pl | en

SŁUCHAWKI PRZEWODOWE • wokółuszne

ZMF HEADPHONES
Tessidera

Producent: ZMF HEADPHONES
Cena (w czasie testu): 9928 złotych

Kontakt:
Przez formularz na stronie producenta support@zmfheadphones.com

→ www.ZMFHEADPHONES.com

» MADE IN USA

Do testu dostarczyła firma: → AUDEOS


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 271

1 listopada 2026

⌈ ZMF HEADPHONES to amerykańska marka audio z segmentu high-end, założona w 2011 roku przez ZACHA MEHRBACHA – muzyka, inżyniera dźwięku i byłego studenta kierunków filmowych. Specjalizuje się w słuchawkach magnetostatycznych w których stosuje swoje własne rozwiązania. Produkcja odbywa się lokalnie. Testujemy jej najnowsze konstrukcje, model Tessidera. ⌋

W TYM ROKU MIJA PIĘTNAŚCIE LAT odkąd w piwnicy Zacha Mehrbacha, wówczas studenta filmoznawstwa, powstała firma ZMF Headphones. Nie od początku miała być ona związana ze światem audio, ponieważ zrodziła się z innej pasji założyciela; ZMF jest akronimem od Zach Mehrbach Films. Początkowo zajmował się on modyfikacją słuchawek Fostex T50RP i była to dla niego praca dodatkowa, właściwie hobbystyczna. W 2014 roku zapotrzebowanie na jego usługi wzrosło jednak na tyle, że słuchawki stały się centrum jego działalności.

To właśnie tam, w piwnicy, powstały też jego pierwsze oryginalne projekty w których zastosował drewniane muszle (patrz – Grado, Audio-Technica, Denon, Meze Audio). A drewno jest tym, co założyciela ZMF kręci najbardziej. Przeniósł on swoją pasję do zabytkowych instrumentów akustycznych – takich jak gitary i banjo – do świata słuchawek. Jak czytamy, „skupił się na wykorzystaniu najwyższej jakości, suszonych w piecu twardych gatunków drewna (takich jak wiśnia, padauk i czarna limba), ze względu na wpływ drewna na rezonanse akustyczne oraz barwę dźwięku”. I dalej:

”
Drewno i jego związek z muzyką sięga praktycznie tak daleko, jak powstanie narzędzi. Nie przypadkiem więc jego rezonanse i barwa dźwięku naszych słuchawek odwołują się do tego pierwotnego związku. Projektujemy nasze słuchawki tak, aby wykorzystać właściwości drewna i wyeksponować zarówno tradycyjne rzemiosło, jak i nowoczesną akustykę (więcej → TUTAJ).

Firma ZMF Headphones prowadzi działalność w rejonie Chicago w stanie Illinois w Stanach Zjednoczonych, a jej zakład obróbki skrawaniem i zakłady montażowe znajdują się w Collinsville w stanie Illinois (zakład obróbki CNC) oraz w Berwyn w stanie Illinois. Wszystkie słuchawki są ręcznie produkowane w USA przez miejscowych rzemieślników a ich modułowa konstrukcja ma umożliwić łatwą naprawę i zapewnić długą żywotność.

▒ Tessidera

SŁUCHAWKI TESSIDERA zostały zaprezentowane 3 kwietnia tego roku. Zadebiutowały w wersji z drewna Canarywood i mają być rozwinięciem jej technologii planarnej (magnetostatycznej) oraz nieco bardziej przystępną wersją flagowego modelu Caldera. Jak zapewnia producent, chociaż wcale nie najdroższe, „stanowią najbardziej zaawansowaną technologicznie konstrukcję w historii firmy”.

Nazwa modelu Tessidera czerpie inspirację z dwóch źródeł: ‘tessera’, czyli zazębiających się płytek mozaikowych charakterystycznych dla klasycznego rzemiosła, oraz ‘tessitura’, terminu muzycznego opisującego zakres, w którym instrument brzmi najbardziej naturalnie. Podobnie jak jej „wulkaniczna” siostra, Tessidera ma uosabiać „połączenie rzemieślniczej obróbki drewna i innowacji akustycznych, które definiują markę ZMF”.

FUNKCJONALNOŚĆ • Konstrukcje firmy ZMF od razu zwracają uwagę swoim wyglądem – i o to chyba chodzi. Ich muszle zostały bowiem wykonane z drewna. W tym przypadku jest to drewno kanaryjskie lub – w opcji – angielski dąb brązowy. Od listopada jest dostępna również wersja z drewnem stabilizowanym i pokrytym żywicą. Ponieważ są to elementy wykonywane ręcznie, z różnych kawałków drewna, nie ma dwóch identycznych egzemplarzy.

Ich konstrukcja mechaniczna bazuje na sztywnych elementach z aluminium. Zawieszenie muszli jest kardanowe, z długim pionowym trzpieniem odchodzącym od jarzma. Są na nim karbowania, z pomocą których można przesuwać je w górę lub w dół, dopasowując słuchawki do wielkości głowy. Pałąk również jest aluminiowy, ale – za dopłatą – można go zmienić na magnez Mg12, który redukuje wagę konstrukcji o około 34 gramy. Same muszle mają okrągły kształt, w czym przypominają słuchawki firmy Audeze, a odróżniają się od modeli firmy Hifiman.

Pałąk składa się z dwóch części – właściwej, na której umieszczono miękki element, którym zapewnia wsparcie na głowie, a także skórzanego paska, który jest poprowadzony równolegle do niego. Pałąk jest dość szeroki i został obciągnięty skórą owczą. Z tego samego materiału wykonano też i pady. Są one wyprofilowane od wewnątrz, a i od zewnątrz, ponieważ lekko pochylają muszle pod kątem względem ucha. Do wyboru mamy kilka ich rodzajów, na przykład: Caldera Suede TSP, Caldera Lamb Thick TSP lub Auteur Solid Suede, ale i wersję z weluru, wegańską. Czytamy:

”
Słuchawki Tessidera zostały wyposażone w nasze standardowe pady Stock Caldera Lambskin Top/Side Perf. Spośród wszystkich przetestowanych przez nas zestawów to właśnie ta kombinacja zapewniła najlepszą ogólną równowagę: szybkie, żywe przejścia bez utraty naturalnego wybrzmiewania; przestronną scenę dźwiękową z bogatą, organiczną barwą średnich tonów, która w ogóle nie przypomina brzmienia słuchawek planarnych (więcej → TUTAJ).

W ładnym, sztywnym kejsie, który również wygląda, jakby był obleczony skórą, znajdziemy dwa rodzaje kabli: niezbalansowany, z wtykiem TRS 6,35 mm, oraz zbalansowany, z 4-pinowym wtykiem XLR. Obydwa mają rodowane styki, z tym że w dużym jacku pin centralny jest złocony. Od strony słuchawek mamy dwa wtyki, niezależnie dla lewego i prawego kanału, zakończone czteropinowymi wtyczkami nimi-XLR. Stosuje je również firma Sennheiser, tak przy okazji. Kabel ma 4-żyłową konstrukcję z ekranem i przewodnikiem z, jak informuje producent, „japońskiej miedzi beztlenowej (OFC)”.

Na stronie producenta poświęconej kablom dowiemy się, że możemy dokupić inne rodzaje kabli. Różnią się one między sobą materiałem przewodników, a także kolorem metalowych części wtyków. Samych wtyków jest zresztą całkiem sporo, bo także zbalansowany mini-jack i Pentaconn. W pudełku znajdziemy również dodatkowe pady (do wyboru: Caldera Suede TSP, Caldera Lamb Thick TSP lub Auteur Solid Suede), Kartę właściciela, a także dożywotnią gwarancję na przetworniki (wow!).

TECHNIKA • Testowane słuchawki mają konstrukcję planarną, magnetostatyczną, otwartą. W ich centrum znajdziemy płaską membranę o średnicy ø 80 mm z asymetrycznym napędem – magnesy znajdują się tylko z jednej strony, z zewnątrz. Jest to opracowanie własne producenta.

Membrana, specjalnie na potrzeby tego modelu, została nieco zmieniona. Jest więc ona nowsza niż we flagowym modelu tej firmy. Jest to przetwornik planarny o grubości membrany wynoszącej zaledwie 1 mikron, czyli cieńszy niż w modelu Caldera, gdzie ma 2 mikrony. Słuchawki mają impedancję 35 omów, grubsze niż wcześniej ścieżki przewodzące pokryte srebrem i korzystają z TPE (Thermoplastic Polyester Elastomer) – to materiał na którym naparowano ścieżki przewodzące, tworzący wraz z nimi membranę.

▲ Magnetostatyczny, czyli jaki?

POCZĄTKI TECHNOLOGII MAGNETOSTATYCZNEJ w służbie słuchawek należały do producentów kolumn głośnikowych. Pierwszymi konstrukcjami, które dzisiaj w ten sposób byśmy nazwali były słuchawki brytyjskiej firmy Wharfedale, specjalisty głośnikowego. Noszące firmową nazwę Isodynamic, z nadanym przez użytkowników skrótem ID1, wyglądały jak słuchawki studyjne. Zaprojektowane zostały przez zespół Rank Radio International Ltd, z Oliverem Hillem w roli głównej. Do sprzedaży trafiły w 1972 roku w cenie około 20 funtów brytyjskich.

‖ Membrana słuchawek Tessidera • zdj. ZMF Heaphones

Rok później otrzymały prestiżową nagrodę Design Council Award. Choć brzmiały świetnie i równie dobrze wyglądały, miały poważny – jak na owe czasy – feler: ich problemem była bardzo niska skuteczność. Przy 120 omach potrzebowały kilkunastu watów, żeby pokazać, na co je stać. Jak się okazało, rynek nie był na to przygotowany i choć po drodze podejmowane były podobne próby – jak wspomniane konstrukcje Yamahy, albo bardziej współczesne (a już przywołane na początku artykułu) Fostexy TR50RP – konstrukcje tego typu nigdy nie zdobyły większej popularności.

Nazwa „izodynamiczne” („równa siła”) nie utrzymała się. Spotykamy natomiast inną nazwę: „ortodynamiczne”. Jej korzenie to greckie „orthos” („słuszny”, „właściwy”, „poprawny”, „zgodny”) i „dynamikós” („posiadający siłę”). Nazwa „ortodynamic” została stworzona w 1976 roku przez firmę Yamaha i była nazwą marketingową konkretnych słuchawek. Wraz z czasem migrowała jednak i obecnie określa całą grupę produktów. Przypomnę, że podobnie było chociażby z firmą Xerox, której nazwa oznacza obecnie maszynę do kserowania, Velcro, będącej w krajach anglosaskich synonimem rzepów, albo Tannoy, którą to nazwą w Wielkiej Brytanii określa się nagłośnienie w miejscach publicznych („PA”).

Dodajmy, że inną nazwą na określenie słuchawek, o których mowa, to: „planarne”. „Planarny” oznacza „płaski”. I to chyba najlepsze określenie rodzaju konstrukcji, z którymi w tym teście mamy do czynienia. ●

ZMF HEADPHONES jest firmą wyrosłą z modyfikacji klasycznych słuchawek ortodynamicznych, głównie firmy Fostex. A „modyfikować” coś znaczy „poprawiać” lub „przysposabiać”. Dopiero po tych próbach, bazując na zebranych w ich czasie doświadczeniach, przyszedł czas na własne rozwiązania techniczne, a więc na innowacje. W testowanych słuchawkach Zach Mehrbach zwraca uwagę na pięć takich opracowań własnych:

1. CAMS
2. ADS
3. ZAM
4. SRS
5. Caldera pads

CAMS (Caldera Asymmetrical Magnet Structure) to część technologii napędu membrany. Zastosowano do tego dwustronne trapezowe magnesy neodymowe N52, co ma pomóc w wytworzeniu równomiernego napięcia magnetycznego na całej powierzchni membrany, jednocześnie kierując powietrze w stronę ucha w sposób zapewniający kontrolowaną dyfuzję. ADS (Atrium Damping System) to oczekujący na opatentowanie sposób wytłumienia tylnej strony membrany bez jej zamykania, a ZAM (ZMF Acoustic Matrix) to sposób na wyprowadzenie fali od tylnej strony poprzez dobrane w wyniku eksperymentów i obliczeń otwory – w tym przypadku siatka jest wymodelowana w fantazyjne wzory; wykonuje się ją w technice druku 3D.

Oprócz ostatnich na liście, dobieranych przez użytkownika padów, które zmieniają pasmo przenoszenia słuchawek (podobnie jest w modelu HD 490 Pro firmy Sennheiser), jest jeszcze jedna, ważna technika: SRS. Soundboard Resonator System to pomysł wykorzystujący miniaturowy element wykonany z rezonującego, szlachetnego drewna (np. egzotycznego Wenge), umieszczony wewnątrz muszli. Działa on jak fizyczny punkt sprzężenia i odbicia fali dźwiękowej. Pomysł został zaczerpnięty z instrumentów muzycznych, jak gitara, jest wykorzystywany również w kolumnach firmy Harbeth, gdzie drga cała obudowa.

Słuchawki wyglądają bardzo ładnie, są precyzyjnie wykonane i mają bogate wyposażenie dodatkowe. Można je też w znacznej mierze modyfikować, wymieniając muszle, pady i kable. Są też ciężkie, nie da się w nich więc słuchać muzyki godzinami (są wyraźnie cięższe niż Hifiman HE1000 v2). Ale używane w rozsądny sposób przynoszą bardzo dobre odczucia organoleptyczne. Ponieważ są przyjemne w dotyku (drewno!) i dobrze leżą na głowie, fajnie się z nich korzysta.

▓ ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Słuchawki ZHF Headphones Tessidera zostały przetestowane s systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Słuchałem ich w trzech konfiguracjach. Podstawowa zawierała wzmacniacz lampowy Leben CS300 (Custom Version) z odtwarzaczem CD Ayon Audio CD-35 HF Edition. Osobny odsłuch wykonałem korzystając z dwóch odtwarzaczy i ich wzmacniaczy słuchawkowych: MQA-CD S.M.S.L PL200, test → TUTAJ oraz Shanling EC Smart test → TUTAJ.

Punktem odniesienia były dla mnie następujące słuchawki:

• LIME EARS Pneuma – konstrukcja hybrydowa, IEM (In-Ear Monitor) ‖ test → TUTAJ
• HIFIMAN HE1000 v2 – magnetostatyczne, impedancja: 35 Ω, skuteczność: 90 dB/V SPL & kabel słuchawkowy Forza Audio Noir Hybrid ‖ test → TUTAJ
• SENNHEISER HD 800 – dynamiczne, impedancja: 300 Ω, skuteczność (mierzona): 103,77 dB/V SPL & kabel słuchawkowy Forza Audio Noir Hybrid
• SENNHEISER HD 490 Pro Plus – dynamiczne, impedancja: 130 Ω (1 kHz), skuteczność: 105 dB SPL (1 kHz/1 Vrms), 96 dB SPL (1 kHz/1 mW)

»«

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• JOHN COLTRANE, Blue Train, Blue Note/Universal Music Company (Japan) UCGQ-9031, SHM-SACD ⸜ 1965/2020 ‖ więcej → TUTAJ.
• LEONARD COHEN, Popular Problems, Sony Music Labels SICP-4329, CD ⸜ 2014 recenzja → TUTAJ.
• KRAFTWERK, The Mix w: 3-D. The Catalogue, KlingKlang | Parlophone 95873424, 8 x CD ⸜ 2017 ‖ recenzja → TUTAJ.

• DOMINIC MILLER & NEIL STACEY, New Dawn, Naim naimcd066, CD ⸜ 2002.
• GERTRUDE ETHEL MELLER, The British Homochord Piano Solo Recordings (1922-1927), Sakuraphon, 2 x CD ⸜ 2026.
• ART TATUM, Piano Starts Here, Columbia/Sony Classical 97 22218 2, seria „Zenph Re-Performance”, SACD/CD ⸜ 2008 ‖ więcej → TUTAJ.

» Japońskie wersje płyt znajdą państwo w sklepie internetowym → CD JAPAN, w którym my również robimy zakupy

TRUDNO O WIĘKSZĄ RÓŻNICĘ w podejściu do dźwięku niż ta, którą usłyszałem podłączając jedne po drugich, słuchawki Sennheiser HD 490 Pro i ZMF Tessidera. Patrzą cna wykres przenoszenia można by zakładać, że te pierwsze będą cieplejsze, bardziej „okrągłe”, a drugie jaśniejsze, bardziej bezpośrednie. Nic bardziej mylnego, jest dokładnie na odwrót. A mimo to, mimo tak dużych różnic obydwa podejścia mają swoje uzasadnienie i swoich odbiorców.

Amerykańskie konstrukcje grają pełnym, niemalże wypełnionym „po brzegi” dźwiękiem. Jakby do przekazu dodano masę, która sprawia, że instrumenty mają mocne body, skalę i rozmach. Tytułowy utwór ˻ 1 ˺ z płyty JOHNA COLTRANE’a Blue Train zabrzmiał więc w niebywale, naprawdę zaskakująco i – dodam – zachwycająco namacalny sposób. Słuchawki nie rzucają wszystkiego „na twarz”, nie pompują basu, ani nie zagęszczają środka pasma, a i tak mamy wrażenie przebywania w gęstym „ośrodku” o mocnej podstawie basowej.

Kontrabas na wspomnianej płycie miał wyraźny puls, niemalże słychać było jego „drewno”. Ale kiedy „Philly” Joe Jones uderzył na sam koniec tego kawałka w tomy, to odezwały się szybko, wyraźnie, mimo że przecież były lekko „napuszone”, a nie suche. Podobnie zabrzmiał i werbel. Nawet walnięcie w jego obręcz było swego rodzaju celebracją. Z tym, że nie przez wyhamowanie ataku, a przez dopełnienie jego drugiej części, tuż za bardzo szybkim – to są niesamowicie szybkie słuchawki – rozpoczęciu.

Ta szybkość w połączeniu z gęstym, chciałoby się powiedzieć: rezonującym brzmieniem środka pasma i wyższego basu, powoduje, że dźwięki wydają się namacalne, są „tu i teraz”. Może i tak jest chociaż nawet z mocno skompresowanym materiałem z płyty LEONARDA COHENA Popular Problems, nie dostrzegłem prób przybliżania źródła dźwięku, ani „wyrywania się” wokalu w moją stronę (pamiętamy, mówimy o „przestrzeni” słuchawkowej!). Także i grany na padzie bas w ˻ 1 ˺ Popular Problems został pokazany w świetnie skupiony i definiowany sposób. Ciepło i gęstość w testowanych słuchawkach nie mają bowiem wpływu na to, jak wiele informacji dostajemy o każdym etapie dźwięku.

I choć to, ostatecznie, jest ciepły dźwięk, nie wydaje się on przegięty. Jest bowiem również neutralny. Jaśniejsze elementy brzmienia płyty Cohena, wynikające – jak sądzę – z dobicia kompresją były tak właśnie pokazane. Ich front nie został zaokrąglony, jak to jest często we wzmacniaczach lampowych czy przy odtwarzaniu pyt LP. Jak bowiem mówię, to bardzo szybkie brzmienie, a więc i szczegółowe. Te szczegóły układają się tutaj w coś więcej, dlatego nie „czepiamy się” ich, nie wskazujemy na nie palcem. Po prostu są.

Ale kiedy w którymś momencie, nie chce mi się teraz sprawdzać, zostawię to państwu, w ˻ 2 ˺ Almost Like A Blues wchodzi syntezator emulujący organy Hammonda, to jest to miękkie, pełne i szerokie w panoramie. W odróżnieniu od słuchawek Sennehsiera, które mam w swojej kolekcji, a nawet od Hifimanów, z których korzystam od lat, konstrukcje amerykańskie nie oddalają dźwięku, nie są do niego zdystansowane. Jest inaczej, są to słuchawki bardzo zaangażowane w to, co odtwarzają.

Może właśnie dlatego słuchając z nimi muzyki ma się wrażenie przebywania w jej wnętrzu. Nic nas nie napastuje, nie naciska, bo nie chodzi o „dźwięk w środku głowy”. To raczej my jesteśmy w środku dźwięku. Mamy wyraźne wrażenie „obecności” wokalisty i instrumentów ustawionych na osi ma pierwszym planie. Zaraz jednak, kiedy tylko przekaz rozwija się w kolejnych planach, kiedy rozwija się wszerz, nagle otwiera się przed nami ogromna przestrzeń. Wprawdzie ta wyjątkowa umiejętność budowania planów przez ZMH da się poznać z każdą płytą, nawet monofoniczną, z nagraniami przygotowanymi w Dolby Atmos lub w innej technice przestrzennej efekt będzie piorunujący.

W boxie z nagraniami zespołu KRAFTWERK zatytułowanymi 3D jedna z płyt została zakodowana w systemie nazwanym Headphone Surround 3D. Na Tidalu jest wersja albumu Radioactivity w Dolby Atmos, zapewne tak będą miksowane kolejne krążki tego zespołu. Dźwięk The Mix z boxu jest jednak doskonały i słuchawki ZMF tę jego doskonałość podkreśliły i uwypukliły. W tym sensie, że nasyciły całe pasmowo, co z kolei spowodowało pogłębienie sceny dźwiękowej, a pozostały przy tym wierne selektywnemu ukazaniu poszczególnych dźwięków.

Prawdę mówiąc można się było tego spodziewać. Może nie w aż tak spektakularnej odsłonie – ale jednak. Ostatecznie płyty kodowane w którymś z systemów przestrzennych mają być właśnie takie, czyli efektowne. Kiedy jednak słyszymy w tak doskonały sposób, jak bliski, namacalny dźwięk w ˻ 1 ˺ tytułowym utworze z płyty LAURIE ANDERSON Bright Red, nagle poszerza się o kilka planów, najpierw w 5:58, a potem 1:18, kiedy z bliskiego, szybkiego, masywnego dźwięku gitar w ˻ 7 ˺ Rush Hours z płyty DOMINICA MILLERA i NEILA STACEY’a New Dawn, właśnie wtedy doceniamy to, co ZMF robi z przestrzenią.

Pomaga w tym zarówno niski, pełny bas, wysoka dynamika, a także wyraziste wysokie tony. No właśnie, to też jest ciekawe. Blachy perkusji są z Tessiderami wyjątkowo dobrze artykułowane. Szybkie, niemal kąśliwe, choć jedwabiste. Myślę zarówno o szybkim uderzeniu, jak i gęstym wypełnieniu. To jest ciężkie brzmienie ciężkością wypełnienia, wagi. Nie ma mowy o suchym uderzeniu, które równie szybko znika, jak się pojawia. To jest klarowne, wyraźne uderzenie z czymś, co powoduje, że zaczynamy wierzyć w wiarygodność tego przekazu, nie doszukujemy się jego mechanicznego rodowodu.

▒ Podsumowanie

AMERYKAŃSKIE SŁUCHAWKI zaskoczyły mnie. Zarówno jeśli chodzi o barwę, jak i powiązanie jej z rozdzielczością. Barwowo sytuują się po ciepłej stronie, po stronie jedwabistej. Są jednak i znakomicie różnicujące, bo mają wysoką dynamikę, selektywność i wybitną rozdzielczość. Budują wyraźne, duże źródła dźwięku poustawiane w bardzo rozległej przestrzeni. Ta jest jednym ciągiem, a nie zlepkiem punktów, czymś w rodzaju długiego pociągnięcia pędzlem, a nie impresjonistycznym „łapaniem chwili”.

Ich przekaz wydaje się lekko zaokrąglony i bez superwyraźnej definicji, ale to pozór. Po chwili, z kolejnymi płytami usłyszymy coś, co nas zaskoczy – precyzję, z jaką wszystko jest formowane, dynamikę, z jaką jest wszystko przekazywane i panowanie nad dźwiękiem w ogólności. To wspaniałe konstrukcje o dźwięku który sprawia, że chcemy się zanurzyć w tym świecie. Premiuje najlepsze realizacje, ale przy słabszych nie wytyka ich ułomności, choć – jeśli chcemy to usłyszeć – zwróci na nie uwagę.

Od nas jest tylko jedno wyróżnienie, które możemy przyznać: . GOLD‖FINGERPRINT. ‖ WP

▒ Dane techniczne (wg producenta)

Typ: wokółuszne, otwarte, magnetostatyczne
Impedancja: 35 Ω
Czułość: ~92 dB/mW
Przetwornik: płaski magnetyczny o grubości 1 um z technologią CAMS
Waga: 575 g ± 30 g (w zależności od użytych padów i drewna)

»«

» W tekście znalazł się afiliowany link do sklepu internetowego → CD JAPAN.

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Gramofon
  • REGA P8
Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST



Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio