pl | en

Odtwarzacz plików audio

Lumïn
T2

Producent: PIXEL MAGIC SYSTEMS Ltd.
Cena (w czasie testu): 19 900 zł

Kontakt: Pixel Magic Systems Ltd. | Unit 603-605
IC Development Centre | No. 6 Science Park West
Hong Kong Science Park | Hong Kong


info@pixelmagicsystems.com
www.luminmusic.com

DESIGNED IN HONG KONG
MADE IN CHINA


Do testu dostarczyła firma: MOJE AUDIO


W 2013 roku LUMÏN przebojem wdarł się do panteonu światowych producentów odtwarzaczy plików audio. Jego pierwszy odtwarzacz plików, po prostu o nazwie Lumïn, był dla konkurencji wyzwaniem. Testujemy najnowszy streamer tej firmy, model T2, należący do kolejnej generacji jej produktów.

uż prawie zapomnieliśmy, ale kiedy na początku 2013 roku firma PIXEL MAGIC SYSTEMS Ltd. wprowadzała na rynek swój pierwszy odtwarzacz plików audio, nazwany po prostu LUMÏN, świat high-endowego audio „sieciowego” był niemal w całości opanowany przez firmy Linn i Naim, z nieśmiałymi próbami innych producentów. Wszystkie pozostałe systemy bazowały w taki, czy inny sposób opakowanych komputerach osobistych PC.

Mający swoją siedzibę w Hongkongu Lumïn jest dzisiaj jednym z najważniejszych producentów odtwarzaczy plików audio, pomimo że po drodze wyrosły inne firmy specjalizujące się w tego typu produktach. Ma w swojej ofercie całą gamę produktów, zarówno kompletnych odtwarzaczy: X1, S1, A1, T2 i D2, transportów plików: U1 i U1 Mini, systemów zintegrowanych: M1, serwer L1, a nawet cyfrowy wzmacniacz: AMP. Jej znakiem rozpoznawczym wciąż są jednak charakterystyczne obudowy o kształcie, który tak zaskoczył nasz świat, kiedy zobaczyliśmy pierwszego, oryginalnego Lumïna.

| T2

T2 jest odtwarzaczem plików audio. Ta kategoria urządzeń nazywana jest w różny sposób, w zależności od tego, czy konstruktorzy wywodzą się ze środowiska komputerowego, przemysłu, czy audio: „streamer”, „bridge”, „reapeater”, „media player” itd. Lumïn mówi o nich: „network players”, podkreślając prymat tego połączenia nad innymi. Jest to o tyle ważne, że nowy T2 w kilku, acz zasadniczych, elementach różni się od wersji T1.

T1 vs T2 | Pierwsza różnica jest widoczna zaraz na początku: obudowa ma kształt znany z topowych produktów tego producenta, czyli ma zakrzywioną ściankę przednią. T1 miał klasyczną, tańszą w wykonaniu obudowę, z płaskim frontem. Druga rzecz także jest widoczna, ale łapiemy się na tym dopiero po chwili – T2 ma zasilacz impulsowy, zintegrowany z odtwarzaczem, a T1 miał zasilacz liniowy, zewnętrzny. O ile zmiana obudowy łączy się z większym wydatkiem, o tyle zmiana zasilacza łączy się z oszczędnościami – zobaczymy, jak to wpłynęło na dźwięk…

Kolejna zmiana dotyczy połączeń. W T2 nie ma już wyjścia audio HDMI – najwyraźniej nie było zbyt często wykorzystywane – a zamiast dwóch WEJŚĆ USB dla zewnętrznych syków USB i pendrajwów mamy WYJŚCIE USB, którym wyślemy sygnał cyfrowy do zewnętrznego przetwornika cyfrowo-analogowego. W T1 było tylko jedno wyjście, BNC, ale ograniczone ono było jedynie do sygnału PCM do 192 kHz i 24 bitów oraz DSD (DSD64) przez protokół DoP.

Cyfrowe serce | W T2 byłoby ono jednak dalece niewystarczające. Oto bowiem mamy do czynienia z zupełnie nową platformą streamingową, co zresztą sugeruje cyferka „2” w nazwie. Jej podstawy opracowano dla topowego urządzenia tej firmy, odtwarzacza X1. Nowy „streamer” odtwarza i dekoduje (a w razie konieczności wysyła przez wyjście USB) sygnał PCM aż do 384 kH i 32 bitów, a sygnał DSD aż do postaci DSD512 (22,6 MHz).

Mamy tu również dekoder MQA, przydatny do dekodowania plików wysokiej rozdzielczości z serwisów streamingowych. T2 współpracuje z takimi serwisami, jak: Tidal (w tym Master), Spotify Connect, Qobuz ( w tym Qobuz Sublime), odtwarza radio internetowe TuneIn i jest kompatybilny z Roonem. Pliki z pamięci lokalnych odtworzymy wyłącznie przez protokół sieciowy, łącząc się kablem Ethernet z routerem i dyskiem NAS. Sygnał cyfrowy możemy upsamplować do dowolnej wartości, zarówno PCM, jak i DSD, jak i downsamplować, jeśli chcemy wysłać sygnał cyfrowy do starszego przetwornika lub karty dźwiękowej.

Sekcja analogowa | W torze audio znajdziemy dwa przetworniki cyfrowo-analogowe Sabre ES9028PRO firmy ESS Technology. Każdy z nich składa się z ośmiu przetworników, które w razie potrzeby można połączyć równolegle, aby dały dwa, zbalansowane wyjścia analogowe. Lumïn jest jeszcze bardziej wyrafinowany, bo łączy owe osiem kanałów w jeden, monofoniczny. Daje to znaczne zmniejszenie zniekształceń. Firma Accuphase od lat stosuje podobny schemat, który nosi nazwę MCS+ (Multiple Circuit Summing).

Sygnał na zewnątrz wysyłany jest albo przez gniazda RCA – sygnał niezbalansowany – albo XLR – zbalansowany. Poprzez firmową aplikację możemy zmienić napięcie wyjściowe – z klasycznych 2 V dla RCA i 4 V dla XLR możemy przejść na – odpowiednio – 3 i 6 V. Przyda się to w przypadku, gdy podłączymy odtwarzacz bezpośrednio do końcówki mocy, na przykład wzmacniacza AMP tegoż producenta. W menu możemy wybrać, czy wyjście ma regulowany poziom, czy nie; regulacja siły głosu dokonywana jest tu w domenie cyfrowej.

Sterowanie | Odtwarzacz T2 jest bardzo wszechstronny i jest w stanie odtworzyć dowolny, obecnie stosowany, konsumencki format plików audio. Trochę mi brakuje wejścia USB na pendrajwy – mam sporo pendrajwów z plikami Master WAV i Master DSD – ale od strony technicznej to dobry ruch. Odtwarzacz ma na froncie niewielki wyświetlacz z niebieskim filtrem na którym odczytamy wszystkie potrzebne informacje. Nie jest jednak zbyt duży i z dwóch metrów niewiele na nim widać. Jaskrawość wyświetlacza zmieniamy w menu urządzenia.

Komunikacja z odtwarzaczem odbywa się wyłącznie za pomocą firmowej aplikacji sterującej Lumïn App. Jest ona całkiem zgrabna, przyzwyczaiłem się do niej. Muszę jednak powiedzieć, że lepsza wydaje mi się aplikacja Moona – chodzi przede wszystkim o rozmieszczenie przycisków i dostęp do plików, przede wszystkim serwisów streamingowych. Ale, jak mówię, tutaj też jest całkiem dobrze.

Jak dla mnie dobrym ruchem byłoby – to na przyszłość – przygotowanie niewielkiego pilota zdalnego sterowania z przyciskami do wyłączania zasilania, zmiany ścieżki i pauzowania – to podstawowe komendy, do których teraz za każdym razem trzeba odpalać aplikację.

Lumïn T2 stanął na środkowej półce stolika Finite Elemente Pagode Edition i zasilany był kablem Harmonix X-DC350M2R Improved-Version. Był źródłem sygnału w systemie, w którym współpracował przedwzmacniaczem liniowym Ayon Audio Spheris III (140 000 zł) oraz ze wzmacniaczem mocy Soulution 710 (obecnie nieprodukowany, 135 000 zł) i kolumnami Harbeth M40.1 (również nieprodukowanymi) stojącymi na podstawkach Acoustic Revive Custom Stand (komplet – 80 000 zł). Z routerem łączył go kabel ethernetowy Acoustic Revive.

Do porównania użyłem odtwarzacza plików Lumïn T1 oraz odtwarzacza plików i przedwzmacniacza Simaudio Moon 390. Punktem odniesienia były: odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 High Fidelity Edition (80 000 zł) oraz gramofon Kuzma R z ramieniem 4Point9 (45 000 zł) i wkładką MC Etsuro Urushi Bordeaux (32 000 zł).

LUMÏN w „High Fidelity”
  • TEST: Lumïn D2 | odtwarzacz plików audio
  • TEST: Lumïn M1 | odtwarzacz plików audio/wzmacniacz
  • TEST: Lumïn S1 | odtwarzacz plików audio
  • TEST: Lumïn | odtwarzacz plików audio

  • Płyty użyte do odsłuchu (wybór):

    | Tidal
    • Fish Emade Tworzywo, Dwa ognie, Warner Music Poland/Tidal, FLAC 16/44,1, SP (2019)
    • Gary Clark Jr., This Land (Single Version), Warner Bros./Tidal, MQA 24/96, SP (2019)
    • Joni Mitchell, Blue, A&M Studios/Tidal, MQA Studio 24/192 (1971/2013)
    • KINGDM, Your Love, Tidal, MQA 24/44,1, SP (2018)
    • Mike Posner, A Real Good Kid, Island Records/Tidal, MQA 24/44,1 (2019)
    • Voces8 , Enchanted Isle, Decca Records/Tidal, MQA 24/96 (2019)
    | Pliki
    • 2xHD. DSD, USB Flash, Master DSD64/DSD128
    • 2xHD. PCM, USB Flash, Master WAV 24/192
    • FIM Super Sounds! I, First Impression Music FIM DXD 066 USB, Promo USB Flash, FLAC 24/176
    • Krzysztof Komeda Quintet,, Kattorna w: Krzysztof Komeda Quintet, Astigmatic, Polskie Nagrania „Muza”/Warner Music Poland 4648860, Master WAV 24/88,2 (1965/2016); recenzja TUTAJ
    • QOPE, Nocturnal, Trptk TTK 0024, Master Flash USB 24/384 (2018); recenzja wersji CD TUTAJ

    Doskonale pamiętam pierwszego Lumïna. Powodów jest kilka: to był wówczas jeden z najlepszych, a być może najlepszy odtwarzacz plików, jaki słyszałem, grał w odmienny sposób od innych urządzeń tego typu i w dodatku potrafił odtwarzać pliki DSD. To wszystko razem spowodowało, że chyba po raz pierwszy słuchałem muzyki z plików (poza studiem) z przyjemnością. To nie był tak dobry dźwięk, jak z najlepszych odtwarzaczy CD i SACD, ale kierunek został wyznaczony.

    Podążyły nim następne urządzenia, oznaczane numerem ‘1’. Schodząc w dół cennika starano się zachować ogólny charakter dźwięku zaproponowany w pierwotnym Lumïnie, wraz z malejącymi środkami (coraz tańszymi modelami) poświęcając w tym celu rozdzielczość, selektywność i definicję dźwięków. Modyfikacje nie były bolesne i w kontekście ceny tych urządzeń doskonale zrozumiałe.

    Pochodząca z 1971 roku płyta Blue Joni Mitchell jest jednym z arcydzieł muzyki folkowej. Lumïn pięknie pokazuje ciepły głos artystki, z obciętą górą, a także wyraźną, „stalową” gitarę akustyczną; w serwisie Tidal album dostępny jest w pliksch MQA 24/192.

    To wciąż był jednak „dźwięk firmowy”, nie dało się go pomylić z niczym innym. Wszystko się jednak zmienia, także Lumïn. Brzmienie odtwarzacza T2 jest bowiem znacząco inne niż wszystkich innych odtwarzaczy tego producenta. To wciąż ta sama „bajka”, nie mam co do tego wątpliwości, a jednak wydaje się mieć inny wydźwięk.

    To urządzenie o rozdzielczym i świetnie definiowanym dźwięku. Jego pasmo jest szeroko rozciągnięte w górę i dół – takiego basu z odtwarzacza plików naprawdę się nie spodziewałem! Nie dość, że niski, mocny i dynamiczny, to jeszcze o ładnej barwie i energetyczny. Z przyjemnością, prawdziwą przyjemnością słuchałem wiec nie tylko klasycznych albumów jazzowych, gdzie kontrabas zawsze miał swój własny charakter, zmieniał się z płyty na płytę, ale i nowych płyt i singli z Tidala – KINGDM i Love, Gary Clark Jr. i This Land, a także bardzo fajnego soundtracku do filmu Spider-Man: Into the Spider-Verse, gdzie mamy wyłącznie bas elektroniczny.

    Podobnie zagrała druga strona pasma. Widzicie państwo, generalnie wolę cieplejszy dźwięk niż chłodniejszy, gęstszy niż lżejszy, ciemniejszy niż jaśniejszy. A to dlatego, że tak brzmi muzyka w realnym świecie, dlatego odbieramy ją nieświadomie, nic nas w dźwięku nie zaskakuje, może to zrobić wyłącznie muzyka. Problemem w sprzęcie audio jest to, że jest „wąskim gardłem”, zniekształca i zmienia sygnał. Konstruktor musi więc wybierać między różnymi wartościami, często równorzędnymi.

    Singiel KINGDM pt. Your Love to doskonały przykład na inteligentny, współczesny pop. Na Tidalu singiel dostępny jest w plikach MQA 24/44,1. Posłuchajcie przede wszystkim tego basu!

    Inżynierowie Pixel Magic Systems wybrali w Lumïnie zestaw cech, które charakteryzują – oczywiście ogólnie – sygnał DSD, zarówno z płyt SACD, jak i w postaci plików tego typu. Pierwsza generacja urządzeń tego producenta tak właśnie brzmiała. Z czasem okazało się jednak, że pliki DSD oferują znacznie więcej niż się początkowo wydawało. Wcześniej tego nie wiedzieliśmy, ponieważ nie do końca tę technikę rozumieliśmy, a i sama technologia odtwarzania była po prostu – z dzisiejszego punktu widzenia – dość prymitywna.

    Dzisiaj najlepsze odtwarzacze SACD i najlepsze odtwarzacze plików robią to, na co zdecydowano się w T2: są otwarte, grają z rozmachem, a jednak mają wewnętrzną głębię, komnaty informacji otwierających się we właściwym momencie. To nie jest już papierowe, płaskie grane – jak odtwarzaczy stawiających na detal – ani też granie ciepłe, lekko zmulone – jak odtwarzaczy nastawionych na barwę. Teraz, także z T2, idziemy w kierunku prawdziwego, a nie wydumanego, ani naciąganego analogu.

    To odtwarzacz mający też wyraźną „linię” postępowania, jeśli chodzi o sposób pokazywanie informacji w przestrzeni. Faworyzuje pierwszy plan, który jest duży, pełny, blisko nas. Za nim buduje głębokie plany, rysuje dużą scenę, ale w pewien sposób „ogarniętą”, mającą całkiem wyraźne granice. W jej nośności pomaga ogromna czystość tego grania. To dlatego barwy są tak klarowne, ale i dlatego przestrzeń jest plastyczna i wyrazista zarazem.

    This Land (Single Version), singiel Gary’ego Clarka Jr., to brutalnie szczera wypowiedź muzyka na temat rasizmu, jakiego doświadczył dorastając na amerykańskim Południu. Ale to też piękna piosenka i świetny dźwięk; na Tidalu dostępna w plikach MQA 24/96.

    Chociaż sporo mówiłem do tej pory o skrajach pasma, to wciąż średnica gra tu najważniejszą rolę – po prostu nie jest już tak ciepła i tak bezwarunkowo „przyjazna”, jak wcześniej. Nagrania w których zastosowano sporą kompresję, niech to będzie bardzo dobra płyta A Real Good Kid Mike’a Posnera, kiedy wchodzi wokal lekko się wyostrzają, pokazują, jak zostało to „zrobione”. Na szczęście nie przekłada się to na jaskrawość, ale też jest inne niż w starszych odtwarzaczach tej firmy i odtwarzaczach oraz transportach – dla przykładu – Moon 390 i Ayon Audio NW-T DSD.

    Podsumowanie

    T2 jest urządzeniem z górnej półki. Jest rozdzielczy, ma ładne barwy i piękną przestrzeń, Czystość brzmienia przekłada się na świetną scenę dźwiękową i znakomite skraje pasma, zupełnie niepodobne do klasycznego grania „z plików”. To duży krok naprzód w stosunku do wersji T1, z której korzystam od kilku lat – to nie jest lekka korekta. Jest też niebywale dynamiczny – to prawdziwy ewenement. Najlepsze odtwarzacze CD i SACD potrafią głębiej wejść w naturalną tkankę nagrania, lepiej pokazać jego „analogową” naturę. T2 wcale na tym jednak nie traci – wcale nie jest jeszcze tak drogi, jak odtwarzacze o których mówię, a w dodatku gra muzykę tak, że nie musimy szukać dla niego podpórek. Jest bardzo, bardzo dobrze!

    Odtwarzaczowi przyznajemy wyróżnienie RED Fingerprint.

    T2 to odtwarzacz plików firmy Lumïn, mającej swoją siedzibę w Hongkongu, a wykonującej swoje urządzenia w kontynentalnych Chinach. Jego obudowa została wykonana z sześciu aluminiowych elementów, z grubym, zakrzywionym frontem. Całość stoi na czterech metalowych nóżkach.

    Przód i tył | Przód został wycięty na maszynach CNC z jednego bloku aluminium. Świetnie więc wygląda i jest w dodatku sztywny – a w urządzeniach cyfrowych wygaszanie drgań to ważne zadanie. Pośrodku wycięto okienko na wyświetlacz. Został on osłonięty niebieskim filtrem i odczytamy na nim właściwie wszystkie informacje, wraz z tym, jakiej długości jest słowo (bity), jaką ma częstotliwość próbkowania (kHz/MHz) i jaki to plik. Nie ma tu żadnych przycisków, ani manipulatorów.

    Tył jest bardzo charakterystyczny dla produktów tej firmy, ale nie tylko – to projekt „zapożyczony” z odtwarzaczy firmy Linn, będący swego rodzaju hołdem dla niej. Chodzi o to, że tylna ścianka jest zagłębiona w obudowę, jest zamknięta od góry i boków, a otwarta od dołu. To oczywiście zabieg plastyczny, ale w pewnej mierze wpływa też na ekranowanie gniazd. Mamy tam złocone wyjścia analogowe RCA firmy CMC i rodowane XLR, wyjścia cyfrowe BNC i USB, a także gniazdo Ethernet. Jest także gniazdo zasilające z mechanicznym wyłącznikiem.

    Widać tam również złocony zacisk masy. To ważne – najpierw były firmy japońskie, a teraz są także inne, które wierzą w zalety płynące z dodatkowego uziemienia, albo osobnego urządzenia ze sztuczną masą.

    Środek | Obecność gniazda zasilającego IEC w głównym module to jeden z wyróżników wersji T2 – zasilacz został umieszczony wewnątrz odtwarzacza. To zasilacz impulsowy, o którym firma pisze: „ultra-low noise universal power supply”. Ma on dwa stopnie i za zadanie „jak najlepszą izolację urządzenia od sieci zasilającej.”

    Układ elektroniczny został zmontowany na jednej, dużej płytce drukowanej. Ma ona wyraźnie wydzielone dwie sekcje – układ odtwarzacza plików i przetwornika D/A. Mikroprocesor ukryto pod niewielkim radiatorem. Obok widać kilka układów DSP, na przykład Altera Cyclone IV i XMOS. Oprogramowanie odtwarzacza zostało napisane przez inżynierów Pixel Magic Systems i jest stale udoskonalane – dzięki aplikacji możemy na bieżąco je aktualizować. Przy wyjściu cyfrowym BNC widać transformator dopasowujący impedancję.

    DAC rozpoczyna się dwoma układami Sabre ES9028PRO firmy ESS Technology, po jednym na kanał, pracującymi w trybie monofonicznym. Za nimi widać kłady zmiany prądu na napięcie i wyjściowe. Oparto je na układach scalonych OPA 1611A. Pracują z nimi ładne kondensatory polipropylenowe WIMA i montowane powierzchniowo oporniki. Wyjścia włączane są przez kontaktrony – to jedne z najlepszych, najbardziej stabilnych elementów przełączających. Inną firmą, która z nich korzysta jest McIntosh. Sygnał prowadzony jest w formie zbalansowanej.


    Dane techniczne (wg producenta)

    Protokół przesyłu: UPnP AV
    Rodzaje odtwarzanych plików:
    - DSD: DSF (DSD), DIFF (DSD), DoP (DSD)
    - PCM: FLAC, Apple Lossless (ALAC), WAV, AIFF
    - skompresowane: MP3, AAC (w kontenerze M4A)
    Częstotliwości próbkowania, ilość bitów:
    - PCM, 44,1 - 384 kHz, 16 - 32 bity, stereo
    - DSD, 2,8 MHz (DSD64) - 22,6 MHz (DSD512), 1 bit, stereo

    Wyjścia cyfrowe:
    - USB:
    DSD512 | PCM 44,1 - 384 kHz, 16 - 32 bity, stereo
    - BNC S/PDIF:
    - PCM 44,1 - 192 kHz, 16 - 24 bity
    - DSD (DoP, DSD over PCM) 2,8 MHz, 1 bit

    Wejście cyfrowe:
    Ethernet Network 1000Base-T
    Napięcie wyjściowe: 6/4 V XLR | 3/2 V RCA
    Wymiary (S x G x W): 350 x 345 x 60 mm
    Waga: 6 kg

    Dystrybucja w Polsce

    MOJE AUDIO

    ul. Sudecka 152
    53-129 Wrocław | Polska

    mojeaudio.pl

    • HighFidelity.pl
    • HighFidelity.pl
    • HighFidelity.pl
    • HighFidelity.pl
    • HighFidelity.pl
    • HighFidelity.pl


    System referencyjny 2018



    |1| Kolumny: HARBETH M40.1 |TEST|
    |2| Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris III |TEST|
    |3| Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 |TEST|
    |4| Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) |OPIS|
    |5| Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
    |6| Filtr głośnikowy: SPEC REAL-SOUND PROCESSOR RSP-AZ9EX (prototyp) |TEST|
    |7| Stolik: FINITE ELEMENTE Pagode Edition |OPIS|

    Okablowanie

    Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) |TEST|
    Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE RCA-1.0 Absolute Triple-C FM (1 m) |TEST|
    Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|

    Zasilanie

    Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) |TEST|
    Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) |TEST|
    Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 |TEST|
    Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 (2 m) |TEST|
    Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu ULTIMATE |TEST|
    Listwa zasilająca: KBL Sound REFERENCE POWER DISTRIBUTOR (+ Himalaya AC) |TEST|
    Platforma antywibracyjna pod listwą zasilającą: Asura QUALITY RECOVERY SYSTEM Level 1 |TEST|
    Filtr pasywny EMI/RFI (wzmacniacz słuchawkowy, wzmacniacz mocy, przedwzmacniacz): VERICTUM Block |TEST|

    Elementy antywibracyjne

    Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
    Stolik: FINITE ELEMENTE Pagode Edition |OPIS|
    Platformy antywibracyjne: ACOUSTIC REVIVE RAF-48H |TEST|
    Nóżki pod przedwzmacniaczem: FRANC AUDIO ACCESSORIES Ceramic Classic |ARTYKUŁ|
    Nóżki pod testowanymi urządzeniami:
    • PRO AUDIO BONO Ceramic 7SN |TEST|
    • FRANC AUDIO ACCESSORIES Ceramic Classic |ARTYKUŁ|
    • HARMONIX TU-666M „BeauTone” MILLION MAESTRO 20th Anniversary Edition |TEST|

    Analog

    Przedwzmacniacz gramofonowy:
    • GRANDINOTE Celio Mk IV |TEST|
    • RCM AUDIO Sensor Prelude IC |TEST|
    Wkładki gramofonowe:
    • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA |TEST|
    • MIYAJIMA LABORATORY Madake |TEST|
    • MIYAJIMA LABORATORY Zero |TEST|
    • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe |TEST|
    Ramię gramofonowe: Reed 3P |TEST|

    Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition

    Mata:
    • HARMONIX TU-800EX
    • PATHE WINGS

    Słuchawki

    Wzmacniacz słuchawkowy: AYON AUDIO HA-3 |TEST|

    Słuchawki:
    • HiFiMAN HE-1000 v2 |TEST|
    • Audeze LCD-3 |TEST|
    • Sennheiser HD800
    • AKG K701 |TEST|
    • Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) |TEST|
    Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|