pl | en

SŁUCHAWKI ZAMKNIĘTE • wokółuszne

SENNHEISER
HD 480 PRO

Producent: SENNHEISER ELECTRONIC SE & Co. KG
Cena (w czasie testu): 1739 złotych

Kontakt: SENNHEISER ELECTRONIC
Am Labor 1
30900 Wedemark ⸜ GERMANY

www.SENNHEISER.com
SENNHEISER.pl

» Designed in Germany | MADE IN CHINA

Do testu dostarczyła firma: → APLAUZ


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 268

16 sierpnia 2026

SENNHEISER jest niemiecką firmą audio, założoną w 1945 roku przez dr. FRITZA SENNHEISERA w gospodarstwie rolnym niedaleko Hanoweru. Początkowo działała pod nazwą „Labor W”, produkując przyrządy pomiarowe dla firmy Siemens. Jest znana zarówno ze swoich mikrofonów, jak i słuchawek. Testujemy zamknięte, wokółuszne słuchawki dynamiczne przeznaczone do studia, model HD 480 Pro.

DLA MNIE OSOBIŚCIE to wspaniała możliwość móc obok siebie postawić i przetestować dwie różne pary słuchawek przeznaczone dla różnych odbiorców, a pomyślane przez ten sam zespół inżynierów i wyprodukowane w tych samych fabrykach. Jest to tym ciekawsze jeśli idzie o firmę Sennheiser. Jak pisaliśmy w zeszłym miesiącu, jej produkcja jest podzielona między dwóch właścicieli. Oddział zajmujący się elektroniką użytkową należy obecnie do szwajcarskiej firmy Sonova, specjalizującej się w rozwiązaniach dla osób z wadami słuchu, a część „pro” pozostaje w rękach rodziny założyciela.

Bezprzewodowy model HDB 630, którego test opublikowaliśmy w zeszłym miesiącu, był dobrym przykładem na to, w którym kierunku zmierza dział konsumencki. Było to rasowe, dobre granie z rozbudowaną aplikacją pozwalającą na duże zmiany w dźwięku; więcej → TUTAJ. Z kolei testowane tym razem słuchawki HD 480 Pro są skierowane do profesjonalistów (choć nie tylko). Są więc tym, czym słuchawki zawsze były w studiach nagraniowych i poprodukcyjnych: narzędziem, które ma grać bez żadnych korekt i które ma możliwie wiernie oddać to, co zostanie do niego dostarczone.

HD 480 Pro

MODEL HD 480 PRO firmy Sennheiser należy do najnowszych produktów tej firmy. Jego premiera miała miejsce 21 kwietnia tego roku, a w materiałach prasowych można było wówczas przeczytać:

[HD 480 Pro], zaprojektowane z najwyższą starannością i precyzją, eliminują one dwie najczęściej wymieniane wady słuchawek zamkniętych, zapewniając mocne i precyzyjne odtwarzanie basów oraz najwyższy komfort profesjonalistom zajmującym się nagrywaniem, monitorowaniem lub kontrolą dźwięku w studiu, podczas koncertów na żywo lub w podróży.

Sennheiser launches the closed-back HD 480 PRO headphones, 21 kwietnia 2026, → newsroom.SENNHEISER.com, dostęp: 3.06.2026.

FUNKCJONALNOŚĆ • Konstrukcję modelu HD 480 Pro można opisać czterema słowami: (a) dynamiczne, (b) zamknięte, (c) wokółuszne, (d) przewodowe. (A) dynamiczne, ponieważ przetwornik ma klasyczną budowę dynamiczną (jak mały głośnik), (b) zamknięte, ponieważ tył membrany jest wygłoszony, (c) wokółuszne, ponieważ muszle obejmują całe ucho i opierają się na głowie użytkownika, oraz przewodowe, ponieważ sygnał jest do nich przesyłany kablem połączeniowym.

W przywołanym komunikacie zwraca się uwagę na ich umiejętność izolowania od zewnętrznych szumów (hałasu). Są to bowiem słuchawki przygotowane przez dział „pro” tego niemieckiego producenta i przeznaczone do studiów nagraniowych, postprodukcyjnych i realizacyjnych. Z tekstu powyżej wyczytamy jednak i to, że jednym z możliwych odbiorców są również klienci „nieprofesjonalni”, zwykli słuchacze muzyki, którym zależy na izolacji od świata zewnętrznego (i na odwrót).

Producent zauważa, że w przypadku słuchawek zamkniętych zazwyczaj trudno jest uzyskać dobre odtworzenie niskich częstotliwości. Jimmy R. Landry, kierownik ds. rynku w branży muzycznej Sennheisera mówi, że „właśnie w tym zakresie model HD 480 PRO wyróżnia się na tle konkurencji”. W porównaniu z innymi słuchawkami zamkniętymi bas ma być w nich „znacznie bardziej wyrazisty”, a niskie tony „niezwykle precyzyjne i realistyczne”.

Aby to osiągnąć postawiono na dobre przyleganie do głowy, ale bez nadmiernego ucisku. Nauszniki są więc dość głębokie, całkiem miękkie i wykonano je z dwóch rodzajów materiału: sztucznej skóry naokoło i miękkiego weluru od strony głowy; z takiego samego materiału wykonano pokrycie gąbek podtrzymujących pałąk. Gunnar Dirks, starszy menedżer ds. produktów w dziale słuchawek profesjonalnych, mówi:

Komfort ma ogromne znaczenie, gdy słuchawki są narzędziem pracy. Często spędzają całe godziny na sesjach. Potrzebują lekkich, ergonomicznych słuchawek, które pozwolą im zachować skupienie i koncentrację. Model HD 480 Pro eliminuje wszelkie punkty ucisku i idealnie dopasowuje się do każdej głowy, zapewniając komfort – nawet jeśli nosisz okulary. (Tamże)

W testowanych słuchawkach zastosowano też kilka rozwiązań konstrukcyjnych Sennheisera, mających podnieść komfort noszenia. Po pierwsze, jest to „specjalna geometria” nauszników. Ich konstrukcja mechaniczna ma gwarantować, że słuchawki dopasowują się do kształtu głowy i zapewniają równomierny nacisk niezależnie od kształtu głowy użytkownika. Dzięki temu dźwięk ma być taki sam, niezależnie od kształtu głowy i uszu użytkowników. Po drugie, to „strefa komfortu” dla osób noszących okulary. Nauszniki są tak wyprofilowane, że nie uciskają zauszników okularów, a dzięki specjalnej miękkiej strefie – jak mówi producent – „zapewniają jednocześnie dobre uszczelnienie i wysoki komfort”.

Słuchawki są dostarczane w miękkim futerale, ale, można także dokupić do nich sztywny – i tego bym się trzymał. Wraz ze słuchawkami otrzymujemy również trzymetrowy kabel ze spiralą, ułatwiającą pracę z nimi. Jest on z jednej strony zakończony wtykiem mini-jack 3,5 mm z nakręconą przejściówką na wtyk TRS 6,3 mm (tzw. duży jack). Tego typu nakrętki stosowała kiedyś wyłącznie firma Beyerdynamic. Z drugiej strony jest to wtyk mini-XLR, ale z czterema, a nie trzema – jak w kiedyś w AKG – pinami.

Dostępne są również opcjonalne akcesoria, takie jak: zapasowe nauszniki, zapasowy kabel spiralny (3 m), kabel prosty (1,8 m), kabel prosty (3 m), kabel symetryczny, zapasowe etui podróżne, etui do przechowywania, zapasowa torba.

TECHNIKA • Słuchawki HD 480 Pro zostały wykonane ze sztywnego plastiku w czarnym kolorze. Srebrna jest stalowa taśma pałąka nagłownego. To po niej przesuwa się uchwyt muszli, dzięki czemu możemy dopasować ich odległość do rozmiarów naszej głowy. Zawieszenie muszli jest kardanowe, charakterystyczne dla tego producenta. Sygnał jest przesyłany kablem z pojedynczym wtykiem wpinanym z jednej strony. Gniazda są jednak dwa, w obydwu muszlach, użytkownik może więc zdecydować, z której będzie mu wygodniej.

W sercu słuchawek umieszczono 38 mm przetwornik dynamiczny. Producent pisze o nich „nowoczesne” i że mają one magnesy neodymowe oraz ultralekką cewkę, które „gwarantują dynamiczne i naturalne odwzorowanie dźwięku”. Ustawione nieco pod kątem muszle mają optymalizować pozycję przetworników, zapewniając „spójny odsłuch niezależnie od użytkownika”.

Odcięcie od otoczenia ma zapewnić także złożony system wielostopniowej pasywnej izolacji akustycznej, poczynając od zamkniętej komory za membranami. Szereg rozwiązań konstrukcyjnych – przez producenta określanych wspólnym terminem Vibration Attenuation System („system tłumienia drgań”) – ma eliminować drgania, odbicia i zniekształcenia, „zapewniając czystość sygnału”.

Czułość HD 480 Pro wynosi 107 dB SPL (przy 1 kHz/1 Vrms), co jest wysoką wartością. Oznacza to, że słuchawki są niezwykle efektywne i głośne przy stosunkowo niskim poborze mocy. Pomoże w tym również całkiem wysoka impedancja nominalna, wynosząca 130 Ω. Powinno być więc łatwo je napędzić nawet niewielkim wzmacniaczem. Dodajmy, że maksymalne ciśnienie (SPL) określono na bardzo wysokie 130 dB (1 kHz, 5% THD).

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Słuchawki Sennheiser HD 480 Pro zostały przetestowane s systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Słuchałem ich w trzech konfiguracjach. Podstawowa zawierała wzmacniacz lampowy Leben CS300 (Custom Version) z odtwarzaczem CD Ayon Audio CD-35 HF Edition.

Osobny odsłuch wykonałem korzystając z dwóch odtwarzaczy i ich wzmacniaczy słuchawkowych: MQA-CD S.M.S.L PL200, test → TUTAJ oraz Shanling EC Smart test → TUTAJ.

Punktem odniesienia były dla mnie cztery pary słuchawek:

• LIME EARS Pneuma, test → TUTAJ,
• SENNHEISER HD 800 – konstrukcje dynamiczne, impedancja: 300 Ω, skuteczność (mierzona): 103,77 dB/V SPL.
• AKG K271 STUDIO – konstrukcje dynamiczne, impedancja 55 Ω, skuteczność: 104 dB/V.
• BEYERDYNAMIC DT-990 Pro (600 Ω, oryginal) – konstrukcje dynamiczne, impedancja: 600 Ω,; więcej → TUTAJ.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• DEZERTER, Wolny wybieg, Mystic Production MYSTCD 537, CD ⸜ 2026.
• FRANK SINATRA, Nice’n’Easy, Capitol Records/Mobile Fidelity UDCD 790, „24kt Gold Collectors Edition”, Gold-CD ⸜ 1960/2002.
• SANTANA, Santana, Columbia | Sony Music/Mobile Fidelity Sound Lab. UDSACD 2151, „Special Limited Edition № 3870, SACD/CD ⸜ 1969/2015 ‖ więcej → TUTAJ.

• MILES DAVIS, Birth of the Cool, Capitol Jazz/Universal Classics & Jazz UCGQ-9101 02, seria: 100. rocznica urodzin Milesa Davisa – SACD Selection, SACD/CD 1957/2026.
• KING CRIMSON, The Nightwatch (Live At The Amsterdam Concertgebouw November 23rd 1973), Discipline Global Mobile – POCS-2037/38, 2 x SHM-CD ⸜ 1997/2026.
• THE CURE, Staring At The Sea. The Singles, Fiction Records 829239/2, CD ⸜ 1986.

» Japońskie wersje płyt znajdą państwo w sklepie internetowym → CD JAPAN, w którym my również robimy zakupy

»«

DOBRZE PAMIĘTAM, jakie wrażenie miałem po zakończeniu testu modelu HDB 630 Bluetooth, kiedy je zdjąłem po ostatniej płycie, ładnie wytarłem i zapakowałem do pudełka, przygotowując je do odesłania do dystrybutora. Krótko ująłem to w teście mówiąc, że jest w ich dźwięku „coś doskonale ujmującego”. I było to clou całego testu, co potem ustawiło wszystkie kolejne odsłuchy i porównania. Nie spodziewałem się tego, ale dokładnie to samo mogę powiedzieć o modelu HD 480 Pro.

Niespodzianka, o której mowa, wynika stąd, że są to słuchawki przeznaczone do innej grupy docelowej, przed którymi stawiane są inne cele. Historycznie rzecz biorąc modele przeznaczone do studiów charakteryzowały się innym dźwiękiem i mocniejszą budową mechaniczną. Z tym drugim chodziło o wielogodzinne maratony, używanie ich dzień w dzień przez muzyków, producentów, realizatorów i inni ludzi rzucających je gdzie popadnie, by zaraz potem szybko je podnosić i wkładać na głowę. Takie traktowanie wymaga żelaznego „kręgosłupa” technologicznego i słuchawki „pro” zazwyczaj go zapewniały.

Ważniejszą cechą charakterystyczną takich konstrukcji było założenie „prawda ponad wszystko”. Ale ta „prawda” była wybiórcza, to nie była zgodność z faktycznym stanem rzeczywistości. Klasyczna, arystotelesowska definicja , nazywana również koncepcją korespondencyjną, zakłada, że:

(…) sąd jest prawdziwy wtedy i tylko wtedy, gdy odpowiada stanowi faktycznemu. Ujmując rzecz najprościej: „mówienie, że to, co jest, jest, a to, czego nie ma, nie ma”. Sformułował ją Arystoteles, a spopularyzował w średniowieczu św. Tomasz z Akwinu (veritas est adequatio rei et intellectus – prawda jest zgodnością rzeczy i umysłu).

⸜ ZOFIA PONULAK, Czym tak naprawdę jest prawda?, Pravda, 20 kwietnia 2021, → PRAVDA.org.pl, dostęp: 3.06.2026.

W tym sensie słuchawki „pro” nie dawały prawdziwego dźwięku. Dawały za to dźwięk wiarygodny i łatwy do szybkiej oceny oraz korekty. W studiu, obok pewności co do tego, że wszystko, co zostało zarejestrowane jest takie, jakim sobie to założyli producenci, realizatorzy i muzycy, równie ważne jest to, aby wyłapać wszystkie błędy i pomyłki. To one są bowiem uważane za coś gorszego niż, ewentualnie, niezgodności z barwą, dynamiką czy obrazowaniem. Uogólniam, różni się to ze studia na studio, ale tendencja jest właśnie taka.

Dlatego też tak mnie zaskoczyły testowane słuchawki. Ich dźwięk jest bowiem niesamowicie przyjemny i „łatwowchodzący”. Dwie rzeczy są w nich równoważne: rozdzielczość oraz – z braku lepszego określenia – „łatwość”. Te dwie rzeczy idą ręka w rękę, wspomagają się i przeprowadzają nas przez każdą kolejną płytę. Będzie tak niezależnie czy posłuchamy – jak ja – najnowszej, znakomitej płyty DEZERTERA Wolny wybieg, debiutu SANTANY w reedycji wytwórni Mobile Fidelity Sound Lab., czy też wymuskanego wydania Nice’N’Easy FRANKA SINATRY, również MoFi, ale jeszcze z czasów, kiedy jej cyfrowe płyty były wydawane na krążkach Gold-CD.

Rozdzielczość przejawiała się w tym, że można było z łatwością śledzić poszczególne źródła dźwięku. Są one w HD 480 Pro wyodrębniane nieco bardziej niż ze słuchawkami komercyjnymi, również HDB 630 tej firmy. To jest ta część, dla której profesjonaliści wybierają tego typu konstrukcje. Śledzenie, o którym mowa, było łatwe, a nawet przyjemne – o czym za chwilę. Łatwość wskazania kierunku, z którego pochodził dźwięk, jego odległości od nas, jak i możliwość określenia barwy sprawdzały się zarówno przy agresywnych gitarach elektrycznych Dezertera, jak i przy wokalu Sinatry.

Z Dezerterem było tak, że Sennheisery doskonale radziły sobie ze spiętrzeniami dźwięku. Ta płyta jest nagrana wyjątkowo czujnie i selektywnie, nie było więc potrzeby „wygrzebywać” z niej dźwięków. Santana jest bardziej zlepiona wewnętrznie, a mimo to słyszałem zarówno instrumenty perkusyjne w tle, jak i gitary po bokach. Także wokale, wtopione mocno w miks, co jest cechą charakterystyczną rocka końca lat 60. i całej dekady lat 70., zostały przez Sennheisery lekko wydobyte z tła i „otrzepane” z kurzu studyjnego, który w tych latach osiadał w postaci wszechobecnego, białego proszku na niemal każdej rejestracji.

Chodzi mi o to, że czytelność dźwięku była naprawdę bardzo dobra. To dlatego z taką łatwością dało się wskazać zupełnie inny pogłos nałożony na wokal Sinatry w – powiedzmy – ˻ 4 ˺ I’ve got a crush on you, niż na zespole. Czyli znacznie dłuższy, bardziej „mokry” i oddalający głos croonera w głąb sceny. Właśnie ten element różni kolejne miksy jego płyt z tego okresu, dokonane na trzyścieżkowych taśmach, a miksowanych osobno dla różnych mediów, wydań, a nawet terytoriów. Także przy kolejnych reedycjach.

Z HD 480 Pro łatwo je będzie zidentyfikować i ocenić, który sposób bardziej nam odpowiada. Ja wolę wokal bliski, ale także ta wersja taśm „master”, z której skorzystało wydawnictwo MoFi, jest bardzo spoko. Łatwość, z jaką przychodzi ocena dźwięku z Sennheiserami ma zupełnie inny charakter i bierze się z zupełnie czegoś innego niż łatwość charakteryzująca znakomitą większość słuchawek profesjonalnych sprzed – jeszcze – kilku lat, o kilkunastu nie wspomniawszy. Pamiętam doskonale, że chodziło w nich o selektywność rozumianą jako separacja i twardy atak. To atak miał prowadzić do selekcji i to on miał separować dźwięki i plany.

Dawało to efekt, o który chodziło realizatorom, ponieważ słychać było „wszystko na raz i od razu”. Było to jednak niesamowicie męczące. Godziny spędzone w ten sposób na słuchaniu muzyki przeradzały się w mękę. I tutaj na scenę wkracza model HD 480 Pro. jego dźwięk jest bowiem, tak po prostu, przyjemny. Gładki, delikatny, bez cienia agresji. Niemalże jedwabisty. Naprawdę nie spodziewałem się, że kiedykolwiek powiem coś takiego o słuchawkach „pro”.

Wiedzmy jednak, że w porównaniu z „wczorajszymi” konstrukcjami studyjnymi Sennheisery brzmią wręcz nijako. Ale to właśnie ten dźwięk jest bliższy prawdzie, nawet sporo. Wraz z informacją o materiale daje także bowiem informację o tym, jak go odbieramy. Nie jest to już tylko tasak i siekiera, a coś bliższego skalpelom używanym przez modelarzy do wycinania maleńkich fragmentów samolotów, okrętów czy żołnierzy. Delikatny, ale też niesłychanie precyzyjny i ostry – ostry nie jaskrawością, a rozdzielczością.

I o to chyba w tym chodzi. Sennheisery są bardzo rozdzielcze, a przez to tak selektywne i różnicujące. Jak mówiłem, w pierwszym momencie wydają się nijakie, a to dlatego, że żaden podzakres nie jest w nich podkreślony, a skraje pasma – zarówno bas, jak i wysokie tony – wydają się wręcz wycofane. W rzeczywistości wszystko tam jest, czytelność kontrabasu na płycie Sinatry i gitary basowej w koncertowym nagraniu KING CRIMSON z 1973 roku, kiedy miałem (co do dnia) pół roku. Nagranie to zarejestrowano w sali Concertgebouw w Amsterdamie i wydano na płycie The Nightwatch (właśnie ukazała się reedycja na dwóch krążkach SHM-CD – polecam!).

I jest coś w tym, że to model grający głównie środkiem pasma. Ale nie nasyconym czy dopalonym, a lekko zdystansowanym. To dlatego ocena jest łatwa, a różnicowanie wysokie, Obydwa sposoby uatrakcyjnienia dźwięku, o których mówię, są wspaniałe, ale – ostatecznie – lekko ujednolicają przekaz. Sennhheisery tego nie robią, są – pamiętacie państwo? – selektywne i różnicujące, zarówno barwowo, jak i stereoskopowo. Nie mają mocnego basu, ale ten który jest ma selektywny charakter.

PORÓWNANIA • Choć do porównań z HD 480 Pro użyłem kilku różnych słuchawek, chciałem poświęcić chwilę na pokazanie, czym nowe słuchawki Sennheisera różnią się od topowych słuchawek tego producenta, modelu HD 800, oraz absolutnej klasyki studyjnej, AKG K271 Studio.

HD 800 są trudniejsze do wysterowania bez dwóch zdań. Trzeba o wiele większych napięć i prądu, aby je napędzić. Są też bardziej emocjonalne. Wyższa góra jest w nich podawana wyraźniej i bliżej niż z testowanym modelem. Także wokal Sinatry był bliżej, a pogłosy były skrócone. Wciąż to średnica wydawała się najważniejsza, bez mocnej podbudowy w jej niskim zakresie, ale całość była bardziej wyrazista, bardziej „krwista”.

Było to bardziej atrakcyjne i namacalne, ale też – takie życie – mniej precyzyjne. Pogłosy, tak doskonale czytelne z wersją „pro”, w HD 800 miały mniejszą wagę. Całość była bliżej mnie, a skraje panoramy niemal wyskakiwały ze słuchawek HD 480 Pro oddalają przekaz, nieco się dystansują przez co lepiej ogarniamy całość jednym rzutem oka. ciekawe, ale jeśli chodzi o atak, o łagodność dźwięku obydwie propozycje były bardzo blisko siebie.

Jak się okazuje, ten dystans i skupienie na środku pasma nowe Sennheisery dzielą ze słuchawkami AKG K271 Pro. Ten, po raz pierwszy pokazany w 2000 roku, model też wydaje się nijaki, szczególnie w porównaniu z grającymi mocniej skrajami pasma współczesnymi Beyerdynamikami. Ale to właśnie dzięki temu długie godziny spędzone w nim nie męczyły. Przy czym testowane słuchawki są o niebo wygodniejsze – także od HD 800 – i znacznie bardziej rozdzielcze. AKG nieco zlewają dźwięki z sobą i je łączą.

Podsumowanie

KIERUNEK, KTÓRY OBRAŁ SENNHEISER pozwala w łatwy sposób zdecydować, czy to są słuchawki dla nas. Nie będzie tu dzielenia włosa na czworo, liczenia diabłów (lub aniołów) mieszczących się na czubku igły. Wszystko to, jak mówi współcześnie teologia, jest klasycznym przykładem tzw. pustych sporów. Z Sennheiserami w teście będziemy mieli jasność.

HD 480 Pro są to słuchawki bardzo uniwersalne, pozwalające na bardzo długie odsłuchy, zarówno dzięki komfortowi noszenia, jak i sposobowi grania. Jest to brzmienie nastawione na środek pasma, bardzo rozdzielcze i selektywne, a także o znakomicie ukazanej przestrzeni. Pierwszy plan jest dalej od nas niż zwykle, przez co nagrania mają oddech i są w stanie się rozwinąć stereoskopowo w głąb, nie tylko w szerz.

Nie ma tu wyraźnego i masywnego zejścia na basie. Ten jest niski, nawet bardzo, ale jego energia jest niższa niż to, co się dzieje na średnicy. Podobnie drugi skraj pasma, raczej jedwabisty niż jasny. Wszystko to sprawia, że słuchawki wydają się spokojne dynamicznie. Potrafią zaskoczyć, mają wysoki „headroom”, czyli odstęp od przesterowania. Normalnie, przy codziennym użytkowaniu, sprawiają jednak wrażenie spokojnych. A to wszystko składa się na wyjątkowe konstrukcje dla wszystkich, nie tylko realizatorów dźwięku. ‖ WP

Dane techniczne (wg producenta)

Typ: dynamiczne, zamknięte, wokółuszne, przewodowe
Rodzaj przetwornika: dynamiczny, o średnicy 38 mm
Pasmo przenoszenia: 3-28 700 Hz (-10 dB)
Czułość: 107 dB SPL (przy 1 kHz/1 Vrms); 98 dB (przy 1 kHz, 1 mW)
Maks. SPL: 130 dB (1 kHz, 5% THD)
Impedancja znamionowa: 130 Ω (1 kHz)
Zniekształcenia harmoniczne (THD): <0,5 % (1 kHz, 100 dB SPL)

Wtyk: 3,5 mm i przejściówka na TRS 6,3 mm
Temperatura pracy: 0 - 50° C
Kolor: czarny z elementami srebrnymi
Kabel: 3 m
Waga: 272 g (bez kabla)

» W tekście znalazł się link afiliacyjny do sklepu internetowego CD JAPAN

| Dystrybucja w Polsce

APLAUZ Sp. z o.o.

ul. Graniczna 19
05-092 Łomianki ⸜ POLSKA

APLAUZAUDIO.pl



System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio