|
ODTWARZACZ PLIKÓW / PRZEDWZMACNIACZ LUMIN
Producent: PIXEL MAGIC SYSTEMS Ltd. |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 264 16 kwietnia 2026 |
PIERWSZYM URZĄDZENIEM łączącym sekcję odtwarzacza plików i przedwzmacniacza liniowego firmy Lumin był model P1; test → TUTAJ. Został on zaprezentowany w drugiej połowie 2021 roku a oficjalnie trafił do sprzedaży w grudniu. Model ten został zaprojektowany z myślą o wypełnieniu luki między modelami X1 i T2; w maju 2024 roku pojawiła się jego wersja Mini; test → TUTAJ.
P1 było tyle nietypowy, że był pierwszą próbą tego producenta rozbudowania funkcjonalności odtwarzacza plików o wejścia liniowe. O ile wejścia cyfrowe, głównie USB, można było znaleźć w co poniektórych produktach z logo Lumina, o tyle gniazda RCA czy XLR dla źródeł analogowych były dla tej firmy nowością. Wraz z regulacją siły głosu, którą oferują wszystkie odtwarzacze tego producenta, dawało to funkcjonalnie odtwarzacz plików z przedwzmacniaczem. Najnowszym produktem tego typu jest model P2. ▓ P2 MAJĄCY SIEDZIBĘ w Hongkongu producent mówi o swoim najnowszym urządzeniu: The Definitive Music Hub, czyli – w wolnym tłumaczeniu – kompleksowe centrum muzyczne. I dalej:
LUMIN P2, łącząc najwyższej klasy sekcje cyfrową i analogową, stanowi bezkompromisowe centrum muzyczne dla wszystkich źródeł audio. (…) To prawdziwie wszechstronne urządzenie – światowej klasy odtwarzacz strumieniowy, przetwornik cyfrowo-analogowy i przedwzmacniacz w jednej, bezkompromisowej obudowie.
⸜ P2, → www.LUMINMUSIC.com, dostęp: 7.04.2026. FUNKCJONALNOŚĆ • P2 FIRMY LUMIN (jej nazwa jest stylizowana na „Lumïn”), jest odtwarzaczem plików audio i pełnofunkcjonalnym przedwzmacniaczem liniowym. Może pracować również jako DAC z przedwzmacniaczem (lub bez) dla zewnętrznych źródeł cyfrowych. Producent przewiduje dla P2 trzy możliwości:
˻ Opcja 1 ˺ ODTWARZACZ PLIKÓW
Lumin P2 może być wykorzystany w podobny sposób jak wszystkie inne odtwarzacze naszej marki. Dzięki układom przetwornika cyfrowo-analogowego ES9038PRO, obsłudze formatów DSD512/PCM384, systemowi Femto Clock, sieci światłowodowej, zasilaczowi toroidalnemu oraz technologii Leedh Processing, model P2 ustępuje pod względem czystych możliwości streamingu jedynie Luminowi X2. ˻ Opcja 2 ˺ CENTRUM SYSTEMU Podłącz wszystkie swoje źródła stereo do Lumina P2 i podłącz wzmacniacz mocy, a będziesz mieć wszystko, czego potrzebujesz do stworzenia niesamowitego systemu muzycznego. ˻ Opcja 3 ˺ STEREOFONICZNY SYSTEM TV Nie potrzebujesz amplitunera AV. Po prostu podłącz swoje źródła HDMI do Lumina P2, a P2 do telewizora. Dzięki funkcji HDMI ARC cały dźwięk będzie płynął przez główne głośniki. ⸜ Tamże. Urządzenie oferuje natywne odtwarzanie plików aż do DSD512 i 32-bitowych PCM364, upsampling PCM i DSD do DSD256, cyfrowe wyjście USB z natywnym sygnałem DSD512, zegar Femto Clock z dystrybucją FPGA, zasilacz z dwoma sekcjami dla układów analogowych – osobno lewy i prawy kanał, gniazdo SFP zapewniające obsługę sieci optycznej i wbudowany selektor LAN oraz cyfrową regulację głośności Leedh Processing. Możemy włączyć też filtr cyfrowy MQA o nazwie Qrono d2a. » Więcej o regulacji siły głosu Leedh Processing → TUTAJ P2 ma rozbudowaną sekcję wejściową. Oferuje dziewięć wejść, z czego dwa są analogowe: RCA i XLR, a siedem to wejścia cyfrowe: AES/EBU (XLR), S/PDIF (RCA, Toslink), USB i trzy HDMI. Ósme i dziewiąte wejście służy do przesyłu plików (pozostałe akceptują sygnał audio, to nie jest to samo). Jedno z nich to gniazdo optyczne SFP, a drugie klasyczne RJ45 (Ethernet). Są też i dwa wyjścia cyfrowe – USB oraz BNC (PCM & DSD DoP).
Wejścia AES/EBU i S/PDIF akceptują sygnał PCM do 24/192, a także DSD DoP. Do Lumina można więc podłączyć transport SACD, w rodzaju Onix Zenith XST20, i odtwarzać za jego pośrednictwem płyty SACD (test → TUTAJ). Niestety nie zdekodujemy tak płyt MQA-CD, ponieważ dekoder MQA działa tylko z plikami. Wejścia HDMI, wraz z wyjściem HDMI ARC, akceptują dwukanałowy sygnał audio i przepuszczają sygnały HDR, Dolby Vision, Dolby Atmos i DTS do zewnętrznego amplitunera AV. I jeszcze odtwarzacz plików – dzięki nowemu procesorowi rozpakuje on sygnał DSD do DSD512 oraz PCM do 32 bity, 384 kHz. Nie nie zmieniło się, od pierwszego modelu z 2013 roku, jeśli chodzi o interfejs użytkownika. Jest on minimalistyczny, bez dużych wyświetlaczy OLED, którymi chwali się większość konkurencji. Odczytamy na nim nazwy utworów, ich dane techniczne, a także siłę głosu. Znacznie wygodniej i przyjemniej steruje się Luminem za pomocą jego aplikacji. To naprawdę dobry, poręczny system, używałem go przez lata. Odtwarzaczem można sterować również aplikacjami firm Jplay – to mój obecny wybór – a także z systemem Roona. DAC • W stosunku do modelu P1 zmienił się zarówno główny procesor, teraz mocniejszy, ale i układ przetwornika cyfrowo-analogowego. Nie jest to rewolucja – tą jest, w modelu X2, dyskretny DAC R2R – a ewolucja. W miejsce ESS Technology ES9028Pro SABRE32 mamy teraz topowy model, ES9038Pro SABRE32, stosowany wcześniej w modelu X1. W każdym kanale zastosowano jeden taki układ w którym wszystkie osiem kanałów połączono w tryb monofoniczny. Sekcja wyjściowa jest półprzewodnikowa, niezbalansowana. Wyjścia XLR są buforowane transformatorami separującymi firmy Lundahl, które symetryzują też wyjście. A to może mieć sygnał regulowany lub nie. Za zmianę poziomu odpowiada układ cyfrowy Leedh Processing. Sygnał z wejść analogowych jest więc zamieniany na cyfrowy, zmieniany jest jego poziom, po czym jest zamieniany z powrotem na analogowy. DAC ma budowę dual-mono. TECHNIKA • Nie tylko wyświetlacz się nie zmienił od czasów pierwszego odtwarzacza tej firmy. Niezmienny pozostaje również wygląd droższych modeli tego producenta. Obudowa jest aluminiowa, a jej front został wyfrezowany z kawałka aluminium; ma on półokrągły profil. Wraz z P1 wprowadzono pewną modyfikację. Był on wyższy niż pozostałe urządzenia tego producenta, a dolną krawędź przedniej ścianki podcięto, aby urządzenie nie wydawało się zwaliste. P2 wygląda identycznie. Czy nie byłoby jednak fajnie mieć na przedniej ściance również nazwę aktualnego modelu? Umieszczone z tyłu gniazda są wysokiej klasy, ze złoconymi stykami i teflonowymi dielektrykami. Odtwarzacz bazuje na montażu SMD z kładami rozmieszczonymi na kilku płytkach. Część elementów jest jednak przewlekana. Płytki są montowane klasycznie to jest do dolnej ścianki. Przy gniazdach cyfrowych zamontowano transformatory dopasowujące impedancję, a w DAC-ach kondensatory polipropylenowe firmy WIMA. Są też ładne kondensatory elektrolityczne. W układach wyjściowych, to jest konwerterach, I/U zastosowano układy scalone Analog Devices. Ponieważ regulacja siły głosu odbywa się w układzie cyfrowym, sygnał analogowy musi być najpierw zamieniony na cyfrowy. Podobnie jak w modelu P1, tak i tutaj zajmuje się tym 24-bitowy układ Burr-Brown PCM9211 o częstotliwości próbkowania 192 kHz. Wzmacnianiem i buforowaniem sygnału wejściowego zajmują się układy scalone Burr-Brown OPA1632 oraz JRC 5532. Zasilacz jest liniowy i znalazły się w nim dwa transformatory toroidalne – osobno dla sekcji cyfrowej i analogowej. Producent pisze o nim:
Przestronna obudowa typu P2 pozwala nam umieścić transformatory toroidalne o specyfikacji znanej serii X wewnątrz urządzenia, co zapewnia zgrabną instalację w jednej obudowie. Taki układ pozwala zachować wszystkie zalety pracy wynikające z oddzielnych szyn zasilających dla obwodów analogowych i cyfrowych, a jednocześnie zapewnia bardziej przejrzysty i spójny wygląd.
⸜ Tamże. Widać więc, że to produkt hi-tech, ale mamy w nim również „wtręty” wypracowane w ciągu wielu lat przez firmy audiofilskie. Jak obudowa. W droższych modelach jest ona frezowana z jednego kawałka aluminium. Z kolei w „środkowych”, jak P2, jest ona skręcana z aluminiowych płyt. Audiofilskie są również gniazda. XLR-y nie mają nadruku, ale ich styki wyglądająca rodowane. Z kolei RCA pochodzą od dwóch różnych producentów. Wyjściowe to produkt firmy Furutech, a wejściowe kupiono w amerykańskiej firmie CMC (Charming Music Conductor); i jedne, i drugie mają złocone styki. PILOT • Urządzeniem, jak mówiliśmy, możemy sterować za pomocą aplikacji. Ale nie tylko, bo równie poręczny sposób oferuje nam pilot zdalnego sterowania. Nie jest to byle jaki pilot, a wyjątkowy produkt; jest ładny, w miarę ergonomiczny i ma przyjemne w operowaniu akrylowe guziki o wyraźnym punkcie zadziałania.
Najważniejsze, że nie jest to pilot kupiony u jednego z wyspecjalizowanych dostawców z Chin. Produkuje go austriacka, założona w 1969 roku, firma Ruwido i – jak już kiedyś pisaliśmy – to niemal dzieło sztuki. Firma ta dwa razy za swoje produkty otrzymała prestiżową nagrodę Red Dot Award, w 2018 i 2025 roku, plus nagrody za piloty przygotowane dla innych marek. Z niemal identycznych sterowników korzystają firmy Wadax (odtwarzacz Studio Player, test → TUTAJ) oraz Soulnote w swoich wzmacniaczach, na przykład modelu A-2 ver. 2, test → TUTAJ. ▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Odtwarzacz plików Lumin P2 testowany był w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY, gdzie był porównywany do trzyczęściowego odtwarzacza plików Sforzato DSP-05EX & PMC-05EX podłączonego do przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Evo; to było porównanie systemów: odtwarzacz plików/przedwzmacniacz.
Osobno przesłuchałem odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF podłączony zarówno do wejścia cyfrowego RCA, jak i niezbalansowanych wejść liniowych. Sygnał z wyjścia P2 był wysyłany przez kabel zbalansowany do wejścia wzmacniacza mocy Soulution 710. |
Odtwarzacze plików, zarówno Lumin, jak i Sforzato, podłączone były do routera FunBox 3.0 przez kable cyfrowe Acoustic Revive LAN-Quadrant Triple-C WB z filtrami RLI-1GB Triple-C.
Testowany odtwarzacz stanął na górnej półce stolika Finite Elemente Master Reference Pagode Edition Mk II na swoich nóżkach, obok zasilacza. Żeby zasilacz się nie ślizgał, jego nóżki stanęły na podkładkach Acoustic Revive RKI-5005. Urządzenie było zasilane przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500, a zaciski uziemienia – zarówno głównego urządzenia, jak i zasilacza – podłączyłem do sztucznej masy Nordost QKore. » PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• FRANK SINATRA, In The Wee Small Hours, Capitol Records/Tidal, FLAC 24/192, 1955/2014. WYTWÓRNIA BLUE NOTE w zeszłym roku wznowiła płytę FRANKA SINATRY zatytułowaną In The Wee Small Hours. Za nowy remaster odpowiada Kevin Gray. W serwisie Tidal wciąż „wisi” jednak wersja z 2014 roku, tyle że znakomita – 24/192. Naprawdę bardzo dobra. Podobnie jak dźwięk, który otrzymałem z P2.
Wokal został pokazany w duży, namacalny sposób, blisko mnie, czyli tak, jak tego oczekiwałem. Nie było to bardzo miękkie granie, nie aż takie jak z odtwarzaczem Sforzato i przedwzmacniaczem Ayon Audio, ani też nie aż tak rozdzielcze. Kiedy jednak pomyślę, że odtwarzacz Lumina kosztuje tylko ciut więcej niż kabel zasilający przedwzmacniacza, już to nie boli. Tym bardziej, że i w tytułowym ˻ 1 ˺ In The Wee Small Hours Of The Morning, a więc balladą całą gębą, ale i w ˻ 2 ˺ Mood Indigo, a więc utworze o bardziej swingującym charakterze, Lumin przekazał muzykę w bardzo ładny, zmysłowy sposób. Nie ocieplił jej, P2 akurat tego nie robi, ale też nie pozbawił tego podskórnego ciepła, którymi te nagrania się charakteryzują. Mam wrażenie, że wszystko jest w tym urządzeniu dobrze zbalansowane: wysokie i niskie tony, mikro- i makrodynamika, namacalność i perspektywa. Dlatego też nawet w tak trudnych do odtworzenia utworach, jak pochodząca z 1946 roku, wydana pierwotnie na szelakach, płyta THE MILLS BROTHERS Famous Barber Shop Ballads, Vol. 1, zabrzmiała w tak fajny, bliski i gęsty sposób. Jak mówię, P2 niczego nie ociepla ani nie zmiękcza. Jest, prawdę mówiąc, bardziej konturowy niż inne odtwarzacze tego producenta z ostatnich – powiedzmy – dwóch lat. Jest też bardziej „bebechowy” i ciekawszy, tak po prostu, niż P1. To znaczy – bardziej zagęszczony i mający lepiej definiowane, duże źródła dźwięków. Głosy braci Mills były więc naprawdę spore i treściwe. W niczym nie przypominały cienizny, z którą przez lata mieliśmy okazję przebywać słuchając wielu innych transferów tego typu. Takie właśnie, „sympatyzujące”, ale i precyzyjne odtwarzanie plików przyda się z materiałem, który jest z gruntu lo-fi, ale który potrafi zabrzmieć doskonale nawet w topowych systemach audio. Mam na myśli płytę PORTISHEAD Dummy z 1994 roku. Jej twórcy nagrywali partie materiału i sample, tłoczyli krążki LP (jak dubplate) i z powrotem wgrywali do samplerów, które jeszcze raz zmieniały dźwięk. I jeszcze raz, a potem kolejny. Wydawałoby się – masakra. Tyle tylko, że słuchając takiego ˻ 4 ˺ It Could Be Sweet trudno się nie zastanowić nad tym, co słyszymy nie dojść do wniosku, że jeśli ktoś ma wyobraźnię muzyczną tego kalibru, to ten niebywale niski bas zostanie pokazany w sposób, o jakim większość wykonawców nagrywających w mainstreamowych, topowych studiach może tylko pomarzyć. Podobnie jak o precyzji basu i uderzenia werbla w ˻ 5 ˺ Wondering Stars.
P2 Lumina zagrał tę monofoniczną w gruncie rzeczy płytę z wewnętrznym spokojem, bez napierania czy natarczywości. Nie było to aż tak wewnętrznie miękkie i rozdzielcze granie jak z sytemu odniesienia, czy jak z X2 tego producenta, ale było to naprawdę bardzo, ale to bardzo dobre. Myślę, że głównie dzięki wyjątkowo poprowadzonemu skupieniu dźwięku, jaki oferuje to urządzenie. Dlatego też nawet szybkie, krótkie uderzenia na basie zostaną pokazane w pełni, w czasie, ale i w rozciągnięciu barwowym. Muzyka jest z Luminem rozrysowana na ścianie przed nami w dokładny sposób, bez rozmywania krawędzi. To było wyraźne i bez rozedrgania. Atak nie musi więc być sztucznie wyostrzany. Tym bardziej, że filtr MQA Qrono d2a jest doskonały właśnie w utrzymaniu precyzji, a jednocześnie w nasyceniu przekazu masą, głębią, informacjami o bryle instrumentu (wokalu). Upsampler oferowany przez Lumina też jest bardzo dobry i w ustawieniach DSD264 daje zbliżony efekt, ale to ten pierwszy jest po prostu lepszy. Dzięki filtrowi i charakterowi samego urządzenia dźwięk otwiera się wewnętrznie, a jednocześnie pozostaje gęsty. Odtwarzacz z Hongkongu jest najlepszy, kiedy trzeba pokazać bliski pierwszy plan. Czyli wszystko to, co daje nam duże wokale, wyraźne gitary czy syntezatory – jak w ˻ 1 ˺ Oxygene (Part 1) JEANA-MICHELA JARRE’a. Nie dopala go, ale jest on najważniejszy. Wymiar w głąb jest naprawdę dobry, ale to nie on buduje ten przekaz. Zarówno instrumenty na krążku MAYO NAKANO PIANO TRIO, jak i ART PEPPER z płyty …the way it was!, miały bardzo dobrą definicję, zrywność i „obecność”. Ale też utwory z nich obydwu były nieco za linią łączącą głośniki. Ciekawe, ale lepiej słuchało mi się plików z Tidala niż z lokalnej biblioteki, Lumina L2, czy to PCM, czy DSD. Fajnie zabrzmiały też płyty CD grane z Ayona przez wejście RCA. I znowu – choć oceniałem bardzo dobrą przestrzeń i namacalność tej prezentacji, wybierałem pliki streamowane z serwisu muzycznego. To jest, moim zdaniem, najważniejsze źródło dla P2. Tak, jakby to z nim twórcy spędzili najwięcej czasu. Jakby przewidywali, że i my uczynimy z niego główny kanał dla muzyki. Wydaje się, że mieli rację. ▓ Podsumowanie LUMIN P2 ODTWORZYŁ kompetentnie i zawodowo wszystkie źródła muzyczne, z którymi go wypróbowałem. Urządzenie to gra dużym, pełnym dźwiękiem o bardzo dobrej głębi. Scena nie jest głęboka, ale za to szeroka i bardzo dobrze uporządkowana. Odtwarzacz schodzi bardzo, bardzo nisko na basie, który podaje w wyjątkowo przyjemny sposób, bo i miękko, i z wyraźnie definiowanymi krawędziami. Druga strona pasma nie jest zakrywana, niesie dużą energię, a jednak wydaje się słodka, niemal ciepła. Urządzenie jest rozdzielcze i selektywne jednocześnie, dlatego zachwyci wszystkich tych, którzy nie chcą przeginać w jedną czy drugą stronę – ocieplenia lub szczegółowości. P2 jest przy tym bardzo wyrównany barwowo. Nie faworyzuje żadnego podpasma, nie kreuje własnego świata. Jest w dużej mierze „przezroczysty” na materiał, który do niego doprowadzamy.
Najważniejsza jest w jednak nim funkcja stremowania plików z serwisów muzycznych – w moim przypadku Tidala. To w tym przypadku otrzymamy bardzo ładną panoramę, perspektywę, definicję i barwy. Wszystko na raz. ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
Maksymalne napięcie wyjściowe: RCA 3 V, XLR 6 V | Dystrybucja w Polsce
AUDIO ATELIER
Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio
























