|
ODTWARZACZ SACD SHANLING
Producent: SHENZHEN SHANLING DIGITAL TECHNOLOGY DEVELOPMENT Co., Ltd. |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 268 1 sierpnia 2026 |
KIEDY KILKA LAT TEMU firma Ayon Audio zrezygnowała z produkcji odtwarzaczy SACD, zostawiając w ofercie tylko odtwarzacz CD, był to ruch uzasadniony przez jej właściciela, Gerharda Hirta, koniecznością poprawy działania transportu przy płytach CD. Kiedy jednak w jej ofercie pozostały tylko najdroższe modele CD, wiadomo było już , że firma skupia się na odtwarzaczach plików oraz przetwornikach D/A. Z Shanlingiem jest zupełnie inaczej.
Ta chińska firma ma w swojej ofercie aż piętnaście (!) odtwarzaczy CD i SACD, zarówno w formie urządzeń przenośnych (patrz wstępniak z zeszłego miesiąca → TUTAJ), jak i stacjonarnych, drogich i tanich, tranzystorowych i lampowych, top-loaderów, szczelinowych i z klasyczną szufladą. Do tego dochodzą, oczywiście, odtwarzacze plików oraz „daki”. Jednym słowem: jest to producent specjalizujący się w źródłach cyfrowych. ▓ SCD3.3 MODEL SCD3.3 JEST ODTWARZACZEM, który daje nam do ręki chyba wszystkie audiofilskie klucze i wytrychy, o jakich moglibyśmy pomyśleć. A nawet więcej. Jest optycznych płyt cyfrowych typu top-loader. Odtworzymy w nim płyty SACD, CD i MQA-Audio, jak również pliki z pendrajwa. Zastosowany w nim DAC jest autorskim opracowaniem firmy i działa na bazie dyskretnych oporników sterowanych układem FPGA (ang. Field-Programmable Gate Array). Można go stosować klasycznie, z oversamplingiem, lub ten oversampling wyłączyć. Proces ten, inaczej nazywany nadpróbkowaniem, jest współcześnie obecny w każdym układzie scalonym DAC i jest polega na próbkowaniu sygnału audio z wielokrotnie wyższą częstotliwością niż jest próbkowany oryginalny sygnał audio. Poprawia on dynamikę, redukuje szum kwantyzacyjny i ułatwia odfiltrowanie niepożądanych zakłóceń. Z drugiej strony wprowadza do dźwięku artefakty, które nie przez wszystkich są lubiane. Kolejnym audiofilskim „must have” obecnym w SCD3.3 są lampy elektronowe, dwie podwójne triody 12AT7. Zainstalowano je w buforze wyjściowym. Producent pisze:
Shanling SCD3.3 to flagowy odtwarzacz Super Audio CD, który wyznacza nowy punkt odniesienia w klasie High-End, będąc bezpośrednim następcą cenionego transportu Onix Zenith XST-20. Urządzenie zostało zaprojektowane jako kompletne centrum cyfrowe, łączące w sobie autorski system odczytu płyt SACD, drugą generację dyskretnego przetwornika R2R oraz lampowy stopień analogowy.
SCD3.3 rzuca wyzwanie najlepszym konstrukcjom na świecie, oferując nie tylko pełne wsparcie dla formatów SACD i MQA-CD, ale również natywne przesyłanie sygnału DSD przez I2S oraz obsługę plików o ultra-wysokiej rozdzielczości. Całość zamknięto w masywnej, luksusowej obudowie, która podkreśla topowy charakter tego modelu w hierarchii producenta. ⸜ SCD3.3, → en.shanling.com, dostęp: 30.06.2026. SCD3.3 jest topowym odtwarzaczem tego producenta i wygląda na dopracowany produkt. Wprawdzie w cenniku wciąż znajdziemy T35, urządzenie nawiązujące kształtem do odtwarzaczy Denona z jednej, i firmy Loit z drugiej strony, jednak był to produkt limitowany do dziewięćdziesięciu dziewięciu egzemplarzy; test Loit Passeri → TUTAJ.
Patrząc na testowane urządzenie da się zaryzykować twierdzenie, że nie są to już czasy, w których ciekawe rozwiązania techniczne firm spod Wielkiego Muru skrywały się w wątpliwych stylistycznie, noszących wyraźne rysy podobieństwa z urządzeniami zachodnich producentów, a często po prostu jarmarczne. SCD3.3 wygląda, jak mówię, bardzo dobrze. Urządzenie otrzymało w pełni aluminiową obudowę, której srebrna ramka odcina się z przodu od czarnego akrylu. Dzięki podcięciu dolnych krawędzi ma ono ciekawą, rzeźbiarską stylistykę. Pod nim, pośrodku, umieszczono dotykowy, 5-calowy wyświetlacz firmy LG. To rzecz, której od razu pozazdrościłem, nawet jeśli czerwony wyświetlacz LED w moim odtwarzaczu Ayon Audio CD-35 HF Edition jest bardzo szykowny. Funkcjonalność tego, co dostajemy z Shanlingiem jest po prostu o wiele lepsza. Jeszcze do niego wrócimy. ▲ Top loader
‖ Accuphase – pokrywa odsuwana w bok, automatycznie • zdj. mat. pras. Accuphase CHIŃSKI ODTWARZACZ jest urządzeniem określanym jako top-loader. Jest to jego typ w którym płytę kładzie się bezpośrednio na kółku osadzonym na osi silnika. Płytę dociska się małym kółeczkiem i albo zamyka pokrywą, albo pozostawia odsłoniętą (patrz – Ancient Audio).
‖ Gryphon – pokrywa podnoszona do góry, automatycznie • zdj. mat. pras. Gryphon Pokrywa w historii tego formatu, zaprezentowanego w Tokio 1 października 1982 roku odtwarzaczem CD Sony CDP-101, przybierała różne kształty. Była przesuwana do tyłu (→ AUDIONET PLANK) lub w bok (Sony SCD-1), podnosiła się do góry (wspomniany Loit Passeri, ale i → GRYPHON ETHOS), otwierała się elektrycznie, ale i ręcznie REGA ISIS VALVE).
‖ Audionet – pokrywa odsuwana do tyłu, ręcznie Osobną kategorię stanowią odtwarzacze z niezależną pokrywą nakładaną na komorę z płytą, jak produkty → AYON AUDIO czy → TOTALDAC d1-CD. Wybór konkretnej technologii był związany z możliwościami technologicznymi producenta, przeznaczonymi na ten element budowy środkami finansowymi i – dopiero na końcu – estetyką. Shanling jest top-loaderem ze zintegrowaną, ręczną, odsuwaną w tył pokrywą. Ładnie to wygląda, ale pokrywa nie ma hamulca i jeśli jej nie podtrzymamy, opada bezwładnie. ● FUNKCJONALNOŚĆ • SCD3.3 jest odtwarzaczem Super Audio CD oraz MQA-CD; oznacza to, że odtworzymy na nim płyty SACD, CD oraz MQA-CD. Ma również wejścia cyfrowe, USB i RCA. To pierwsze współpracuje z układem XMOS XU316 obsługującym pliki PCM do 768 kHz i DSD do DSD512. Układ ten ma osobne oscylatory zegara o – jak zapewnia producent – „ultrawysokiej precyzji”.
Ważne są również wyjścia cyfrowe: USB, I2S (HDMI) oraz RCA. Dzięki nim urządzenie może współpracować jako transport płyt SACD i CD. Dwa pierwsze oferują „natywny” sygnał DSD, a RCA w formie DoP. W przyszłości można więc skorzystać z zewnętrznego przetwornika D/A, korzystając z SCD3.3 jako transportu płyt cyfrowych. Ciekawostka – przez wyjście USB możemy zgrać płytę CD (zripować ją). Odtwarzacz ma wbudowane łącze Bluetooth 5.0, niestety jednokierunkowe. Znaczy to, że wyślemy do niego sygnał z zewnątrz, ale słuchawek już nie podłączymy. Oferuje ono jednak niezłe kodeki, takie jak LDAC, aptX i aptX HD, plus klasyczne AAC i SBC. Nie ma za to kodeków bezstratnych. Sekcja cyfrowa, a potem analogowa urządzenia mają budowę zbalansowaną, mamy więc zarówno wyjścia analogowe RCA, jak i XLR. Co więcej, możemy sterować siłą głosu. A sterujemy nią albo z pilota zdalnego sterowania, albo za pośrednictwem dotykowego wyświetlacza, albo „sztywnymi” guzikami na przedniej ściance, albo z smartfonu/tabletu poprzez aplikację Eddict Player. Ta ostatnia możliwość jest wyjątkowo ciekawa. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia testowanego odtwarzacza, moją uwagę wróciły okładki wyświetlane na jego froncie. Pomyślałem, to chyba naturalne, że pomyliłem się i otworzyłem stronę odtwarzacza plików – jednak nie. Jak mówiliśmy, urządzenie odtwarza również muzykę przez Bluetooth, a także z nośnika USB podłączonego do przedniej ścianki. To z nich pobiera okładki. Niestety nie wyświetlimy CD-Textu, chociaż to akurat technologia akurat dla nas (sorki za to „my”), jaskiniowców. Małe logotypy (za małe) pokazują typ odtwarzanej płyty. Niestety przy MQA wiemy jedynie czy to jest plik poświadczany studyjnie (niebieska dioda) czy nie (zielona). Nie znalazłem nigdzie informacji o tym, jak znaleźć parametry odtwarzanej płyty MAQ-CD. Możemy za to wybrać polski język menu, zmienić filtr cyfrowy na NOS (Non-Oversampling), ustawić barwę, siłę głosu i wiele innych parametrów. TECHNIKA • Pilot zdalnego sterowania jest niemal identyczny z tym, który otrzymujemy z odtwarzaczami Ayon Audio. Marki te przez długi czas były związane produkcją OEM ze strony Shanlinga. Jak widać, wieloletnia separacja nie przeszkodziła chińskiemu producentowi podejrzeć co nieco. Wspólna dla obydwu firm jest mechanika. Jest to układ z optyką Sanyo, ale sterowną samodzielnie napisanym programem w procesorze Ingenic X2000 (Ayon korzysta z platformy SUOS). To mechanika, która zwykle działa bardzo dobrze, ale do cichych nie należy. Mimo to ta w Shanlingu jest cichsza. Sprawdziłem też, jak się zachowuje, korzystając z płyty CD-Check (więcej → TUTAJ). Okazuje się, że mechanika działa w nim lepiej niż w Ayonie. Urządzenie swobodnie przechodziło wszystkie ścieżki, podobnie jak napędy CD-Pro 2 Philipsa i jego nowe wersje. Płytę dociskamy kółeczkiem i to w SCD3.3 jest wykonane samodzielnie, z mosiądzu i drewna. Transport wypuszcza sygnał DSD z płyt SACD i PCM z CD. Trafia on do programowalnego układu FPGA, w którym konstruktorzy zapisali programy filtrów cyfrowych i przetwornika D/A. Ten jest dyskretny, czyli złożony z pojedynczych oporników. Tworzy go 212 ultraprecyzyjnych elementów o tolerancji 0,01% każdy. Jest to już druga generacja DAC-a R2R produkcji Shanlinga, 24-bitowy układ wykorzystujący 19-bitową drabinkę z 4-bitową kompensacją.
W całym torze, w tym w zasilaczu, zastosowano wysokiej klasy komponenty bierne, jak kondensatory ELNA, Nichicon Fine Gold, Rubycon, i Panasonic czy dwa, ładne transformatory zasilające typu R-core. Te mają moc 66 W. Lampy pochodzą z chińskiej produkcji, z firmy Bejing Electron Tube Factory. Jak zaznacza producent, są one dobierane i parowane. I jest coś jeszcze, co ten producent stosuje też tańszych produktach, choć nie na taką skalę jak tutaj. Na wybranych kondensatorach i wybranych scalakach nakleja kostki drewna, a na transformatorach paski mu-metalu. Widziałem to kilka razy i jest to realne „tuningowanie” urządzenia. Drogie, to ręczna robota, ale – jak widać – ważna dla tego producenta. Jak audiofile, to na całego… Obudowa waży 10 kg i została wykonana z grubego aluminium. Dolna ścianka ma grubość aż 9,5 mm i stanowi sztywną podstawę dla elektroniki; transport przykręcono do górnej ścianki. Całość stoi na czterech nóżkach, raczej klasycznych. Urządzenie robi duże wrażenie. |
▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Odtwarzacz Shanling SCD3.3 był testowany w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Porównywany był do odtwarzacza SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition (płyty SACD, MQA-CD i CD) oraz odtwarzacza plików Sforzato DSP-05EX z zegarem PMC-05EX. Test polegał na porównaniu AAA/BBB/AAA i BBB/AAA/BB, ze znanymi A i B.
W moim systemie korzystam wyłącznie z połączeń niezbalansowanych, które uważam za lepsze. Tak było i tym razem – sygnał był przesyłany do przedwzmacniacza kablami Crystal Cable Absolute Dream. Odtwarzacz był zasilany przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500 i wysyłał sygnał do przedwzmacniacza liniowego Ayon Audio Spheris Evo, a dalej do wzmacniacza mocy Soulution 710 i kolumn Harbeth M40.1. Urządzenie stało na górnej półce stolika Finite Elemente Pagode Edition Mk II, obok odtwarzacza Ayon Audio. Ustawiłem napięcie wyjściowe na maksymalne 2,49 V (0 dB na wyświetlaczu). » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• DIRE STRAITS, Brothers in Arms, Vertigo/Mobile Fidelity Sound Lab UDSACD 2099, seria: Original Master Recording, Ultradisc UHR, SACD/CD ⸜ 1985/2013. JEDNĄ Z PODSTAWOWYCH ZASAD testów, dowolnych testów, jest porównanie przedmiotu badania do punktu odniesienia. To mogą być pomiary, czyli najlepsze pomiary, jakie zostały uzyskane, mogą to być też porównania organoleptyczne. W branży audio wypracowana została metoda polegająca na „oglądzie”, czyli słuchaniu urządzenia w teście w obecności produktu referencyjnego. Metoda ta daje powtarzalne i wiarygodne wyniki.
Słuchając odtwarzacza Shanlinga w moim systemie różnice między nim i odtwarzaczem Ayon Audio były oczywiste i nawet całkiem spore. Zarówno w ujęciu ilościowym, jak i jakościowym. W skrócie – to są urządzenia różniące się od siebie dźwiękiem i jego klasą. Z drugiej jednak strony, kiedy przekładałem kolejną płytę pomiędzy SCD3.3 i CD-35 HF Edition dotarło do mnie, że są to różnice, które w mniej rozdzielczym systemie, czyli takim, w którym za kabel – żeby hejterzy mieli o czym pisać – nie płacimy pięćdziesiąt tysięcy złotych i więcej, że w tych systemach te różnice rozmyją się. A to dlatego, że choć tak różne, te dwa urządzenia łączy podejście do dźwięku. Polegałoby ono na wchodzeniu w nagranie w miękki sposób, bez jaskrawych anomalii w ataku, ale też z mocną, wyraźną górą pasma. Chiński odtwarzacz gra w zdecydowany i zamaszysty sposób, bo kiedy w ˻ 4 The Gift, utworze z płyty MARKA HOLLISA wchodzi z lewej strony tamburyn, to jest on mocny i delikatnie przesterowany – taki, jaki być powinien. Podobnie było wcześniej z perkusją z płyty DIRE STRAITS Brothers in Arms. Już otwierający ją, rytmiczny ˻ 1 So Far Away pozostawił w mojej pamięci dynamikę i energię. A kiedy w otwierającym album WESA MONTGOMERY’ego Smokin’ At The Half Note utworze ˻ 1 No Blues, po chwili, w lewym kanale wchodzi mocna gitara lidera, Shanling pokazał ją jednoznaczne i mocno. Mamy więc miękkie, plastyczne granie z wysoką energią. Kiedy posłuchamy wokali, okaże się też, że jest to dźwięk, który można określić jako ciepły lub – nawet – lampowy. Mam wrażenie, że chyba o to chodziło jego twórcom. Nie ma bowiem w tym nieładu czy rozchwiania, a realizacja konkretnego założenia, tak to przynajmniej odbieram. Płyty, o których mówię, miały bowiem swój własny charakter i były dobrze różnicowane, a jednak łączyła je nutka „dopalenia”. Polegałoby ono na tym, że średni bas i niższy środek pasma są podkreślone. Nie w jakiś przesadzony sposób, ale na tyle, żeby i wokal Hollisa, i gitara Montgomery’ego były duże i lekko wypchnięte na pierwszy plan. Ciekawe, ale wokal Knopflera były dalej niż z odtwarzaczem odniesienia. Co to może znaczyć? Czytam to w ten sposób, że odtwarzacz z Chin prezentuje duży dźwięk z dużymi źródłami pozornymi. Ale tymi, które są blisko nas. Te, które zostały mocniej wtopione w miks, jak na płycie Dire Straits, te są wyrównywane przestrzennie z innymi instrumentami z tyłu sceny. ▲ Krążek dociskowy NIE MUSICIE PAŃSTWO wierzyć w to, co właśnie czytacie, bo sam w to nie wierzę. Słyszę jednak to, co słyszę nie mogę przejść nad tym do porządku dziennego. Krążek dociskowy zmienia dźwięk. Niby o tym wiedziałem, w swoim odtwarzaczu Ancient Audio Lektor Air V-Edition wymieniłem firmowy krążek na „pająka” firmy Electrocompaniet; więcej → TUTAJ. A jednak zmiana tym razem wydawała się mniej inwazyjna, po prostu mniejsza.
A jednak krążek Shanlinga powoduje, że dane są z płyty odczytywane i transmitowane na zewnątrz mechanizmu w nieco inny sposób, tak to rozumiem. Mimo że zgrane i zliczone będą identyczne, to w dynamicznej transmisji różnica zdaje się występować. Dźwięk jest z nim bardziej rozdzielczy i nieco bardziej dobitny. Firmowy krążek Ayon Audio powoduje, że przekaz jest nieco bardziej plastyczny i miękki. Ten Shanlinga nieco utwardza atak basu i średnicy, pozostawiając mniej miejsca na przestrzeń.
Nie jest więc tak, że jeden jest znakomity, a drugi do niczego. Ponieważ jednak zmieniają dźwięk płyt na tyle, że warto o tym mówić, trzeba mieć świadomość tego, że możemy delikatnie zmodyfikować brzmienie czy to Shanlinga, czy Ayona wymieniając ten jeden element. Pod warunkiem, że jest on dostępny jako „akcesorium” – muszą to państwo sprawdzić sami. I wcale mi nie musicie wierzyć, możecie przecież wykonać taką próbę samodzielnie, prawda? ● CD3.3 GRA WIĘĆ W ZAMASZYSTY sposób, akcentując dźwięk bezpośredni. Pogłosy przez tę zamaszystość są przez więc trochę maskowane. Nie ma w tym cienia chudości czy suchości, to nie ten typ, ale jednak wiemy, że te jędrne źródła dźwięku, które są kreowane mają mocniejsze „centrum” niż to, co dzieje się wokół nich. Mówię więc o przekazie mającym wysoką energię skupianą w konkretnych punktach, czyli miejscach, z których jest emitowany dźwięk. Odbywa się to wszystko w złocistej otoczce. Myślę, że to jest jednak centrum, wokół którego nasze odczucia będą się układały podczas słuchania kolejnych płyt. W tym sensie, że jest to dźwięk jednoznacznie ciepły jeśli chodzi o plastykę ale i otwarty na górze pasma. Otwarcie się na to, co się tam dzieje daje przekazowi energię, dzięki której i saksofon altowy ARNE DOMNÉRUSA, i wibrafon Larsa Erstranda, i perkusja Egila Johansena z płyty Jazz at the Panwshop, wszystkie te, ustawione wysoko w paśmie, elementy nagrania zabrzmiały mocno i jednoznacznie. A jednak, za każdym razem moje myśli do tego wracały, Shanling gra w tak przyjemny, tak organiczny sposób, że bardziej skupiamy się na tym, co się dzieje na środku pasma. Tam, gdzie operuje wokal, gdzie słychać fortepian, gdzie wybrzmiewają harmoniczne basu. Ten jest mocny i gęsty. Ma też, powtórzę, podkreśloną wyższą część, przez co wydaje się prominentny, „obecny”, bez względu na rodzaj nagrania. Nie jest jakoś wybitnie niski. Pod tym względem i odtwarzacz odniesienia, i inne drogie odtwarzacze, na przykład firmy Accuphase, są lepsze. Tak się jednak składa, że jakoś mi tego nie brakowało. W bezpośrednim porównaniu słyszałem to, chwilę się wahałem, ale już po kilku minutach to wrażenie znikało, a pozostawała myśl, że to wszystko „fajnie gra”, że „gra tak przyjemnie”. A im lepsza płyta, tym lepiej. Nie przez to, że im gorsza tym gorzej. Paradoks, ale w audio nie jedyny. Chodzi o to, że słuchając lepszych nagrań albo przechodząc z CD na SACD (porównałem kilka wydań mających osobne krążki) dostajemy więcej. Kiedy jednak słuchamy muzyki z głównego nurtu, albo po prostu pomyślanej w inny sposób niż „purystyczny jazz”, na przykład płyty BLUR czy OASIS, dźwięk nie będzie gorszy przez intencjonalne działanie odtwarzacza. Będzie, wręcz, pod pewnym względem, fajniejszy niż te wyczesane wydania na Crystal Disc czy SHM-SACD. Będzie bowiem lepszy niż byśmy tego mogli się spodziewać. Wysoka rytmika osiągana przez testowane urządzenie napędza jego grę, więc rock czy elektronika zagrają we wspaniały sposób. Będą nasycone, ocieplone, ale też otwarte, bez rozmycia wyższego środka i góry pasma. No i są jeszcze płyty MQA-CD. Naprawdę, naprawdę ma to sens. Z Shanlingiem słychać różnicę między zwykłymi wydaniami, a wydaniami Master Quality Authenticated. Te drugie są mocniejsze, bardziej dynamiczne, bardziej selektywne i szybsze. Trochę znika wówczas „ciepełko”, które mamy z płytami CD i SACD, ale też dostajemy więcej dźwięków. Jakby płyty MQA-CD otwierały jeszcze jeden poziom – może nie kluczowy, może poboczny, ale jednak ważny dla lepszego zrozumienia fabuły. ▒ Podsumowanie ODTWARZACZ CD3.3 FIRMY SHANLING wydaje mi się znakomitym łącznikiem między odtwarzaczami cyfrowymi „podstawowego” przedziału cenowego, czyli do dziesięciu, a tymi kosztującymi czterdzieści i pięćdziesiąt tysięcy złotych. Zamyka lukę, która tam istniała. A wcale nie gra jakby był tylko „zapchajdziurą”. Urządzenie to brzmi w niezwykle przyjemny, kulturalny sposób i ma jednoznacznie „lampowy” charakter. Jest plastyczne w naturalny sposób i miękkie naturalną miękkością dźwięku. Ale też ma otwartą, mocną górę, a także podkreślony przełom basu i środka pasma. Daje to duży dźwięk i wysoką subiektywną dynamikę. I nie ma znaczenia, czy to jest rejestracja DSD z jednowarstwowej płyty SACD TSUYOSHI YAMAMOTO TRIO Misty. Live At Jazz Is czy fajna, pomyślana, udana reedycja płyty Homecoming zespołu AMERICA, bo efekt jest ten sam.
Shanling jest przy tym Odtwarzacz z Chin spodoba się wszystkim, którzy cenią sobie w dźwięku klasę, a nie są koniecznie przywiązani do pogłosów, dużych przestrzeni, głębi sceny. To wszystko tu jest, ma jednak podrzędny status w stosunku do tego co się dzieje w plastyce, jak napędzane to jest przez bas, jak ładnie brzmi góra pasma. Fajny, naprawdę bardzo fajny odtwarzacz w zaskakująco niskiej, jak na high-end, cenie. ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
Maksymalne napięcie wyjściowe: RCA 2,45 Vrms, XLR 4,9 Vrms | Dystrybucja w Polsce
AUDEOS |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio

































