|
PRZETWORNIK CYFROWO-ANALOGOWY WESTEND AUDIO
Producent: WESTEND AUDIO SYSTEMS GmbH |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 270 1 października 2026 |
JEDNYM Z CIEKAWSZYCH WZMACNIACZY w naprawdę dobrej cenie, jakie ostatnio testowałem, był model TAE 150 DV niemieckiej firmy Electric Audio. Będący uzupełnieniem oferty kolumn firmy Gauder Akustik, został zaprojektowany przez Günthera Manię. Ten sam inżynier jest odpowiedzialny za testowany przez nas przetwornik cyfrowo-analogowy Servus firmy Westend Audio.
▓ Stefan Trog & Günther Mania WŁAŚCICIELEM I POMYSŁODAWCĄ marki Westend Audio jest Stefan Trog. Jak czytamy w materiałach firmowych, Trog, który specjalizuje się w galwanotechnice i już wcześniej wykonywał przednie panele wzmacniaczy dla wymagających klientów, takich jak Burmester czy AVM, zdefiniował profil wymagań: „Brzmienie lampowe z dużą mocą, obsługa z fotela, niezwykły design”. Aby to się ziściło, poprosił o pomoc Günthera Manię. Pierwszym projektem tego inżyniera był lampowy wzmacniacz zintegrowany Monaco. Oparty na militarnych lampach E130L dostarczał 100 W na kanał i miał niezwykłe wzornictwo. Było to spełnienie marzenie Stefana Troga o „wzmacniaczu lampowym, przy którym nie trzeba najpierw zastanawiać się, jakie głośniki można do niego podłączyć”. I dalej:
Znamy wiele pięknych wzmacniaczy lampowych, ale wszystkie wymagały głośników o wysokiej sprawności lub zapewniały nieprecyzyjny bas. Chciałem jednak sam decydować, jakie głośniki do niego podłączyć, a ponadto miało być naprawdę głośno.
⸜ „Einfach nur WOW!“ - Die Geschichte der Röhrenverstärker MONACO und LEO, → WESTENDAUDIOSYSTEMS.biz, dostęp: 17.09.2026. Günther Mania jest człowiekiem wielu talentów, ale przede wszystkim konstruktorem. Z wykształcenia inżynier (Dipl. Ing.) powiązany ze środowiskiem Uniwersytetu w Karlsruhe (TH Karlsruhe), w 1986 roku, wspólnie z Robertem Winiarskim, założył firmę AVM. Nazwa początkowo oznaczała Audio-Video-Messtechnik, a później została zmieniona na Audio Video Manufaktur. Pierwszym sukcesem rynkowym Manii był monofoniczny wzmacniacz mocy AVM M1. Urządzenie sprzedało się w liczbie ponad 10 000 par. Jesienią 2010 roku Günther sprzedał, położoną na skraju Czarnego Lasu (niem. Schwarzwald), firmę Udo Besserowi, który wcześniej, przez piętnaście lat, pracował dla firmy Burmester. Sam zaś rzucił się w wir pracy, jakby wcześniej był ograniczany przez ramy prowadzonej przez siebie firmy, a ogólnie – po prostu działalności biznesowej. Wciąż projektował urządzenia dla AVM, ale w wolnych chwilach rozglądał się też za innymi wyzwaniami. Jednym z nich okazały się produkty dla firmy Westend Audio, skupionej na wzmacniaczach lampowych. Po, przywołanym powyżej, modelu Monaco, zaproponował wzmacniacz Leo. Było to nietypowe urządzenie lampowe pracujące w klasie A na triodach 300B, charakteryzujące się poziomym rozmieszczeniem lamp oraz unikalnym obwodem, który podwaja moc wyjściową do około 20 watów. Rozwiązanie to przetestował wcześniej we wzmacniaczu Western Electric 91E; więcej → TUTAJ. A sam pomysł z poziomym umieszczeniem tych żarzonych bezpośrednio triod został podjęty przez jeszcze inną firmę, amerykańskiego producenta Vinnierossi; więcej → TUTAJ. ▓ Servus JAK ZAZNACZA PRODUCENT, Servus powstał jako dopełnienie obydwu wzmacniaczy Westend Audio; ‘servus’ to słowo z łaciny – w starożytnym Rzymie miało kilka znaczeń, ale najbliższe zamysłowi Manii wydaje się chyba „sługa”. Konstrukcja przetwornika ma się opierać „na braku kompromisów: tutaj technologia cyfrowa służy jedynie jako nośnik dla piękna lampowego brzmienia”. ANALOG • Jedną z jego ważniejszych cech wydaje się lampowy stopień wyjściowy. To motyw znany od lat, na polskim gruncie rozwijany przez firmę Ancient Audio, współcześnie również → AUDIO NAVIGATOR czy → DESTINATION AUDIO, spotykany w produktach z Austrii, jak Ayon Audio, czy Grecji (Ypsilon), a bardzo często wykorzystywany jako „joker” przez producentów z Chin, co pokazuje przykład testowanego w sierpniu odtwarzacza SACD Shanling SCD3.3; więcej → TUTAJ.
Wszystkie te firmy łączy wspólne dążenie do oddania czaru lampy w „cyfrze”. Na stronie Westend Audio znajdujemy to wyrażone wprost: „Konstrukcja single-ended oparta na lampach zapewnia brzmienie pełne barw, przestrzeni i naturalnego ciepła, którego próżno szukać w standardowych przetwornikach”. W Servusie zastosowano dwie podwójne triody ECC81 (12AT7) w układzie niezbalansowanym. Testowany egzemplarz został wyposażony w bardzo dobrą ich wersję, JAN amerykańskiej firmy General Electric. O wadze, którą przykłada producent do tego typu wzmocnienia, świadczy dość długi, ciekawy ustęp w instrukcji obsługi. Czytamy w nim:
Technika wzmacniaczy lampowych jest sama w sobie fascynująca i mamy nadzieję, że zainteresuje Państwa nasz sposób podejścia do lamp. Tym bardziej że przy projektowaniu naszych urządzeń przejmujemy wiele sprawdzonych rozwiązań, ale w interesie optymalnej reprodukcji dźwięku opuszczamy utarte szlaki i wprowadzamy innowacje, które nie były dostępne dla konstruktorów w ubiegłych dekadach.
Lampa, podobnie jak półprzewodnik, jest elementem, którego działanie podlega określonym prawom fizyki. Tylko ten, kto stosuje je prawidłowo i zna czynniki ograniczające, może stworzyć urządzenie, które optymalnie reprodukuje muzykę i oferuje słuchaczowi doznania zbliżone do koncertu na żywo. Sygnał analogowy jest wysyłany na zewnątrz albo przez wyjście niezbalansowane RCA albo zbalansowane XLR. Warto zwrócić uwagę na to, że poziom sygnału wyjściowego jest dla obydwu wyjść taki sam (jak mówiliśmy, DAC ma budowę niezbalansowaną) i wynosi 2,6 V RMS. Gniazda wyjściowe są solidne, złocone, z teflonowym dielektrykiem i pochodzą z firmy Neutrik. Na przedniej ściance znajdziemy jeszcze jedno wyjście – TRS 6,3 mm, nazywane „duży jack”. Servus oferuje bowiem pełnoprawny wzmacniacz słuchawkowy. Ma on osobną płytkę oraz swoje zasilanie i to z nim związana jest jedna z dwóch dużych gałek na przedniej ściance. Układ ten oparty jest na krzemie, choć otrzymuje sygnał z lampowego DAC-a. Na wejściu pracują układy scalone Burr Brown OPA604AP, a na wyjściu, w układzie push-pull, tranzystory bipolarne FTZ 653 + FTZ 753. Tłumieniem sygnału zajmuje się duży, malachitowy potencjometr Alpsa. CYFRA • Cyfrowym sercem jest z kolei znany DAC ESS9038 Pro firmy ESS Technology. Zastosowano po jednym takim układzie na kanał. A w każdej kości, przypomnijmy, jest osiem niezależnych „daków”, które w systemach stereo są łączone w dwa lub – jak tutaj, w jeden kanał mono. Daje to skokowy skok w minimalizowaniu szumów i zniekształceń THD. Dzięki zastosowaniu układu ESS9038 Pro Servus akceptuje sygnał cyfrowy PCM do 32 bitów raz DSD do DSD512. To przez wejście USB. Poza nim mamy do dyspozycji jeszcze aż sześć wejść: dwa optyczne Toslink, trzy RCA oraz AES/EBU. Te z kolei są ograniczone tylko do sygnału PCM o wartościach maksymalnych 24 bity i 192 kHz. Pomiędzy źródłami wybieramy drugą z dwóch gałek na przednim panelu. Wybrane źródło jest sygnalizowane zapaleniem się bursztynowej (nie niebieskiej!) diody LED wokół niej. Taki sam kolor mają diody wskazujące na parametry sygnału cyfrowego, który dociera do przetwornika. MECHANIKA • O ile elektronika jest dziełem Günthera Manii, o tyle mechanika oraz wygląd to rozwiązania wymyślone przez Stefana Troga. Jest on założycielem i właścicielem salonu audio-wideo Zur dritten Dimension działającego w monachijskiej dzielnicy Schwanthalerhöhe (Westend). Salon od ponad dekady specjalizuje się w doradztwie oraz sprzedaży wysokiej klasy systemów stereo, kina domowego i telewizorów. Ale to tylko część jego działalności. Zanim założył wspomniany salon i markę Westend Audio Systems, przez ponad trzydzieści lat zbierał doświadczenie w branży audio. Jednym z jego kluczowych obszarów specjalizacji była obróbka metali i galwanizacja. Jak mówiliśmy, Trog odpowiadał za wykończenie elementów chromowanych i metalowych dla niemieckich marek audiofilskich jak AVM oraz Burmester. Podobne fascynacje polerowanymi chromami widać również w produktach jego marki (testowany egzemplarz ma nietypowe, lakierowane wykończenie). Patrząc na konstrukcję urządzenia można zrozumieć to, że firma mówi o nim: „majstersztyk wzornictwa przemysłowego”. I jeszcze, że została wykonana „z najwyższej jakości materiałów, z dbałością o każdy, nawet najmniejszy detal”. Trog uważa, że mechanika i wibracje komponentów mają kluczowy wpływ na finalne brzmienie urządzeń audio. W swoich produktach stosuje więc rozwiązania, które mają je zminimalizować, a o których mówi: „Resonanz-optimized”.
Patrząc od przodu widać pierwsze z nich, warstwową konstrukcję obudowy. Jej podstawowym elementem składowym są płyty aluminiowe. Są one jednak przekładane elementem stratnym, który jest widoczny na zewnątrz w postaci wąskich pasków. Szukając najlepszego materiału na żebra po – jak mówi Trog – długich testach wykluczono lite drewno, podobnie jak płytę MDF, ponieważ oba materiały zbytnio tłumiły dźwięk. Rozwiązaniem, którego szukał konstruktor okazała się płyta HDF, z której obecnie korzysta, a która zapewniła „odpowiednią równowagę między tłumieniem a energią”. Dodajmy, że boki urządzenia są zaokrąglone. Drugim elementem tego systemu są gumowe naciągi. Wszystkie metalowe podpory płytek drukowanych są połączone długimi paskami z gumy, przypominającymi paski napędów gramofonowych. Urządzenie stoi nie na klasycznych nóżkach, a szerokich kołach z aluminium – o większej średnicy z tyłu i mniejszej z przodu. Na koniec dodajmy, że możemy nim sterować za pomocą niewielkiego pilota zdalnego sterowania wykonanego z aluminium. Ma on niewielkie, ale pewne w działaniu przyciski. DAC Servus jest naprawdę dobrze zbudowany. Wyróżnia się też projektem plastycznym. Jest też sterowany aluminiowym Politem z niewielkimi przyciskami o wyraźnym punkcie zadziałania. Podobnie jak pozostałe produkty Westend Audio jest budowany w małoformatowych seriach, ręcznie i na zamówienie. Jak podkreśla producent, „to inwestycja w unikalny sprzęt, który nie traci na wartości”. ▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Przetwornik Westend Audio Servus był testowany w systemie referencyjnym „High Fidelity”. Porównywany był do wyjścia analogowego odtwarzacza SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition, który pracował również jako transport. Równolegle wykonałem odsłuch przy pomocy odtwarzacza plików Sforzato DSP-05EX z zegarem PMC-05EX pracującym jako transport plików. |
Wyjście cyfrowe Ayona z wejściem przetwornika połączone było kablem RCA → RCA Acrolink Mexcel 7N-DA6100 II, a ze Sforzato kablem USB Acoustic Revive USB-1.0 PL Triple-C. DAC był zasilany przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500. Sygnał wysyłany był do przedwzmacniacza liniowego Ayon Audio Spheris Evo, a dalej do wzmacniacza mocy Soulution 710 i kolumn Harbeth M40.1. Urządzenie stało na górnej półce stolika Finite Elemente Pagode Edition Mk II, na swoich nóżkach. » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• MILES DAVIS, Kind of Blue, Columbia Records/AudioNautes Recordings AN 2405 KD, Crystal Disc CD ⸜ 1959/2023 ‖ więcej → TUTAJ ˻PL˺. MÓWIĄC O DIZAJNIE urządzenia z Monachium wspomniałem o nawiązaniach do urządzeń firmy Ayon Audio, wskazując również i na różnice. Nie tylko jednak oglądając, ale i słuchając Servusa można dojść do wniosku, że produkty Gerharda Hirta mogły być jednym z punktów odniesienia.
Wydaje się, że barwa testowanego DAC-a jest niemal identyczna z tą, którą mamy w urządzeniach Ayon Audio. Po mojemu – to dobrze. Jest to więc dźwięk niebywale gęsty i bogaty wewnętrznie, świetnie różnicowany, a jednak ciemny. Ciemność ta nie jest zgaszeniem góry. Wejście blach w So What z płyty MILESA DAVISA Kind of Blue, niezwykle charakterystyczne, przypominające narastającą falę wody, która nagle, z impetem przelewa się przez jakąś barierę, było z tym „dakiem” niebywale energetyczne i mocne. Nie jest więc tak, że „ciemny” znaczy zgaszony. Znaczy raczej: „nierozjaśniony”. To niezwykle ciekawe, ile czasu potrzeba, aby dojść do miejsca, w którym tego typu granie zaczyna być dla nas tym właściwym. To jak z jazzem czy modernizmem – trzeba do tego dojrzeć. Nie dziwię się więc opowieściom sprzedawców w sklepach audio, którzy mówią, że może i zgadzają się z moją diagnozą, ale większość kupujących chce „detalu”, jasności, wyrazistości. I dobrze, sam tam byłem i doskonale wiem, że jeśli ktoś chce takiego, a nie innego dźwięku, to znaczy, że taki a nie inny dźwięk jest mu potrzebny i powinien go dostać. Po pierwszym skoku adrenaliny, swoistym „haju wysokoczęstotliwościowym”, powinno przyjść jednak uspokojenie. A to oznacza wyrównanie pasma i dojrzałość. Servus tak właśnie gra, czuli w dojrzały, gęsty sposób. Płyta Davisa, z której słuchałem So What została wydana na krążku Crystal Disc CD. To najbardziej rozdzielcze wydanie tego materiału, jakie znam, może poza oryginalnym LP w doskonałym stanie. I właśnie to bogactwo, tę przewagę nośnika nad innymi DAC z Niemiec pokazał momentalnie. Co ciekawe, ilość informacji nie zmniejszyła się po jakimś czasie, bo nie musiałem się do niczego akomodować. Akomodacja jest potrzebna wtedy, kiedy przechodzimy na coś radykalnie innego lub odstającego od normy. Tutaj wszystko było pięknie „wyprowadzone” już na samym początku. DAC w teście ma jednak i swoje własne „zdanie” na temat interpretacji sygnału elektrycznego, który mu dostarczamy. To jest urządzenie, które trochę łagodzi atak wyższego środka. W otwierającym płytę SUZANNE VEGI Solitude Standing utworze ˻ 1 ˺ Tom’s Diner piosenkarka śpiewa a capella. To jest dość jasne nagranie z mocno dobitym wokalem na kompresorze, a przez to z dużą energią ataku dźwięku. Servis pokazał ten sposób realizacji, nie zamazał niczego ale też złagodził intensywność ataku kształtowanego przez bliskość wokalistki i mikrofonu. Urządzenie zachowało przy tym wyraźny pogłos, wcale nie tak jednoznaczny. To nagranie, w którym ustawiono wokal blisko nas, właściwie bez pre-delay’a, niemal na „sucho”. Ma to być śpiewana opowieść, jakiej wiele słyszymy w kawiarniach i pubach. Za wokalem jest jednak ciemny pogłos, który został bardzo dobrze przez to urządzenie pokazany. A to dzięki wyjątkowo dobrej rozdzielczości. Ta nie jest aż tak ultymatywna, jak w odtwarzaczu odniesienia czy innych topowych urządzeniach, a mimo to ma się wrażenie pełni i kompletności tego dźwięku. To przekaz, który idzie w kierunku „winylowej” pełni, podczas gdy Ayon pokazuje pełnię „taśmy” (pisałem o tym w jego recenzji). Westend Audio przygotowała DAC, który jest naprawdę „lampowy”, bo kiedy tylko puściłem ˻ 1 ˺ Aqua Marine, utwór rozpoczynający płytę ISAO SUZUKI TRIO/QUARTET Blow Up, kiedy z prawej strony uderzył kontrabas, kiedy pośrodku weszły dzwonki, a zaraz ta niemal przesterowana wiolonczela lidera, wszystko to miało niebywałą energię, gęstość i ciepło.
Myślę, że nie ma co udawać – to jest urządzenie o ciepłym dźwięku. Ale robi to w taki sposób, aby zachować energię. Kiedy na przełomie drugiej i trzeciej minuty dochodzimy do spiętrzenia dźwięku, kiedy Suzuki krzyknie, uderzy to w nas mocno i z dynamiką, o jakiej w urządzeniach cyfrowych zwykle można tylko pomarzyć. No i spowoduje, że nagrania trochę „rozjechane” w fazie, jak te na doskonałej płycie TAME IMPALA Currents, zostaną opanowane, ułożone w przestrzeni. Stereoskopia to bowiem kolejny mocny punkt tego urządzenia. Podobnie jak z barwą – a schodzimy tu basem niezwykle nisko i wchodzimy wysoko w paśmie – tak i przestrzeń jest w tym urządzeniu niebywale dojrzała. To znaczy skupiona na źródłach dźwięku, ale nie obsesyjnie. Plany są poukładane, instrumenty mają w nich wyraźne miejsce. Poszczególne warstwy, także w tak gęstym, syntezatorowym graniu jak tutaj, zostaną pokazane z łatwością, niemal z gracją. ‖ SŁUCHAWKIWPIĘCIE WTYKU JACK do gniazda na przedniej ściance przetwornika Servus odłącza wyjście liniowe. Miałem więc zero-jedynkowe porównanie między tymi dwoma źródłami sygnału. Trzeba powiedzieć, że wzmacniacz słuchawkowy w przetworniku został „ustawiony” tak, aby nieco otworzyć brzmienie. Nie jest ono już tak jednoznacznie „lampowe” i równie gęste jak na wyjściu RCA. Jest za to nieco bardziej dokładne. Nagrania z płyty Currents zostały więc pokazane precyzyjniej w ich realizacji, czyli bez wygładzenia „szczątkowej energii”, jak ją nazywam, czyli energii wyższej średnicy generowanej przez kompresory przez zagęszczenie dźwięku w małej przestrzeni dynamicznej. Wokal Kevina Parkera wciąż był eteryczny i na dłuuuugim pogłosie, podobnie jak przez wyjście liniowe. Teraz miał jednak wyraźniejsze kontury. Także i bas miał „sztywniejszy” atak, był bardziej konturowy. Słuchając muzyki przez wyjścia liniowe, z moim systemem, doceniłem piękne nasycenie i dojrzałość, jakie ten DAC wnosi. Ze słuchawkami zostaje to zastąpione dokładnością. Dlatego też tak fajnie zabrzmiały w ten sposób nagrania, które z kompresją nie mają problemów, jak wspomniany Isao Suzuki czy Davis. W obydwu przypadkach dźwięk był niebywale przestrzenny (w „słuchawkowym” sensie tego słowa) i energetyczny. Selektywność wyjścia słuchawkowego w Servusie jest bowiem ponadprzeciętna. Daje nam to dokładny wgląd w nagranie. Barwa jest bardziej skupiona na skrajach pasma niż z wyjściem liniowym, ale nie znaczy to, że dźwięk jest jaśniejszy. Ani mocniejsze uderzenia w blachy na wspomnianych płytach, ani wokal Vegi, ani też mocne sample z płyty Billie Eilish, nic nie było wybite, ani nieprzyjemne. A kiedy postawimy na słuchawki w rodzaju HD800 firmy Sennheiser, a więc raczej kremowe niż dobitne, dostaniemy jeszcze lepszy pierwszy plan, ładniejszą barwę i bardziej wyrównane pasmo. ▒ Podsumowanie NIEMIECKI DAC gra we wciągający sposób. Jest ciemny w barwie, gęsty w wypełnieniu planów i stereoskopowy w ich ułożeniu w przestrzeni. Ale jest, przede wszystkim, bardzo energetyczny. To jest energia masy, a nie szczegółu, dlatego może nie spodobać się tym, którzy w muzyce szukają detali, małych dźwięków, które są dla nich niemal równie ważne, jak te podstawowe.
Jak mówię, nie mam nic przeciwko takiemu sposobowi słuchania, jest jednym z możliwych. Jeśli jednak chcielibyście państwo obcować z urządzeniem, które idzie w kierunku brzmienia płyty LP i jest nieco ciepłe, a przy tym świetnie rozdzielcze, sugerowałbym odsłuch Servusa w państwa systemie. Tym bardziej, że również wzmacniacz słuchawkowy jest w nim wysokiej próby. Inny niż wyjścia liniowe, ale po dobraniu odpowiednich słuchawek, czyli niezbyt jasnych czy dobitnych, równie angażujący. To jest wyjątkowo dobry DAC o wyraźnym dźwięku „własnym” – wypróbujcie go państwo, warto. ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
Wejścia cyfrowe: 2 x Toslink, 3 x RCA, AES/EBU, USB | Dystrybucja w Polsce
PERFECT AUDIO |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio























