|
KOLUMNY GŁOŚNIKOWE • wolnostojące OPHIDIAN
Producent: OPHIDIAN AUDIO Ltd. |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 268 16 sierpnia 2026 |
|
˻ TEST PREMIEROWY ˼
OPHIDIAN AUDIO JEST WYNIKIEM pasji Garetha Jamesa. Już w wieku osiemnastu lat projektował on i budował monitory studyjne w szopie ogrodowej. Następnie studiował systemy audiowizualne oraz – jak czytamy w jego bio – „trochę akustyki” na Uniwersytecie w Salford i właśnie tam postanowił, że audio będzie jego pracą.
W tym roku jego firma obchodzi piętnastolecie istnienia i choć wciąż jest małym, butikowym producentem, to zdołała sobie znaleźć niszę w zatłoczonym świecie audio. Na przekład dzięki temu, że swoje kolumny buduje w Anglii, w siedzibie firmy, a nie – jak duża część innych producentów – w Chinach. Podzespoły kupuje na całym świecie, ale obudowy są wykonywane na Wyspach. Jest też i technologia, która mu pomogła się odróżnić. Chodzi o autorskie opracowanie o nazwie Aeroflex. Jest to połączenie linii transmisyjnej i konwencjonalnego systemu bas-refleks. James twierdzi, że zapewnia ono doskonałą jakość niskich tonów bez wad każdej z tych metod. ▓ Skye FIRMA OPHIDIAN MA W OFERCIE osiem modeli kolumn o bardzo tradycyjnym wyglądzie i proporcjach – poza „piramidkami”, modelem Ffion. Nie inaczej jest z testowanym modelem Skye. Są to drugie od dołu w cenniku firmy konstrukcje wolnostojące; powyżej znajdziemy jeszcze trzy kolejne. Wraz z modelem podstawkowym Seren należą do nieformalnej serii „S”.
Są to kolumny wolnostojące (podłogowe) o klasycznych proporcjach i klasycznym wyglądzie. Całkiem spore, mierzą 1030 x 280 x 350 mm i ważą 23,5 kg, są łatwe do wysterowania. Wskazuje na to ich skuteczność, wynosząca 90 dB, ale różnie z tym przecież jest, prawda? Mówię to jednak z doświadczenia zebranego podczas odsłuchów. Skye były o jakieś 2-3 dB głośniejsze, przy podobnym ustawieniu gałki siły głosu, niż większość podobnych kolumn. TECHNIKA • Jak mówię, wygląd Skye jest absolutnie klasyczny. Są to prostopadłościenne, wykonane z płyty MDF obudowy z trzema głośnikami na przedniej ściance oraz lakierowanym na czarno cokołem od spodu, do którego wkręca się kolce. Głośniki są ustawione w sposób opisywany jako M-T-M (ang. Midwoofer-Tweeter-Midwoofer), z dwoma przetwornikami nisko-średniotonowymi przykręconymi symetrycznie nad i pod głośnikiem wysokotonowym. Zakłada się, że taka aranżacja poprawia własności fazowe systemu i uniezależnia, w pewnej mierze, od odbić od podłogi oraz sufitu. Przetworniki obsługujące niskie i wysokie częstotliwości mają średnicę ø 180 mm (7”) każdy, a ich membrana została wykonana ze stopu aluminium; rama również jest odlewem aluminium, ale innego typu. Membrana jest pełnym elementem, bez wycięcia na cewkę, co ma poprawić jej odporność na zniekształcenia; podobnie argumentują firmy Monitor Audio i ELAC, również korzystające z podobnego rozwiązania. Głośniki dla Ophidian, w Chinach, produkuje amerykańska firma Daytonaudio. Głośniki nisko-średniotonowe są obciążone sporą objętością obudowy i współpracują z autorskim systemem Aeroflex. Producent pisze o nim:
Dzięki zastosowaniu systemów z większymi i dłuższymi otworami rezonansowymi w połączeniu z przetwornikami basowymi o dużej sile napędowej, Aeroflex radykalnie obniża prędkość przepływu powietrza, zapewniając odpowiednią kontrolę nad przetwornikiem w całym zakresie jego skoku.
Znacznie poprawia to zakres dynamiki i gwarantuje, że głośnik zachowuje tę samą równowagę brzmieniową zarówno przy wysokich, jak i niskich poziomach głośności.(Technology).
Jak mówiliśmy, jest to opracowanie własne firmy Ophidian, które łączy obudowę labiryntową z długim, dostrojonym do przetworników tunelem, będącym odmianą klasycznego układu bas-refleks. Wylot systemu znajduje się na tylnej ściance, tuż nad podłogą i jest wykonany z solidnego, metalowego elementu. Wysokie tony odtwarza miękka kopułka o średnicy ø 22 mm z dużą fałdą zawieszenia. To głośnik produkowany przez norweską firmę SEAS, a materiał membrany nosi firmową nazwę Sonoflex. To tkanina pokryta specjalną lepką powłoką, której zadaniem jest usztywnienie środkowej części oraz tłumienie zniekształceń o wysokiej częstotliwości na krawędziach. Cewka głośnika pracuje w ferrofluidzie. Głośniki tego typu, ale o innych wymiarach, znajdziemy również w kolumnach firmy PMC. Producent deklaruje, że zwrotnica Skye składa się z „wysokiej jakości komponentów”, w tym cewek, kondensatorów polipropylenowych i bezindukcyjnych rezystorów metalowo-tlenkowych, pochodzących z niemieckiej firmy Mundorf. Komponenty te mają zapewnić „czystość sygnału i precyzję tonalną w całym paśmie częstotliwości”. Zaciski głośnikowe są pojedyncze, oksydowane, wygodne w działaniu. Okablowanie wybrano w amerykańskiej firmie, związanej głównie z rynkiem pro – Cordial. To miedziana (OFC) plecionka CLS 225.
Obudowy kolumn są sztywne poprzez pionowe podziały labiryntu, ale dodatkowo usztywniają je wieńce. Wypełnieniem są płaty sprasowanej sztucznej wełny. Kolumny są wykończone fornirem z prawdziwego drewna, dębowego lub orzechowego. Przetworniki można zakryć, mocowaną magnetyczne, maskownicą. To klasyczny, czarny materiał akustyczny rozpięty na płycie z MDF. Od spodu wkręcamy stalowe kolce z szerokimi nakrętkami kontrującymi. W zestawie nie ma do nich podkładek, ja użyłem Acoustic Revive SPU-8. ▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Kolumny Ophidian Skye testowane były w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Źródłem sygnału były: 1) odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz 2) odtwarzacz plików Sforzato PMC-05EX z zegarem DSP-05EX. Kolumny zasilane były przez wzmacniacz tranzystorowy Soulution 710, a sygnał do nich prowadziły kable głośnikowe Siltech Triple Crown.
Kolumny stanęły w odległości 245 cm od miejsca odsłuchowego i 225 cm od siebie, licząc od ich osi pionowej, tam gdzie – stojące tam na co dzień – Harbethy M40.1. Od tylnej ściany znajdowały się w odległości 85 cm, również od ich osi i górnej krawędzi. Kolumny były skręcone niemal bezpośrednio na miejsce odsłuchowe. W układach M-T-M ważne jest, aby głośnik wysokotonowy znajdował się dokładnie na wysokości uszu, co w czasie testu zostało zachowane.
» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• MILES DAVIS, At Newport 1958 (Expanded Edition), Capitol Records/Sony Records Int’l SICJ 10022, seria „Obchody 100. rocznicy urodzin Milesa Davisa”, 7-inch Paper Sleeve, SACD/CD ⸜ 2001/2026. |
JEDNA Z WAŻNIEJSZYCH DEKLARACJI tego producenta mówi, że dźwięk jego kolumn ma być większy niż by na to wskazywały ich rozmiary. W znaczącej części przypadków tego typu „prawdy” są lekko naciągane, a czasem po prostu nieprawdziwe. Co więcej, część konstrukcji z tej pierwszej grupy, to jest tych, które rzeczywiście to potrafią, robi to przez podkreślenie przełomu średnich i niskich częstotliwości. Pomaga to w uzyskaniu dużego, masywnego dźwięku, ale kosztem jego „otłuszczenia” i spowolnienia. Angielskie kolumny realizują to założenie i to realizują w bardzo fajny, wyważony sposób. Ich brzmienie jest rzeczywiście duże i ma realistyczną skalę. Nie zauważyłem jednak, żeby robiły to przez podbicie któregokolwiek z podzakresów, żeby coś „kręciły”. A jeśli tak jest, to jest to przeprowadzone w umiejętny i uważny sposób. Jakby to się działo „przy okazji”, a nie było wymuszone. W czym kolumny te przypomniały mi, i to bardzo, w jaki sposób brzmią słuchawki Sennheiser Momentum 5 Wireless. Skojarzenie niby odległe, ale w obu słychać ten sam zmysł i tę samą wrażliwość.
Usłyszałem to najpierw nawet nie z muzyką, a z wydarzeniem około muzycznym. Niedawno ukazała się najnowsza reedycja płyty MILESA DAVISA At Newport 1958 (Expanded Edition). To wspaniała wersja, z nowym remasterem, wydana na krążku SACD w formie 7-inch Paper Sleeve, czyli w formacie singla winylowego. Podobnie jak kilka dni wcześniej z Senneheiserami, tak i teraz zaskoczyła mnie, realnie zaskoczyła, już otwierająca ten album ˻ 1 ˺ zapowiedź Willisa Connovera. Chodzi o to, że jego głos miał równie piękną barwę, brzmiał swobodnie i miał czytelne, „radiowe” ustawienie. Connover, przypomnę raz jeszcze, był producentem i prezenterem w stacji Voice of America przez ponad czterdzieści lat. Jako gospodarz audycji Jazz Hour wychował najważniejsze pokolenie polskich muzyków jazzowych. Był również producentem koncertów jazzowych w Białym Domu, a także festiwalu jazzowego w Newport. Kolumny zachowały się w sposób, który zaraz potwierdził się w niezwykle przestrzennym, ale i dobrze definiowanym graniu w ˻ 2 ˺ Ah-Leu-Cha, utworze Charliego Parkera. A nawet ciut wcześniej, kiedy Bill Evans siada do fortepianu i nagle odzywa się głęboko z lewej strony jakiś stuk, który odezwał się nagle, niespodziewanie. Była w tym naturalność jakiej wymagamy od audio, ale też i swoboda. Jakby dźwięki wydobywały się nie z „tła”, a z czegoś realnego, co trudno uchwycić, ale „tam” jest. Skye są kolumnami, które nie tylko grają dużym, dobrze definiowanym, swobodnym dźwiękiem. Samo w sobie byłoby to superowe, ale jednak zdarza się to wystarczająco często, żeby nie było objawieniem. Mam wrażenie, że współcześnie częściej niż kiedyś. Kilku konstruktorów, z którymi rozmawiałem mówiło, że nowoczesne systemy symulujące zwrotnice i dobór głośników są coraz lepsze, nie ma o czym dyskutować. Dlatego też średnia jakość kolumn głośnikowych (w swojej masie) jest wyższa niż jeszcze dziesięć lat temu. Ale też większość z nich brzmi podobnie. Dobrze, nawet ciekawie, ale jednak w zbliżony sposób. Angielskie kolumny zdają się przechodzić nad tym podstawowym warunkiem dobrego brzmienia bez zatrzymywania się, nawet go nie zauważając. A to dlatego, że dodają do tego wrażliwość na barwy i dynamikę. To z kolei daje wyjątkową emocjonalność. Ta nie jest narzucająca się, a „towarzyszy” nam. Kiedy więc, że wrócę do Connovera, publiczność festiwalowa oklaskuje wywoływanych przez niego muzyków, to niemal czujemy różnicę temperatury z jaką witani są Bill Evans i – na przykład – Cannonball Adderley. Niemal podzielamy rozczarowanie widzów tym, że dostają nieznanego im Evansa zamiast uwielbianego Reda Garlanda. Gadam, gadam – a nie powiedziałem jeszcze nic o barwie. Ta jest zrównoważona i wyważona. Nie jest też nudna. W tym sensie, że wyważenie i akuratność pociągnięte zbyt daleko, co zdarza się konstruktorom wierzącym przede wszystkim pomiarom, prowadzą do nijakości. Tutaj jest pasja. Dźwięk jest wypełniony i gęsty, ale nie to zwraca uwagę, a jego doskonała dynamika i skoczność. Gdyby ktoś, kiedyś – rzucam: dziesięć lat temu, dziesiątki są jakieś takie poręczne – powiedział, że głośniki metalowe mogą grać w tak fajny sposób, wzruszyłbym ramionami. Czasem, przy wspomaganiu ceramiki (Monitor Audio), albo niebywałych pomiarów i zaawansowanej inżynierii (YB Acoustics) – i owszem. Ale w tak „zwykłych” głośnikach – nie ma mowy. A przecież słucham kolejnych utworów z koncertu Davisa i mam świadomość uczestnictwa w czymś szczególnym. Udzielają mi się emocje, dociera do mnie również intelektualny aspekt grania trębacza i jego zespołu – nie zapominajmy, że Miles Dewey Davis III uczęszczał do prestiżowej Juilliard School of Music i że go to w dużej mierze ukształtowało. Dzięki testowanym kolumnom odbieram więc, i to odbieram swobodnie, bez wymuszania, emocje, rozumiem też – a przynajmniej tak mi się wydaje, ale dla mnie to przecież to samo – o co w tym chodzi.
To wyważenie pomiędzy ogółem a szczegółem, otwarciem dźwięku a jego nasyceniem przypomina mi to, co robią inne brytyjskie firmy, choć kojarzone z dźwiękiem „vintage”: Harbeth i Spendor. Nie ma w ich graniu nic „niedzisiejszego”, jest za to wspaniałe zrozumienie dźwięku i tego, jak wpływa na nas. Nie jak „mierzy”, choć to bardzo ważne, ale jak jego niedoskonałości rymują się z naszymi oczekiwaniami. Jest więc w dźwięku Skye zarówno precyzja, jak i delikatne ciepło, cień miękkości. Najważniejsza w tym wydaje się średnica, to tam dzieje się emocjonalnie najwięcej. Tak było z gitarami w utworze ˻ 1 ˺ Gairp z płyty Neredesin Sen ALTINA GÜNA, z doskonale „widoczną” perkusją na płycie ˻ 8 ˺Echomyr LARSA DANIELLSONA czy w chórach w utworze ˻ 4 ˺One Body, One Soul TIGRANA HAMASYANA. Mogę tak ciągnąć, ale nie ma to sensu – Skye są bardzo uniwersalne, a ich dojrzałość przewijała się przez cały czas, w którym słuchałem muzyki. Grają one tak, jak wysokiej klasy kolumny z obudową zamkniętą, z lekko tylko zaokrąglonym atakiem na samym dole pasma, ale też bez ich chudości. Bas schodzi całkiem nisko i jest bardzo dobrze kontrolowany. Nie ma fizycznego pchnięcia jak z moimi Harbethami, to jednak inne konstrukcje. Jest za to skupiony i wyraźnie definiowany, nawet z tak niskim zejściem, jak w ˻ 1 ˺ Slow Reduction, tytułowym utworze z płyty THE HI-FI COLLECTIVE. Również stereoskopia jest wyważona. Kolumny nie czarują hiperprzestrzenną, ale są przecież bardzo przestrzenne. Odbieramy rysunek instrumentów i innych źródeł w naturalny, przyjazny sposób. Tworzą kopułę dźwięku, może bez jakiejś wyjątkowej głębi w tył sceny, ale też bez jej spłaszczania. Blisko nagrane, mocno skompresowane źródła, jak wokal w utworze DRAKE’a Make Them Cry, będą rzucone mocno do przodu, a to, co w tle ładnie je wypełni. Generalnie będzie to zrównoważone i „szerokie” granie z dobrą definicją na scenie dźwiękowej. ▒ Podsumowanie ANGIELSKIE KOLUMNY grają w świetnie zrównoważony i wyważony sposób. Są prawdziwe w emocjach i nigdy nie będą nudne. Idą w kierunku otwarcia dźwięku, a jednak bez jego dociśnięcia. Tak naprawdę wydają się nieco ciepłe i nieco gładkie, ale – znowu – bez dowalenia. Schodzą całkiem nisko na basie, który jest bardzo dobrze kontrolowany. Tak naprawdę zrozumiemy je jednak dopiero, kiedy to sobie wszystko poskładamy w całość. Tak bowiem robią to same kolumny.
Bardzo podoba mi się myślenie, które stoi za tym dźwiękiem. Ma być ciekawie, emocjonująco, ale też dokładnie i wiarygodnie. Zrównoważono w nich pierwiastek emocjonalny i intelektualny – to dlatego tyle czasu poświęciłem płycie Milesa Davisa. Ich dźwięk jest naprawdę bardzo duży, w ich opisie nie można pominąć tego aspektu. Zaskakują naturalnością i brakiem spięcia wewnętrznego. Może nie są ultrarozdzielcze, ale nie brakowało mi w nich niczego. Klasyka w bardzo dobrym, wysmakowanym wydaniu – tak mógłby wyglądać ich najkrótszy opis. Z którym w pełni się zgadzam :) ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
Pasmo przenoszenia (-3 dB): 30 Hz - 25 kHz | Dystrybucja w Polsce
21 DISTRIBUTION |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio
























