pl | en

PRZEDWZMACNIACZ LINIOWY

AIR TIGHT
ATC-7

Producent: A&M LIMITED
Cena (w czasie testu): 120 000 złotych

Kontakt: AIR TIGHT
4-35-1 Mishimae | Takatsuki-city
Osaka 569-0835 ⸜ JAPAN

www.AIRTIGHT-anm.com

» MADE IN JAPAN

Do testu dostarczyła firma: → SOUNDCLUB


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”, Air Tigh

No 265

1 maja 2026

Gdy w 1986 roku panowie ATSUSHI MIURA i MASAMI ISHIGURO zakładali firmę A&M Limited, do której należy marka Air Tight, nie podejrzewali, że trzydzieści dziewięć lat później ich firma nadal będzie produkować obsypane nagrodami na całym świecie najwyższej klasy urządzenia lampowe. A tak właśnie jest.

TRUDNO MÓWIĆ O HIGH-ENDZIE w Japonii nie zahaczając w którymś momencie o markę Air Tight. Może to się zdarzyć po tym jak padnie nazwa „Kondo”, a przed „Esoteric”, „Accuphase” czy „Leben”, ale może też w dowolnym momencie, przed „Soulnote”, „Acrolink”, „Sforzato” albo „Reimyo”. Pewne jest, że będzie ona częścią tego podzbioru, elity japońskiego świata audio, a tym samym – takie życie – highendowego świata w ogóle.

Założona w 1986 roku w Osace firma A&M Limited, właściciel marki Air Tight, jest renomowanym japońskim producentem sprzętu audio. Powstała z inicjatywy byłego inżyniera firmy Luxman, Atsushiego „Jacka” Miurę, oraz Masamiego Ishiguro. Jej założeniem było zachowanie ciepła brzmienia wzmacniaczy lampowych w obliczu przejścia branży na technologię półprzewodnikową. Air Tight specjalizuje się więc ręcznie okablowanych, wzmacniaczach lampowych. Jej pierwszym produktem był wzmacniacz zintegrowany ATM-1, zaprezentowany w 1986 roku.

Testowany przedwzmacniacz liniowy ATC-7 jest jej najnowszym produktem. Jest również, jak się wydaje, pierwszym urządzeniem, które w całości powstało pod auspicjami syna pana Miury (który zmarł w 2022 roku), Yutaka „Jacka” Miury, pełniącego obowiązki prezesa firmy. I jest do piękny debiut.

ATC-7

ATC-7 JEST PRZEDWZMACNIACZEM liniowym. Producent mówi o nim „Control Amplifier” lub „Stereo Line-Control Amplifier”. Urządzenie oferuje pięć wejść liniowych, dwa zbalansowane XLR i trzy niezbalansowane RCA, a także dwie pary wyjść liniowych, tylko RCA – urządzenie ma budowę niezbalansowaną.

Air Tight jest firmą świadomie konserwatywną, w pewien sposób anachroniczną, przynajmniej z punktu widzenia współczesnego rynku audio. A to dlatego, że ATC-7 jest urządzeniem lampowym, wyłącznie z analogowymi wejściami liniowymi, nie ma przedwzmacniacza gramofonowego, wzmacniacza słuchawkowego, DAC-a, ani też łącza Bluetooth. To nie jest również „przedwzmacniacz streamujący”, czyli odtwarzacz plików z regulacją głośności. Nie ma też pilota zdalnego sterowania (auć!).

W materiałach firmowych czytamy:

W dzisiejszych czasach wszystkie niezbędne funkcje sprzętu audio są zintegrowane w pilocie, a wydaje się, że jednym z trendów jest sterowanie za pomocą smartfonów przez Wi-Fi lub Bluetooth zamiast na podczerwień. Podczas gdy obsługa sprzętu audio jest stopniowo zastępowana przez panele dotykowe lub urządzenia mobilne, firma Air Tight pragnie przywrócić przyjemność bezpośredniej interakcji ze wzmacniaczem i z obsługi pokręteł sterujących.

Pamiętamy bowiem, że obsługa wzmacniaczy z fizycznym sprzężeniem zwrotnym była ważnym aspektem przyjemności słuchania muzyki, który obecnie zanika. W przypadku wzmacniacza „ATC-7” chcieliśmy przywrócić radość z bezpośredniej regulacji dźwięku własnymi palcami, dlatego przeprojektowaliśmy pokrętła, stworzyliśmy teksturę, która dobrze „leży” w dłoni, oraz zapewniliśmy idealne poczucie fizyczności powierzchni pokręteł i ich obrotów.

Urządzenie ma średniej wielkości wymiary, choć jest – jak na przedwzmacniacz – dość wysokie. Jego obudowę wykonano z aluminiowych blach oraz 15 mm, aluminiowego frontu, a w środku znajdziemy miedziane i miedziowane elementy ekranujące lampy i podzespoły bierne. Front urządzenia ma charakterystyczny dla tego producenta, stalowy kolor, a gałki są wprawdzie srebrne, ale wpadają nieco w magentę. Daje to naprawdę fajny efekt.

FUNKCJONALNOŚĆ • Gałek jest zresztą sporo. Najważniejsza, siły głosu, to ta po prawej stronie. Jest ona dobrze wyskalowana, a przez to wygodna w użyciu. Pod nią znajdziemy wyłącznik zasilania z (niestety) niebieską diodą LED. Po jego lewej stronie znalazły się gałki, których zwykle w urządzeniach audio nie znajdziemy.

Najpierw są to gałki wzmocnienia (Gain Trim), osobno dla każdego z kanałów. Znamy je, na przykład, z przedwzmacniaczy firmy Nagra, a służą do precyzyjnego ustalenia punktów wzmocnienia – zazwyczaj znajdziemy je na początku i na końcu ścieżki sygnału. Każde z położeń gainu i głównego tłumika daje nieco inny dźwięk, warto więc poeksperymentować.

Cztery kolejne gałki, po dwie na kanał, to z kolei regulacja barwy; noszą one nazwy, odpowiednio, Bass Compensator i Presence Control. Zmienimy nimi ilość basu i wysokich tonów. Ich zakres jest inny niż w klasycznych regulatorach, ponieważ działają na skrajach pasma. Podbicie basu ma swoje centrum między 3 i 20 Hz, a sopranów między 30 i 50 kHz; proszę rzucić okiem na diagram poniżej.

I jest jeszcze jedna gałka, zmiany wejść. Z tyłu zobaczymy szereg gniazd, ładnych, złoconych w przypadku RCA. Mają one charakterystyczny kształt obsady wpuszczonej w obudowę, o takim samym kształcie zewnętrznym jak gniazda XLR. Nie da się więc stosować kabli z grubymi wtykami, jak Siltech Triple Crown. W urządzeniach audio niemal zawsze są to gniazda firmy Neutrik, jednak Air Tight sięgnął po firmę amerykańską, Amphenol.

AMPHENOL

ZAŁOŻONA W 1932 ROKU firma Amphenol przekształciła się z lokalnego producenta komponentów radiowych w Chicago w jednego z największych na świecie dostawców rozwiązań z zakresu systemów połączeniowych, czujników i anten. Historia firmy charakteryzuje się ciągłymi innowacjami materiałowymi, strategiczną rolą podczas II wojny światowej oraz agresywnym modelem przejęć, który ukształtował jej obecną pozycję rynkową.

Firmę założył Arthur J. Schmitt i nazwał ją American Phenolic Corporation. Przełomem było wykorzystanie żywic fenolowych (bakelitu) do produkcji gniazd lamp radiowych, co pozwoliło na ich szybszą i tańszą produkcję w porównaniu do ceramicznych odpowiedników. W czasie II wojny światowej firma stała się kluczowym dostawcą dla wojska amerykańskiego, produkując złącza serii AN (Army-Navy) oraz kable koncentryczne dla lotnictwa i Marynarki Wojennej.

Ciekawostka – Amphenol jest wynalazcą gniazd BNC (Bayonet Neill-Concelman).

TECHNIKA • Już o tym mówiliśmy: ATC-7 jest przedwzmacniaczem lampowym. Dodajmy teraz: z zasilaczem półprzewodnikowym. W torze wzmocnienia pracują cztery lampy, po dwie na kanał, podwójne triody małej mocy, 12AX7 i 12AU7. Mają one oznaczenia „Air Tight” oraz „Platinum Selection”. Nie znaczy to, że firma jest ich producentem, a jedynie, że je zamawia na zewnątrz, po czym selekcjonuje przy zachowaniu małych tolerancji. Zapewne są to rebrandowane modele Electro-Harmonix lub innego rosyjskiego producenta.

Jak czytamy, jest to dwustopniowy układ typu NF SRPP (shunt regulated push-pull) składający się z dwóch triod dla każdego kanału. Ich konfiguracja jest lustrzana, a lampy kanałów L i R są rozmieszczone symetrycznie w pionie. Sekcja wzmacniająca umieszczona jest w czarnej, chromowanej obudowie wewnętrznej, a płytki drukowane zamocowane są na grubym podłożu z czystej miedzi w kształcie „wanny”. Obudowa wewnętrzna jest przymocowana do górnej części obudowy monokokowej za pomocą specjalnie wykonanego pręta z bakelitu. Ma on zapewnić izolację elektryczną sekcji wzmacniającej od głównej obudowy.

Sekcja zasilająca wzmacniacza jest wyjątkowo rozbudowana. Znalazły się w niej dwa, duże transformatory toroidalne. Jeden z nich dostarcza napięcie anodowe, a drugi pozostałe napięcia, głównie żarzenia. Zostały one na „sztywno” zamocowane do głównej obudowy za pomocą grubych podkładek z czystej miedzi. Zasilacz jest w pełni regulowany, zaprojektowany specjalnie dla modelu ATC-7. Producent pisze, że redukuje to wpływ fluktuacji napięcia występujących w komercyjnych zasilaczach i „zapewnia czyste i stabilne zasilanie”.

Zasilacz jest, tak w ogóle, bardzo interesujący W zasilaniu anodowym zastosowano bowiem filtr typu Pi, z dławikiem i kondensatorami polipropylenowymi. W 99,9% przypadków są to kondensatory elektrolityczne. Podobnie jak Ayon Audio w przedwzmacniaczu Spheris, tak i Air Tight wybrał na ich miejsce droższe kondensatory bez elektrolitu. Jak czytamy, „kondensatory elektrolityczne zostały wyeliminowane zarówno z obwodów sygnałowych, jak i odsprzęgających, co przyczynia się do przejrzystości dźwięku”.

W torze znajdziemy ładne podzespoły, takie jak wysokiej klasy, mechaniczny przełącznik wejść, tłumik Alps RK-501, kondensatory sprzęgające Audience Auricap XO (metalizowany polipropylen, wyjścia z czystej miedzi, obróbka kriogeniczna), okablowanie w dielektryku PTFE i inne. Montaż jest wykonany w technice punkt-punkt, nawet jeśli punkty montażowe są zamontowane na płytce drukowanej. Wyjątkiem jest zasilacz, z klasyczną płytką drukowaną.

Piękne urządzenie.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Przedwzmacniacz Air Tight ATC-7 był testowany w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY, gdzie był porównywany do przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Evo, również lampowego. Test miał charakter odsłuchu i porównania AA/BB/AA oraz BB/AA/BB, ze znanymi A i B.

Przedwzmacniacz stanął na swoich nóżkach na górnej półce stolika Finite Elemente Pagode Edition Mk II. Sygnał z odtwarzacza SACD był przesyłany interkonektem RCA Crystal Cable Absolute Dream, a z odtwarzacza plików Sforzato DSP-05EX & PMC-05EX interkonektem RCA Siltech Single Crown. Do końcówki mocy sygnał również płynął interkonektem RCA Single Crown. Zasilanie zapewnił kabel Acrolink Mexcel 7N-PC8500.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• SETH MacFARLANE, Lush Life: The Lost Sinatra Arrangements, Verve Records | Republic Records 602478075445, CD ⸜ 2025, recenzja → TUTAJ.
• FRANKIE GOES TO HOLLYWOOD , Welcome To The Pleasuredome, Island Records | ZTT/Universal Music Recordings | FGTH Records – UICY-16365/6, 2 x SHM-CD ⸜ 1984/2025.
• ART PEPPER,Art Pepper Meets The Rhythm Section, Contemporary Records/Analogue Productions CAPJ 7532 SA, SACD/CD ⸜ 1957/2002.
• THOMAS STRØNEN, TIME IS A BLIND GUIDE, Off Stillness, ECM Records ECM 2842, Promo CD ⸜ 2025.
• MAYO NAKANO PIANO TRIO, Miwaku, Briphonic BRPN-7007GL, Extreme Hard Glass CD-R ⸜ 2017 ‖ więcej → TUTAJ.
• MICHAEL JACKSON, Bad, Epic EK 40600, CD ⸜ 1987.

» Japońskie wersje płyt znajdą państwo w sklepie internetowym → CD JAPAN, w którym my również robimy zakupy

»«

JAPOŃSKIE URZĄDZENIE, o którym mowa w tym teście, przynależy do najwyższej półki produktów tego typu. Nie dlatego, że robi coś szczególnie dobrze czy jest spektakularne w jakimś obszarze, a dlatego, że wszystko co robi – robi bardzo dobrze, wręcz wybitnie.

Zacznijmy od barwy. Lampy sugerują „lampowy” dźwięk. Piszemy o tym od lat, powtarzamy się, przypominamy, a jednak wciąż trzeba do tego powracać: „lampowy” wcale nie oznacza ocieplony. To sposób przekazania muzyki, w którym jest pełnia harmonicznych, jest szybkość ataku, ale nade wszystko naturalność („podskórność”). Od dłuższego czasu, dodajmy, cechy te nie są właściwe tylko urządzeniom tego typu, ale również półprzewodnikowym.

Przedwzmacniacz ATC-7 jest dokładnie takim urządzeniem, o którym mówię: lampowym, ale w sposób, który rozumiem za właściwy. W czym bardzo, ale to bardzo przypomina używany przeze mnie przedwzmacniacz Ayon Audio Spheris Evo. Nie brzmią one tak samo, nie o to chodzi. Są jednak na tyle zbliżone jeśli chodzi o pomysł na dźwięk, namysł nad tym, co w nim ważne, a co mniej, że można by je wymienić w systemie bez większej różnicy w jego balansie, szybkości czy wyrazie.

Brzmienie japońskiego urządzenia jest bowiem jednocześnie otwarte i ciemne. Jest to cecha, której szukam w każdym produkcie i w niewielu znajduję, a jeśli już, to w jakiejś zubożonej, nie do końca rozwiniętej skali. Air Tight wpasowuje się w to określenie doskonale, mości się w jego przestrzeniach i nadaje mu jeszcze większej wagi. Jakby prowadził to połączenie jeszcze o krok dalej. Dlatego też wokale będą z nimi doskonałe. Nie przez ocieplenie czy uwydatnienie, a przez pokazanie ich skali, głębi barwowej i trójwymiarowego „body”.

Jak z SETHEM MacFARLANEM śpiewającym w ˻ 1 ˺ Give Me The Simple Life, utworze otwierającym płytę Lush Life: The Lost Sinatra Arrangements . Album został nagrany na żywo, na analogowym magnetofonie wielośladowym w studiu Skywalker Sound George'a Lucasa w Kalifornii, z udziałem 70-osobowej orkiestry pod dyrekcją Johna Wilsona. Wyprodukowany przez Joela McNeely'ego album z 2025 roku ożywił nienagrane, archiwalne aranżacje Nelsona Riddle'a, Billy'ego Maya i Dona Costy, nabyte od rodziny Sinatry w 2018 roku.

To doskonała płyta, a wokal aktora, który – na marginesie – podkładał głos pod Teda w filmach pod tym samym tytułem, głęboki, piękny po prostu. I jest w nich energia, którą japoński przedwzmacniacz przekazał w natychmiastowy sposób, bez owijania w bawełnę, jedwabistej otoczki, „halo” wokół dźwięków czy innego rodzaju korekty idącej w stronę wygładzenia ataku.

Recenzowany przedwzmacniacz doskonale oddaje jego czoło, zachowując przy tym równowagę pomiędzy nim i wypełnieniem. Jest to więc szybkie i natychmiastowe oddanie energii, tyle że bez rozjaśnień i jaskrawości. Powiedziałbym nawet, że urządzenie lekko temperuje co bardziej narowiste uderzenia. Tyle że robi to przez nieco inną perspektywę niż przedwzmacniacz Ayona, jak również nie przez ingerencję w inicjalną fazę dźwięku.

Już tłumaczę. ATC-7 ma tendencję do budowania głębokiej sceny dźwiękowej i skupiania naszej uwagi na osi odsłuchu. Wszystko jest od nas dalej niż ze Spherisem Evo, wciąż dokładne i energetyczne, ale na wyraźnie węższej, za to głębszej scenie dźwiękowej. I nie mówię tu tylko o wypasionych reedycjach jazzowych, do których zaraz wrócimy, ale o nagraniach, które wymagają od systemu rozdzielczości, precyzji, a nade wszystko równowago tonalnej.

Taką właśnie propozycją jest ˻ 5 ˺ Relax (Come Fighting), utwór pochodzący z najnowszej wersji albumu FRANKIE GOEST TO HOLLYWOOD Welcome To The Pleasure Dome, wydanej w 2025 roku na krążkach SHM-CD. Zabrzmiał on wybuchowo, energetycznie, transowo. Tak, jak powinien. Pierwszy plan był cofnięty za linię łączącą głośniki, a wokal Ryana Molloy’a dobiegał z głębi miksu. Czyli – tak, jak to powinno brzmieć.

Jak się przy tym okazało, ATC-7 podaje wszystko w bardziej bezpośredni sposób niż Ayon, czy – dla przykładu – Ypsilon PST 100 Mk II SE Anniversary, który testowaliśmy w grudniowym wydaniu HF. Jest w podawaniu dźwięku nieco bardziej wyrywny. Co nie bardzo pasuje do stereotypu urządzenia „lampowego”, prawda? To stereotyp wprowadzający w błąd, bo każdy, kto słyszał studyjne urządzenia z lampami, czy to vintage, czy współczesne wie, że chodzi w nich o przejrzystość i energię, jej transfer, a nie o ocieplanie.

Tak, lampy zwykle lekko wygładzają chrapliwe elementy ataku, stąd wzięła się ich legenda. Słychać to również i w japońskim przedwzmacniaczu, o którym mówimy. Nie jest to jednak jego główna cecha, a raczej powidok, coś immanentnego dla jego brzmienia, ale wtórnego wobec czegoś innego – „prezencji”. To coś w rodzaju „obecności” dźwięku. Nie przez namacalność, tutaj to Ayon jest królem, a przez intensywność dźwięku.

To dlatego trójka muzyków grających wraz z ARTEM PEPPEREM na płycie Art Pepper Metts The Rhythm Section, słuchanych z testowanym przedwzmacniaczem, przycisnęła, uderzyła i stworzyła niesamowitą podstawę dla saksofonu. Nagrany w 1957 roku album ma typową dla tamtego czasu perspektywę stereo – w jednym kanale lider, w drugim pozostali muzycy. Brzmi to niesamowicie dobrze, choć nie powinno. Słychać bowiem „przesłuchy” między mikrofonami, przez co to nie jest martwe odcięcie instrumentów.

Air Tight bardzo dobrze pokazał tę cechę, ponieważ jest to bardzo rozdzielcze urządzenie. Szybkie i rozdzielcze. Ma też wypełnione barwy, ale nie dociska ich, ani też nie przybliża. Dlatego też Pepper został pokazany nieco dalej niż się do tego przyzwyczaiłem. Nie, że za daleko, to względne, ale – dalej. A jednak, jak mówię, dostałem mnóstwo mocnego dźwięku, bez jego wygaszania czy niewyraźnego ataku. Testowany przedwzmacniacz ma, tak przy okazji, tendencję do lekkiego faworyzowania części środka pasma, która odpowiada za – już przywołaną „prezencję”.

CONTROL/COMPENSATION • Tę konkretną cechę można korygować gałkami regulującymi wyższe średnie i niskie pasmo. To fajna i potencjalnie przydatna funkcja.

Pamiętajmy jednak, że kręcąc barwą nie zmieniamy tylko balansu tonalnego. Zmieniamy również, może nawet bardziej, balans między instrumentami, ich wielkość, miejsce, intensywność. Dodanie góry czy dołu to poważne działanie na materii dźwiękowej, gdzie wszystko jest ze wszystkim połączone. Dodając basu powiększamy wolumen, korygując „presence” cofamy lub podkreślamy nieco środek pasma, a przez to i wokale.

Dlatego też można użyć gałeczek na przedniej ściance ATC-7, ale jeśli nie trzeba, sugerowałbym pozostawienie ich w spokoju. Sam z siebie przedwzmacniacz ma znakomity balans tonalny i nie wymaga korekt. Jeśli potrzebuje tego akustyka pomieszczenia – OK., czemu nie. W każdym innym przypadku lepiej zmienić coś w systemie. Przedwzmacniacz nie potrzebuje żadnych korekt.

Podsumowanie

TAK SŁUCHANY AIR TIGHT ATC-7 będzie grał ciemno, ale jednak wyraziście. Pokaże wyraźny rysunek instrumentów, bez ocieplania i zawoalowania, a jednak bez drażniącej intensywności. Rozwinie głęboką scenę dźwiękową, dzięki której nagrania ECM-u, na przykład THOMAS STRØNEN z płyty Off Stillness, otrzymają oddech, którego potrzebują, przestrzeń, którą są w stanie zaoferować.

Japoński przedwzmacniacz ma też niesamowitą dynamikę, prezentowaną od samego dołu pasma, naprawdę niskiego i głębokiego, po wysoką górę. Jest przy tym miękki w podawaniu dźwięku. Nie robi tego przez zaokrąglenie ataku czy wygładzenie krawędzi, a przez lekkie cofnięcie przekazu w głąb sceny. Zachowuje przy tym doskonałą energię, ponieważ niczego nie ukrywa, ani też nie romantyzuje.

ATC-7 okazuje się więc urządzeniem na wskroś nowoczesnym, to jest oddającym muzykę z jej wszystkimi kolorami, zawiłościami i zmiennością. Robi to bez uciekania się do korekt, czy to na barwie, czy na dynamice. Ale jest też niesamowicie zanurzony w przeszłości. Chodzi mi o naturalność, z jaką wchodzi w dźwięk i o natychmiastowość uderzenia, czy to perkusji, czy fortepianu, jak w ˻ 1 ˺ Manhã de Carnaval z płyty Miwaku MAYO NAKANO PIANO TRIO.

Urządzenie lekko „dobija” też średni bas, co nadaje muzyce duży wolumen, ale i mocniejszy niż w systemie odniesienia „nacisk” na uderzenie kontrabasu, basu elektrycznego czy stopy perkusji. Przy płycie Franky Goes… dawało to efekt „obecności” i energii bez koślawego wyżarzenia, chrapliwości. Z płytami rodzaju Miwaku, Art Pepper Metts… i innymi tego rodzaju dostaniemy za to odczuwalny fizycznie przekaz, który na długo zapada w pamięć. ‖ WP

» W tekście znalazł się link afiliacyjny do sklepu internetowego CD JAPAN

Dane techniczne (wg producenta)

Zastosowane lampy: 12AX7 x 2, 12AU7 x 2
Wejścia: RCA x 3, XLR x 2
Impedancja wejściowa: 100 kΩ (wzmocnienie 19 dB)
Wyjście: RCA x 2
Impedancja wyjściowa (zalecane obciążenie: łącznie): >47 kΩ

THD: 0,02% (1 V/1 kHz)
Napięcie wyjściowe: 20 V (obciążenie 100 kΩ/1% THD)
Pasmo przenoszenia: 10 Hz–100 kHz (-1 dB)
Pobór mocy: 50 W
Wymiary (szer. x wys. x gł.): 400 x 350 x 145 mm
Waga: 13,5 kg

| Dystrybucja w Polsce

SOUNDCLUB

ul. Skrzetuskiego 42
02-726 Warszawa ⸜ POLSKA

www.SOUNDCLUB.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio