pl | en

WZMACNIACZ ZINTEGROWANY

FOSI AUDIO
BT20A Max

Producent: SHENZEN FORESIGHT TECHNOLOGY
Cena (w czasie testu): 1149 złotych (ver. 48 V)

Kontakt: FOSI AUDIO
Aohua Building Dalang Street Longhua District
Shenzhen, Guangdong, 518116 ⸜ CHINA

FOSIAUDIO.com

» MADE IN CHINA

Do testu dostarczyła firma: → FOSI AUDIO


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”

No 263

16 marca 2026

FOSI AUDIO jest firmą powstałą w 2017 roku w Shenzhen, przemysłowym zagłębiu Chin. Skupiona jest ona na produkcji niewielkich urządzeń przenośnych i biurkowych w wyjątkowo niskich cenach, które są nie do pobicia przez zachodnie firmy. Testujemy jeden z jej miniaturowych wzmacniaczy, model BT20A Max.

FIRM AUDIO MAJĄCYCH siedzibę w Chinach jest więcej niż jesteśmy w stanie zapamiętać. Wystarczy spojrzeć na którąś z popularnych platform handlowych z tego kraju, czy to Aliexpres, czy Temu, a zorientujemy się, że popyt wewnętrzny musi być naprawdę wysoki. Ilość modeli przyprawia o zawrót głowy, podobnie jak mnogość nazw, z którymi nigdy wcześniej się nie zetknęliśmy

Producenci z Chińskiej Republiki Ludowej mają jednak ambicje sięgnięcia poza swój kraj. Przynosi to zarówno pieniądze, jak i inwestycje oraz doświadczenie. Jedną z takich firm jest Fosi Audio. Swoje produkty kieruje ona głównie do ludzi młodych, którzy nie są związani mentalnie z klasycznym „stereo”. Produkty Fosi są więc maleńkie, mają współczesne rozwiązania konstrukcyjne i ładnie wyglądają. I są opracowywane w ścisłej współpracy z użytkownikami.

Takim właśnie produktem jest najnowszy wzmacniacz zintegrowany tej firmy, model BT20A Max.

BT20A Max

FOSI AUDIO BT20A MAX jest stereofonicznym wzmacniaczem zintegrowanym mierzącym zaledwie 149 x 140 x 45 mm i ważącym 1,2 kg. Chuchro – można powiedzieć. Jego budowa jest jednak bardzo fajna i przypomina to, co znamy z „dużych” urządzeń.

Wzmacniacz oferuje niesamowite 300 watów mocy muzycznej przy obciążeniu 4 Ω i wciąż robią e duuuże wrażenie 180 watów mocy RMS. Jest to możliwe, co oczywiste, dzięki zastosowaniu modułów wzmacniacza pracującego w klasie D. Tutaj są to kości Texas Instruments z tranzystorami MOSFET na wyjściu, pracujące w analogowej klasie D, a nie cyfrowej; cały to wzmocnienia jest analogowy.

Model „Max” jest już trzecią wersją BT20A i najdroższą. Ale i najlepiej wyposażoną. BT20A oferował o połowę mniejszą moc i tylko jedno wejście, bez wyjść. Wyższa wersja „Pro” z 2023 roku miała już te same układy na wyjściu co Max, ale była znacznie uboższa funkcjonalnie, była też wyposażona w starszy kodek Bluetooth oraz miała nieco inną konstrukcję elektryczną. BT20A Max oferuje dwa wejścia analogowe oraz łącze Bluetooth. Te pierwsze mają analogowy tor, w którym wykorzystano wiele układów scalonych 5532.

NE5532

UKŁAD SCALONY NE5532 JEST absolutnym klasykiem świata audio. Został zaprojektowany przez firmę Signetics Corporation w 1979 roku, amerykańską firmę założoną w 1961 roku w Dolinie Krzemowej (Sunnyvale, Kalifornia) przez inżynierów, którzy odeszli z Fairchild Semiconductor. Mówi się o nim jako o produkcie Philipsa, ponieważ chwilę wcześniej, w roku 1975, ten holenderski koncern kupił Signetics.

Układ ten, o którym często czytamy: „król wzmacniaczy operacyjnych”, pozostawał najczęściej wykorzystywanym wzmacniaczem operacyjnym audio przez prawie trzy dekady, aż do wprowadzenia modelu LM4562 w 2007 roku. Ostatnimi czasy daje się zauważyć jego renesans, co można wiązać zarówno z jego wysoką klasą, jak i brakiem naprawdę nowych opracowań.

Fosi Audio w swoich materiałach kładzie mocny nacisk właśnie na wykorzystanie tego modelu, nawiązując w ten sposób do historii audio. Co więcej, na wejściu układów wzmacniacza mocy umieszczono te właśnie kości, ale w podstawkach. To możliwość wprowadzona w modelu „Pro”, dzięki której użytkownik może zmienić charakter brzmienia urządzenia, albo/i poprawić jego dźwięk wymieniając 5532 na jego ekwiwalent – a tych jest całkiem sporo.

Ta możliwość wydaje się podpatrzona u niedalekiego sąsiada, w australijskiej firmie Burson Audio. To ona na promuje tego typu rozwiązanie proponując własne zamienniki 5532, bazujące nie na układach scalonych, a miniaturowych układach dyskretnych. Za „australijskim łącznikiem” zagłosujemy również, kiedy zobaczymy jego urządzenia, z jego pomarańczową gałką siły głosu oraz innymi elementami projektu plastycznego w tym kolorze.

FUNKCJONALNOŚĆ • Jak mówiliśmy, urządzenie ma dwa wejścia analogowe. Ale i łącze Bluetooth. W modelu „Max” zamontowano najnowszą wersję kości Qualcomm QCC3095, Bluetooth 6.0 z obsługą kodeków LDAC, aptX Lossless, aptX HD, aptX Adaptive, aptX/SBC i AAC, pozwalającą na przesył sygnałów o maksymalnej częstotliwości próbkowania PCM do 24 bitów i 96 kHz. Sięganie po najnowsze rozwiązania to jedna z cech producentów z Chin.

Urządzenie wyposażono również w monofoniczne wyjście liniowe RCA, do którego można podłączyć subwoofer, tworząc system 2+1. Wyjście to sprzęgnięto z filtrem wysokoprzepustowym. Przełączając mały wihajster na tylnej ściance odcinamy sygnał trafiający do kości mocy, poniżej 80 Hz. Dzięki temu mogą one pracować w bardziej komfortowych warunkach. Jest tam zresztą jeszcze jeden przełącznik – ten służy do aktywacji regulacji barwy dźwięku. Dwoma gałeczkami na przedniej ściance regulujemy wysokie i niskie tony.

Urządzeniem możemy terować za pomocą pilota zdalnego sterowania, to również nowość. Ten jest systemowy, może więc służyć do sterowania innymi produktami Fosi Audio. „Max” może włączać zdalnie zewnętrzne urządzenia, ponieważ jest wyposażony w wyzwalacz 12 V. Wzmacniacz jest chłodzony pasywnie (obudowa) i aktywnie, W środku mamy mały wiatraczek, który – jak mówi producent – pomaga chłodzić układ o 30% efektywniej niż w wersji „Pro”. W ten sposób wydłuża żywotność podzespołów.

„Max” jest pierwszym wzmacniaczem Fosi Audio w którym zastosowano zmodyfikowany układ pętli sprzężenia zwrotnego, Zazwyczaj sygnał pobiera się sprzed filtra wyjściowego, a tutaj – po nim. Rozwiązanie to nazwano PFFB (Post-Filter Feedback) i – jak zapewnia firma – osiągnięto dzięki temu niskie zniekształcenia (≤0,003%) i wysoki stosunek sygnału do szumu (≥112 dB). Pomaga w tym również osobny tor zasilania sekcji wejściowej i wyjściowej.

Właśnie – zasilacz. Jedną z droższych procedur dla producenta jest certyfikacja urządzeń. Kiedy jednak zasilacz jest wydzielony na zewnątrz, jak tutaj, za certyfikaty odpowiada jego producent. Zasilacz impulsowy 48 V DC, który otrzymujemy z BT20A Max i z którym był on testowany wygląda jak zasilacz do laptopa, bo jest naprawdę spory. Za mniejsze pieniądze możemy kupić zasilacz 38 V, a za większe oparty na tranzystorach GenFET, najnowszej modzie wśród producentów audio.

Podsumowując powiedzmy, że choć maleńki, wzmacniacz w teście ma wszystkie cechy pełnoprawnego, pełnowymiarowego urządzenia sprzed lat. Wysokiej klasy podzespoły bierne, sensowna funkcjonalność, solidne wykonanie, ale przede wszystkim wysoka moc, to wszystko powoduje, że patrzymy na nowy wzmacniacz Fosi Audio z sympatią.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Wzmacniacz zintegrowany Fosi Audio BT20A Max odsłuchiwany był w systemie HIGH FIDELITY. Porównywany był do systemu złożonego z przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Evo i końcówki mocy Soulution 710 i wzmacniacza zintegrowanego Leben CS300 (Signature Edition).

Urządzenie stanęło na górnej (węglowej) półce stolika Finite Elemente Master Reference Pagode Edition MkII. Sygnał dostarczały dwa urządzenia: (1) odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz (2) odtwarzacz plików Sforzato DSP-05EX z zegarem PMC-05EX, obydwa przez interkonekty RCA Siltech Single Crown. Do przesyłu sygnału Bluetooth do „Maxa” wykorzystałem swój laptop Della z Tidalem.

Z kolumnami Harbeth M40.1 wzmacniacz łączyły kable Western Electric WE16GA. Dodajmy, że do kolumn podłączone były filtry głośnikowe SPEC RSP-901EX, o których producent mówi: „Real-Sound Processor”.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

• PAT METHENY, Side-Eye III+, Green Hill Productions/Tidal, FLAC 24/96 ⸜ 2026.
• THE WEEKND, Starboy, XO | Republic 5727592, CD ⸜ 2016.
• SONNY CLARK, Cool Struttin’, Blue Note Records/Tidal, FLAC 16/44,1 ⸜ 1958/1999.
• THE WEEKND, House of Baloons, The Weeknd XO/Tidal, FLAC 24/44,1 ⸜ 2011.
• GOGO PINGUIN, Call to the Void, XXIM Records | Somy Music Entertainment/Tidal, FLAC 24/48 ⸜ 2026.
• BNYX®, KID CUDI, RÖYKSOPP, Everywhere I Go (Remaind Me), UMG Records/Tidal, FLAC 24/44,1 ⸜ 2026.
• FRANK SINATRA, Nice’N’Easy. 60th Anniversary Edition, Capitol Records/Universal Music LLC (Japan) UICY-15883, CD ⸜ 1960/2020.
• B.B. KING, ERIC CLAPTON, Riding with the King, Reprise Records/Audio Fidelity AFZ 211, SACD/CD ⸜ 2000/2005.

»«

TEST NAJNOWSZEGO WZMACNIACZA Fosi Audio rozpocząłem nietypowo, bo od odsłuchu muzyki przez łącze Bluetooth. Nietypowo, trzeba dodać, tylko dla nas, audiofilów. Świat wokół nas, a więc świat „regularnych” użytkowników urządzeń audio, jest bowiem inny. Tam będzie to, zapewne, najważniejsze wejście. A to dlatego, że BT20A Max jest pomyślany jako niewielki wzmacniacz biurkowy, ewentualnie podstawa systemu mikro. Można więc sięgnąć po gramofon Bluetooth – wygoda jest jednym z ważniejszych wyznaczników przy podejmowaniu decyzji.

Ta malizna gra ekspansywnym, duży dźwiękiem. Gra dźwiękiem ciepłym i opartym na środku pasma. Jest tu i miękki, niski bas, i ciepłe, „złote” wysokie tony. Być może dlatego słuchając gitary PATA METHENY’ego w ˻ 4 ˺ Urban and Western z jego najnowszej płyty Side-Eye III+ miałem wrażenie przebywania w małym klubie, dość blisko jego pieca gitarowego. Brzmiało to tak jakby realizatorowi dźwięku zależało na jak najbardziej „bebechowym” brzmieniu, a nie na agresji.

Bardzo ciekawe było dla mnie to, że podśpiewujący z tyłu chór w przywołanym utworze był ładnie oddzielony od reszty dźwięku, a jednak stanowił mocną, wyraźną podstawę całości. Kiedy z kolei w piątej minucie wchodzą organy Hammonda B-3, nie są one zgaszone, ani zdławione. Nie było w tym ostrego ataku, ponieważ wzmacniacz modyfikuje go w kierunku ciepła i łagodności. Organy charakteryzowały się więc wewnętrznym ciepłem i gęstością, co jest interesujące podwójnie.

Wzmacniacz BT20A Max jest przecież urządzeniem bazującym na technologii wzmocnienia w klasie D, która długo, bardzo długo, charakteryzowała się jasnym, drażniącym dźwiękiem. No cóż, Fosi Audio jest kompletnie inny. To urządzenie, którego słucha się tak, jak niewielkiego wzmacniacz lampowego. Ale takiego, który został celowo „dostrojony” w kierunku pełni i gęstości, z wyeliminowaniem drażniącej góry.

To jednak współczesna wersja tego idiomu, dlatego wysokie tony, jak blachy nadające rytm w ˻ 5 ˺ SE-O ze wspomnianej płyty, uderzały wyraźnie i selektywnie. To paradoks, bo przecież to jest ciepłe granie. A jednak, kiedy trzeba, blachy brzmią całkiem gęsto i wyraźnie. A mimo to ostatnie, co byśmy powiedzieli o górze pasma tego urządzenia to, że jest ono wyraziste. Nawet z mocno skompresowanym materiałem, jak w tytułowym utworze z płyty Starboy THE WEEKND.

Z Methenym było to całkiem dobrze słyszalne, ale to właśnie z Ablem Makkonenem Tesfayem usłyszałem coś, co jest dla tego wzmacniacza wyjątkowe, nie tylko kiedy patrzymy na niego, ale generalnie na wzmacniacze z tego przedziału cenowego: bas. To jest niski, gęsty i nasycony bas. Nie ma on szczególnej selektywności czy rozdzielczości, a mimo to wspaniale startuje i gaśnie. Brzmi też w gęsty i niski sposób. W dodatku gęsty energią i masą, a nie tylko rysunkiem.

Tak właśnie zabrzmiał utwór Umbra z płyty GOGO PINGUIN, tak zagrał wspaniale przebasowany Everywhere I Go (Remaind Me), utwór KID CUDI i duetu RÖYKSOPP. Ruszył Harbethy bez wysiłku i kontrolował ich granie do naprawdę wysokich poziomów dźwięku. A ten pozostawał ciepły i lekko „lejący się”, czyli bardzo „lampowy”. Czyli taki, jakiego oczekujemy siadając wieczorem przez systemem audio lub komputerem i chcemy po prostu świętego spokoju.

Mikrotest

FOSI AUDIO

odtwarzacz plików/DAC/przedwzmacniacz
cena: 1199 złotych

W KWIETNIU 2025 ROKU Fosi Audio, działająca w trybie foundraisingowym, zapytała ewentualnych klientów, jak miałby wyglądać jej pierwszy pełnoprawny odtwarzacz plików. Pomysłów było wiele i to one ukształtowały funkcjonalność tego rządzenia – modelu S3, który premierowo (na świecie) testujemy.

W rezultacie powstało urządzenie o imponującej funkcjonalności, fajnych rozwiązaniach konstrukcyjnych, a wiąż niewielkie. Ma ono kształt przypominający urządzenia Apple, ale i Wiim, z którym ma konkurować. Oferuje odtwarzanie plików z serwisów streamingowych, jak Todal Connect i Spotify, Google Cast i Apple AirPlay, ale jest również Roon Ready. Pozwala na odtwarzanie plików również z dysków NAS, do 24 bitów, 384 kHz.

S3 może pracować również jako DAC (układy AKM AK4493SEQ), ma bowiem wejścia optyczne oraz HDMI eARC. Połączymy się z nim także przez Bluetooth. Jest też i wejście analogowe, a sygnał wyjściowy jest regulowany (w układzie cyfrowym). Wyjścia analogowe są zresztą dwa – RCA i XLR, jest też wyjście monofoniczne dla subwoofera. Do kompletu otrzymujemy pilot zdalnego sterowania, autorską, naprawdę fajną aplikację sterującą, a także zewnętrzny zasilacz wtyczkowy.

To jest naprawdę fajny odtwarzacz plików, ten S3. Jego dźwięk jest otwarty i ekspresyjny. Cool Struttin’ z płyty SONNY’ego CLARKA zabrzmiał mocno, szybko i energetycznie. Podobnie jak What You Need z debiutanckiej płyty THE WEEKNDA. Barwa była ustawiona w taki sposób, aby dźwięk był selektywny i przejrzysty. Czyli nacisk był postawiony na środek pasma, ale bez jego mocnego wypełniania.

Znaczy to, że odtwarzacz pików Fosi Audio gra nieco lekko. Aby to zbalansować potrzebny jest wzmacniacz w rodzaju, testowanego przez nas, BT20A Max lub jakiś ciepły wzmacniacz lampowy. Z liniowymi systemami może nam trochę zabraknąć mięsa i uderzenia na basie. Nie zabraknie nam natomiast ekspansywnej sceny dźwiękowej. Ta potrafi nas otoczyć – jak na początku High For This – albo być głęboka, jak na wspomnianej płycie Clarka.

JAK SIĘ OKAZUJE, BT20A Max podobny charakter, jak z wejściem Bluetooth zachowuje również z wejściami liniowymi. Nie jest to jednak dokładnie taki sam dźwięk. Odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition wniósł do niego klasę i rozdzielczość, to jasne. Ale też lekko przeniósł balans w górę pasma. Delikatnie, niewiele, ale jednak. Ta drobna zmiana otwarła dźwięk i go zdynamizowała.

W orkiestrze towarzyszącej FRANKOWI SINATRZE na płycie Nice’N’Easy w wersji SACD wydanej w 2020 roku przez wydawnictwo magazynu „Stereo Sound”, dało się wskazać miejsca, w którym stoją instrumenty, a te jednak wciąż były lekko kremowe i bez jasnego ataku. Dało się wskazać na większą energię, co powtórzyło się przy płycie Live at the Sands (Before Frank), również SACD, ale wydawnictwa Mobile Fidelity Sound Lab. To było naprawdę mocne granie.

A jednak wciąż było to, jak mówię, kremowe brzmienie i to odczuwalne głównie przez środek pasma. Nie było ono jakoś szczególnie szczegółowe, a jednak z Fosi Audio było słychać więcej niż można by się spodziewać po takim opisie. Jak na płycie Riding with the King B. B. KINGA i ERICA CLAPTONA z 2000 roku, albumie, który rok później zdobył Nagrodę Grammy w kategorii „Award for Best Traditional Blues Album”.

Audio Fidelity wykonało kawał dobrej roboty, ale nawet jego wersja na SACD pokazuje sporą kompresję tego materiału. A Fosi Audio to pokazało, nie zapominając przy tym o skali i klasie dźwięku. Niesamowite dla mnie było to, że taka niepozorna konstrukcja gra z klasycznymi kolumnami BBC w tak fajny sposób. To znaczy bezstresowy i przyjemny. Jestem pewien, że z mniejszymi kolumnami doda od siebie gęstość i niskie zejście basu, które niemal zawsze tego typu konstrukcjom umyka.

Podsumowanie

KOLEJNE SPOTKANIE z produktem Fosi Audio i kolejny raz przyjmuję jej produkt z uśmiechem na twarzy i uznaniem. To niedrogie urządzenie, mało „audiofilskie” jeśli chodzi o przeznaczenie (biurko) i konstrukcję (klasa D), a jednak brzmi zawodowo. Czyli: ciepło, rozdzielczo, nisko, gęsto. Jest w tym graniu sporo energii, ale nigdy wyrywnej, nigdy dręczącej nas rozjaśnieniami czy jaskrawościami.

Urządzenie najlepiej brzmi przez wejście liniowe. Ale wcale nie z nim najczęściej słuchałem muzyki, taka sytuacja… Najwięcej czasu spędziłem z wejściem Bluetooth. To ono daje bowiem niesamowicie ciepły i niski dźwięk, z bardzo mocną stopą perkusji, samplowanymi bitami i basem. Nie jest tak rozdzielcze i energetyczne jak wejście RCA, ale daje w zamian coś w rodzaju „opieki” nad słuchaczem. My nic już nie „musimy”.

BUDOWA

WZMACNIACZ FOSI AUDIO BT20A Max zmontowano w niewielkim profilu z aluminium, do którego do kręcono aluminiowy front i tył; urządzenie stoi na maleńkich gumowych nóżkach.

Elektronikę zmontowano na jednej płytce drukowanej i jest to naprawdę fajna elektronika. BT20A Max wygląda wewnątrz jak zminiaturyzowany wzmacniacz o pełnoprawnych rozmiarach. W przedwzmacniaczu zastosowano klasyczne układy scalone 5532, choć japońskiej firmy JRC. Zaraz za nimi znalazł się układ Qualcomm QCC3095 służący do obsługi łącza Bluetooth oraz bardzo fajny przetwornik cyfrowo-analogowy Cirrus Logic CS4398. Sygnał jest bowiem w całości prowadzony w torze analogowym.

To dlatego regulacja siły głosu odbywa się w potencjometrze obrotowym. Jest to produkt chińskiej, mającej siedzibę w Hongkongu, firmy Soundwell. Nie jest jakoś szczególnie wyrafinowany, ponieważ ma otwartą konstrukcję, podobnie jak dwa potencjometry obok służące do regulacji barwy. Także i w tej sekcji znajdziemy układy operacyjne 5532, a obok foliowe kondensatory polipropylenowe. W torze sygnału niskopoziomowego znajdują się przełączniki firmy Omron.

Kolejne dwa 5532, ale już nie montowane powierzchniowo, a na podstawkach, znalazły się na wejściu modułów ze wzmacniaczami końcowymi. Wybrano ten, bardziej kosztowny, wariant, aby użytkownik mógł sobie wymienić scalak na inny, w założeniu lepszy. Jak mówiliśmy, Fosi Audio wiele zawdzięcza australijskiej firmie Burson Audio – również i ten pomysł.

Na wyjściu znalazły się układy scalone Texas Instruments TPA3255, z tranzystorami MOSFET na wyjściu, przykręcone do aluminiowej sztaby, a ta do obudowy, która w ten sposób pełni rolę radiatora. Nad nimi zamontowano mały wiatraczek, który dodatkowo chłodzi tę sekcję. Na wyjściu zastosowano ładne elementy bierne w filtrze rekonstrukcyjnym, który z sygnału trójkątnego tworzy sinusoidę. Są to, między innymi, kondensatory Wima.

Wszystkie gniazda audio są złocone, z tym że RCA są lutowane do płytki, a nie zakręcane. ‖ WP

Dane techniczne (wg producenta)

Maksymalna moc wyjściowa: max 300 W/4 Ω ‖ RMS 180 W/4 Ω
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz (±0,5 dB)
Wejścia: 2 x RCA, Bluetooth
SNR: ≥112 dB
THD+N: ≤0,003%
Zalecana impedancja kolumn: 2-8 Ω

Wyjścia: głośnikowe, dla subwoofera
Układ SoC Bluetooth: Qualcomm QCC3095
Wersja Bluetooth: 6.0
Zasięg połączenia Bluetooth: ≤15 m
Kodeki audio Bluetooth: SBC, AAC, aptX, aptX HD, aptX Adaptive, aptX Lossless, LDAC

Zakres napięcia zasilającego: DC 32 V–48 V
Wymiary (szer. x wys. x gł.): 149 x 140 x 45 mm
Waga: 1,2 kg (plus zasilacz)

| Dystrybucja w Polsce

AUDEOS

ul. Wesoła 91
34-300 Żywiec ⸜ POLSKA

AUDEOS.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio