|
KOLUMNY GŁOŚNIKOWE • wolnostojące PYLON AUDIO
Producent: JRC GROUP S.A. |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 268 16 sierpnia 2026 |
|
˻ PIERWSZY TEST ˼
KIEDY PORÓWNUJĘ ZDJĘCIE Mateusza Jujki, prezesa zarządu firmy JRC Group, właściciela marki Pylon Audio, oraz Marka Kostrzyńskiego, jej inżyniera prowadzącego, zamieszczone w naszym teście kolumn Pearl 25 z lipca 2014 roku i to, które zobaczą państwo poniżej, nie widzę większych różnic (test → TUTAJ). Tak, obydwaj urośli w mięśnie, tak, Pylon Audio jest obecnie nie tylko jednym z największych, ale i najbardziej cenionych producentów kolumn oraz obudów w systemie OEM w Europie. Uśmiechy, pogoda, pewność co do obranego kierunku – są jednak te same.
Przypomina mi to pierwsze lata Pylona. Mateusz jest na tyle uprzejmy, że za każdym razem, kiedy się widzimy przypomina, że pierwszym testem w jej historii był ten w „High Fidelity”, modelu Pearl, z września 2011 roku (czytaj → TUTAJ) i że to po nim naprawdę „ruszyła” jego historia. Często wspominamy również nasze wspólne wyjazdy w ramach dwóch tras po Polsce – pierwszej, w 2016 i 2017 roku, kiedy to pokazywaliśmy kolumny Emerald Touched by High Fidelity (więcej → TUTAJ), oraz Tour de Pologne z 2023 roku z kolumnami Jade 20 High Fidelity Edition (więcej → TUTAJ). Jednym słowem – mamy wspólną historię. Przyjąłem więc jako coś oczywistego, że kiedy tylko pojawiły się nowe wersje kolumn Mk II serii Opal, Mateusz i Marek przywieźli je do mnie, żeby o nich opowiedzieć i mi je przedstawić. ▲ Kilka prostych słów… MATEUSZ JUJKA &
‖ Mateusz Jujka w redakcji „High Fidelity” SERIA OPAL to zespół fighterów. W procesie ich opracowywania, żadna taryfa ulgowa nie wchodzi zatem w grę. Aby wynieść na zupełnie inny poziom szczytowe osiągnięcie serii, potrzeba nie tylko know-how, lecz także bardziej fundamentalnych know-what i know-why. W kolejnym etapie Opal 30 został rozebrany na czynniki pierwsze. Na tapecie znalazły się nie tylko przetworniki, obudowa, zwrotnica z okablowaniem i wszystkie detale, lecz także wzajemna współpraca składowych. Układ głośników i rozmiar całości nie budziły naszych wątpliwości. Tak, M-T-W-W + bas-refleks z tyłu jest idealną i sprawdzoną bazą w trzydziestce. Reszta jednak została poddana całkowitej przebudowie.
‖ Mateusz i Marek Kostrzyński ustawiają kolumny przed testem Sekcja niskotonowa zyskała więcej litrażu, dzięki rekonfiguracji wnętrza obudowy bez zmian gabarytów, a strojenie tunelu bas-refleks zostało obniżone. Układy drgające wooferów są teraz bardziej masywne i mają niższy rezonans, lecz pracują z większym przyśpieszeniem i dynamiką. A to dzięki znacznie potężniejszym i silniejszym obwodom magnetycznym. Jest zatem solidna podstawa dźwięku Opala 30 Mk II, która dzięki większej głębi, ale taż lepszej czytelności i kontroli daje to coś, co jest kojarzone z wielkim graniem. Za jakość całego zakresu basowego odpowiadają dwa, nasze własne, głośniki niskotonowe, których napędy są teraz nie tyle silniejsze, co znacznie silniejsze, ale i mocniejsze. Cewki drgające, nawinięte teraz na sztywnych nieprzewodzących elektrycznie korpusach, zarządzają układami drgającymi wooferów z dużą siłą i precyzją, dzięki pracy w stabilnych polach o wiele większych obwodów magnetycznych. Oznacza to, że nawet specjalnie opracowane dla sekcji basowej wersji Mk II grubsze i cięższe o pojedyncze gramy membrany głośników drgają ze zwielokrotnioną kontrolą, a bas jest teraz bardziej rozdzielczy. Bardziej odporne na zakłócenia silne i stabilne pola magnetyczne skutkują znacznie mniejszymi zniekształceniami nieliniowymi, poprawiając czystość i prawdziwość instrumentów takich jak stopa, kotły, bas, kontrabas, duże instrumenty dęte, czy cała gama brzmień elektronicznych.
‖ Nowy głośnik niskotonowy Pylona Celulozowe membrany przetworników niskotonowych są teraz grubsze i cięższe, ale też o wiele sztywniejsze i wytrzymalsze. Dodatkowo, membrany wytrzymują bardzo silne szarpnięcia impulsów basowych, produkując zwarte czoło fali dźwiękowej nawet przy bardzo dynamicznych pasażach. Twarde membrany i duże silne obwody magnetyczne dodają nie tylko detali do cichych i głośnych fragmentów basowych, ale też zdecydowanie zwiększają moc Opala 30 Mk II. Wszystkie powyższe unowocześnienia nie mogłyby wypalić, gdyby nie nasz nowo opracowany kosz. Nie jest to już kosz tłoczony z blachy, ale formowany kosz z tworzywa sztucznego. Charakteryzuje się on zdecydowanie większą sztywnością i stabilnością, co jest nie bez znaczenia dla dobrego prowadzenia układu drgającego głośnika. Co więcej jest to kosz ażurowy, którego fragmenty odpowiedzialne za wychylenia układu zostały odpowiednio zwiększone. Konstrukcja taka pozwala na redukcję świstania i kompresji, a jednocześnie pozwala na swobodne osiąganie większych poziomów dźwięku. Dzięki tym modernizacjom głośniki niskotonowe Opala 30 Mk II oferują głęboki i precyzyjny bas, a średniotonowy – czystą i niezakłóconą średnicę.
‖ W wersji Mk II zastosowano głośniki wysokotonowe firmy Wavecore Nasz średniotonowy głośnik Mk II jest przystosowany także do pracy w zakresie dolnej średnicy i górnego basu. To samo dotyczy wooferów Opala 30 Mk II, które dzięki swojej konstrukcji bardzo dobrze operują także w zakresie tonów średnich, choć są dedykowane dla niskich tonów. Ale trójdrożny zestaw Mk II wymaga optymalnej średnicy, dlatego też otrzymał dedykowany dla niej głośnik. Równie potężny jego obwód magnetyczny wytwarza bardzo silne i stabilne pole magnetyczne, w którym operuje cewka głośnikowa też nawinięta na sztywnym nieprzewodzącym elektrycznie korpusie. W zakresie najwyższych tonów w układzie trójdrożnego Opala 30 Mk II pracuje nowy głośnik o większej o połowę powierzchni membrany i z bardzo silnym napędem. Jego wzmocniona grafenem kopułka tekstylna potrafi zagrać nawet w paśmie ponadakustycznym. Z drugiej strony tweeter schodzi głęboko w dół za sprawą wentylowanej tylnej komory, wentylowaniu korpusu cewki drgającej i specjalnym wnękom pod zawierzeniem kopułki. Jego silny napęd stanowi wysokowydajny obwód magnetyczny jarzmowy z dużym magnesem neodymowym, w którym pracuje ultralekka cewka drgająca z drutu CCAW, czyli drutu z aluminiowym rdzeniem w otoczce miedzianej.
‖ Marek Kostrzyński (po prawej) i Mateusz Jujka Kosze głośników są wkomponowane w lakierowany front o grubości 22 mm. Korpus obudowy z płyty MDF 18 mm to sprawdzona konstrukcja Opala 30. Obudowa jest sztywna dzięki wewnętrznemu użebrowaniu. Porządkuje to i ogranicza niepożądane drgania własne, a rezultat jest oparty o pomiary wykonane w naszej komorze bezechowej przy użyciu wibrometru laserowego. Mody drgań własnych ośrodka w obudowie, czyli rezonanse wnętrza, tłumione są z kolei wypełnieniem tłumiącym.
Na osobną uwagę zasługuje osadzenie głośnika wysokotonowego. Jest on mocowany od wewnątrz tak, jak robi się to czasem w ekskluzywnych zestawach głośnikowych. Jest to rozwiązanie, które służy nie tylko estetyce. Tak ważny dla brzmienia Opala 30 Mk II głośnik tworzy konkretny zespół akustyczny wraz z frontem, ponieważ współpracuje z płytką, bezpośrednio w nim formowaną, tubą. Nie występuje tu efekt tubowego brzmienia, gdyż tuba jest płytka i nie pozwala na nieliniową kompresję. Progres nie mógł ominąć zwrotnicy. Zmieniona została jej architektura, a upgrade nie ominął także komponentów. Wszystkie cewki mają najlepsze, poza próżnią, rdzenie – powietrze. Te powietrzne cewki są wolne od nieliniowych zniekształceń rdzeni ferromagnetycznych. Do tego wysokiej jakości kondensator w torze wysokotonowym, zbudowany przy użyciu najwyższej jakości dielektryków. ‖ MJ & MK ▓ Opal 30 Mk II KOLUMNY PODŁOGOWE Pylon Audio Opal 30 zadebiutowały na rynku na przełomie 2018 i 2019 roku, a w teście u nas pojawiły się w marcu 2019; więcej → TUTAJ. Sam projekt serii Opal zapoczątkowano w 2016 roku, a model Opal 30 powstał jako jej największe, 3-drożne rozwinięcie. Ich nowa wersja z zewnątrz wydaje się bardzo podobna. Gdyby nie ciut inny wygląd głośników średnio- i niskotonowych oraz inny głośnik wysokotonowy i jego mocowanie, można by powiedzieć, że to identyczne konstrukcje. W rzeczywistości z poprzedniego projektu pozostała tylko obudowa, choć też nieco poprawiona. Poprawiły się również parametry mierzalne. Impedancja nominalna pozostałą bez zmian, to wciąż 4 Ω, podobnie jak całkiem wysoka efektywność, na poziomie 90 dB. Wzrosła jednak moc nominalna i szczytowa, z – odpowiednio – 100 i 160 do 135 i 200 W. Poszerzyło się też pasmo przenoszenia, sięgające teraz nie 20, a 30 kHz. Jak mówi producent, w procesie opracowywania nowych kolumn, „żadna taryfa ulgowa nie wchodziła w grę” i że do zmiany potrzebna była odpowiedź na pytania: „co?”, „dlaczego?” i „jak?”. Opal 30 został więc rozebrany na czynniki pierwsze. W polu zainteresowań znalazły się nie tylko przetworniki, obudowa, zwrotnica z okablowaniem i wszystkie detale, lecz także ich wzajemna współpraca. Ogólnym celem był, jak pisze do mnie Mateusz, „wybitny dźwięk wraz z ogromem jego cech, które można wyliczać i oceniać zarówno obiektywnie, jak też subiektywnie”. PRZETWORNIKI • Układ głośników pozostał bez zmian, to: średniotonowy - wysokotonowy - niskotonowy - niskotonowy. Trzy z nich są produkowane samodzielnie przez Pylona, to są nowe konstrukcje, a głośnik wysokotonowy pochodzi teraz z firmy Wavecor.
W toku prac nad pasmem basowym jego najniższe rejestry wymagały szeregu zabiegów. Sekcja niskotonowa zyskała większą komorę, dzięki rekonfiguracji wnętrza obudowy bez zmian gabarytów, a strojenie tunelu bas-refleks zostało obniżone. Układy drgające głośników niskotonowych (ø 180 mm każdy) są teraz bardziej masywne i mają niższy rezonans, lecz pracują z większym przyśpieszeniem i dynamiką. A to dzięki znacznie potężniejszym i silniejszym obwodom magnetycznym. |
Czytamy:
Cewki drgające, nawinięte teraz na sztywnych nieprzewodzących elektrycznie korpusach, zarządzają układami drgającymi wooferów z dużą siłą i precyzją, dzięki pracy w stabilnych polach o wiele większych obwodów magnetycznych. Oznacza to, że nawet specjalnie opracowane dla sekcji basowej wersji Mk II grubsze i cięższe o pojedyncze gramy membrany wooferów drgają ze zwielokrotnioną kontrolą, a bas jest teraz bardziej rozdzielczy i strukturalny.
Bardziej odporne na zakłócenia silne i stabilne pola magnetyczne skutkują znacznie mniejszymi zniekształceniami nieliniowymi, poprawiając istotnie czystość i prawdziwość instrumentów takich jak stopa, kotły, bas, kontrabas, duże instrumenty dęte, czy cała gama brzmień elektronicznych. W głośnikach tych zastosowano nowe celulozowe membrany. Są one teraz nie tylko grubsze i cięższe, ale też – jak zapewnia Pylon – o wiele sztywniejsze i wytrzymalsze. Specjalnie na potrzeby większej wytrzymałości opracowano nowy kosz. Poprzedni był wykonany z wytłaczanej z blachy, a nowy jest formowany z tworzywa sztucznego. Ma się on charakteryzować większą sztywnością i stabilnością. Co więcej jest to kosz ażurowy, którego fragmenty odpowiedzialne za wychylenia układu zostały odpowiednio zwiększone. Konstrukcja taka pozwala na redukcję kompresji i minimalizuje szumy.
Powyżej przetwornika wysokotonowego widać głośnik wyglądający identycznie jak dwa poniżej niego. Tak naprawdę jest to głośnik średniotonowy. Jego obwód magnetyczny, jak mówi Marek Kostrzyński, wytwarza „bardzo silne i stabilne pole magnetyczne”, w którym operuje cewka głośnikowa, też nawinięta na sztywnym nieprzewodzącym elektrycznie korpusie. Porusza ona jednakże lżejszą sztywną celulozową membraną, przystosowaną do pracy z większymi przyspieszeniami. Wszystkie membrany Opali suszone są powietrzem oraz impregnowane specjalnym lakierem. Wysokie tony odtwarza, już przywołana, 30 mm kopułka wysokotonowa z powierzchnią membrany o połowię większą niż w poprzedniej wersji. Jego wzmocniona grafenem kopułka tekstylna potrafi zagrać nawet w paśmie ponadakustycznym. Z drugiej strony głośnik ten schodzi głęboko w dół za sprawą wentylowanej tylnej komory, wentylowaniu korpusu cewki drgającej i specjalnym wnękom pod zawierzeniem kopułki. Jego napęd stanowi jarzmowy obwód magnetyczny z dużym magnesem neodymowym, w którym pracuje ultralekka cewka drgająca z drutu CCAW, czyli drutu z aluminiowym rdzeniem w otoczce miedzianej. Pole elektromagnetyczne cewki drgającej kompensowane jest pierścieniem Faradaya, co sprawia, że siła Lorentza jest czystsza, a nieliniowe zniekształcenia wysokich tonów są istotnie zredukowane. Pasmo zaś sięga jeszcze wyżej. OBUDOWA • Obudowy zostały wykonane z płyty MDF o grubości 18 mm okleinowanej naturalnym fornirem, a konstrukcja została usztywniona wewnętrznym użebrowaniem; front jest lakierowany. Kosze głośników nisko- i średniotonowego zostały wkomponowane w lakierowany front o grubości 22 mm. Usztywnienie porządkuje i ogranicza drgania, a miejsca wzmocnienia dobrano w oparciu o pomiary wykonane w komorze bezechowej Pylona przy użyciu wibrometru laserowego. Mody drgań własnych ośrodka w obudowie, czyli rezonanse wnętrza, tłumione są z kolei wypełnieniem tłumiącym. Na osobną uwagę zasługuje osadzenie głośnika wysokotonowego. Jest on bowiem mocowany od wewnątrz. Jest to rozwiązanie profesjonalne, które służy nie tylko estetyce, skądinąd będącej wynikiem pracy zawodowych designerów. Dzięki temu głośnik tworzy zespół akustyczny wraz z frontem, ponieważ współpracuje z płytką, bezpośrednio w nim formowaną, tubą. Przesłania ona głośniki nisko-średniotonowe i krawędzie boczne oraz poprawia czasowe zgranie z nimi przetwornika wysokotonowego. ZWROTNICA • Zmiany widać również w zwrotnicy. Jej architektura została zmieniona, ale wciąż jest montowana ręcznie w technice punkt-punkt na płytce MDF. Wszystkie cewki są próżniowe, przez co mają być wolne od nieliniowych zniekształceń rdzeni ferromagnetycznych. Do tego dochodzi wysokiej jakości kondensator w torze wysokotonowym. Podzespoły pochodzą z firmy Jantzen. Głośniki i zwrotnica zostały połączona miedzianą skrętką. Na tylnej ściance umieszczono pojedyncze, złocone, dość proste zaciski głośnikowe wkręcone w plastikową płytkę. Ma ona zagłębienie, dokręcenie zacisków nie jest więc zbyt łatwe. W komplecie są też stalowe, klasyczne kolce (bez podkładek) oraz mocowana magnetycznie obudowa. Kolumny wyglądają naprawdę ładnie. ▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Kolumny Pylon Audio Opal 30 Mk II były testowane w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Źródłem sygnału były: odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz odtwarzacz plików Sforzato PMC-05 EX z zegarem DSP-05 EX. Pylony były napędzane przez wzmacniacz tranzystorowy Soulution 710, a sygnał do nich prowadziły kable głośnikowe Siltech Triple Crown.
Kolumny stanęły w odległości 245 cm od miejsca odsłuchowego i 225 cm od siebie, licząc od ich osi pionowej, tam gdzie – stojące tam na co dzień – Harbethy M40.1. Od tylnej ściany znajdowały się w odległości 85 cm, również od ich osi i górnej krawędzi. Kolumny były skręcone i skierowane bezpośrednio na miejsce odsłuchowe. » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• MADONNA, Confessions II, Warner Records/Tidal, FLAC 24/44,1 ⸜ 2016. GDYBYM MIAŁ SIĘ ZASTANOWIĆ, czy jest jakiś wspólny mianownik brzmienia kolumn Pylon Audio, bez zbędnych wahań wskazałbym równowagę wszystkich składowych dźwięku. Poszczególne serie różnią się między sobą, to nie są „takie same” kolumny, tylko droższe czy tańsze. Nad wszystkim unosi się jednak duch umiarkowania i potrzeby „uzgodnienia”, tak to przynajmniej widzę. Dlatego też odsłuch nowych kolumn Opal 30 Mk II był dla mnie jak powrót do domu – znanego, bezpiecznego i „pasującego” mi. To kolumny grające otwartym dźwiękiem, co do tego nie ma wątpliwości. Nowa, wyraźnie lepsza – tak to słyszę – kopułka wysokotonowa umożliwiła projektantom zmienić strojenie w kierunku nasycenia, a nie tylko otwarcia. Wysokie tony gitary RODA STEWARTA w ˻ 2 ˺ Maggie May, cykanie perkusji w ˻ 2 ˺ Knew Better Part Two ARIANY GRANDE czy wokal MADONNY w L.E.S. Girl, wszystkie te elementy były czytelne, wyraźne, ale przede wszystkim nasycone. To jest bowiem, jak mi się wydaje i o ile moja pamięć emocjonalna jest właściwa, jedna z ważniejszych różnic między wersją Mk I i obecną: nasycenie. Madonna zajmowała dużo miejsca między głośnikami, a to dzięki temu, że kolumny budują duży obraz dźwiękowy z bliskim pierwszym planem. Kiedy realizatorzy stosują długie pogłosy i reverby, posłuchajmy Ambience ANGELI BERANN, dźwięk otwiera się głęboko w tył. To są kolumny o potężnej scenie. Ale kiedy tylko mikrofon jest blisko wokalisty czy instrumentu, jeśli ma być blisko, jest na wyciągnięcie ręki. Skala, którą dysponują te kolumny łączy się w wysoką odpornością na przesterowania. Mówi się przy takich okazjach o wysokim „headroomie”. Chodzi o to, jak głośno mogą kolumny zagrać zanim dźwięk będzie skompresowany i zniekształcany. Przy czym ważniejsze jest to, jak się zachowują przy szybkich impulsach, a nie przy łojeniu. To drugie można wykonać na kolumnach o stosunkowo niskiej mocy i wolumenie dźwięku, byleby był to sygnał w miarę stały. Przy szybkich skokach impulsów, jak na słuchanej przeze mnie płycie ARNE DOMNÉRUSA Jazz At The Pawnshop, kolumny muszą być naprawdę odporne na przesterowanie, żeby sobie poradzić – tak jak Opale 30 Mk II. Myślę, że to kolejna, po nasyceniu, ważna cecha testowanych konstrukcji. Zawdzięczają ją, jak zakładam, zarówno nowemu głośnikowi wysokotonowemu, jak i poprawionym pozostałym głośnikom. Ale też, tak sobie myślę, naprawdę dobrym podzespołom w zwrotnicy. Mamy więc kolumnę o dynamicznym dźwięku, która potrafi bardzo szybko wejść na wysokie poziomy i zaraz potem je wyhamować. Po części to również zasługa dwóch głośników niskotonowych zamiast jednego – to buduje skalę.
Dlatego też z uwagą i zaciekawieniem wysłuchałem utworów z mojej listy na Tidalu zatytułowanej All that bass… (więcej → TUTAJ). Wrzucam tam utwory, które wydają mi się szczególnie ciekawe ze względu na niskie tony. Zarówno z Room 4242 zespołu LEXAR, jak i Wracam do pokoju WIKTORII ZWOLIŃSKIEJ zabrzmiały pod tym względem bardzo, ale to bardzo fajnie. Bas Opali 30 Mk II jest bardzo dobrze kontrolowany, a przy tym wewnętrznie miękki. To nie jest sztywne łupanie, a łagodny najazd i delikatne oddalenie, przy zachowaniu wysokiej dynamiki. Tak duża obudowa i dwa głośniki odtwarzające dolną część pasma aż świerzbią, żeby dołożyć do pieca i dowalić basem. Tak też można, w dobrych rękach może to być naprawdę dobre granie. Wydaje mi się jednak, że Marek Kostyrzyński z zespołem projektowym wybrali inne rozwiązanie. Powiedziałbym – „moje”. W tym sensie, że ja też bym tak wybrał. Dlatego, że to, takie mam przekonanie, lepsza droga – dźwięk jest przyjemniejszy, bardziej naturalny i po prostu ładny. I pojemność obudowy, i powierzchnia drgająca membran zostały przez nich wykorzystane do budowania wolumenu, a przez to również i przestrzeni. Scena dźwiękowa, jej rozmiary i różnicowanie, są wprost proporcjonalne do skali i możliwości niskich tonów. Również dzięki temu kolumny są tak uniwersalne. Przywołałem powyżej trochę muzyki klubowej, po czym sięgnąłem po klasyczny kawałek z lat 70., a przecież równie dobrze się bawiłem słuchając płyty FRANKA SINATRY zatytułowanej Songs For Swingin' Lovers!. Wydana przez Capitol Records w 1956 roku jest nagraniem monofonicznym o nisko położonym akcencie tonalnym. Pylony trochę pogrubiły kontrabas, pokazując, że okolice 200-400 Hz są w nich trochę dopalone, ale zrobiły to dobrze, z gracją. Na tyle, aby przekaz był dynamiczny i ekscytujący. Głos Sinatry w ˻ 9 ˺ I’ve Got You Under My Skin, tutaj wcale nie tak bardzo z przodu miksu, miał właściwe proporcje, a potężny band za nim świetnie się różnicował. To będzie bowiem czwarta, po nasyceniu, skali dźwięku i przestrzeni, cecha, za którą wielu z państwa te kolumny pokocha, jestem tego pewien. Różnicowanie polega tu na bardzo dobrym balansowaniu między selektywnością i ogólnym planem. Testowane kolumny nie wnikają jakoś szczególnie głęboko w detale, ale też ich nie wycofują. Po prostu różnicują nagrania i raz ich będzie więcej, raz mniej. Nawet na płycie Sinatry słychać w których utworach realizatorzy i artysta nieco mocniej wypuścili wysokie tony w jego głosie, bo ˻ 2 ˺ It Happened in Monterey jest jaśniejszy i bliżej nas, a we wspomnianym I’ve Got You… mocniej wtopiony w tło i ciemniejszy. ▒ Podsumowanie DO TEGO WSZYSTKIEGO, zamykając część odsłuchową, dodajmy klasę. To są kolumny z klasą. Manifestują ją przez umiarkowanie i pozostawienie emocji po naszej stronie. Te są ewokowane przez skalę, nasycenie, przestrzeń i doskonały bas. Nie schodzi on jakoś oszałamiająco nisko, ale nie o to chyba chodziło. Jest niski sam w sobie, co potwierdzimy odpalając najnowszy kawałek zespołu BTS Normal. Przypomnijmy, członkowie tego K-popowego zespołu zakończyli obowiązkową służbę wojskową w połowie 2025 roku i wszystkich siedmiu wokalistów powróciło już do cywila oraz muzycznej aktywności.
W każdym razie, nawet tak mocno skompresowany materiał zabrzmiał superowo. Nawet nie, że dobrze, ale po prostu bardzo dobrze. A kiedy puścimy na Pylonach klasykę czy jazz, kiedy sięgniemy po klasyczny pop z lat 80., otrzymamy to samo: zrównoważony, gęsty dźwięk o ładnej barwie i potężnej skali. Wokale będą dla nich priorytetem, a jednak dźwięk będzie otwarty. Pierwszy plan będzie najważniejszy, a jednak kiedy odezwie się pogłos, to pogna daleko w tył. W tej cenie – rewelacja, a od nas wyróżnienie RED ‖FINGERPRINT. ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
Impedancja nominalna: 4 Ω |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio






























