pl | en

WYWIAD ⸜ producent

KRZYSZTOF WILCZYŃSKI
& KRZYSZTOF LICHOŃ
Circle Labs

założyciele, właściciele, konstruktorzy

Rok założenia: 2007
Miejsce działalności: Kraków

Kontakt: contact@circlelabs.eu

www.CIRCLELABS.eu

24.06.2026 ‖ KRAKÓW/Polska


WYWIAD ⸜ producent

pytał WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia Circle Labs

No 267

1 lipca 2026

NIE WIEM, CZY BYLIŚCIE PAŃSTWO kiedyś w Nowej Hucie. Dla jednych komunistyczna narośl na zdrowym ciele mieszczańskiego Krakowa, dla innych, w tym dla mnie, przestrzeń dzieciństwa, podstawowy punkt odniesienia. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że odpalając w 1989 roku pirackie, niewielkie nadajniki UKF, przez które na okrągło, 24/7, puszczałem zapętlone płyty CD, a co jakiś czas wypowiadałem SŁOWA, że gdyby wówczas istniała firma Circle Labs, to nawet z tą mikroskopijną mocą, jaką one dysponowały, dotarłbym do jej siedziby.

‖ Circle Labs razy dwa: Krzysztof Lichoń (po lewej) oraz Krzysztof Wilczyński

Jej siedziba znajduje się na osiedlu Złoty Wiek, na którym w czasach PRL znajdował się posterunek milicji, a obok koszary ZOMO i na którym regularnie dochodziło do zadym z protestującą młodzieżą i robotnikami, zwykle osobno. Ponieważ mieszkaliśmy na sąsiednim osiedlu Jagiellońskim, w dodatku na parterze, doskonale słychać było przebiegających pod naszymi oknami zarówno „wichrzycieli”, jak i „pięść” partii. A co jakiś czas przez wybite okno wpadała do domu metalowa „gilza” z gazem łzawiącym. Po pierwszym razie, kiedy to przez tydzień nie dało się wejść do domu, ojciec zainstalował przy oknie parę rękawic z Teflonu (zajumanych z Kombinatu im. Lenina, to chyba oczywiste).

Trzy lata po tym, jak się wyprowadziliśmy (choć Huta zostaje w człowieku na zawsze :), powstaje firma Circle Labs. Została założona przez Krzysztofa Wilczyńskiego, konstruktora i pomysłodawcę, może się pochwalić doskonałym projektem plastycznym, za który odpowiada Krzysztof Lichoń. Firma specjalizuje się w systemach wzmacniających audio, czyli przedwzmacniaczach, wzmacniaczach mocy i wzmacniaczach zintegrowanych. Z Krzysztofami, Wilczyńskim i Lichoniem, rozmawia Wojciech Pacuła.

»«

WOJCIECH PACUŁA • Opowiedzcie proszę, jak to się wszystko zaczęło...

KRZYSZTOF WILCZYŃSKI • Od ponad trzydziestu lat projektuję wzmacniacze – to moja największa pasja. Przez pierwsze dwadzieścia lat opracowywałem różne konstrukcje lampowe i tranzystorowe oparte na własnych rozwiązaniach. Mam wrażenie, że przetestowałem już niemal wszystko. Wychodziłem z założenia, że tylko innowacyjne i niestandardowe układy są w stanie zapewnić wyjątkowe brzmienie klasy high-end.

‖ Krzysztof Wilczyński w warsztacie firmy

Znając klasyczne konstrukcje lampowe i tranzystorowe, zawsze fascynowały mnie rozwiązania nietypowe, nieoczywiste i wykraczające poza utarte schematy. Droga od pomysłu do gotowego produktu była jednak bardzo długa. Opracowanie wzmacniacza, który nie tylko świetnie brzmi, ale jednocześnie nadaje się do produkcji w oparciu o dostępne komponenty i technologie, jest niezwykle trudnym zadaniem. Tego trzeba się po prostu nauczyć. KRZYSZTOF LICHOŃ • Ja, tak po prostu, od zawsze kochałem muzykę. Pozwalała mi uciekać w moje własne wewnętrzne światy. Nigdy nie myślałem, że będę współtwórcą sprzętów audio i dopiero gdy poznałem Krzyśka na jednym z audiofilskich spotkań, mój świat się zmienił.

Do tej pory żyłem wygodnie mając swoją firmę projektancką, która świetnie prosperuje, a audio było tylko hobby. Po jednym z takich spotkań, kiedy Krzysiek Wilczyński malował swoje wymyślne układy na lodówce (tak, na białej lodówce zmazywalnymi pisakami) pomyślałem: zróbmy coś razem. W tamtych czasach (końcówka lat 90.) wszystkie sprzęty wyglądały kiepsko, chcieliśmy to zmienić i tak narodziła się przyjaźń i współpraca.

‖ Pierwszy, jeszcze niekomercyjny produkt: Gm-70; obok pierwsze kolumny na głośnikach Accuton

Pierwszym takim projektem na serio, ale niekomercyjnym, był wzmacniacz lampowy SET na Gm-70. Była to druga konstrukcja w Polsce na tych lampach, co pokazuje jaki potencjał drzemał w Krzyśku :) Równolegle powstawały prototypy końcówek mocy M250 i A100. Do tej pory jestem dumny, że klienci, którzy nam zaufali na początku, w większości przypadków nie rozstają się z naszymi urządzeniami. Niech przykładem będzie system oparty o wzmacniacz zintegrowany A100, który gra od wielu lat z topowymi kolumnami Avantgarde Trio.

‖ Wydawałoby się, że mezalians, a jednak… Wzmacniacz A100 z kolumnami Avantgarde Trio

WP • Kiedy zdecydowaliście, że audio będzie dla was biznesem?

KW •: Od zawsze chciałem komercyjnie produkować wzmacniacze. Było to moje marzenie już od czasów nastoletnich. Starałem się, aby moje konstrukcje opierały się na nowoczesnych komponentach i były realnie możliwe do produkcji. Gdybym wiedział, jak długa i wymagająca będzie ta droga, być może wybrałbym inne zajęcie. Dziś jednak wiem, że było warto.

KL •: Odkąd zaczęliśmy razem współpracować. Był to bardzo naturalny proces, aby pokazać światu, że potrafimy.

WP • Mieliście jakieś wstępne założenia, czy pojawiały się z czasem?

KW •: Nasze założenie od początku było bardzo proste: tworzyć produkty, które sami chcielibyśmy posiadać. Takie, z których sami korzystalibyśmy na co dzień. Mamy je w swoich systemach i zawsze liczyliśmy na to, że inni również je pokochają.


‖ Pierwszy „niemal produkcyjny” wzmacniacz, jeszcze pod inną nazwą

KL •: Moim założeniem było, aby prócz tego, że będą to bardzo udane dźwiękowo produkty z najwyższej półki, to żeby jeszcze świetnie wyglądały we wnętrzach naszych domów. W tamtych czasach w Polsce nie było to takie oczywiste. Chcieliśmy aby nasze produkty były na światowym poziomie w każdym możliwym aspekcie i to się, mam nadzieję, udało.

WP • Jakie wzmacniacze przyjęliście za punkt odniesienia, to znaczy co chcieliście osiągnąć?

KW •: Dużą inspiracją były dla mnie wzmacniacze lampowe typu push-pull oraz SET. Chciałem jednak połączyć ich muzykalność i naturalność z dynamiką, mocą oraz precyzją najlepszych konstrukcji tranzystorowych.

‖ Kolumny magnetostatyczne – prototyp wykonany przez Krzysztofa Wilczyńskiego

Od zawsze uwielbiałem wzmacniacze SET za ich wyjątkową barwę i sposób prezentacji muzyki. Jednocześnie przeszkadzały mi ich ograniczenia związane z mocą, kontrolą basu oraz współpracą z trudniejszymi kolumnami (uwielbiam kolumny magnetostatyczne). Moim celem było zachowanie zalet tej szkoły brzmienia przy jednoczesnym wyeliminowaniu jej największych wad.

KL •: Od zawsze wzmacniacze na DUŻYCH triodach: 845, 211, Gm-70 itp. Do tej pory mam do nich słabość.

WP • W jakim stopniu o tym, co robicie i jak robicie decydują również klienci?

KW •: Nasz produkt nie trafia do testów prasowych, dopóki sami nie powiemy: „To jest to”.

Od samego początku proces dopracowywania konstrukcji wygląda podobnie. Gotowy prototyp „rusza w trasę” do naszych klientów, zaprzyjaźnionych audiofilów i ich znajomych. Informacje zwrotne z takich odsłuchów są dla nas bezcenne i kluczowe, ponieważ pozwalają testować urządzenie w bardzo różnych systemach i warunkach.

Dodatkową korzyścią jest test niezawodności oraz odporności na transport. Niejednokrotnie zdarza się, że jedna sztuka przemierza pół Europy i trafia do kilkudziesięciu osób. To absolutnie wyjątkowy sprawdzian zarówno jakości brzmienia, jak i trwałości konstrukcji.

KL •: Tak jak powiedział Krzysiek Wilczyński, prócz naszego „widzenia” dźwięku, klienci i przyjaciele naszej marki mają kluczowe znaczenie dla ostatecznego brzmienia produktów. W końcu to dla nich robimy wzmacniacze, przedwzmacniacze itd. Każdy nasz prototyp zanim wejdzie do produkcji zwiedza całą Polskę, jest testowany przez wiele osób, w przeróżnych systemach. To daje nam pełny obraz jak dany model jest postrzegany, gdzie musimy coś poprawić. To wielomiesięczny etap.

‖ Jedne z pierwszych wzmacniaczy A200 w systemie u jednego z klientów

WP • Macie swoje własne opracowania - jak do nich doszliście? Powiedzcie proszę o nich kilka słów.

KW •: Nie da się tworzyć naprawdę dobrych produktów bez własnych rozwiązań układowych. To trochę jak nałóg – kiedy wymyślisz nowe rozwiązanie i nie możesz doczekać się chwili, gdy usłyszysz, jak zabrzmi....

Tylko autorskie konstrukcje pozwalają być o krok przed innymi i rozwijać się zamiast jedynie powielać istniejące pomysły. Uważam, że właśnie ta cecha wyróżnia prawdziwych producentów audio. Oczywiście jest to zdecydowanie trudniejsza droga. Pełna niestandardowych problemów, na które często nie znajdzie się odpowiedzi ani w literaturze, ani w internecie. Dla mnie jednak tylko taka ścieżka daje prawdziwą satysfakcję.

KL •: Od samego początku stawialiśmy na własne rozwiązania. Nigdy niczego nie kopiowaliśmy, choć czasem okazywało się, że prof. Kopczyński wyciągał książkę z lat 50. czy 60. ubiegłego wieku i mówił: popatrzcie, takie rozwiązanie w teorii już było.

‖ Kolumny własnego pomysłu Krzysztofa Lichonia na głośnikach Accuton

Również w wyglądzie stawiałem na indywidualność w każdym możliwym calu. Uwielbiam szkło, a polskie wzornictwo zawsze z tego słynęło, chciałem nawiązać do tej pięknej tradycji. Dzięki temu jesteśmy rozpoznawalni na całym świecie. Wystarczy rzut oka i każdy kto się wcześniej zetknął z naszą marką wie, że to Circle Labs.

WP • Jak zmienił się rynek odkąd zaczęliście działalność? Jest łatwiej, trudniej?

KW •: Najtrudniejsze jest zaistnienie na rynku nowemu producentowi, który nie dysponuje nieograniczonym budżetem reklamowym. Zdecydowanie łatwiej działa się firmom o ugruntowanej pozycji i rozpoznawalnej marce.

Najważniejsze są jednak pozytywne opinie klientów. To właśnie one budują zaufanie i zapewniają rozpoznawalność. Bardzo doceniam również rolę recenzentów internetowych, którzy często chętniej niż tradycyjne media interesują się nowymi, nieznanymi, ale ciekawymi producentami. Nierzadko to właśnie oni pomagają odkryć wartościowe marki szerszemu gronu odbiorców.

‖ Prezentacja w krakowskim salonie Nautilus z kolumnami Dynaudio Consequence

KL •: To wieczna sinusoida, szczególnie w ostatnich latach. Pandemia, kryzys klasy średniej na całym świecie i wojny odcisnęły piętno na rynku audio. Do tego dochodzi zmiana pokoleniowa. Młodzi ludzie inaczej postrzegają słuchanie muzyki. Mimo wszystko nie ma co narzekać. Nasze produkty obecne są na wszystkich kontynentach, a sprzedaż sukcesywnie nam wzrasta.

WP • Co byście mogli poradzić młodym firmom, które właśnie startują lub zamierzają wystartować?

KW •: Młodym firmom radzimy:

• być innowacyjnymi,
• nieustannie rozwijać i ulepszać swoje produkty,
• uzbroić się w cierpliwość.

Warto przygotować się na to, że od momentu ukończenia produktu do chwili, gdy marka zacznie być rozpoznawalna i zauważalna na rynku, może minąć więcej niż dwa lata.

‖ Projekt kolumn Stealth przygotowany przez Krzysztofa Lichonia dla firmy Audiophase

KL •: Budowanie marki i rozpoznawalności może zająć wiele lat. To najważniejsze. Jeśli to się uda, sprzedaż przyjdzie sama. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i być konsekwentnym w działaniach, nie poddawać się z byle powodów. Myśleć długofalowo na wiele lat do przodu i powoli budować magazyn podzespołów.

Dobrze szacować własne koszty produkcji, to jedna z oczywistych ale największych przyczyn upadków w startupach audio. Nie myśleć lokalnie, od samego początku budować swoje produkty dla całego świata. Do tego dobry kontakt z klientem oraz serwis. Tak, dobry serwis jest równie ważny, każdy kto kupił nasz produkt (niezależnie w jakim kraju) potwierdzi, że zawsze może na nas liczyć.

WP • Jakiej muzyki słuchacie prywatnie? Podrzućcie proszę 10 płyt, które polecilibyście czytelnikom HF.

KRZYSZTOF WILCZYŃSKI •:

1. KING CRIMSON, In the Court of the Crimson King
2. PINK FLOYD, Wish You Were Here
3. JIMI HENDRIX, Band of Gypsys
4. MUDDY WATTERS, Folk Singer

5. KRZYSZTOF KOMEDA, Live At the Jazz Jamboree Festival 1961-1967
6. CANNONBALL ADDERLEY, Something Else
7. AMSTRONG & ELLIGTON, The Great Reunion
8. DUKE ELLINGTON, Yale Concert
9. GLENN GOULD, Bach The Glodberg variations
10. TĘGIE CHŁOPY, Dancing

KRZYSZTOF LICHOŃ •: Ja nie potrafię wybrać dziesięciu płyt, wybaczcie… W życiu przechodziłem, jak każdy, różne fazy od punk rocka, przez klasykę, barok, współczechę, rock, pop itp. Z biegiem czasu widzę, że najbliższy mi gatunek to Jazz we wszystkich odmianach. Pół żartem, pół serio: mam płyty, do których mocniej mi serce bije. To cała kolekcja „Kabaretu starszych panów” :) – uwielbiam do nich wracać.

‖ Ulubiona płyta Krzyśka Lichonia…

WP • Co jest w audio najważniejsze? Na co ludzie słuchający muzyki powinni zwracać uwagę?

KW •: Najważniejszy jest dla mnie moment, kiedy przestaję wreszcie myśleć o kablach, tranzystorach i po prostu słucham muzyki.

KL •: Dla mnie ważne są emocje podczas słuchania, jeśli sprzęt mi tego nie dostarczy nie potrafię oddać się w pełni muzyce. Oczywiście najistotniejsze są barwy oraz poprawne ich odtwarzanie, płynność przechodzenia ciszy w dźwięk, ale to wydaje się oczywiste.

WP • Jak waszym zdaniem powinno się budować system audio?

KW •: Trudno polecić moją metodę budowania systemu audio większości audiofilów, bo cały dosłownie zbudowałem sam, ale za to miałem przy tym sporo zabawy.

KL •: Przede wszystkim – uwierzyć we własne uszy. Nie zwracać uwagi na komentarze i opinie innych, one mogą być pomocne przy wstępnym wyborze, ale nie są ważące. Budowanie systemu, to długi proces i nie rzadko bardzo kosztowny, dla tego jestem zwolennikiem małych i przemyślanych kroków. Ja zacząłbym od jak największej ilości odsłuchów. Przekonanie się, który „dźwięk” jest mi najbliższy, a później konsekwentne budowanie wokół tego „dźwięku” całego systemu.

WP • Bardzo wam dziękuję!

KWL •: My również, pozdrawiając przy okazji wszystkich ludzi słuchających muzyki!

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio