pl | en

SŁUCHAWKI EIM • Bluetooth, dynamiczne

FINAL AUDIO
Tonalite

Producent: FINAL AUDIO
Cena (w czasie testu): 1499 złotych

Kontakt: FINAL AUDIO OFFICE
2-7-5 Kamiosaki, Shinagawa
Tokyo 141-0021 ⸜ JAPAN

SNEXT-FINAL.com

» MADE IN JAPAN

Do testu dostarczyła firma: → FONNEX


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia High Fidelity”, Final Audio

No 265

16 maja 2026

FINAL AUDIO, poprzednio używająca nazwy Final Audio Design, jest japońską marką znaną od 1974 roku. Jej pierwszym produktem była wkładka typu Moving Coil, zaprojektowana przez pana YOSHIHISA MORI. Przez krótki czas Final oferował gramofony, wzmacniacze i kolumny. W ostatnich latach to firma kojarzona przede wszystkim ze słuchawkami. Jej głównym inżynierem jest pan KIMIO HAMASAKI.

TUŻ PO FELIETONIE, dotyczącym bezprzewodowych słuchawek Bluetooth Final Audio ZE8000 Jibun Dummy Head, który ukazał się w HIGH FIDELITY 16 lipca 2024 roku, otrzymałem maila od jednego z czytelników. Bez zbytnio rozbudowanego wstępu zadał mi pytanie, które go chyba mocno bolało, tak przynajmniej odczytałem ton maila, pytanie w którym chciał się dowiedzieć, po co, do cholery (to moje :), po co piszę o słuchawkach, których nikt inny, albo nieliczni, będzie mógł posłuchać. I że to nie ma sensu.

Odpowiedziałem w sposób, który sam się narzucał, choć producent wspomnianych słuchawek jeszcze wówczas o tym nie mówił: to był model poglądowy, nośnik technologii, która – prędzej czy później – znajdzie swoją drogę do produktów, które będzie mógł kupić każdy. I które nie będą kosztowały kroci. ZE8000 w wersji JDH kosztowały bowiem niecałe trzy tysiące złotych, czy coś koło tego. W skład tej ceny wchodził koszt zakupu samych słuchawek, a także koszt usługi personalizacji.

To jednak wcale nie było najważniejsze. Podstawowy koszt stanowiła bowiem wycieczka do Tokio, bo tylko tam, w głównej siedzibie firmy, można było wykonać odpowiednie pomiary; więcej o całej procedurze → TUTAJ.

Jibun Dummy Head

SŁUCHAWKI FINAL AUDIO ZE8000 z naniesionym na nich skrótem JDH, były wersją podstawowego modelu ZE8000 tej firmy; test → TUTAJ. Rozwinięcie skrótu JDH, Jibun Dummy Head, w wolnym tłumaczeniu oznaczało: „Moja własna, osobista sztuczna głowa”; ‘jibun’ – ‘czyjeś’, moje własne’, twoje własne’, w zależności od kontekstu, a w jednym z nich ma takie samo znaczenie jak zdecydowanie męskie ‘watashi’.

‖ Słuchawki ZE800 w wersji JDH nosiły naniesiony w firmie skrót

O co w tym wszystkim chodzi? JDH jest oprogramowaniem, które ma za zadanie przybliżyć odsłuch przez słuchawki do wrażeń, jakie mamy słuchając muzyki przez kolumny. Nie jest to jednak zwykły program „uprzestrzenniający” dźwięk.

‖ Skan ucha autora tekstu

To pełna symulacja odbicia, załamywania się, maskowania i wzmacniania fali dźwiękowej, jaka ma miejsce przy słuchaniu muzyki przez kolumny. Aby to osiągnąć trzeba przeskanować górną część tułowia słuchacza, a potem same małżowiny uszne. Specjalnie napisany pod tym kątem program pozwala wprowadzić te poprawki do procesora DSP w słuchawkach. W ten sposób otrzymujemy „Personal Dummy Head”.

‖ Autor w czapeczce, która pomogła w skanowania jego głowy; za mną pan Satoshi Yamamoto

Moje ucho zeskanował i głowę obfotografował, w czasie wystawy High End 2024 pan Satoshi Yamamoto, szef sprzedaży firmy Final; więcej → TUTAJ.

TAK JAK PRZEWIDYWAŁEM, prace nad modelem słuchawek dostępnym dla wszystkich, ale działającym w oparciu o personalizację dźwięku, wprowadzające skanowanie kształtu głowy i małżowin usznych, wystartował krótko po tym, jak pokazano ZE8000 JDH. Może nawet w czasie, w którym pisałem państwu o nich, prace były w toku. Najważniejsze dane, to jest korelację między pomiarami i dźwiękiem, firma otrzymała przecież od specjalistów, dziennikarzy poddanych pomiarom. To bezcenna wiedza, dająca możliwość zrobienia kolejnego kroku.

Krokiem tym było opracowanie systemu, który umożliwiałby samodzielne wykonanie personalizacji, czyli opracowanie odpowiedniego algorytmu. Ale jeszcze ważniejsze było pozyskanie funduszy. Widzą państwo, z zewnątrz, dla przeciętnego konsumenta, wszystkie firmy ze Szwajcarii, Niemiec, czy – jak w tym przypadku – Japonii to śpiący na pieniądzach krezusi. Tak jednak jest, że to oczywista nieprawda, projekcja naszych własnych marzeń i mitów na temat zamożności tych krajów i prężnego działania ich przemysłu.

W rzeczywistości są tam i firmy bogate, i na dorobku, i zupełnie bez pieniędzy. Takie, które mogą przeznaczyć duże kwoty na badania, czyli opłacenie wysoko wykwalifikowanych specjalistów i takie, dla których jest to zadanie niewykonalne, są po prostu zbyt małe. Taką właśnie firmą, niewielką, niemalże butikową, jest Final Audio. Zabrała się więc do tego tak, jak działają inne firmy w tej sytuacji: założyła na Kickstarterze kampanię crowdfundingową. W listopadzie 2025 roku projekt był gotowy, a magazyn „Audio Express”, najwyraźniej nieświadomy wcześniejszych eksperymentów Final Audio w tej dziedzinie, pisał:

W świecie audio wciąż zdarzają się najdziwniejsze rzeczy, zwłaszcza w kategorii urządzeń audio do użytku osobistego. Final, japońska marka audio z segmentu high-end, która nieustannie eksperymentuje z materiałami, projektami i technologią w świecie słuchawek, słuchawek dousznych i IEM, przywróciła podejście oparte na spersonalizowanej funkcji HRTF w przypadku prawdziwie bezprzewodowych słuchawek dousznych. Najnowszy model firmy, TONALITE, jest promowany jako „pierwsze na świecie” spersonalizowane słuchawki douszne TWS, wykorzystujące technologię skanowania głowy i uszu w 3D.

Wireless Earbuds Using 3D Head and Ear Scanning Technology, 11.11.2025, → AUDIOXPRESS.com, dostęp: 24.04.2026.

Tonalite

TONALITE TO SŁUCHAWKI bezprzewodowe, douszne o których firmy produkcyjne mówią „True Wireless”. Oznacza to, że wyeliminowano wszystkie kable, zarówno pomiędzy słuchawkami oraz źródłem sygnału, jak i pomiędzy samymi słuchawkami. Są to słuchawki douszne. Korzystają one z łącza Bluetooth 6.0 i dekodują sygnały SBC, AAC oraz – to ważne – LDAC; ten ostatni wydaje się najlepszą obecnie propozycją przesyłu sygnału hi-res. Bateria w słuchawkach ma pojemność około 100 mAh, a akumulator w etui 700 mAh. Oznacza to, że czas pracy wynosi do około dziewięciu godzin na słuchawkach, co przedłużamy zapasem energii w etui, wystarczającym na dodatkowe dwadzieścia siedem godzin.

Sercem słuchawek jest f-Core, autorski przetwornik dynamiczny o średnicy ø 6 mm opracowany przez firmę Final Audio. Został zaprojektowany w niej od zera, aby – jak czytamy – „zapewnić najwyższą precyzję, niskie zniekształcenia i naturalne brzmienie”. Producent zwraca uwagę na wysoką dokładność wykonania, na to, że został on zaprojektowany z użyciem „specjalnych technik produkcji”, zapewniających spójność brzmienia” i że wykorzystuje lekkie, ale sztywne materiały, aby „zapewnić szybką reakcję i czysty dźwięk”.

Słuchawki oferują, standardowo dla tej klasy produktów, hybrydowe aktywne tłumienie szumów (ANC), a także tryb „przezroczysty”, w którym słyszymy dźwięk otoczenia. Ciekawe, ale nie przewidziano pracy pasywnej.

Absolutnym przełomem, przynajmniej z mojego punktu widzenia, jest to, co w niewidoczne: DTAS (Digital Tone Adaptation System). Jest to pierwszy na świecie algorytm opracowany do dopasowania charakterystyki dźwięku słuchawek, zarówno w dziedzinie czasu, jak i amplitudy do każdego ze słuchaczy. Chodzi w nim o to, aby odsłuch przez słuchawki przypominał to, jak odbieramy dźwięk generowany przez kolumny. do tego potrzebna jest korekta, która wprowadza do sygnału zmiany wynikające z kształtu naszych małżowin usznych, głowy oraz części korpusu.

DTAS • DTAS jest to algorytm, który pozwala na dopasowanie charakterystyki – w dziedzinie czasu i amplitudy – słuchawek do konkretnej osoby. Konieczne jest do tego skanowanie głowy i uszu, które pozwala na stworzenie indywidualnego profilu akustycznego dopasowanego do anatomii użytkownika. Dzięki temu muzyka, jak czytamy, a ja potwierdzam, brzmi „bardziej naturalnie, realistycznie i wyraźnie – dokładnie tak, jak zamierzał artysta”.

Procedura okazuje się dość łatwa, choć zajmuje do czterdziestu minut. W każdym momencie możemy odpocząć lub przełożyć resztę na inny dzień. W razie czego możemy powtórzyć całą operację. W jej trakcie zakładamy na głowę opaskę z naklejonymi punktami kontrolnymi, a następnie wykonujemy zdjęcia uszu i twarzy.

Kolejnym krokiem jest pomiar, wykonywany automatycznie za pomocą słuchawek. Pod koniec konfiguracji profilu DTAS aplikacja poprosi użytkowników o odtworzenie utworów i wybranie poziomu jasności w celu jak najlepszego dopasowania do indywidualnych preferencji. Zaczyna się od +7, 0 i -7 dB, a w kolejnym kroku precyzuje wybór w zakresie +/-2 dB. Użytkownikom, którzy chcą uzyskać najbardziej neutralne/płaskie brzmienie, zaleca się wybór 0 dB we wszystkich rundach. Każdy inny wybór wpłynie na zakres ~2-5 kHz.

Zebrane w ten sposób informacje są wysyłane na serwer producenta i po niedługim czasie wracają do naszych słuchawek jako pakiet oprogramowania. Algorytm kształtujący brzmienie wgrywany jest do chipu DSP Sony CXD3784.

Szefem projektu ze strony Final Audio był pan Keitaro Mori, który w wywiadzie dla magazynu „Stereo Sound” mówił, że długo starali się opracować ten system „na piechotę”, jednak w którymś momencie, po wielu perturbacjach, jeden z młodszych inżynierów zaproponował pomoc ze strony AI, niewielką, ale konieczną dla szybkiego opracowania wyników. Okazało się to przełomem.

Dodajmy, że pan Mori wspomina, że ich badania były tak głębokie, iż odkryli we wspomnianym czipie błąd oprogramowania, w co Sony – przecież gigant – nie mógł uwierzyć. Dopiero, kiedy Final opracował pełną dokumentację i przesłał ją do producenta czipu, ten uwierzył, że taki maleńki producent jest w stanie poprawić coś w jego technologii.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Słuchawki Final Tonalite były testowane z trzema źródłami sygnału: smartfonem Samsung A52, laptopem Dell Precision 3571 z programem Foobar (Windows 11 Pro) oraz odtwarzaczem CD Shanling EC Smart; test → TUTAJ.

W pierwszym przypadku korzystałem z aplikacji USB Audio Player Pro firmy eXtream Software Development, umożliwiającej odtwarzanie muzyki bez zmiany częstotliwości próbkowania. Przy odsłuchach ze smartfona i komputera korzystałem z serwisu streamingowego Tidal, a przy komputerze dodatkowo plików FLAC 24/96 i 24/192. EC Smart, przypomnę, jest przenośnym odtwarzaczem CD wyposażonym w nadajnik Bluetooth.

Punktem odniesienia były dla mnie słuchawki przewodowe i bezprzewodowe: Lime Ears Pneuma, test → TUTAJ, Final ZE8000 Jibun Dummy Head, test → TUTAJ i AKH N9 Hybrid, test → TUTAJ.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• FREDDIE HUBBARD, Red Clay, CTI | Sony Music Entertainemn/Tidal, FLAC 24/44,1 ⸜ 1970/2002.
• ROSALÍA, Lux (Complete Works), Columbia Records/Tidal, FLAC 24/96 ⸜ 2026.
• DAVID BOWIE, Heroes, RCA Victor | James/Tintoretto Entertainment Company/Tidal, FLAC 24/96 ⸜ 1977/2017.

• JOHN COLTRANE, Blue Train: The Complete Masters, Blue Note/UMG Recordings UCCQ-1164/5, 2 x UHQCD ⸜ 1958/2022 ‖ więcej → TUTAJ.
• PET SHOP BOYS, Super, Sony Music Labels (Japan) SICX-41, CD ⸜ 2016.
• BLACK SABBATH, Paranoid, Vertigo | Santuary Records | BMG/Tidal, FLAC 16/44,1 ⸜ 1970/2012.

» Płyty wykorzystane w teście można znaleźna playliście w serwisie Tidal → TUTAJ
» Japońskie wersje płyt są dostępne w sklepie internetowym → CD JAPAN

»«

NIE MA TAKIEJ SIŁY, aby oddzielić słuchawki Tonalite, jako takie, od procedury personalizacji. Nie ma możliwości, aby te dwa elementy, to jest produkt oraz nasze z nim działanie, funkcjonowały niezależnie. Kiedy wejdziemy do tej „wody”, kiedy wykonamy polecenia związane z dostosowaniem algorytmu do kształtu naszego ucha i ciała, „wypali” nam się w głowie obraz tego produktu jako „naszego”, nie będziemy chcieli słuchać muzyki bez korekty. Spersonalizowany znaczy: „mój”. Czyli osobisty, wręcz intymny.

Trudno więc będzie, przynajmniej na początku, w pełni zrozumieć zmiany, jakie personalizacja wprowadza. Producent sprytnie do tego podszedł, ponieważ mamy dwa przyciski, którymi możemy przechodzić między dźwiękiem sauté i dźwiękiem dostosowanym do nas. Ale nawet to nie zmienia tego, o czym mówię: Tonalite są słuchawkami z „bagażem” naszych emocji, utrudniających rzetelną ocenę. Ocenę, która w przypadku tych ładnych, fajnych, ale przecież dość niepozornych słuchawek wypada wspaniale.

Używane przeze mnie od dwóch lat ZE8000 JDH i Tonalite dzielą ze dwa lata i cała generacja produktów. Nowe słuchawki mają lepszy przetwornik, lepszy kodek Bluetooth i korzystają z wiedzy zgromadzonej przy projekcie JDH. I po wieloma względami są lepsze. Po prostu. Powiem więcej: w niektórych aspektach są o wiele lepsze. Czytelnik, od którego maila zaczęliśmy ten artykuł powinien być więc usatysfakcjonowany: za niewielką część kwoty może doświadczyć tego, czego ja doświadczyłem w 2024 roku, a nawet „bardziej”.

Testowane słuchawki oferują niebywale dokładny, precyzyjny, czysty dźwięk. W dodatku zajebiaszczo energetyczny. Moje ZE8000 brzmią przy nich w lekko zamglony sposób. Jakby siedziała na nich jakaś „czapka”. Przesadzam, tak to jest przy porównaniach, ale tak to widzę. Ciekawe, ale nigdy wcześniej tak tego nie odbierałem. Poprzednia generacja spersonalizowanych słuchawek Final Audio była tak dobra, o tyle do przodu w stosunku do dowolnych, bez względu na cenę, modeli Bluetooth, że uważałem je za wzorzec.

Że co? Że wystarczy pogrzebać w korektorze EQ i wyrównać tonalność? Tak państwo myślicie? No niby tak, ale wcale przez to nie poprawimy selektywności, dynamiki i rozdzielczości ZE8000, a to właśnie w tych aspektach nowe słuchawki biją je na głowę. Oferują one dźwięk niebywale dojrzały barwowo, ale przede wszystkim precyzyjny, jak słuchawki studyjne. Nie wiedziałem, prawdę mówiąc, że modele bezprzewodowe mogą tak brzmieć.

Moje odczucia byłyby więc w zgodzie z tym, co w, przywołanym już, wywiadzie z magazynu „Stereo Sound” mówił pan Kimio Hamasaki, szef inżynierów Finala: słuchacz ma odbierać muzykę w taki sposób, w jaki ona brzmiała w studiu nagraniowym, przez głośniki studyjne. Bez problemów związanych ze słuchawkami jako konstrukcjami i sposobem słuchania. Tak też, jak mi się wydaje, brzmią słuchawki Tonalite.

Wchodzą one głęboko w materię dźwięku, niezależnie od tego, czy to jest współczesna muzyka klubowa, czy FREDDIE HUBBARD z płyty Red Clay. Ta druga, nagrana w 1970 roku, była jego pierwszym albumem wydanym przez wytwórnię CTI Creeda Taylora i oznaczała zwrot w kierunku soul-jazzowego brzmienia fusion. CTI wydała wiele doskonałych płyt, jej okładki są ikoniczne, jednak jakość dźwięku tych nagrań nie była równie dobra jak Blue Note’a, Verve czy dużej części Columbii, o Prestige nie wspomniawszy.

Na płytach wytwórni Taylora otrzymujemy dźwięk trochę zduszony i mało szczegółowy, często z uśrednioną dynamiką. Ale za to jakże kolorowy tonalnie! Posłuchajmy, kończącego płytę, ˻ 6 ˺ Red Clay – Alternate Version, nagrania live. Jest tu i oddalenie od sceny, i okrzyki publiczności, ale też energia, jej przepływ pomiędzy muzykami i ludźmi pod sceną. Słuchawki Tonalite precyzyjnie „widzą” takie niuanse.

To nie było po prostu doskonałe odtworzenie pod względem czystości selektywności (w ramach ograniczeń samej płyty), było to wejście do klubu, z odbiciami od ścian, dymem papierosowym, atmosferą zabawy. Mogłem słuchać muzyki głośno i przez długi czas. Z kolei ze współczesnym popem dźwięk był jasny i trochę „wyżarty”. Tak miałem z, mocno skompresowanym i opartym na fragmentach samplowanych i „żywych”, materiałem z płyty Lux ROSALÍI, teraz dostępnej w wersji Complete Works.

Musiałem przyciszyć dźwięk, ponieważ wysoka średnica odzywała się zbyt głośno, co nie było przyjemne. Po wyrównaniu SPL i dopasowaniu go do mojej wrażliwości, dostałem szeroką panoramę, dźwięki blisko lub daleko, w zależności od tego, jak je ustawił realizator dźwięku. I mocny wokal, jak w ˻ 1 ˺ Sexo, Violencia y Llantas. Wydaje mi się, że to było najbliższe temu, jak ta muzyka miała brzmieć w założeniach, w zamyśle producentów. Żadnego ciepła, zero osłodzenia ataku: energia i melancholia.

Moje ZE8000 JDH idą w kierunku uprzyjemnienia brzmienia. Też są wybitnie rozdzielcze, ale nie w aż takim stopniu jak Tonalite. Są również mniej selektywne. To właśnie ta cecha powoduje, że z nowymi słuchawkami wsłuchujemy się w dźwięki, których wcześniej nie słyszeliśmy. Po prostu tam są. To znana audiofilska klisza, ale w tym przypadku nawet, mam wrażenie, niedoszacowana. Dzięki niej usłyszymy to, o czym mówił Tony Visconti, kiedy omawiał nagrany i wyprodukowany przez siebie album Heroes DAVIDA BOWIEGO, na przykład pogłosy w utworze tytułowym (˻ 3 ˺).

Nagranie miało miejsce w potężnej, mieszczącej kilkadziesiąt osób, sali Hansa Studios, mieszczących się przy Murze Berlińskim. Visconti postawił przed muzykiem lampowy mikrofon Neumann U47, kilka metrów dalej parę U87 i kolejnych kilka – kolejną parę. Mikrofony ambientowe zbramkował w ten sposób, że otwierały się tylko przy mocniejszych fragmentach – te najdalsze w najgłośniejszej części, po 3:06. Daje to niesamowity efekt pełni i energii; więcej w artykule magazynu „Sound On Sound” → TUTAJ.

Piszę o tym, ponieważ ze słuchawkami Final Audio, które testujemy, te detale, te szczegóły, ale detale i szczegóły „znaczące”, są widoczne jasno i wyraźne. Jak, powtórzę, ze słuchawkami studyjnymi. Co nie zawsze, koniecznie muszę dodać, jest przyjemne. Jak do mnie powoli docierało w czasie testu, słuchałem muzyki przez słuchawki będące czymś innym niż pomocą przy „wypełnieniu” atmosfery. Przez konstrukcje, które każą się skupić, wczuć, słuchać, a nie słyszeć.

Żeby to jakoś opanować i czasem dać sobie trochę wytchnienia przy nagraniach o mocnej górze – a ta jest z Tonalite czysta i niesamowicie dźwięczna – wypróbowałem ustawienia korektora EQ. Tak, to nawet działa. Tracimy wówczas jednak część z „magii”, którą daje algorytm sam w sobie. Zmieniając barwę zmieniamy bowiem również inne elementy dźwięku, jak intensywność planów, ich skupienie, namacalność i przestrzenność. To nigdy nie jest proste „dopalenie” czy obniżenie góry albo dołu. Ostatecznie więc, jak dla mnie, nie miało to sensu.

Przy okazji dodam, że zdecydowanie wolałem słuchać muzyki z trybem „Ambient Sound”, czyli bez włączonej redukcji szumów. Zazwyczaj jest odwrotnie i ZE8000 brzmią w ten sposób lepiej. Tonalite odwrotnie. Z redukcją dźwięk robi się – trochę, ale jednak – szklisty, a przez to mniej przyjemny. Zresztą chyba sami konstruktorzy tak to widzieli, ponieważ słuchawki przychodzą ustawione w pozycji „bez” redukcji.

Podsumowanie

JESZCZE KILKA LAT TEMU dźwięk tej klasy ze słuchawek bezprzewodowych byłby trudny do wyobrażenia. Bez względu na cenę. Coraz lepsze przetworniki, bardziej dogłębne zrozumienie pracy kodeków Bluetooth i inne usprawnienia pchnęły technologię związaną z tego typu konstrukcjami w stronę selektywności i rozdzielczości. A przede wszystkim – dynamiki. Widzę, że dopiero personalizacja pozwala na zrobienie kolejnego dużego kroku do przodu.

Nie chodzi o profile dźwięku oferowane przez producentów słuchawek i wzmacniaczy słuchawkowych, efekty uprzestrzenniające, a o dostosowanie dźwięku do budowy anatomicznej słuchacza. To, co do niedawna wydawało się niemożliwe bez precyzyjnych pomiarów, jest teraz dostępne za mniej niż tysiąc pięćset złotych. I może właśnie to, stosunek jakości do ceny, robi tak oszałamiające wrażenie. A i same Tonalite robią oszałamiające wrażenie. Brzmią jak duże słuchawki studyjne, różnicując nagrania w sposób, w jaki zrobimy to przy pomocy bardzo drogich systemów słuchawkowych.

Posłuchamy na nich z równym zaangażowaniem COLTRANE’a z Blue Train, PET SHOP BOYS z Super czy BLACK SABBATH z Paranoid, z tą fantastyczną gitarą elektryczną w prawym kanale i basową nieco po lewej w ˻ 1 ˺ War Pigs/Luke’s Wall. Nie zawsze będzie to odsłuch komfortowy, ponieważ nie zawsze nagrania są tak nagrane. Gwarantuję jednak, że za każdym razem będzie to odsłuch superciekawy. Od nas zasłużone wyróżnienie ˻ RED FINGERPRINT ˺. ‖ WP

| Dystrybucja w Polsce

FONNEX

ul. Kasztanowa 35
05-830 Nadarzyn ⸜ POLSKA

www.FONNEX.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio