150
Redmond, WA. 98052
Tel./Fax: (425) 883-3330
henry@fimpression.com
Internet Sales Support
support@fimpression.com

Wojciech Pacuła
Redaktor naczelny



Kim jesteśmy?

Współpracujemy

Foto

Nasi autorzy publikują teksty w magazynach: „Enjoy the Music.com”, „Positive-Feedback.com”, „HiFiStatement.net” oraz „Hi-Fi Choice & Home Cinema. Edycja Polska”.

"High Fidelity" jest miesięcznikiem poświęconym zagadnieniom wysokiej jakości dźwięku. Pismo ukazuje się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosiło tytuł "High Fidelity OnLine". W listopadzie 2008 roku zostało zarejestrowane pod nowym tytułem.

"High Fidelity" jest magazynem internetowym, tj. ukazuje się wyłącznie w sieci. Od kilku lat publikujemy materiały zarówno w języku polskim, jak i angielskim - te można czytać TUTAJ. Dzięki tym ostatnim docieramy do czytelników na całym świecie - statystyki pokazują, że czytają nas ludzie w niemal każdym kraju na świecie.

Raz w roku drukujemy jeden, wybrany test - ten unikatowy, kolekcjonerski druk otrzymują odwiedzający wystawę Audio Show w listopadzie każdego roku.

"High Fidelity" należy do dużej rodziny światowych pism internetowych, współpracujących z sobą na różnych poziomach. W USA naszymi partnerami są: „EnjoyTheMusic.com” oraz „Positive-Feedback Online”, a w Niemczech „HiFiStatement.net”. Przez lata recenzje ukazywały się także w piśmie "6moons.com" (Szwajcaria).

Jeśli chcą państwo skontaktować się z którymś z naszych autorów, prosimy wybrać odpowiedni e-mail z zakładki KONTAKT.

positive-feedback linia enjoythemusic linia hifistatement linia

ZDJĘCIA TESTOWANYCH URZĄDZEŃ WYKONYWANE SĄ PRZY UŻYCIU SPRZĘTU FIRMY



UŻYCZONEGO PRZEZ FIRMĘ



Aparat cyfrowy:
Canon EOS 5D MkIII

Obiektywy:
EF-16-35/L II USM
EF 100 mm 1:2.8 L IS USM