|
WZMACNIACZ ZINTEGROWANY ELECTRIC AUDIO
Producent: GAUDER AKUSTIK |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 268 1 sierpnia 2026 |
CHOĆ OD DEBIUTU obydwu produktów firmy Electric Audio minął już ponad rok, firma wciąż wydaje się być w stanie embrionalnym. W ofercie wciąż są tylko te same dwa produkty, które – nawiasem mówiąc – były prezentowane również podczas tegorocznych targów High End w Wiedniu, wciąż nie ma anglojęzycznej wersji strony internetowej. Wiem, rozumiem – niemieckie audio i inżynierowie to potęga, ale jednak współczesna lingua franca to język Wyspiarzy. Jest za to instrukcja obsługi w tymże języku.
Po co w ogóle panu Gauderowi elektronika? Jak każdy producent kolumn ma własne potrzeby i wymagania związane z wysterowaniem kolumn i ich strojeniem. Zazwyczaj (niemal zawsze) korzystają oni z produktów uznanych firm, zarówno po to, aby być pewnym swoich wyborów i ustaleń, jak i aby wiedzieć, jak będą słuchali muzyki ich klienci. Ale jest też aspekt emocjonalny – w elektronika i kable ze swoim logo to coś w rodzaju sprawdzenia się. Zapewne w tym przypadku obydwa te aspekty były równie ważne. ▲ Kilka prostych słów… GUINTER MANIA TAE 150 ZOSTAŁ ZAPROJEKTOWANY z myślą o stworzeniu purystycznego wzmacniacza zintegrowanego. Urządzenie celowo ograniczono do podstawowych funkcji wzmacniacza zintegrowanego. Dzięki temu osiągamy bardzo krótkie ścieżki sygnałowe i unikamy niepożądanego zniekształcenia sygnału muzycznego.
Sygnał biegnie od pozłacanych gniazd wejściowych poprzez przekaźniki ze złotymi stykami bezpośrednio do pasywnego tłumika przekaźnikowego, który jest wyposażony w wysokoprecyzyjne rezystory SMD oraz również w przekaźniki ze złotymi stykami. Dzięki temu osiągamy doskonałą równomierność kanałów na poziomie 0,1 dB aż do pełnego tłumienia. Jest to niemożliwe w przypadku mechanicznego potencjometru (ze względu na nieuniknione mechaniczne przesunięcie ślizgaczy). Po tłumiku sygnał muzyczny trafia bezpośrednio do wzmacniaczy mocy, bez pośredniego stopnia przedwzmacniacza. Stopnie końcowe charakteryzują się wysokim współczynnikiem wzmocnienia i ekstremalnie niskim ujemnym sprzężeniem zwrotnym. Dzięki temu sygnał muzyczny ma bardzo krótki czas propagacji. Końcówki mocy mogą dzięki temu bardzo szybko reagować na zmiany obciążenia wywoływane przez zależną od częstotliwości impedancję głośnika.
Jak powszechnie wiadomo, to właśnie kolumny głośnikowe niemieckiego highendowego producenta, firmy Gauder, są bardzo wymagające wobec wzmacniacza. Sekcja wzmacniacza mocy TAE 150 została więc zaprojektowana pod kątem absolutnej stabilności obciążeniowej i bezpieczeństwa pracy. Łącznie 16 tranzystorów MOS-FET na wyjściu może teoretycznie dostarczyć prąd do 100 amperów, zanim zadziała układ zabezpieczający. Współczynnik tłumienia na wyjściu wynosi ponad 2000 do 1 kHz, a przy 10 kHz wynosi 1500. Aby zagwarantować stabilność obciążeniową końcówek mocy, odpowiednio zaprojektowano zasilacze: są one zasilane przez ponadwymiarowy transformator toroidalny 1000 VA. Po wyprostowaniu dostarcza on energię do dwóch banków kondensatorów o łącznej pojemności 160 000 μF. W stopniu końcowym każdy tranzystor FET jest jeszcze dodatkowo stabilizowany bezpośrednio przy przyłączu drenu za pomocą specjalnych kondensatorów o niskiej impedancji.
Ścieżkę sygnałową dopełniają wysokiej jakości terminale wyjściowe WBT. Zapewniają one bezpieczny, stabilny przez długie lata kontakt dla każdego kabla głośnikowego – niezależnie od tego, czy jest wyposażony we wtyki bananowe, czy widły. Aby zapewnić stabilność mechaniczną oraz ekranowanie elektroniki przed wpływem fal akustycznych, TAE 150 ma wysokiej jakości obudowę z malowanego proszkowo aluminium. Mając za sobą intensywną fazę rozwoju jesteśmy dumni z efektów naszej pracy. Jesteśmy również przekonani, że wprowadzając na rynek TAE 150, mamy w ofercie jeden z najlepszych tranzystorowych wzmacniaczy zintegrowanych na świecie. Aby zapewnić niezmiennie wysoką jakość, wszystkie urządzenia produkujemy w całości w Niemczech. ‖ GM ▓ TAE 150 DV TAE 150 DV JEST WZMACNIACZEM ZINTEGROWANYM. Jest on sporej wielkości tranzystorowym urządzeniem oferującym dużą moc, wynoszącą 130 watów przy 8 omach, 215 watów przy 4 omach i 320 watów przy 2 omach. Nie jest to wprawdzie podwajanie mocy przy spadku impedancji obciążenia połowę, co sugeruje całkowicie „sztywne” (czytaj: wydajne) zasilanie, ale to są bardzo dobre osiągi. TAE 150 DV mierzy 435 x 195 x 390 mm i waży 22 kg. Wzmacniacz ten występuje w dwóch wersjach – podstawowej oraz DV (Double Vision), oferującej wyższą moc i zbudowanej przy użyciu elementów wyższej klasy; tę wersję testujemy. We wstępie do instrukcji obsługi czytamy:
Gratulujemy zakupu naszego wzmacniacza TAE 150 (DV). Poświęciliśmy wiele lat na jego opracowanie i wyprodukowanie, aby zapewnić Państwu wyjątkową jakość odtwarzania ulubionej muzyki. Jest on nowoczesnym urządzeniem zaprojektowanym z myślą o długiej żywotności, dużej mocy wyjściowej i najwyższej jakości dźwięku.
Został on pomyślany jako centralny element Państwa systemu, do którego można podłączyć wszystkie źródła sygnału i za pomocą którego można sterować wszystkimi systemami głośnikowymi. Posiada 8 tranzystorów MOSFET na kanał, które mogą dostarczyć ponad 80 (90 A w wersji DV) amperów na kanał oraz czas narastania, który pozwala uchwycić najdrobniejsze szczegóły muzyki. Urządzenie jest stabilne przy obciążeniu 2 omów, dzięki czemu może również doskonale zasilać głośniki o niskiej impedancji. FUNKCJONALNOŚĆ • Testowany wzmacniacz jest klasycznym urządzeniem tego typu: tylko wejścia liniowe, żadnych przetworników D/A, łącza Bluetooth czy wzmacniacza słuchawkowego. Wyróżnia się on ciekawą stylistyką przedniej ścianki Jest ona dość odważna jak na audiofilskie standardy, choć dla ludzi z zewnątrz przypomina większość innych rządzeń z naszego kręgu zainteresowań. To ciekawe połączenie konserwatywnego i progresywnego podejścia.
Przednia ścianka wzmacniacza wyróżnia się zarówno dużą gałką siły głosu, jak i wyraźnymi, dużymi cyframi, sygnalizującymi wybrane źródło i podświetlanymi na jeden z trzynastu kolorów. Z kolei siłę głosu – gałka nie jest cechowana – wskazuje podświetlana linijka (bargraf), biegnąca poziomo pod czarnym akrylem dzielącym optycznie front na dwie części. Guziki sterujące wyborem oraz „wybudzające” urządzenie z trybu snadny są wpasowane w lico. Wygląda to ciekawie i atrakcyjnie a jednak wciąż „normalnie”. Kiedy spojrzymy na tylną ściankę zobaczymy bogaty zestaw złączy. Jest tam siedem wejść liniowych i dwa wyjścia, jest też zestaw czterech par gniazd głośnikowych. Wejścia są zarówno zbalansowane XLR, dwie pary, jak i niezbalansowane RCA, pięć par; wyjścia liniowe (z przedwzmacniacza), do których możemy podłączyć końcówkę mocy lub aktywny subwoofer – XLR i RCA. Rodzi się pytanie – skoro jest siedem wejść, a na przedniej ściance tylko pięć cyferek, to o co w tym chodzi? A chodzi o to, że możemy wybrać kombinację pięciu aktywnych wejść RCA i XLR. Gniazda liniowe kupiono u Neutrika, są więc solidne i mają złocone styki. Z kolei gniazda głośnikowe to ładne zaciski WBT. Jest ich osiem, po dwie pary na kanał. Producent jest bowiem zwolennikiem łączenia kolumn w bi-wiringu, gdzie osobny kabel podłączamy do sekcji wysokotonowej, a osobny do niskotonowej. Jest także fanem mocy, to stąd dwie wersje tego samego urządzenia oraz dodatkowa końcówka mocy PA150. Pozwala ona na stworzenie systemu bi-amping. Na tylnej ściance TAE 150 i PAE 150 są dwa porty RJ45, które służą do komunikacji między urządzeniami. Są one razem włączane i wyłączane, razem zmieniają im się kolory, a także wspólnie pracują w nich systemy zabezpieczeń. Wzmacniacz jest sterowany mikroprocesorowo. Po włączeniu zasilania siła głosu zawsze jest ustawiana na 50%, możemy również ustalić czułość wejść, aby wyrównać subiektywną głośność źródeł. Kiedy powoli kręcimy gałką, siła głosu narasta powoli, kiedy ruszymy ją mocniej – przyspiesza. I jeszcze sterowanie. Oprócz manipulatorów na przedniej ściance mamy też niewielki pilot zdalnego sterowania. Można także dokupić pilot aluminiowy, znacznie solidniejszy. Ten przychodzi w drewnianej skrzyneczce i jest wsunięty w ładny filcowy futerał. W pudełku z akcesoriami znajdziemy również dobrze wyglądający kabel zasilający AC ze złoconymi, solidnymi wtykami przypominającymi produkty firmy Wattgate. TECHNIKA • Zabudowany w solidnej, aluminiowej obudowie TAE 150 DV ma budowę dual mono, począwszy od uzwojeń wtórnych. Wersja DV różni się od podstawowej mocniejszym zasilaczem, a więc i wyższą mocą, jak również lepszymi komponentami. Zasilacz jest w niej oparty o bardzo duży transformator toroidalny o mocy 1 kW zamknięty w szczelnej puszce zalanej materiałem tłumiącym wibracje. Wyprodukowała go włoska firma Elettromeccanica Colombo. Współpracuje z nim osiem sporych kondensatorów na kanał o łącznej pojemności 160 000 μF. Maksymalny prąd wyjściowy wynosi aż 90 A.
Przedwzmacniacz jest układem opartym o dyskretną drabinkę rezystorową przełączaną hermetycznymi przekaźnikami. Jest to układ logarytmiczny, dlatego początkowo przyrost siły głosu jest niewielki. Przyda się to wszędzie tam, gdzie mamy głośniki o wysokiej skuteczności. Po stłumieniu sygnał jest wysyłany do końcówek mocy. Pracuje w nich osiem tranzystorów MOSFET na kanał (IRFI9640 + IRF640), w układzie push-pull w klasie AB. Dodam, że wejścia i wyjścia zbalansowane są symetryzowane i desymetryzowane w układach scalonych Burr-Brown OPA2134. |
▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Wzmacniacz zintegrowany Electric Audio TAE 150 DV został przetestowany w systemie referencyjnym „High Fidelity”. Porównywany był do systemu złożonego z lampowego przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Neo oraz wzmacniacza mocy, tranzystorowej końcówki Soulution 710. W czasie testu jako źródło wykorzystałem odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz odtwarzacz plików Sforzato z zewnętrznym zegarem.
Sygnał między odtwarzaczem Ayona i wzmacniaczem w teście był przesyłany interkonektem RCA Crystal Cable Absolute Dream, a między odtwarzaczem plików i wzmacniaczem interkonektem RCA Siltech Single Crown, a sygnał do kolumn dostarczał kabel głośnikowy Crystal Cable Da Vinci. Wzmacniacz napędzał kolumny Harbeth M40.1. Zasilany był przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500. » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• JEAN MICHEL JARRE, Oxygene, Disques Dreyfus/Mobile Fidelity Sound Lab UDCD 613, Original Master Recording, Gold-CD ⸜ 1976/1994. COŚ TAK PODEJRZEWAŁEM, domyślałem się znając brzmienie kolumn Gauder Akustik – podejrzewać, a usłyszeć na własne uszy to jednak nie to samo. Moje oczekiwania, bo o to chyba chodzi, w stosunku do wzmacniacza mającego napędzać niemieckie kolumny polegały przede wszystkim na założeniu, że ma to być urządzenie radzące sobie z trudnym obciążeniem. Nie wszystkie Gaudery takie są, jednak moje doświadczenie z przetwornikami ceramicznymi firmy Accuton, a z takich ta firma korzysta, mówi mi, że lubią one prąd. Lubią DUŻO prądu.
TAE 150 DV nam go dostarczy. Dostarczy go nam w ładny i przyjemny sposób. Jakby patrzył na to wszystko z wysokości mocnego wierzchowca czystej krwi (tak mi się jakoś skojarzyło). To jest wzmacniacz, który jest z jednej strony precyzyjny, a z drugiej klasyczny w budowaniu harmonii. Jego dźwięk jest bardzo dobrze różnicowany, ma dużą skalę, ale też jest w pewien sposób przyjazny. Nie mówię tu o osładzaniu, ocieplaniu czy zaokrąglaniu, to nie jest taki wzmacniacz. Chodzi mi raczej o wewnętrzna grację, z jaką jest przekazywana muzyka. A zacząłem odsłuch od płyty, wydawałoby się, zupełnie nie-audiofilskiej, od Oxygene JEANA-MICHELA JARRE’a. Muzyka elektroniczna jest z definicji nieobiektywna w ocenie, bo przecież te dźwięki nie istnieją w rzeczywistości, są za każdym razem generowane elektronicznie. A są jeszcze odpowiednio modyfikowane w czasie postprodukcji, zgrywane z wielu ścieżek w jeden dźwięk i tak dalej. Nie znamy ich więc. A jednak… A jednak jest tak, że po iluś tam przesłuchaniach, po iluś tam porównaniach doskonale wiemy, czy te rozstrzelone dźwięki w ˻ 2 ˺ Oxygene 2 przechodzą przez scenę w taki sam sposób jak z systemami, które doskonale pokazywały wokale, czy dźwięk jakby nadlatującego bolidu pod koniec pierwszej minuty ma skalę, która pozwala mocno zabrzmieć blachom perkusji i czy wreszcie wchodzący główny temat w 1:42 ma w sobie energię, którą pamiętamy z odsłuchu big-bandu. A przede wszystkim wiemy, czy to brzmi dobrze. Nie właściwie, tego nie wiemy, ale właśnie tak, dobrze. Niemiecki wzmacniacz to wszystko ma. I, ciekawe, wcale się z tym nie afiszuje. Widzą państwo, TA150 DV jest urządzeniem grającym w energetyczny sposób, ale przede wszystkim grającym otwartym dźwiękiem. Nie ma to nic wspólnego z ociepleniem czy „ulampowieniem”. Jest to raczej produkt, który mógłby stanąć w studiu nagraniowym. Jest narzędziem. Jest przy tym narzędziem dopasowanym do naszej dłoni, dobrze w niej „leżącym”. Możemy się więc nim posługiwać tak, jak my tego chcemy, a nie tak jak to dyktuje samo narzędzie. Kiedy więc odpaliłem ˻ 1 ˺ You Look Good To Me, utwór otwierający płytę OSCAR PETERSON TRIO We Get Request, zaraz po cichym wstępie uderzyła mnie skala dźwięku z bardzo mocną górą, z bogactwem talerzy i wyraźnym fortepianem. Całe to bogactwo było znakomicie przy tym ułożone. Nie była to bezładna fala, a muzyka, niebywale energetyczna i klarown. Ani klarowność, ani wyrazistość nie miały nic wspólnego z jaskrawością, a jednak ostatnie, co bym o tym wzmacniacz powiedział to – powtórzę – „ciepły”. W jakiś taki fajny sposób panu Gauderowi z zespołem udało się połączyć precyzję z bogactwem. Ta pierwsza jest często mylona z rozdzielczością. Tutaj są to synonimy. Kiedy więc w drugiej minucie ˻ 2 ˺ Time And Again słyszymy wysokie, delikatne, ale mocno uderzane dźwięki fortepianu, to z niemieckim wzmacniaczem słyszymy nie tylko samo uderzenie, ale i wybrzmienie, czyli to, co powoduje, że przekaz jest bogaty wewnętrznie. To samo było zresztą z basem. Niemieckie urządzenia są często widziane przez pryzmat stereotypu mówiącego o „konturowym” dźwięku, czyli mocnej górze, mocnym basie i wycofanym środku. Coś w tym jest, to słuchana muzyka kształtuje nasz słuch, a – najwyraźniej – niemieccy konstruktorzy słuchają nieco innej niż reszta świata. Być może zresztą z tego typu myślenia wyszedł też impuls dla „ustawienia” brzmienia testowanego wzmacniacza. Nie zatrzymano się tam jednak, a pociągnięto rzecz dalej, co dało niezwykle ciekawe wyniki. Bas, o którym wspomniałem, jest więc znakomicie różnicowany, klarowny oraz selektywny. Ma wysoką energię i nigdy go nie brakuje. TAE 150 DV ma nad nim wyjątkową kontrolę i nawet trudne Harbethy M40.1 musiały przed nim skapitulować i dać się prowadzić tak, jak tego on chciał, a nie one. Przy okazji – wystarczy posłuchać tych kolumn z testowanym wzmacniaczem, żeby zapomnieć o stereotypie „kluchowatego” brzmienia kolumn BBC. To bajka wymyślona przez tych, którzy nie potrafili ich dobrze wysterować. Wzmacniacz w teście robi to doskonale.
Ma też zdolność do pokazywania bliskich, niemal namacalnych źródeł dźwięku, o ile tak zostały one wyprodukowane. Dlatego też wokal MADONNY w ˻ 16 ˺ L.E.S. Girl, utworze kończącym jej płytę Confession II, był ciepły, uwodzicielski, romantyczny. Głos wokalistki jest na tej płycie mocno zmieniony wtyczkami komputerowymi i efektami. A jednak jest w nim coś, za co Madonnę kochamy (OK., mówię o sobie). Czyli drapieżność i niepokorność. Ze wzmacniaczem to połączenie miękkości i energii było szczególnie wyraźne. Jak mówię, niemiecki wzmacniacz jest zarówno narzędziem, dzięki precyzji i uczciwości, ale jest też produktem przeznaczonym do długiego słuchania muzyki. A to dlatego, że cała ta energia – posłuchajmy perkusji w ˻ 16 ˺ Maggie May RODA STEWARDA, umieszczonej w lewym kanale, a będziemy wiedzieli, o czym mówię – jest skupiona w pełnym paśmie i w pełnej głębokości dźwięku. Gdyby miała ostrze ustawione na atak, albo na wybrany podzakres, wówczas byłaby nie do zniesienia, jazgot były straszliwy. A tak – wspaniale to wszystko brzmi. Brzmi, można powiedzieć, w dość zbliżony sposób do tego, jak grają wzmacniacze firmy Gryphon. Czyli – z mojego punktu wodzenia – wzorowo. Jest w tym i romantyzm, jak w Wide Awake, najnowszym singlu SCARLET PLEASURE, jest też tajemnica, jak w Berlin-orbit 4 NILSA PETTERA MOLVÆRA, a także klubowy bit z Knew Better Part Two ARIANY GRANDE. Przywołuję tak różne ścieżki, aby pokazać, że to jest niezwykle uniwersalne urządzenie. Pokazuje te wszystkie nagrania może i bez wewnętrznego ciepła, ale w nasycony sposób, bez miękkości, ale ze wspaniałym różnicowaniem – gra dowolną muzykę tak, jak ona na to zasługuje. ▒ Podsumowanie WZMACNIACZ PRZYGOTOWANY przez zespół pana Rolanda Gaudera spodoba się tym, którzy cenią sobie uczciwość i rzetelność, a nie chcą w ich imię poświęcać czegoś, co w branży gier jest określane jako „grywalność”. „Grywalność” jest miarą tego, jak bardzo gra wciąga i jak wiele daje radości. TA150 DV daje jej mnóstwo i bardzo wciąga. Robi to bez puszczania do nas oka i podlizywania się. Jest w tym, co robi szczery. Jest to granie niebywale energetyczne, otwarte i czytelne. W tej czytelności mamy emanację bogactwa dźwięków. Dźwięków, które są formowane w duże grupy z niesamowitą szybkością i wdziękiem. Urządzenie kontroluje bas w sposób, w który rzadko który inny produkt potrafi i dopiero piece w rodzaju drogich wzmacniaczy Ypsylon, Accuphase czy Soulution potrafią dodać do tego jeszcze więcej wypełnienia harmonicznymi. Ale wcale nie zrobią tego w bardziej kontrolowany sposób, pod tym względem mówimy tu o czymś wyjątkowym. Urządzenie buduje bardzo szeroką i głęboką scenę dźwiękową. Wszystko jest na niej bardzo dynamiczne i energetyczne, a jednak nie zwraca ona na siebie uwagi. To energia instrumentów ją przykuwa i „ustawia” nasz odbiór tego dźwięku. Dźwięku czystego w sposób wyjątkowy, a przy tym „ludzkiego”, a nie mechanicznego. To niesamowite narzędzie, które – powtórzę – świetnie leży w dłoni.
Proszę go wypróbować tam, gdzie wydawało nam się, że nic nie pomoże, ale i w systemach wydawałoby się świetnie ułożonych. Takie spojrzenie z innej perspektywy pozwoli nam je lepiej zrozumieć i zrozumieć też lepiej nas samych, lepiej rozpoznać nasze własne potrzeby. Brawo! ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
Nominalna moc wyjściowa/moc szczytowa: | Dystrybucja w Polsce
PERFECT AUDIO |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio





























