pl | en

ODTWARZACZ SACD

ACCUPHASE
DP-570S

Producent: ACCUPHASE LABORATORY, Inc.
Cena (w czasie testu): 49 900 złotych

Kontakt: ACCUPHASE
2-14-10 Shin-ishikawa, Aoba-ku
Yokohama 225-8508 ⸜ JAPAN
www.ACCUPHASE.com
www.ACCUPHASE.pl

» MADE IN JAPAN

Do testu dostarczyła firma:
NAUTILUS Dystrybucja


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia High Fidelity”, Accuphase

No 265

16 maja 2026

ACCUPHASE swój pierwszy wzmacniacz stereofoniczny zaprezentował pół wieku temu, w 1973 roku. Od tego czasu ta japońska marka stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych na całym świecie. Na swoją renomę firma zapracowała oferując przede wszystkim wysokiej klasy wzmacniaczami (w tym w klasie A), przedwzmacniaczami i odtwarzaczami CD i SACD. Testujemy jej najnowszy odtwarzacz SACD, model DP-570S.

ACCUPHASE DZIAŁA JAK W ZEGARKU. Nie chodzi tylko o precyzję urządzeń tego producenta, a o planowanie. Kiedy zajrzymy do jego archiwum, dostępnym na oficjalnej stronie internetowej, a to kolejny przejaw perfekcjonizmu sięgający początków firmy, ujrzymy, że kolejne generacje jego produktów następują z godną podziwu konsekwencją i że raz opracowane rozwiązania, jeśli się sprawdzą, są szlifowane, poprawiane i usprawniane do perfekcji. Podobnie jest z DP-570S, o którym chcieliśmy tym razem opowiedzieć.

Najnowszy odtwarzacz SACD Accuphase’a jest 5. generacją urządzeń zapoczątkowanych w 2008 roku modelem DP-600. Testując w 2021 roku model → DP-570, a więc bezpośredniego poprzednika „eski”, pisaliśmy, że w porównaniu do jego poprzednika, testowanego przez nas w czerwcu 2017 roku modelu → DP-560, poprawiono w nim transport SACD, zmniejszono szumy oraz obniżono całkowite zniekształcenia harmoniczne. Tak też i teraz.

Jak czytaliśmy w materiałach prasowych z okazji jego premiery, która miała miejsce w sierpniu 2025, Accuphase DP-570S jest „pełnym redesignem” modelu DP-570 (premiera 2020). Nowa wersja, jak pisał producent, „została opracowana w oparciu o najnowsze technologie projektowe, zapewniając jeszcze wyższą jakość dźwięku oraz poprawioną funkcjonalność jako przetwornik cyfrowo-analogowy”.

»«

Kilka prostych słów…

鈴木雅臣 • MARK MASAOMI SUZUKI
dyrektor generalny

zdjęcia ACCUPHASE, „High Fidelity”

‖ Projektanci odtwarzacza DP-570S (od lewej do prawej): pan Koshimizu, pan Akizawa i pan Kato • zdj. Accuphase

PROJEKT MECHANICZNY • TAKESHI KOSHIMIZU

Pan Koshimizu jest wszechstronnym inżynierem, który specjalizuje się w projektowaniu mechanizmów, ale posiada również wiedzę z zakresu obwodów elektronicznych. Jest autorem projektów modeli PS-1250, PS-550 oraz DF-75.

Model DP-570S charakteryzuje się całkowicie przeprojektowanym panelem przednim wokół szuflady. Projekt zawiera teraz pogłębienie między szufladą a przełącznikami po obu stronach. Ten atrakcyjny wygląd udało się uzyskać dzięki wielokrotnemu tworzeniu prototypów przy jednoczesnym dostosowywaniu głębokości pogłębienia, metody wykańczania krawędzi i innych elementów.

PROJEKT ELEKTRYCZNY • SATOSHI AKIZAWA

W skład projektu elektrycznego, z który był odpowiedzialny pan Akizawa wchodzą: projekt oprogramowania, montaż układu sterowania logicznego, montaż wyświetlacza, montaż przełączników i inne.

Pan Akizawa jest doświadczonym inżynierem, który pracuje w firmie Accuphase od 37 lat. Posiada doskonałe umiejętności zarówno w zakresie sprzętu, jak i oprogramowania. Był zaangażowany w projektowanie oprogramowania większości odtwarzaczy SACD Accuphase’a, od modelu DP-85.

Podczas projektowania modelu DP-570S zmagał się z problemami związanymi z kompatybilnością elektromagnetyczną (EMC). Osiągnął doskonałe rezultaty dzięki odpowiedniemu rozmieszczeniu elementów na wielowarstwowej płytce drukowanej, a także zastosowaniu trójzaciskowych kondensatorów wysokoczęstotliwościowych.

PROJEKT ELEKTRYCZNY • HIROMASA KATO

W skład projektu elektrycznego, z który był odpowiedzialny pan Kato wchodzą: zespół przetwornika cyfrowo-analogowego, zespół filtrów, zespół zasilania oraz projekt jakości dźwięku.

Pan Kato jest młodym inżynierem, który pracuje w firmie od pięciu lat i zaprojektował modele DP-770, E-800S oraz P-4600. Na charakterystykę zniekształceń i szumów przetwornika cyfrowo-analogowego znaczący wpływ ma sposób doprowadzenia zasilania do układu DAC. Dzięki wielokrotnemu prototypowaniu płytek drukowanych udało mu się uzyskać idealny układ ścieżek i osiągnąć poziom zniekształceń, szumów oraz separacji kanałów przewyższający parametry modelu DP-570. ‖ MS

»«

DP-570S

PRODUCENT O SWOIM nowym odtwarzaczu pisze:

Dzięki wyrafinowanej konstrukcji, w której elegancki mechanizm ładowania płyt, solidny napęd oraz przetwornik cyfrowo-analogowy wykorzystujący unikalną technologię ANCC o niskim poziomie szumów i zniekształceń, a także nasze wieloletnie doświadczenie pozwoliły nam przygotować zaawansowany odtwarzacz SA-CD/CD.

Jego dodatkowymi atutami są bogaty zestaw gniazd wejściowych i wyjściowych, programowalne listy odtwarzania, które pozwalają cieszyć się muzyką w preferowanej kolejności, oraz cyfrowe połączenia z korektorem akustyki. Bez wątpienia docenisz sposób, w jaki DP-570S odtwarza wszystkie Twoje ulubione utwory.

Dokładnie ten sam opis mógłby się znaleźć przy każdym kolejnym odtwarzaczu tej firmy z przeszłości. Różnice pomiędzy kolejnymi wersjami produktów firmy Accuphase są niemal niezauważalne. Są, oczywiście, że są, ale laikowi mogą umknąć – zarówno jeśli chodzi o dizajn, jak i parametry mierzalne. Na przykład zmiana z 119 dB (DP-560) do 120 dB (DP-570) i 121 dB (DP-570S) odstępu sygnału od szumu może się wydawać pomijalna. Dla elektronika to jednak duża zmiana, bo za każdym razem to różnica aż o 12%.

Inne korekty b>są równie niewielkie – na przykład dynamika wzrosła o 1 dB, a inne parametry są wręcz identyczne, jak zniekształcenia THD, takie same dla starszego i nowszego modelu. I tylko waga, ciekawe, jest ciut niższa – 18,4 vs 19 kg w starszym modelu. Modyfikacje zobaczymy w wyglądzie przedniej ścianki, ponieważ zamiast zaokrąglonej maskownicy szuflady mamy ściętą, a diody LED wskazujące wybór wejścia, częstotliwość próbkowania, a także wybrane tryby pracy są teraz pod wyświetlaczami, a nie nad nimi.

FUNKCJONALNOŚĆ • Generalnie to bardzo więc zbliżone urządzenia, zarazem tak inne. DP-570S wciąż jest odtwarzaczem Super Audio CD z wejściami cyfrowymi. Czyta on płyty SACD, CD, ale i „data disc”, na przykład CD-R i DVD-R, z wypalonymi plikami PCM i DSD; odtwarzacz oferuje z takich krążków odczyt sygnału PCM do 24 bitów i 192 kHz oraz sygnału DSD do 5,6 MHz. Nie dekoduje natomiast krążków MQA-CD.

Przy płytach mamy pierwszą zmianę w stosunku do „nie-S” – to nowa, przeprojektowana szuflada transportu. Czytamy o niej:

Szuflada została całkowicie przeprojektowana. Nowy kształt zapewnia stabilne i prawidłowe pozycjonowanie płyty, a powierzchnia została wykończona złotą anodą. Front urządzenia nawiązuje stylistyką do flagowych modeli marki.

⸜ mat. pras. Accuphase

Jak mówię, DP-570S może pracować również jako przetwornik cyfrowo-analogowy. Wejścia cyfrowe są cztery, z czego trzy – USB, RCA i Toslink – pozwalają podłączyć do Accuphase’a zewnętrzne źródło, na przykład transport plików, komputer, odbiornik TV, konsolę gier itd., a do czwartego, HS-Link, cyfrowy korektor akustyki tegoż producenta. Wejście USB zostało poprawione i akceptuje sygnał DSD aż do DSD512, przy zachowaniu parametrów granicznych dla PCM, czyli do 384 kHz i 32 bitów. Parametry sygnału wejściowego odczytamy na wyświetlaczu LED w pomarańczowym kolorze.

TECHNIKA • Urządzenia firmy Accuphase są wzorem jeśli chodzi o solidność i precyzję wykonania. Ich obudowy są wielowarstwowe, z aluminiowymi panelami i stalowymi wzmocnieniami. Ponadto konstrukcję podtrzymują izolatory z żeliwa wysokowęglowego, które zapobiegają kołysaniu się obudowy i „znacznie ograniczając przenoszenie drgań zewnętrznych na mechanizm przesuwny”.

Producent ten korzysta z transportów DVD-ROM zewnętrznej firmy, D&M, ale modyfikuje je w dość znacznym stopniu. Model DP-570S wykorzystuje bardzo sztywny napęd zamontowany na trójwarstwowej płycie dolnej o – jak zapewnia Accuphase – „wyjątkowych właściwościach tłumiących drgania”, co pozwala uzyskać nisko położony środek ciężkości. Górna płyta spinająca boki transportu ma z kolei aż pięć warstw.

Mechanizm podawania płyt wspiera mechanizm przesuwny za pomocą elastycznych amortyzatorów, których konstrukcja jest wynikiem badań tej firmy nad kształtami i materiałami. Czytamy:

Zmniejsza to rezonanse w soczewce czytającej i siłowniku przesuwu płyty, co poprawia precyzję odczytu. Dzięki tym technologiom zabezpieczającym przed drganiami dane muzyczne są dokładnie odczytywane, a następnie przesyłane do cyfrowego procesora.

⸜ mat. prasowe Accuphase

Podobnie jak w DP-570, tak i tutaj podstawą przetwornika cyfrowo-analogowego jest ośmiokanałowy układ ESS Technology ES9028PRO Sabre, w którym cztery kanały są połączone w jeden, dając układ stereofoniczny o niższych szumach. Kiedyś Accuphase stosował do tego osobne przetworniki, teraz może bazować na jednym układzie. W modelu „S” przeprojektowano całą płytkę z „dakiem”.

Jest to firmowy układ o nazwie MDS+ (Multiple Delta Sigma+). Jego historia sięga sekcji przetworników cyfrowo-analogowych MMB (Multiple Multi-Bit) procesora cyfrowego DC-91 wprowadzonego na rynek w 1992 roku, w którym znajdowała się duża liczba przetworników cyfrowo-analogowych typu multi-bit działających równolegle. Stanowiło to również podstawę dla kolejnych modeli: MDS+, MDS++, MCS i MCS+.

Dzięki równoległemu sterowaniu czterema wyjściami układu ES9028PRO DP-570S niemal podwaja (=√4) wyniki w zakresie zniekształceń, tłumienia szumów, liniowości itp. Jak zauważa producent, ponieważ zmiany wynikające z zasady działania MDS+ są niezależne od częstotliwości i poziomu sygnału, można również zminimalizować szumy sygnału wyjściowego przy bardzo niskich poziomach, czego konwencjonalne przetworniki delta-sigma nie są w stanie osiągnąć.

Wzmacniacz konwersji I-V wykorzystuje kolejne opracowanie firmy, to jest ANCC (Accuphase Noise and distortion Canceling Circuit). Mowa o układzie charakteryzującym się niskim poziomem szumów i zniekształceń, co dodatkowo wzmacnia efekt zapewniany przez MDS+. Producent pisze, że ANCC to technologia, która „poprawia jakość dźwięku poprzez wykorzystanie wzmacniacza pomocniczego do eliminacji szumów i zniekształceń w głównym wzmacniaczu”. Dodajmy, że wyjścia RCA i XLR mają osobne bufory i filtry wyjściowe, co ma je uniezależnić od siebie. Rozwiązanie to nazwano Direct Balanced Filter Circuit.

Accuphase DP-570S otrzymał nowy zasilacz wyposażony w dwa kondensatory blokowe o pojemności 15 000 μF każdy (dla porównania: 2 x 3300 μF poprzednim modelu). Transformator ma osobne uzwojenia wtórne dla sekcji cyfrowej i analogowej. W tej drugiej pracują dyskretne układy stabilizujące napięcie.

STEROWANIE • Sterowanie odtwarzaczem odbywa się albo za pomocą przycisków na przednim panelu, albo przez pilot zdalnego sterowania. A praca z DP-570S jest niezwykle satysfakcjonująca. Płynność pracy szuflady, cicha praca transportu i pewny punkt zadziałania guzików są wzorcowe.

Równie przyjemnie steruje się jego pracą za pomocą pilota. Ten od wielu lat jest taki sam, z aluminiowego profilu, spory, z pewnie działającymi przyciskami. Nie są one rozmieszczone zbyt ergonomicznie, ale to pilot systemowy, więc jest ich sporo. Mamy tam również guziki zmieniające siłę głosu, w krokach co 1 dB, do -80 dB. To regulacja w domenie cyfrowej, powinna więc służyć tylko pomocniczo, a nie zastępować przedwzmacniacz.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Odtwarzacz Accuphase DP-570S był testowany w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Porównywany był do odtwarzacza SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition (płyty SACD i CD) oraz odtwarzacza plików Sforzato DSP-05EX z zegarem PMC-05EX. Test polegał na porównaniu AA/BB/AA i BB/AA/BB,, ze znanymi A i B.

W moim systemie korzystam wyłącznie z połączeń niezbalansowanych, które uważam za lepsze. Tak było i tym razem – sygnał był przesyłany do przedwzmacniacza kablami Siltech Triple Crown. Odtwarzacz był zasilany przez kabel Acrolink 8N-PC8100 Performante Nero i wysyłał sygnał do przedwzmacniacza liniowego Ayon Audio Spheris Evo, a dalej do wzmacniacza mocy Soulution 710 i kolumn Harbeth M40.1. Urządzenie stało na górnej półce stolika Finite Elemente Pagode Edition Mk II, obok odtwarzacza Ayon Audio. Ustawiłem napięcie wyjściowe na maksymalne 2,5 V (0 dB na wyświetlaczu).

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• VARIOUS, Jazz Hi-Res CD Sampler, Universal Classic & Jazz UCCU-40126/7, MQA-CD + CD ⸜ 2018.
• JONI MITCHELL, Blue, Reprise Records/Mobile Fidelity Sound Lab UDSACD 2269, Limited Edition № 3634, SACD/CD ⸜ 1971/2024.
• THE DOORS, The Best of the Doors, Elektra/Audio Fidelity AFZ5 206, Limited Edition ‖ #0115, SACD/CD ⸜ 1973/2015.
• JEAN MICHEL JARRE, Oxygene, Disques Dreyfus/Mobile Fidelity Sound Lab UDCD 613, Original Master Recording, Gold-CD ⸜ 1976/1994.

• EARTH, WIND & FIRE, Open Our Eyes, Columbia/Sony Music Commercial Music Group/Audio Fidelity (3) AFZ5 202, Limited Numbered Edition ‖ #0115, SACD/CD ⸜ 1974/2015.
• TOOL, 10,000 Days, Sony BMG Music Entertainment 819912, CCD ⸜ 2006.
• BILLIE EILISH, When We All Fall Asleep, Where Do We Go?, Darkroom | Interscope Records/Universal International UICS-9161, 7-inch mini LP, CD ⸜ 2019, więcej → TUTAJ.
• CHET BAKER, Baker's Holiday, Verve Records B0003279-16/SUHD 009960, Test Press SACD ⸜ 1965/2004.

» Japońskie wersje płyt można kupić w sklepie internetowym → CD JAPAN

»«

PLAN BYŁ TAKI, że w spokoju przesłucham iluś-tam płyt, kawałków, że spokojnie pożongluję formatami i wydaniami i dopiero wtedy usiądę do „właściwej sesji odsłuchowej, w czasie której spiszę moje obserwacje związane z dźwiękiem DP-570S. Okazało się, że to jest niemożliwe.

Już pierwsze utwory, których słuchałem, a był to sampler Jazz Hi-Res CD Memory-Tech, japońskiego producenta odpowiedzialnego za opracowanie koncepcji płyt HQCD, UHQCD, a także Crystal Disc, i za ich tłoczenie, więc już te pierwsze kawałki pokazały coś, co wydaje mi się niezwykle istotną zmianą w kierunku, w którym zmierza firma Accuphase.

Historycznie rzecz biorąc, wszystkie odtwarzacze SACD tej firmy, począwszy od modelu DP100/DC100 z 2000 roku, brzmiały w miękki, nieco ocielony sposób. Ich bas nie miał wyraźnej definicji, a wysokie tony precyzji znanej z wcześniejszych konstrukcji Compact Disc tego producenta. Były za to wyjątkowo muzykalne, po prostu przyjemne. Z czasem projektanci niwelowali te niedogodności, a wyciągali z nowego formatu to, w czym jest najlepszy, to jest naturalność, energię, wiarygodność.

W tym samym czasie w pozostałej elektronice Accuphase’a można było usłyszeć coś innego, jakby tam zmiany szły w przeciwnym kierunku. To znaczy od precyzji i selektywności firma szła w kierunku nasycenia i rozdzielczości. Jakby chodziło – znowu – o korektę wcześniejszych założeń, ale bez zmiany paradygmatu. Wydaje mi się, że w modelu DP-570S te dwie tendencje się spotkały, chyba po raz pierwszy w takim natężeniu.

Najnowszy odtwarzacz Accuphase’a gra bowiem w niezwykle dokładny sposób. I to nie tylko z płyt CD czy plików zapisanych na płytach CD-R, ale i z krążków SACD. Tak grającego odtwarzacza Super Audio CD tej firmy jeszcze nie mieliśmy, niezależnie od ceny. Powinienem zapewne powiedzieć, że to zasługa zmian i rozwiązań wprowadzonych najpierw we flagowym odtwarzaczu DP-1000/DC-1000, a potem migrujących niżej, na przykład do modelu DP-720. Tak jednak, takie mam wrażenie, nie jest.

Wydaje mi się, że model „S” jest zupełnie nowym otwarciem. Jego dźwięk, czy to wokalu João Gilberto z ˻ 3 ˺ The Girl From Ipanema , czy kontrabasu Jymiego Merritta wchodzącego na solo w siódmej minucie ˻ 4 ˺ Moanin’ ARTA BLAKEY’a i THE JAZZ MESSENGERS, że każdy z instrumentów został podany z energią, jakiej się nie spodziewałem. Słyszałem coś podobnego z odtwarzacza Wadax Studio Player, a więc urządzenia dwukrotnie droższego, podobnie też gra mój Ayon, ale nawet one nie podały wydarzeń w tak niewiarygodnie czysty, szybki, dynamiczny, efektowny sposób jak DP-570S.

Słuchałem więc wspomnianego samplera, a potem kolejnych płyt w sporym szoku. Rzadko zdarza się, aby jakaś firma zaskoczyła mnie w takiej mierze, jak Accuphase. Tym bardziej, że przecież znam jej metody, rozumiem zamysł stojący za zmianami i „czuję” – a przynajmniej tak mi się wydaje – w którym kierunku w danym momencie poruszają się jej konstruktorzy. A jednak, po raz pierwszy od bardzo dawna, usłyszałem coś nieoczekiwanego.

Nowy odtwarzacz Accuphase’a gra więc w otwarty i szybki sposób. I otwarcie, i szybkość są balansowane znakomitym nasyceniem tła. Znaczy to, że za energią ataku jest wypełnienie. Mowa o czymś w rodzaju mocniejszego kolorytu danego wydarzenia. W tym sensie, że za precyzją ataku przychodzi jej uzasadnienie. To nasycenie o którym mowa daje wszystkiemu „body”. Ale nie osobno od czoła sygnału, od pierwszej informacji, a wraz z nim.

Dźwięk testowanego urządzenia jest w tym wszystkim bardzo, bardzo, bardzo spójny. Dostajemy kosmos informacji, to jednak jest wyrazisty i wyrównany czasowo dźwięk. Wszystko w nim „gra” z sobą. Tak więc początek ˻ 5 ˺ Riders On The Storm THE DOORS od razu był czytelny, ów szum deszczu był klarowny od momentu zero. Podobnie jak druga ścieżka z wokalem Morrisona, ta szeptana. Była ona wyraźniejsza i bardziej z przodu niż z odtwarzaczem odniesienia, który podaje ją w bardziej organiczny sposób, to jest – bardziej wygładzony.

Słyszałem to już wcześniej, przy wspomnianym samplerze, z nagraniami jazzowymi, w których naprawdę doskonale słychać było elementy pozamuzyczne, jak pokrzykiwaniami, westchnienia, mruczenia muzyków. One tam są, żeby była jasność. Ale też znakomita większość źródeł, niezależnie czy to analogowych czy cyfrowych – poza magnetofonami szpulowymi z taśmami „master” – maskuje takie elementy. Ale nie „S”, to odtwarzacz, który je celebruje.

A ma po temu narzędzia. Tak wysokiej dynamiki, tak dobrej definicji dźwięku nie słyszałem w urządzeniu cyfrowym od dawna. Dopiero topowe, bardzo drogie odtwarzacze i gramofony pokazują coś zbliżonego, A i to nie wszystkie, a po prostu dynamiczne i ekspresyjne. Testowany Accuphase gra w otwarty i wyrazisty sposób. Nie „jasny”, ale właśnie takie odnosimy wrażenie – tyle tu dźwięków, szczegółów, taka tu precyzja.

Od kilku lat mówię o ciemnym dźwięku, ku któremu idą producenci i wydawnictwa muzyczne, prawda? Przypadek DP-570S pokazuje, że wahadło zaczyna się wychylać w przeciwną stronę. Dlatego, że ostatnie, co można by powiedzieć o tym dźwięku to „ciemny”. Tak, tło jest w nim ciemne, „podglebie” jest gęste. Jednak to energia przekazu definiuje jego odbiór. Jak w ˻ 1 ˺ All I Want JONI MITCHELL, z płyty Blue w reedycji Mobile Fidelity, gdzie gitara była superdokładna, jak na żywo.

Taki dźwięk dostaniemy niezależnie od tego, jakiej muzyki akurat słuchamy. Z Mitchell było to o tyle niezwykłe, że Accuphase wydobył z tej płyty jakąś taką surowość, można nawet powiedzieć – naiwność, ale dobrą, to jest brak przekalkulowania. Podobnie było też i z Oxygene JEANA-MICHELA JARRE’a. Jak mówię – ta supermoc, jaką ma japońska „eska”, emanuje z każdej płyty.

 

Mikrotest

ACCUPHASE AL-10

interkonekt RCA

ACCUPHASE OD LAT dołącza do swoich odtwarzaczy interkonekty. Przyznam się, że odkładam je na bok, nawet jeśli od jakiegoś czasu wyglądają wyjątkowo dobrze. Po prostu zakładam, że to dodatek funkcjonalny, który ma służyć „odpaleniu” urządzenia, podobnie jak kabel zasilający AC. Wygląda na to że się myliłem.

Firma ma w swojej ofercie interkonekty RCA i XLR, które sprzedaje osobno, modele – odpowiednio – ASL i ACLC. Mają one złożoną budowę i bazują na wysokiej klasy przewodnikach (srebro i miedź PC-OCC). Niebieskie kable AL-10 dołączane do DP-570S są wyraźnie prostsze jeśli chodzi o materiały i konstrukcję. Ale i one wyglądają profesjonalnie.

Ich „gorący” bieg to dwie „skrętki” wykonane w sumie z 58 drucików z miedzi OFC oraz ze srebrzonej, „miękkiej” (czyli postarzanej) miedzi; te dwa biegi są z sobą skręcone. Ekran ma postać plecionki ze 192 drucików OFC. Dielektryki to PVC (polyvinyl chloride) na zewnątrz oraz polietylen i spieniony polietylen w środku. Wtyki są bardzo fajne, ze złoconego mosiądzu oraz Teflonu.

Interkonekt AL-10 okazał się uczciwym, godziwym, bardzo dobrym kablem. Ma on otwarte brzmienie, ale bez jaskrawości, z lekkim naciskiem na niską średnicę i wyższy bas. Ten nie jest jakoś mocno konturowy, a raczej miękki. Ma za to ładne wypełnienie i fakturalność. Wysokie tony są wyraźne, ale też nie są szczególnie mocno akcentowane. Słychać to tak, jakby wszystko było tu przemyślane i odpowiednio dobrane.

Powiedziałbym, że to bardzo dobrze zrównoważone brzmienie. Jego najważniejszymi zaletami są również spokój, z jakim muzyka jest przekazywana, a także dobrze poukładane akcenty, czy to dynamiczne, czy barwowe. Lekko ociepla część odpowiedzialną za sybilanty, dlatego można go stosować tam, gdzie wydaje nam się, że jest zbyt mocny atak, ale nie chcemy zgasić brzmienia. AL-10 jest po prostu kablem, który otrzymujemy za darmo, a który brzmi w rasowy sposób.

Podsumowanie

DP-570S JEST ODTWARZACZEM, o jakim marzy każdy fan mocnego grania, w tym metalu – to przychodzi mi na myśl jako pierwsze. Ale nie jest to myśl do końca prawdziwa, to jedynie moje przyzwyczajenia. Energia, precyzja, dokładny rysunek wraz ze znakomitym nasyceniem całego przekazu dają bowiem narzędzia, dzięki którym każda muzyka, w tym jazz i klasyka, zabrzmi w superatrakcyjny i superenergetyczny sposób.

Urządzenie schodzi bardzo nisko na basie, a ten bas jest wybitnie kontrolowany i aż wibrujący. Podobnie druga strona pasma – otwarta, gęsta wydarzeniami, jasna. Ale nigdy nie rozjaśniona. To, po prostu, granie w bardzo surowy sposób, trochę jak z magnetofonu szpulowego. Większość melomanów przyzwyczajona jest do brzmienia winylu i utożsamia go z nagraniami „master” – tak nie jest. Taśma brzmi przy nim jasno, wręcz chropawo, tyle jest na niej informacji. Mam takie wrażenie, ale to mocne wrażenie, że w nowym odtwarzaczu Accuphase’a chodziło o to samo.

Dostajemy więc otwarty dźwięk o szerokim paśmie i nieprawdopodobnej dynamice. Źródła dźwięku są doskonale czytelne, chociaż „S” nie jest urządzeniem, które by celebrowało scenę dźwiękową. Tyle tu informacji, że o niej zapominamy, nie zwracamy na nią uwagi. Raczej ekscytujemy się wydarzeniami, złożeniami dźwięków niż kierunkami, z których dochodzą. No i ta czytelność… To jest niemal „mikroskop”, który oczyszcza pole przed nami i pozwala na wgląd w nagranie w sposób, jaki nie wydawał się do tej pory w tej cenie możliwy. ‖ WP

» W tekście umieszczono link afiliacyjny do sklepu internetowego → CD JAPAN

Dane techniczne (wg producenta)

Odtwarzane typy płyt:
CD, CD-R/RW, SACD, DSD Disc (DSF), Data Disc (CD-R/RW, DVD-R/-RW/+R/+RW: WAV, FLAC, DSF, DSDIFF)

Wejścia cyfrowe:
- HS-LINK Ver. 2: PCM 32-384 kHz/16-32 bity | DSD64-DSD512
- RCA: PCM 32-192 kHz/16-24 bity
- TOSLink: PCM 32-96 kHz/16-24 bity
- USB: PCM PCM 32-384 kHz/16-32 bity | DSD64-DSD512

Pasmo przenoszenia: 0,5 – 50 000 Hz (+0, -3 dB)
Stosunek sygnał/szum: 121 dB
Dynamika: 118 dB
Separacja między kanałami: 117 dB
Całkowite zniekształcenia harmoniczne (THD): 0,0006%
Napięcie wyjściowe: RCA 2,5 V | XLR 2,5 V
Impedancja wyjściowa: RCA 50 Ω | XLR 50 Ω

Całkowity pobór mocy: 18 W
Wymiary (szer. x wys. x gł.): 465 x 151 x 393 mm
Waga: 18,4 kg

| Dystrybucja w Polsce

NAUTILUS Dystrybucja

ul. Malborska 24
30-646 Kraków ⸜ POLSKA

www.NAUTILUS.net.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio