|
WZMACNIACZ ZINTEGROWANY AUDIO RESEARCH CORPORATION
Producent: AUDIO RESEARCH CORPORATION |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 264 1 kwietnia 2026 |
TESTOWANE W ZESZŁYM MIESIĄCU przedwzmacniacz LS-2 oraz wzmacniacz mocy S-200 były pierwszą okazją do tego, aby przyjrzeć się produktom ARC w ich nowej odsłonie. Jak wówczas pisałem, okazją do nowego otwarcia była zmiana właściciela. Ogłoszenie latem 2025 roku nowych urządzeń było nie tylko największą w historii firmy jednoczesną premierą, ale także, jak mówiono, „nowym początkiem [sygnalizującym] obiecującą przyszłość” oraz „odnowionym zobowiązaniem do inkluzywności i dostępności w świecie dźwięku wysokiej jakości”.
Wśród sześciu zaprezentowanych wówczas produktów był, testowany przez nas tym razem, wzmacniacz zintegrowany I/70. Model ten był drugim przedstawicielem zupełnie nowych produktów ARC i po raz pierwszy został pokazany w maju 2025 roku na wystawie High End w Monachium. Jak informował wówczas producent łączył on „niespotykane w tej klasie osiągi z prostotą obsługi i bogatą funkcjonalnością”. Jak się okazuje, w trakcie końcowych prac nad urządzeniem i jego wdrożeniem do produkcji podjęto decyzję o ważnej zmianie w specyfikacji wzmacniacza – zamiast lamp mocy 6550 w egzemplarzach produkcyjnych zastosowano KT120, zwiększając tym samym – jak zapewnia producent – „przejrzystość, dynamikę, fakturę oraz przestrzenność dźwięku, a także poprawiając jego tonalność”; więcej → TUTAJ ▓ I/70 AUDIO RESEARCH CORPORATION I/70 jest lampowym wzmacniaczem zintegrowanym; lampowym, ale z zasilaczem półprzewodnikowym. Oferuje on moc – jak nazwa wskazuje – 70 W na kanał. Przewidziano w nim możliwość podłączenia do trzech źródeł liniowych, przez wejścia XLR (x 1) oraz RCA (x 2). Możemy go jednak wyposażyć również w jedną lub dwie opcjonalne karty poszerzające jego funkcjonalność: przetwornika cyfrowo-analogowego i/lub przedwzmacniacza gramofonowego MM/MC. Producent pisze:
I/70 zapewnia radość z odtwarzania dźwięku lampowego tym, którzy poszukują wyższego poziomu jakości muzycznej, łącząc elementy Audio Research w jednym eleganckim, kompaktowym urządzeniu. Wygląd modelu I/70 nawiązuje bezpośrednio do modelu REF330M. Czarne lub srebrne anodowane górne i dolne cokoły łączą się z całkowicie zamkniętym układem transformatorów, zwieńczonym obrabianym aluminium, siatką i emblematem inspirowanym modelem 330M. Pełna siatka otaczająca dolną część obudowy i dodatkowy dolny cokół dopełniają ekskluzywny wygląd modelu I/70.
⸜ I/70. Integrated Amplifier, → AUDIORESEARCH.com, dostęp: 25.02.2026. Urządzenie jest z zewnątrz łudząco podobne do pierwszego produktu z tym dizajnem w ofercie ARC, modelu I/50, który testowaliśmy dla państwa jeszcze w 2022 roku; test → TUTAJ. Nie jest jednak jego następcą – tym jest I/55. I/70 ma być mocniejszym wzmacniaczem, który wysteruje trudniejsze kolumny w większej przestrzeni. Nieco inaczej też wygląda. Podstawowe elementy są „na miejscu”, jednak w szczegółach to trochę inna propozycja. Moim zdaniem – ładniejsza. Od strony projektu plastycznego nowy wzmacniacz, podobnie jak wcześniej I/50, jest bardzo „retro”. Tym razem jednak idzie mocniej w kierunku lat 60., a to dzięki zastąpieniu blachy otaczającej obudowę metalową, ażurową siatką i użycie jej również na górnej ściance modułu z transformatorami. W czym przypomina to, co przez lata proponowała inna firma z USA, Manley. Muszę przyznać, że bardzo mi się to podoba, nie tylko dlatego, że jestem fanem serialu Fallout… FUNKCJONALNOŚĆ • Jak już mówiliśmy, ARC I/70 jest konstrukcją z przedwzmacniaczem i wzmacniaczem mocy w jednej obudowie innymi słowy: wzmacniaczem zintegrowanym. Producent pisze o nim:
Model I/70 zapewnia radość z odsłuchu muzyki z wzmacniaczy lampowych wszystkim, którzy poszukują wyższego poziomu jakości dźwięku, łącząc w jednym eleganckim i kompaktowym urządzeniu komponenty Audio Research.
⸜ I/70. Integrated Amplifier, → AUDIORESEARCH.com, dostęp: 19.03.2026. Wzmacniacz oferuje trzy wejścia liniowe RCA oraz jedno XLR plus słuchawkowe TRS 6,3 mm (duży jack). Ma on budowę niezbalansowaną, wejście XLR jest więc ukłonem w stronę tych, którzy źródło mają dość daleko od wzmacniacza i chcą wykorzystać długie kable połączeniowe. Za wejściami sygnał zbalansowany jest desymetryzowany. Kable głośnikowe podłączmy z kolei do złoconych, solidnych zacisków – wyprowadzono odczepy na 4 i 8 Ω.
Z tymi wejściami to jest tak, że różnią się one w zależności od wybranego modułu. Producent zdecydował się bowiem na zastosowanie w I/70 wymiennych modułów, które dołączają do trzech stałych wejść – liniowych RCA i XLR oraz liniowego wejścia na końcówkę mocy. Rozwiązanie to pozwala kupić wzmacniacz w wersji „gołej”, a następnie dodawać funkcje w zależności od potrzeb. Unika się w ten sposób płacenia za coś, z czego nie będziemy korzystali. Podstawowy moduł liniowy daje jedno wejście liniowe oraz wyjście z przedwzmacniacza. To drugie można wykorzystać do podłączenia subwoofera lub drugiej końcówki mocy. Moduł DAC przyjmuje sygnał PCM do 384 kHz i DSD128 (USB), , a gramofonowy obsługuje wkładki z ruchomym magnesem (MM) ze wzmocnieniem 42 dB oraz z ruchomą cewką (MC) ze wzmocnieniem 62 dB. Karty te można zamontować bez użycia specjalistycznych narzędzi. Urządzeniem sterujemy albo za pomocą gałek na górnej ściance, albo z pilota zdalnego sterowania. Lewą gałką zmieniamy wejście, a prawą głośność. Ta, jak również wybrane wejście, pokazywane są na wyświetlaczach LED zamkniętych w obudowach mających kształt lamp. Producent nazwał je LexieTube nawiązując tym samym do lamp Nixie, w których katoda uformowana była na kształt cyfr; więcej w teście wzmacniacza I/50 → TUTAJ. TECHNIKA • I/70 oferuje moc 70 W na kanał i korzysta z lamp KT120 (tetrod strumieniowych), pracujących w ultraliniowym układzie push-pull w klasie AB. Lampy działają w układzie z audio-biasem, który zapewnia maksymalne osiągi bez konieczności dokonywania regulacji. W aktywnym przedwzmacniaczu znajdziemy z kolei lampy ECC88. Są to podwójne triody, tutaj w wersji E88CC, czyli o wyższej specyfikacji (niższe szumy, mniejsze mikrofonowanie itp.). Wszystkie lampy pochodzą, niestety, z Rosji – KT120 z firmy Tung-Sol, a pozostałe to Genalex Golden Lion. Obydwie marki należą do New Sensor Corporation; lampy te są produkowane w fabryce Xpo-Pul (dawna fabryka Reflektor) w Saratowie. Brak lamp na rynku audio dotyka wszystkich producentów w równym stopniu, muszą się więc posiłkować zapasami, które już mają. Dodajmy, że sekcja przedwzmacniacza oferuje 75-stopniową regulację głośności. Wyjście słuchawkowe jest zasilane przez lampy mocy KT120. Jak zapewnia producent, zostało ono „zaprojektowane z myślą o wysokiej jakości słuchawkach, zapewniając najlepsze możliwe wrażenia podczas osobistego odsłuchu”. Wyjście to umieszczono nietypowo, bo na górnej ściance. Zazwyczaj lokowane z przodu lub z boku (rzadziej z tyłu), w tym modelu musiało znaleźć inne miejsce, ponieważ w I/70 boki są one ażurowe. Projekt plastyczny I/70 został „pożyczony” z modelu REF330M. Czarne lub srebrne, anodowane górne i dolne cokoły łączą się z modułem transformatorów, zwieńczonym ramą obrabianą z aluminium, siatką i oznaczeniami inspirowanymi modelem Reference 330M. W monoblokach siateczkę wykorzystano tylko na górnej ściance modułu z transformatorami, tutaj jest podstawą projektu plastycznego. Zapewnia ona, przy okazji, bardzo dobrą cyrkulację powietrza, co wydłuża czas pracy podzespołów biernych.
Układ elektroniczny zmontowano na dużej płytce drukowanej, na której znajdziemy porządne, naprawdę bardzo dobre podzespoły bierne, jak foliowe kondensatory, na przykład Vishay, Wima, z kolei elektrolityczne to produkt firmy Nichicon; są też i precyzyjne oporniki. Na wyjściu głośnikowym zastosowano te same transformatory, co we wzmacniaczu Reference 75. ▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Wzmacniacz Audio Research I/70 testowany był w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY i porównywany był do systemu dzielonego, złożonego z przedwzmacniacza lampowego Ayon Audio Spheris Evo i tranzystorowego wzmacniacza mocy Soulution 710; osobny podsłuch poświęciłem na porównanie go ze wzmacniaczem Aurorasound HFSA-02.
ARC stanął na stoliku Finite Elemente Master Reference Pagode Edition Mk II. Do odsłuchu wykorzystałem dwa źródła: odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF oraz gramofon Rega P8 z wkładką Denon DL-103R. Obydwa przesyłały sygnał interkonektami RCA Crystal Cable Absolute Dream. Wzmacniacz z kolumnami Harbeth M40.1 łączyły kable Art Series Da Vinci tej samej firmy. I/70 zasilany był przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500. W torze były także filtry głośnikowe SPEC RSP-901EX, o których producent pisze: REAL-SOUND PROCESSOR.
» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
→ SACD/COMPACT DISC |
→ LONG PLAY PIERWSZYM WZMACNIACZEM ARC z nowego „rozdania”, który usłyszałem był system dzielony złożony z przedwzmacniacza LS-2 i wzmacniacza mocy S-200. Był to system hybrydowy, z lampowym przedwzmacniaczem i tranzystorową końcówką mocy. Bardzo mi się spodobał i doceniłem też kierunek, jaki producent obrał, poprawiając rozdzielczość i kontrolę, ale nie zapominając o nasyceniu. Słuchając wzmacniacza I/70 przez jakiś czas byłem pewien, że to jednak inna propozycja. Bardziej dociążona, gęstsza, mniej selektywna – po prostu „lampowa”. Myślę, że tak właśnie jest. Ale nie całkiem i nie do końca. „Jest”, ponieważ z nowym wzmacniaczem zintegrowanym ARC dostajemy niski i gęsty dźwięk. Również i ciepły, mógłbym dodać. A „nie do końca”, ponieważ to przekaz bardziej jednak selektywny i czystszy niż w I/50. Zresztą nie tylko – to lepiej zorganizowany przekaz niż w wielu systemach dzielonych tego producenta sprzed lat.
Zaczęło się jednak od gęstości. Wokal HARUOMI HOSONO w ˻ 1 ˺ Rock-a-Bye My Baby, utworze otwierającym jego płytę Hosono House, był niższy niż w systemie odniesienia, niższy też niż z LS-2 i S-200. Bardziej przypominał to, co dostałem ze wzmacniaczem Aurorasound HFSA-02, w którym na wyjściu pracują lampy EL34. Co jest o tyle ciekawe, że tetrody strumieniowe KT120 wykorzystane przez projektantów amerykańskiego wzmacniacza przez lata uchodziły za lampy „zimne” i „suche”. Już ten pierwszy kontakt z I/70 pokazał jednak ich zupełnie inne oblicze. Oblicze ciepłe, przyjemne, ale też i rozdzielcze. To w tym upatrywałbym zalet większych wersji KT88, czy to KT120, czy KT150, a nawet KT170. Hosono-san śpiewał bowiem z zaangażowaniem, ale i swobodą. Jego gitara była gęsta i stłumiona, ale to wynik rejestracji na amatorskim magnetofonie szpulowym oraz trzynastu metrów kwadratowych jego sypialni, w której musieli się pomieścić wszyscy członkowie jego zespołu; więcej o płycie Hosono House → TUTAJ Słuchając tej rewelacyjnej płyty członka-założyciela Yellow Magic Orchestra, a zaraz potem The Poll Winners, albumu gitarzysty jazzowego BARNEYA KESSELA z perkusistą SHELLY MANNEM i basistą RAY’em BROWNEM, nagranego w 1957 roku, wiedziałem już, że amerykański wzmacniacz został przygotowany dla ludzi, którzy nigdzie się nie spieszą, nie mają „sałatki” w głowie. Ale też takich, którzy wiedzą czego chcą. I jeszcze, że nie jest to bułowate brzmienie, kojarzone zwykle z produktami lampowymi. Tak, kontrabas i perkusja w ˻ 1 ˺ Jordu, utworze otwierającym płytę tria, miały obniżone, tłuste brzmienie. Były dopalone dogęszczone. Ale przecież nie brzmiały w stłumiony sposób. Miały wręcz otwarty charakter, co wyszło zaraz potem, w ˻ 1 ˺ Satin Doll. Manne gra tu miotełkami, czyli miękko i ciepło, a jednak było to selektywne i wyraźne. Niby-lampowe, a jednak, tak po prostu, wyraźne. I w tym widziałbym najważniejszą zmianę, jaka zaszła w myśleniu firmy ARC o dźwięku. Amerykański wzmacniacz, o którym mowa, znakomicie kontroluje bowiem dźwięk, nie dopuszcza do rozjaśnień, ale też nie zamyka wszystkiego w złotej klatce ciepła. I nawet z nagraną dość lekko i ostrawą płytą YES zatytułowaną 90125 dźwięk był OK. A to w jej przypadku naprawdę dużo, nawet bardzo dużo. I/70 miał wszystko ogarnięte i poukładane. Nie było to zbyt dynamiczne granie, ale to płyta o mocno skompresowanym sygnale. Najważniejsze jednak, że jaskrawość podkreślana przez „liniowe” konstrukcje została przez wzmacniacz w teście stonowana. Nie została jednak zamazana czy zakryta. To również część zmiany, której jesteśmy świadkami. Mniejsza ostrość wynika tutaj z bardziej uładzonej i pełniejszej góry pasma oraz wyższego środka, to jasne. Inny wynik, który otrzymujemy wiąże się z wyższą rozdzielczością niż poprzednio, może nawet – o wiele wyższą. Mamy więc ciepło, mamy rozdzielczość, mamy również czystość. Ale równie ważne jest i to, że mamy też niski, pełny bas i wysoką dynamikę. Dół pasma jest przez ten wzmacniacz bardzo dobrze kontrolowany, tyle że bez mentalności „nadzorcy”. To znaczy bez utwardzania ataku i bez odchudzania przez to wybrzmienia. ARC gra w pełny sposób, mocny i niski, dzięki czemu ˻ 1 ˺ Panopticon, utwór z płyty PETERA GABRIELA i/o otworzył przede mną ogromne okno na zespół. Wzmacniacz gra dużym dźwiękiem, dużymi planami i dużą stereofonią. To nie jest holograficzna panorama, a raczej obraz impresjonisty. Pod tym względem system LS-2 i S-200 jest po prostu lepszy – i nic dziwnego, zważywszy na różnicę w cenie. I/70 ma jednak rozmach, dzięki któremu dźwięki rozmieszczone przez miksera wokół mnie były namacalne i mocne. Z kolei kiedy w ˻ 2 ˺ The Court mamy raz bliski plan, a za chwilę potężną scenę, wzmacniacz doskonale te dwa stany sygnalizował i wręcz je rozwijał, dając namacalny wokal Gabriela w pierwszym przypadku i potężną przestrzeń z chórem w drugim. DAC • DAC jest jedną z funkcjonalności, która umożliwia zbudowanie wokół wzmacniaczy pełnego ekosystemu audio, ze źródłami cyfrowymi. Nic więc dziwnego, że znalazł się równie, jako opcja, w I/70. Jak się okazuje, konstruktorzy tej opcji wybrali dość bezpieczny dźwięk. Przetwornik D/A ma ciepły dźwięk o przyjemnej górze, w której nie ma miejsca na jasność. Wzmacniacz sam w sobie to zapewnia, ale z „dakiem” daje to efekt autentycznej „lampowości”. Wokal Gabriela został lekko cofnięty w scenie – przynajmniej w porównaniu z wejściem analogowym – a także zaokrąglony.
DAC nie jest zamulony, nie o to chodzi. Gra, po prostu, środkiem pasma, tak to widzę. Jak gdyby chodziło o to, aby każdy rodzaj muzyki zabrzmiał fajnie i przyjemnie. I tak rzeczywiście jest. Nawet dość suche brzmienie płyty DAVE’a GRUSINA Out Of The Shadows, nagranej cyfrowo oraz cyfrowo zmiksowanej na cyfrowy master, miało więc w sobie wewnętrzną dynamikę i „drajw”. Przy czym DAC zachował rozdzielczość i selektywność, doskonałe, którymi się ta płyta cechuje. Nie było w tym zbyt wiele dołu, ale to akurat cecha nagrań wytwórni GRP i wczesnych cyfrowych mikserów firmy JVC, z których skorzystano przy realizacji Out Of The Shadows. Karta przetwornika instalowana w I/70 jest zaskakująco fajna. Nie tak rozdzielcza, jak dobre odtwarzacze CD czy plików, ale na tyle dobra, aby bez bezpośredniego porównania jakoś za tym nie płakać. Jeśli więc nie mamy do wydania, powiedzmy, pięciu-sześciu tysięcy złotych i więcej na zewnętrzne źródło cyfrowe, wówczas pozostańmy przy jak najlepszym transporcie CD lub/i plików, a będzie bardzo dobrze. GRAMOFON • Dźwięk przedwzmacniacza gramofonowego w I/70 wydaje się być „skrojony” z dokładnie tych samych elementów, co DAC. Mówiąc „skrojony” mam na myśli „dopasowany”, „dobrze leżący”. Jak od znanego krawca. Również i ta karta brzmi ciepło i gęsto. W przeciwieństwie jednak do przetwornika cyfrowo-analogowego to nie jest granie środkiem pasma. Już WES MONTGOMERY z braćmi zabrzmiał w otwarty, mocny sposób, co potwierdziły kolejne płyty. Był to gęsty przekaz, to jasne, ale z naciskiem na średni i wyższy bas. Te miały wysoką energię i temperaturę emocjonalną. Wyższa góra była otwarta, a wysokie tony, choć słodkie w ataku, zostały pokazane mocno i bez zawoalowania. Myślę, że to jest naprawdę fajna karta, może nawet fajniejsza niż „dak”, chociaż i jemu niczego nie brakowało. Przedwzmacniacz gramofonowy w I/70 zapewni jednak więcej emocji, da większy „wykop”, głównie przez bardzo dobrą dynamikę. Także i scena dźwiękowa jest z nim dokładna oraz selektywna. Będzie to ciepłe brzmienie. Jednak nie ciepłem zamykającym, a ogarniającym, jeśli tak mogę powiedzieć. Dzięki takiej właśnie prezentacji zagramy z tym systemem właściwie dowolne płyty z poczuciem sełnienia. Nie tylko wypasione reedycje 45 rpm 200 g, ale i wytłoczone z cyfrowych źródeł składanki w rodzaju Cosmic Machine. Nosząca podtytuł A Voyage Across French Cosmic & Electronic Avantgarde (1970-1980) płyta na zakończenie strony A przynosi utwór ˻ A-5 ˺ Space zespołu Magic Fly. Dynamiki z tego nie wyciśniemy, ponieważ jej tam nie ma. I/70 zagrał jednak ten kawałek po prostu dobrze. ▒ Podsumowanie NOWY WZMACNIACZ ZINTEGROWANY firmy Audio Research przynosi świeży, rozdzielczy, ale i ciepły dźwięk. Przekaz ten jest wypełniony, a wręcz dopełniony na dole pasma. Mimo że niska średnica jest z nim najbardziej wyrazistym elementem brzmienia, nie jest to jednak dźwięk zamknięty. Jest to dźwięk rozdzielczy i selektywny, co kłóci się z obiegowym rozumieniem słowa „lampowy”. Interesujące są również karty poszerzające funkcjonalność urządzenia. DAC gra w ciepły, przyjemny sposób, kierując naszą uwagę na środek pasma. Jego skraje są obniżone, nie tak mocne jak z wejścia analogowego. Jest to jednak wciąż fajne, bujające brzmienie. Bardziej dynamiczny i otwarty dźwięk otrzymamy korzystając z przedwzmacniacza gramofonowego. Jest on otwarty, rozdzielczy i jednocześnie „słodki”, podobnie jak sam wzmacniacz. Nie będzie tu „trzaśnięcia” ataku werbla czy ostrego wejścia gitary elektrycznej, to nie ten „typ”. Będzie z kolei poukładany, pełny przekaz o dużej skali i bardzo ładnej panoramie stereofonicznej.
I/70 jest więc bardzo wszechstronnym, jak na konstrukcję lampową, urządzeniem. Naprawdę – bardzo. Dodajmy do tego, co już powiedzieliśmy naprawdę fajny dźwięk z wyjścia słuchawkowego oraz możliwość grania muzyki przez Bluetooth, może nie z jakoś wyjątkowym dźwiękiem, ale po prostu bardzo OK., a okaże się, że I/70 spełnia wymogi stawiane wysokiej klasy produktom audio z łatwością i lekkością. Jest bardzo fajnym przykładem zmiany w dźwięku, za co – szacunek. ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
Nominalna moc wyjściowa: 70 W | Dystrybucja w Polsce
AUDIOFAST
Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio
























