|
PRZEDWZMACNIACZ LINIOWY & WZMACNIACZ MOCY • stereo AUDIO RESEARCH CORPORATION
Producent: AUDIO RESEARCH CORPORATION |
|
Test
tekst WOJCIECH PACUŁA |
|
No 263 1 marca 2026 |
JESZCZE KILKA LAT TEMU nie było pewne, czy firma Audio Research Corporation (ARC) przetrwa turbulencje związane ze zmianą rynku po wybuchu pandemii. Ten, założony w 1970 roku przez nieżyjącego już Williama B. Johnsona, specjalista lampowy, jedna z firm odpowiedzialnych za renesans tego typu wzmacniaczy, w 2008 roku została przejęta przez Fine Sounds, spółkę macierzystą Sonus Faber, a w 2020 roku ponownie zmieniła właściciela, stając się własnością TWS Enterprises, firmy należącej do jej byłego dyrektora sprzedaży na Amerykę Północną, Trenta Suggsa.
Powodem tej zmiany były wymogi prawne. Firmie groziło bankructwo i znalazła się w procesie zwanym „cesją na rzecz wierzycieli”. W obliczu obaw o jej przetrwanie, marka została kupiona w 2023 roku za nieco ponad milion dolarów przez Valerio Corę, właściciela firmy Acora Acoustics z siedzibą w Ontario, produkującej kolumny głośnikowe. Zakup nastąpił po tym, jak firma należąca wcześniej do Trenta Suggs (TWS Enterprises) zawarła umowę cesji na rzecz wierzycieli (ABC). Pan Cora był wieloletnim właścicielem sprzętu elektronicznego Audio Research i wykorzystywał go do prezentacji głośników Acora podczas targów audio. W wywiadzie dla portalu Parttime Audio mówił, że „chce wytyczyć ścieżkę rozwoju, która będzie honorować dziedzictwo i podstawowe wartości Audio Research, jednocześnie przyjmując innowacje i ewolucję”; więcej → TUTAJ. Audio Research i Acora Acoustics pozostaną odrębnymi podmiotami, a produkty ARC są wciąż produkowane ręcznie w Maple Grove, Minneapolis. Spółka macierzysta, pod którą obecnie działa Audio Research, nosi nazwę AR Tube Audio Corporation. Zmiana właściciela była okazją do nowego otwarcia – tak to zresztą określały materiały prasowe. Ogłoszenie latem 2025 roku nowych produktów było nie tylko największą w historii firmy jednoczesną premierą, ale także, jak mówiono, „nowym początkiem [sygnalizującym] obiecującą przyszłość” oraz „odnowionym zobowiązaniem do inkluzywności i dostępności w świecie dźwięku wysokiej jakości”. Wśród sześciu zaprezentowanych wówczas produktów był lampowy/hybrydowy (jeszcze do tego wrócimy) przedwzmacniacz liniowy LS-2 oraz stereofoniczna, tranzystorowa końcówka mocy S-200. ▓ LS-2 NAZWA LS-2 po raz pierwszy pojawia się w firmie Audio Research Corporation już w 1991 roku. To wówczas zaprezentowano przedwzmacniacz liniowy o tej nazwie. Była to konstrukcja hybrydowa, z lampowym wejściem i tranzystorowym wyjściem. W 1992 roku do klientów trafia jego wersja zbalansowana LS-2B, a w 1994 poprawiona wersja Mk II. Najnowsza wersja wraca do pierwotnej nazwy, z myślnikiem między „LS” oraz „2”. Czytamy o nim:
Zainspirowany oryginalnym przedwzmacniaczem liniowym LS2, który w 1992 roku zdobył wiele nagród na całym świecie, nowoczesny LS-2 zapewnia oszałamiającą jakość dźwięku i wrażenie muzycznego zaangażowania, które wcześniej nie były dostępne w tej cenie.
⸜ LS-2 – preamplifier, → AUDIORESEARCH.com, dostęp: 16.02.2026. Urządzenie o którym mowa jest klasycznym przedwzmacniaczem liniowym. Nie ma tu DAC-a, łącza Bluetooth i przedwzmacniacza gramofonowego. A przynajmniej nie w podstawowej wersji. Do wejść podłączamy źródło sygnał, jak DAC, odtwarzacz CD, SACD lub plików lub przedwzmacniacz gramofonowy, a z drugiej końcówkę mocy. Lub aktywne kolumny.
LS-2 oferuje sześć wejść liniowych, z czego dwa są wejściami zbalansowanymi XLR, a trzy niezbalansowanymi RCA. Pamiętajmy o tym, że ARC umieszcza gniazda odwrotnie – lewy kanał jest na górze, a prawy na dole. Mamy też do dyspozycji dwie pary wyjść liniowych, ponownie na XLR i RCA. LS-2 ma budowę niezbalansowaną, wejścia XLR są więc traktowane jak wejścia niezbalansowane, natomiast przed wyjściem XLR jest półprzewodnikowy symetryzator. Obok znajdziemy gniazdo USB, ale nie dla sygnału audio, a dla nowego oprogramowania sterowania, jeśli będzie dostępne. LS-2 jest lampową konstrukcją pracującą w klasie A bez sprzężenia zwrotnego; lampową, ale z zasilaczem półprzewodnikowym. I nie do końca „czysto lampową”, przynajmniej kiedy będziemy korzystali z wyjścia XLR – wówczas będziemy mówili o budowie hybrydowej. W sercu urządzenia znajdują się dwie lampy Sovtek 6H30Pi – sporej wielkości podwójne triody, które znajdziemy również, dla przykładu, w odtwarzaczach CD firmy Ancient Audio, BAT i Ayon Audio. Swego czasu mówiono o nich „superlampy” ze względu na osiągi, w tym możliwości prądowe. FUNKCJONALNOŚĆ • Choć mowa o klasycznym przedwzmacniaczu, ma on całkiem spore możliwości funkcjonalne. Możemy nim sterować za pomocą gałek na przedniej ściance, dotykowego wyświetlacza lub z pilota zdalnego sterowania. Użytkownik ma z nim łatwe życie, a to dzięki dużemu, siedmiocalowemu wyświetlaczowi LCD. Dużymi cyframi jest na nim pokazywana siłą głosu, a obok wyświetlane jest aktywne wejście. Pod spodem mamy wyświetlone nazwy przyciszenia, mute oraz mono/stereo. W lewym dolnym rogu umieszczono ikonkę menu. A tam ustalimy czy wejście ma być mono czy stereo, albo czy ma być „przelotką” dla systemu kina domowego (procesora AV). Zmienimy też jasność wyświetlacza i ustalimy jeszcze jaki ma mieć kolor; ja wybrałem klasyczny dla tego producenta zielony, ale biały też wygląda bardzo dobrze. Wyświetlacz jest dotykowy, nazwy i ikony duże. Ale mamy też dwie klasyczne gałki – jedna to regulacja siły głosu, a druga zmiana wejścia. Ta pierwsza współpracuje nie z klasycznym potencjometrem oporowym czy drabinką scaloną, a dyskretną drabinką wykonaną na precyzyjnych opornikach Dale przełączanych przekaźnikami. Dlatego przy przekręcaniu gałki wewnątrz urządzenia słychać ciche kliknięcia. Wzorem innych producentów, na myśl przychodzi mi od razu Accuphase, ale nie tylko, LS-2 umożliwia dokupienie dodatkowych „kart”: przedwzmacniacza gramofonowego MM/MC i/lub przetwornika cyfrowo-analogowego. Wsuwa się je samodzielnie w sloty na tylnej ściance, a na wyświetlaczu pojawiają się wówczas dodatkowe opcje. Wejście gramofonowe obsługuje wkładki Moving Magnet (MM) i Moving Coil (MC), oferując wzmocnienie, odpowiednio, 42 i 62 dB. Nie mamy możliwości zmiany parametrów obciążenia. DAC dodaje do tego trzy wejścia: optyczne, koaksjalne RCA oraz USB. Nie dostaniemy jednak informacji o sygnale wejściowym. Każda z kart kosztuje 5200 złotych, czyli – jak na warunki high-endu – znośnie. TECHNIKA • Nowe urządzenia firmy ARC są zbudowane mechanicznie lepiej niż poprzednie. Zamiast giętych blach teraz to są aluminiowe profile, frezy i blachy wsuwane między boczne ścianki, a całość jest lepiej spasowana. Układ elektroniczny LS-2 zmontowano na kilku płytkach drukowanych. Pośrodku jest największa, z układem wzmacniającym. W jego centrum są dwie, dobierane i parowane lampy Sovtek 6H30 typu NOS (ang. New-Old Stock) na które założono obręcze tłumiące drgania. Sprzęgnięcie ze światem zewnętrznym zapewniają duże, nawet bardzo duże, kondensatory polipropylenowe Audiocap X Firmy Reliable Capacitors. Należą one do serii PPFXS, w której zastosowano wielosekcyjny polipropylen i napyloną cyną folię. Jak mówi ich producent, „absorpcja dielektryczna jest bardzo niska, co sprawia, że są one pożądane w systemach o dużej prędkości”. W całym układzie są naprawdę ładne podzespoły bierne, z opornikami Dale, kondensatorami Vishay , Nichicon i Wima na czele. Bardzo dobrze wygląda również zasilacz z transformatorem typu R-core i baterią kondensatorów. Ciekawostka – wiele elementów mechanicznych wewnątrz, jak belki podtrzymując kable, jak klatka dla opcjonalnych kart, wydaje się wykonanych z plastiku na drukarkach 3D. ▓ S-200 WZMACNIACZ MOCY S-200 miał premierę w czerwcu 2025 roku w ramach 55th Anniversary Series, czyli serii przygotowanej z okazji 55. rocznicy wraz z modelami S-100 oraz LS-2 i LS-3. Ma on budowę tranzystorową i pracuje w klasie AB. Przez wiele lat Wiliam Johnson unikał tranzystorów, uważając ich dźwię za „okropny”. Większość jego wzmacniaczy pracowała z lampami 6550 i kT88. Z czasem to się jednak zmieniło. W wywiadzie zamieszczonym w książce Illustrated History of High-End Audio. Volume Two: Electronics mówił:
Po latach, to [okropny dźwięk tranzystorów – red.] zaczęło się oczywiście zmieniać. Od tego czasu wykonaliśmy parę wjazdów na pola tranzystorów bipolarnych i FET. Dzisiaj mogę powiedzieć, że nasze produkty solid-state są prawdopodobnie lepsze od naszych wczesnych urządzeń lampowych (s. 130).
Urządzenie ma wysoką moc – 200 watów na kanał (stąd jego nazwa – S-200) przy obciążeniu 8 i aż 400 przy 4 Ω. Ma dwa rodzaje wejść – zbalansowane i niezbalansowane. Wydaje się, że jego sekcja wejściowa ma budowę symetryczną. Wybieramy między nimi niewielkim przełącznikiem hebelkowym. Wyjścia głośnikowe są pojedyncze i naprawdę solidne; wyglądają jak produkt firmy Cardas. Wszystkie gniazda liniowe są złocone i pochodzą, jak się wydaje, od Neutrika.
S-200 składa się, tak naprawdę, z dwóch osobnych wzmacniaczy w jednej obudowie – o takiej konfiguracji mówimy „dual-mono”. I to począwszy od zasilaczy opartych na dwóch dużych transformatorach toroidalnych, przez sekcje wejściową, sterującą i wyjściową. W tej konstrukcji producent wykorzystał tranzystory bipolarne, zamiast MOSFET-ów ze względu na – jak czytamy – ich „czystość, przejrzystość i lepszą dynamikę”. I dalej:
Wzmacniacze serii „S”, począwszy od pięknie wykończonej, anodowanej aluminiowej obudowy w kolorze czarnym lub srebrnym, nawiązują do klasycznego charakteru konstrukcji Audio Research, ale z bardziej eleganckiej i nowoczesnej perspektywy, z niestandardowymi frezowanymi radiatorami i bez widocznych elementów mocujących z przodu lub z góry.
⸜ S-200 – stereo power amplifier, → AUDIORESEARCH.com, dostęp: 16.02.2026. Rzeczą, na którą od razu zwrócimy uwagę są wskaźniki mocy umieszczone a przedniej ściance. To rzecz charakterystyczna dla tego producenta, ale nie tylko. Podobny gadżet znajdziemy na wzmacniaczach firm McIntish, luxman czy Accuphase, a nowe firmy umożliwiają wyświetlanie VU-metrów na ekranach odtwarzaczy plików czy przetworników D/A. Wskaźniki w S-200 , jak mówi producent, mają styl „nowoczesnych konstrukcji mierników ARC”, są jednak umieszczone na czarnym tle, a nie na przezroczystym jak w przypadku wzmacniaczy Reference z miernikami Ghost. Obydwa urządzenia stoją na gumowych nóżkach i są bardzo eleganckie. Obydwa mają też gniazda służące do podłączenia zewnętrznej masy, z czego skorzystałem. ▓ ODSŁUCH JAK SŁUCHALIŚMY • Przedwzmacniacz LS-2 i wzmacniacz mocy S-200 stanęły na górnych półkach stolika Finite Elemente Pagode Edition Mk II, na swoich nóżkach. Porównywane były do systemu referencyjnego, składającego się z przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Evo oraz końcówki mocy Soulution 710. Napędzały kolumny Harbeth M40.1 przez kabel Crystal Cable Da Vinci.
Sygnał między nimi był przesyłany kablem niezbalansowanym Siltech Single Crown, a zasilane były – odpowiednio, przez kable Acrolink Mexcel 7N-PC9500 oraz Harmonix X-DC350M2R Improved-Version. Jako główne źródło posłużył odtwarzacz plików Sforato DSP-05 EX z zegarem PMC-05EX, sterowany przez program Jplay, podłączonym przez interkonekt niezbalansowany Siltech Single Crown. Osobno posłuchałem karty przedwzmacniacza gramofonowego. Użyłem do tego gramofonu Rega P8 z dwoma wkładkami MC – Denon DL-103 oraz Shelter Harmony. Z braku miejsca na stoliku gramofon ustawiłem na podstawce Sonus Faber i platformie Acoustic Revive RST-38H. Przy aplikacji systemu ARC w swoim systemie warto zwrócić uwagę na to, że przedwzmacniacz LS-2 odwraca fazę absolutną, na obydwu wyjściach, a wzmacniacz mocy jej nie odwraca. System ma więc odwróconą fazę. Warto to skorygować przyciskiem w odtwarzaczu plików/CD (przetworniku D/A). Jeśli to nie jest możliwe, wystarczy zamienić miejscami kable głośnikowe w obydwu kolumnach i podpiąć czarny wtyk do czerwonego gniazda, a czerwony do czarnego. |
» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór
• CANNONBALL ADDERLEY, Somethin’ Else, Blue Note Records/Tidal, FLAC 24/96 ⸜ 1958/2012. AMERYKAŃSKI SYSTEM prezentuje się na półce bardzo elegancko. Łączy w sobie solidność i współczesny szyk. Przynajmniej jeśli mówimy to w kontekście świata audio. I bardzo podobnie też gra. To jest elegancko i solidnie. Dzięki temu oferuje on naprawdę bardzo ciekawe, wciągające w dłuższych odsłuchach brzmienie.
Choć w torze sygnału są lampy, wiemy o tym z opisu, kiedy słuchamy muzyki nie jest to tak oczywiste. A przynajmniej kiedy słuchamy i oczekujemy „lampowości”, ale takiej stereotypowej. Bo ARC gra w otwarty sposób, w żywy sposób, w sposób energetyczny. To nie jest energia na pokaz, nie są to gejzery i dżety wyrzucane w nasz świat, a uporządkowany ciąg impulsów. Tworzą one coś w rodzaju gęstego „pola” w którym pokazywane są w dokładny, wyraźny sposób instrumenty. Ta dokładność i wyrazistość są częścią czegoś więcej. Jakby energia była potrzebna do tego, aby wydobyć informacje z sygnału, głównie te o niskim poziomie. Bo to jest dźwięk o „lampowy”, przynajmniej w pewnym sensie. A dokładniej w takim, że dba o to, aby barwy były głębokie, a dynamika zróżnicowana. I tak jest. To, tak w ogóle, bardzo zróżnicowany dźwięk, znacznie bardziej niż nas do tego przyzwyczaiły produkty tej firmy. To dlatego wszystko tu „żyje” i „oddycha”. Przekaz jest dynamiczny i otwarty, ale też pod kontrolą. Czyli przechodząc z ˻ 1 ˺ Autumn Leaves CANNONBALLA ADDERLEY’a na ˻ 1 ˺ Cool Struttin’ SONNY’ego CLARKA zmieniamy też perspektywę oraz nastrój. Pierwsze nagranie jest obłe, nieco ciepłe, nastawione na środek pasma. Wspaniale słychać w nim pogłosy i wybrzmienia, przez co jest bardzo wiarygodne. Ale puszczamy tytułowy utwór z płyty Clarka i nagle uderza w nas burza dźwięków. Perkusja w lewym kanale jest mocna, dźwięczna i otwarta, podobnie jak saksofon. To granie bliżej nas, bardziej wybuchowe i skrzące się. I tak to amerykański system pokazał. Nie zawahał się i nie próbował zakryć tej zmiany. Ale nawet w najbardziej dynamicznych fragmentach dźwięk pozostawał pod jego kontrolą. A przy tym był ujmujący w swojej przystępności. Bo to jest chyba klucz do dźwięku testowanego systemu – ma on zarazem cechy pozwalające mu grać w otwarty i żywiołowy sposób, jak i takie, dzięki którym to nie jest bezład, a uporządkowane granie. Takie, które zaciekawia. Bo kiedy w 7:30 utworu z płyty Cool Struttin’ kontrabasista zaczyna grać smyczkiem, to jest to nagłe, mocne, zaskakujące (nawet jeśli słyszeliśmy ten kawałek sto razy). A kiedy puszczamy najnowszą płytę JULIANA LAGE Scenes From Above – wciąż jesteśmy w kręgu wytwórni Blue Note – wchodzimy do jeszcze innego świata. Ciemnego, ciepłego i gęstego. Tak, różnicowanie jest z tym systemem zaskakująco dobre. Historycznie rzecz biorąc urządzenia tej amerykańskiej firmy były cenione za umiejętności w dziedzinie barwy, jak i dzięki temu, jak budowały skalę. Ale LS-2 i S-200 pokazują, że można do tego dodać jeszcze wgląd w samo nagranie, bez utraty najważniejszych „cech własnych” ARC. Jakby udało się uzgodnić wewnętrznie wymogi związane z selektywnością, rozdzielczością i energetycznością. To dlatego nawet takie dźwięki, jak umieszczony daleko w lewym kanale fortepian kończący utwór ˻ 1 ˺ Opal ze wspomnianej płyty Lage’a, wybrzmiewają na głębokim, ciemnym tle, nie tracąc przy tym nic ze swojej delikatności i czytelności. Ale dostajemy nie tylko to. Posłuchajcie państwo nowej płyty PUSCIFIERA, projektu Maynarda Jamesa Keenana znanego z formacji Tool i A Perfect Circle. To bardzo dobre połączenie elektroniki i ciężkiego grania z „kultowym” wokalem. I przy tym granie mocne energetyczne. Amerykański system pokazał, że świetnie kontroluje uderzenie i wybrzmienie. Stopa perkusji w ˻ 2 ˺ Normal Isn’t miała suchy, krótki atak, a werbel lekko podkreślony niższy środek. Tak to zostało nagrane i z systemem ARC słychać to było doskonale. A do tego jasne dźwięki sampli – czytelne, klarowne, ale przecież nieprzesadzone. Naprawdę świetnie „siadły” w miksie, a kolumny Harbetha pozwoliły im się rozwinąć w głąb sceny. No właśnie – scena dźwiękowa. To aspekt tego grania, do którego będziemy dochodzili z czasem. Bo z jednej strony nie narzuca się ona, z a drugiej jest wyjątkowo czytelna i głęboka. Zaskakująco w kontekście moich doświadczeń z produktami tej firmy z przeszłości. To były urządzenia, które rozwijały przed nami wspaniały dywan dźwięków tkany w gęsty sposób. Nie było to jednak szczególnie selektywne. LS-2 i S-200 grają inaczej.
Budują one głęboką scenę, a kiedy trzeba dźwięki wychodzą z boków lub otaczają nas. I to wszystko w czysty, szybki sposób. I energetyczny. Bas w ˻ 3 ˺ Bad Wolf by doskonale czytelny, szybki i pełny. Nie schodzi on jakoś zaskakująco nisko, to nie jest tego typu system. Ale nie wiemy o tym, ponieważ energia tego zakresu połączona z jego różnicowaniem sprawiają, że dzieje się tam mnóstwo rzeczy, które z wieloma innymi wzmacniaczami, nawet bardzo dobrymi, umykają. Mówiłem, że bas nic schodzi bardzo nisko? No cóż, obiektywnie rzecz biorąc wzmacniacze w rodzaju Soulution 710 czy 717 pokazują na samym dole więcej. Słuchany bez bezpośredniego porównania Audio Research zagra pełnym zakresem, który zawstydzi mnóstwo innych urządzeń. Dla przykładu, systemy Dana D’Agostino brzmią w bardziej zaokrąglony sposób. Testowany system łączy zaś szybkość Soulution z gęstością D’Agostino, tworząc nową jakość. Jest w tym wszystkim szczery i zaangażowany. Nie myślałem, że kiedyś to powiem słuchając urządzeń Audio Research: to wspaniale różnicujący system, z którym można słucha z równym zaangażowaniem jazzu z lat 50., nowoczesnego rocka i bluesa, jak Somebody SEASICKA STEVE’a. I słychać wówczas nie tylko frazowanie gry na gitarze, ale i lekki przydźwięk pieca gitarowego, to jak Seasick moduluje głos, ale i mocne wejście w 2:53, kiedy nagle uderza w nas lawina dźwięku. GRAMOFON • Wejście gramofonowe jest powrotem do przeszłości. W tym sensie, że to granie przyjazne, przyjemne, miękkie i ciepłe. Wciąż rozdzielcze i płynne, choć nie do końca selektywne. Dzięki takiemu ustawieniu barwy fajnie wychodzi z nim „drewno” instrumentów, na przykład w brzmieniu kontrabasu z płyty Jazz Samba STANA GETZA i CHARLIEGO BYRDA. Wydana w 1998 roku reedycja Speakers Corner Records podkreśla te przymioty. W kolejnych latach odpowiedzialny za nią Kevin Gray doda do dźwięku więcej „dramy” i zróżnicowania, ale w tym przypadku to wciąż prymat „analogowej” płynności nad energią. LS-2 i S-200 z gramofonem oferują nieskalaną „analogowość”. Przywołuję ten stereotyp, ponieważ jest poręczny i precyzyjnie opisuje to, co dostaniemy kupując kartę przedwzmacniacza gramofonowego. Głos DIANY KRALL z test presu płyty This Dream Of You, wydanej w 2020 roku przez Verve Records, był jedwabisty i miękki. W kanałach odzywały się, rozstawione w ten sposób, blachy, a orkiestra w ˻ 1 ˺ But Beautiful została pokazana głębiej w scenie i nie dominowała, jako tło, jakim miała być. To naprawdę fajny dodatek. Nie jest tej samej klasy, co sam przedwzmacniacz, ale jeśli to ma być dodatek do głównego źródła, to będzie naprawdę dobrym wyjściem. Nie potrzeba wówczas dodatkowego urządzenia, a system jest bardziej skupiony na głównym zadaniu. Przedwzmacniacz gramofonowy brzmi w ciepły i gładki sposób. Po prostu fajnie. Postarajmy się o jakąś wkładkę o otwartym brzmieniu, a dostaniemy przyjemny, bardzo przyjemy system. ▒ Podsumowanie JESZCZE NIE WIEM JAK POZOSTAŁE urządzenia z „rocznicowej” serii ARC – w przyszłym miesiącu testujemy wzmacniacz zintegrowany i/80 – ale te dwa, które państwu właśnie przedstawiłem grają w nieco inny sposób niż urządzenia „Legacy” tego producenta. Z jednej strony zachowują to, za co Audio Research był ceniony, to jest pełnię, gęstości ciepło. Ale z drugiej nie są ani ciepłe, ani zagęszczone. Grają za to otwartym, dynamicznym dźwiękiem. Wciąż nieco słodkim, ale też o wysokiej rozdzielczości. Różnicowanie jest z tym systemem znakomite, co docenimy nie tylko z wysokiej klasy rejestracjami. To jest bowiem prawdziwe różnicowanie, a nie szczególarstwo.
Skraje pasma są wyraźne, mocne, ale i tak na koniec okazuje się, że wspomagają średnicę. I dobrze, tam jest w muzyce najwięcej informacji. Ale to nie będzie typowo „lampowe” granie w którym wysycony środek pasma przejmuj kontrolę nad przekazem. System zdaje się ją utrzymywać w całym paśmie. I jeszcze dynamika – zaskakująca, wcześniej w ARC nie tak „strzelista” i natychmiastowa, nadaje całości świeżości i powabu. To naprawdę udane wejście w kolejny etap jej działalności – życzę firmie wszystkiego najlepszego! ‖ WP ▒ Dane techniczne (wg producenta)
‖ LS-2 Dystrybucja w Polsce
AUDIOFAST
Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ. |
|
System referencyjny 2026 |
|
![]() ① Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST ② Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom) ③ Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ ④ Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST ⑤ Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST ⑥ Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710 ⑦ Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ ⑧ Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST |
|
|
Okablowanie Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TESTInterkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUĹ| Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ |
|
Zasilanie Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TESTKabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m) Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST |
|
Elementy antywibracyjne Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ |
|
Analog Przedwzmacniacz gramofonowy:
Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition |
|
Słuchawki
|
strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts
© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio


























