pl | en

PRZEDWZMACNIACZ LINIOWY

ACCUPHASE
C-3900S

Producent: ACCUPHASE LABORATORY, Inc.
Cena (w czasie testu): 153 000 złotych

Kontakt: ACCUPHASE
2-14-10 Shin-ishikawa, Aoba-ku
Yokohama 225-8508 ⸜ JAPAN

www.ACCUPHASE.com
www.ACCUPHASE.pl

» MADE IN JAPAN

Do testu dostarczyła firma: → NAUTILUS


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”, Accuphase

No 263

1 marca 2026

ACCUPHASE swój pierwszy wzmacniacz stereofoniczny zaprezentował pół wieku temu, w 1973 roku. Od tego czasu ta japońska marka stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych na całym świecie. Na swoją renomę firma zapracowała oferując przede wszystkim wysokiej klasy wzmacniaczami (w tym w klasie A), przedwzmacniaczami i odtwarzaczami CD i SACD. Testujemy jej topowy przedwzmacniacz liniowy, model C-3900S.

FLAGOWY PRZEDWZMACNIACZ firmy Accuphase, model C-3900S, został premierowo zaprezentowany w październiku 2025 roku w siedzibie firmy w Jokohamie. Jest to następca modelu C-3900, który wszedł do produkcji pięć lat wcześniej.

C-3900S jest „czystym” przedwzmacniaczem liniowym, to jest bez sekcji gramofonowej, przetwornika D/A czy łącza Bluetooth. Chodziło w nim o możliwie najkrótszy tor sygnału i najniższe zniekształcenia. To taki dobry, sprawdzony „old school”, który ostatnimi czasy przeżywa renesans zainteresowania. W testowanym przedwzmacniaczu jest to poprowadzone do tego stopnia, że zasilanie wyłączane jest mechanicznie i nie ma trybu „standby”.

Urządzenie jest, tak naprawdę, potężnym zasilaczem i układem regulacji wzmocnienia o firmowej nazwie Dual Balanced AAVA w jednej obudowie. AAVA zastępuje klasyczne oporniki i drabinki rezystorowe, obiecując rozwiązanie związanych z nimi problemów. C-3900S ma – jak zapewnia producent – oferować zmiany i poprawki zarówno w zakresie konstrukcji układów elektronicznych, jak i struktury mechanicznej, mające na celu poprawę jakości dźwięku w stosunku do oryginalnego C-3900.

„3900” był wyjątkowym produktem i częścią obchodów 50-lecia powstania firmy, trzecim z flagowych produktów tego typu, po C-3800 z 2010 i C-3850 z 2015 roku. C-3900S jest więc już 4. generacją tego topowego przedwzmacniacza firmy Accuphase; przypomnijmy, że pierwszy przedwzmacniacz tej firmy powstał już na początku jej działalności, to jest w 1973 roku.

Tym razem do nazwy nowego flagowca dołączono jedynie literkę „S’”, podobnie jak do kilku innych produktów wprowadzonych do sprzedaży w poprzednim roku. Jak pisaliśmy przy okazji testu wzmacniacza zintegrowanego E-800S tego typu zmiana, to jest dodanie sufiksu to symbolu nie jest w dla tego producenta niczym nowym, choć nie zdarza się zbyt często. Dla przykładu, już w 1977 roku zaprezentowano przedwzmacniacz C-200S oraz wzmacniacz mocy P-300X, będące wersjami rozwojowymi jej pierwszych produktów, modelu C-200 i P-300. W ofercie pojawiały się również modele z tymi samymi symbolami, ale z dopiskami „X” (1980), „L” (1984) czy „V” (1987).

Najnowsze wersje urządzeń tego producenta do podstawowego numeru mają dodane „S”. Zaczęło się już w 2024 roku, kiedy pojawiła się końcówka mocy A-48S, następny był wzmacniacz zintegrowany E-800S, testujemy przedwzmacniacz liniowy C-3900S, a niedawno zaprezentowano odtwarzacz SACD DP-570S.

»«

Kilka prostych słów

鈴木雅臣 • MARK MASAOMI SUZUKI
dyrektor generalny

zdjęcia ACCUPHASE, „High Fidelity”

‖ Projektanci przedwzmacniacza C-3900S, panowie: Kazuo Shimada, Keisuke Nakagawa oraz Takeo Hotta

PROJEKT MECHANICZNY • KAZUO SHIMADA

Pan Shimada jest doświadczonym inżynierem, który pracuje w firmie Accuphase od 41 lat. Jest zarówno projektantem jak i kierownikiem działu projektowania mechanicznego. Zaprojektował takie arcydzieła wśród przedwzmacniaczy jak C-280L, C-280V, C-2800 i C-2810.

Podczas projektowania modelu C-3900S zmagał się z problemem odwzorowania kolorów czarnego paska wyświetlacza umieszczonego pod szkłem przedniego panelu. Aby uzyskać głębszą czerń, wydłużono czas procesu anodowania ponad standardowy czas.

‖ Wnętrze przedwzmacniacza C-3900S zostało podzielone grubymi ekranami i ma budowę dual mono; pośrodku umieszczono zasilacz

PROJEKT ELEKTRYCZNY • KEISUKE NAKAGAWA

W skład tego projektu wchodzą: zespół zasilania, zespół sterowania logicznego, zespół wejść/wyjść, zespół płyty głównej, projekt oprogramowania i jakość dźwięku. Obecny flagowy przedwzmacniacz Accuphase powstał na bazie modelu C-3800, przeszedł kolejne zmiany poprzez C-3850 i C-3900, a obecnie dostępny jest w wersji C-3900S. Pan Nakagawa był odpowiedzialny za projekt wszystkich tych modeli.

Wyzwaniem technicznym, przed którym stanął zespół projektantów, było przekroczenie parametrów szumów modelu C-3900. Pan Nakagawa mówi o zaprojektowanym przez siebie modelu C-3900 „LOW-NOISE MONSTER” („potwór o niskim poziomie szumów”). Osiągnięcie parametrów przewyższających to, co ten „potwór” prezentował było niezwykle trudne.

‖ Regulacje w przedwzmacniaczu C-3900S ukryto w wysuwanym po łuku module; inaczej niż w tańszych modelach, nie ma tu regulacji barwy dźwięku.

ACCUPHASE ANALOG VARI-GAIN AMPLIFIER • TAKEO HOTTA

Pan Hotta zaprojektował wcześniej model C-2850 oraz sekcję przedwzmacniaczy w modelach E-480, E-800 i E-5000. Tym razem zmagał się z projektem montażu wzmacniacza z wyjściem symetrycznym dla układów AAVA, który jest kluczem do osiągnięcia niskiego poziomu szumów.

Skala układów wzmacniacza AAVA z wyjściem symetrycznym podwoiła się w porównaniu z modelem C-3900. Musiał zamontować go na płytce drukowanej tego samego rozmiaru, a musiał wziąć pod uwagę ciepło wytwarzane przez dodatkowe komponenty. ‖ MS

‖ Układ AAVA w zbalansowanej formie – lewy i prawy kanał; pierwsza pionowa płytka z lewej i prawej strony to jednak wzmacniacz słuchawkowy w nowej wersji

»«

C-3900S

TESTOWANY PRZEDWZMACNIACZ wygląda wspaniale, jest też bardzo dobrze zbudowany. Dobrze, czyli solidnie, precyzyjnie, wręcz perfekcyjnie. Jego obudowę wykonano z aluminiowych i stalowych elementów tworzących sztywną skorupę. Spód wykonano z grubej płyty aluminiowej, do której wszystko jest mocowane, środek jest ekranowany ściankami – również z płyt aluminiowych – a na całość przychodzi obudowa z fornirowanej płyty MDF wzmacnianej od środka stalowymi blachami.

Pierwsze jednak, co widzimy, to złota przednia ścianka i oklejone fornirem z drewna górę oraz boki. Wykonanie i rozplanowanie manipulatorów robi duże wrażenie, ponieważ wszystko wydaje się dopracowane pod kątem jak najprzyjemniejszej obsługi. A firma miała na to czas, ponieważ zmiany z modelu na model są niewielkie – podstawowy układ i wygląd określiły pierwsze urządzenia z czasów, w których firma powstała.

FUNKCJONALNOŚĆ • C-3900S jest stereofonicznym przedwzmacniaczem liniowym o w pełni symetrycznej budowie półprzewodnikowej. Dostajemy wraz z nim również wzmacniacz słuchawkowy, który jest osobnym układem tranzystorowym.

Inaczej niż w tańszych przedwzmacniaczach tego producenta do S-3900S nie da się podłączyć opcjonalnych modułów z przetwornikiem D/A, liniowych czy z przedwzmacniaczem gramofonowym. Nie możemy w nim również zmienić barwy dźwięku. Ale już balans między kanałami, a także aktywować funkcję „Attenautor”, czyli skokowe przyciszenie wyjścia, jak najbardziej.

Przedwzmacniacz oferuje aż dziesięć wejść liniowych, z czego sześć jest niezbalansowanych (RCA), a cztery zbalansowane (XLR). Jest też pętla magnetofonowa z wyjściem do nagrywania. Sygnał wyjściowy możemy pobrać z jednego z czterech wyjść – dwóch RCA i dwóch XLR. Możemy włączyć wszystkie wyjścia, albo RCA, albo XLR lub wszystkie wyłączyć. I jest jeszcze pętla dla zewnętrznego procesora (na przykład korekcji akustyki). Accuphase oferuje takowy, to model DG-68. W 2014 roku dzisiejszy CEO firmy, Jim Saito odwiedził Krakowskie Towarzystwo Soniczne i zaprezentował nam model DG-58; więcej → TUTAJ.

Front urządzenia został podzielony na kilka sekcji. Pośrodku mamy szybkę z hartowanego szkła, pod którą są wszystkie wskaźniki: diody LED w czerwonym kolorze oraz dwa wyświetlacze, jeden typu LED, ze wskazaniem siły głosu, a drugi dot-matrix, na którym wyświetlane jest wybrane wejście oraz informacja o tym, że pokrętło balansu znajduje się w środkowym położeniu. Nie muszę dodawać, że obydwa są koloru bursztynowego.

Po obu stronach okienka umieszczono dwie, duże i wygodne w obsłudze gałki: zmiany wejść oraz głośności; ta pierwsza z diodami wskazującymi położenie. Gałki ładnie działają, szczególnie zmieniająca napięcie wyjściowe, osadzona w specjalnym mechanizmie poprawiającym odczucia haptyczne (dotykowe) użytkownika. Pozostałe przełączniki i gałeczki ukryto w wysuwanym module. W tańszych przedwzmacniaczach i wzmacniaczach to jest klapka, a tutaj cała elektronika znalazła się w półokrągłym elemencie wysuwanym jak moduły w drogich samochodach.

Ukryto w ten sposób rzadziej używane manipulatory. Są tam: wyłącznik wyjść liniowych, zmiana wzmocnienia układu (12, 18 i 24 dB), regulacja balansu między kanałami, układ loudness oferujący aż pięć różnych położeń, zmiana fazy absolutnej, przełącznik mono, przełączniki dla zewnętrznego magnetofonu oraz guzik, którym wyłączymy wyświetlacze. Zielone logo oraz dioda obok gałki selektora wejść pozostają wówczas zapalone. Ciekawe, ale we flagowych urządzeniach tego producenta nie ma osobnej regulacji barwy dźwięku.

TECHNIKA • C-3900S wygląda identycznie jak C-3900 i waży niemal tyle samo; różnica wynosi 0,7 kg na jego korzyść. Zmiany kryją się pod wielowarstwową, aluminiową obudową. Wśród najważniejszych producent wymienia:

• Niższy poziom szumów: model C-3900S osiąga poziom szumów niższy o 15% w porównaniu z C-3900. Osiągnięto to dzięki poprawionemu, podwójnemu zbalansowanemu układowi AAVA (wykorzystującemu dwa obwody równoległe) oraz zastosowaniu układu ANCC (Accuphase Noise and Distortion Canceling Circuit).
• Zmiany w elektronice: wzmacniacz konwersji I/V w modelu C-3900S został przeprojektowany, lepsze są też równoległe stopnie wyjściowe.
• Wzmacniacz słuchawkowy: wzmacniacz słuchawkowy został zaprojektowany od nowa i wyposażony w całkowicie dyskretny, równoległy obwód wyjściowy typu push-pull, który ma redukować szumy i zniekształcenia.

• Zmiany mechaniczne: C-3900S jest o 0,7 kg cięższy od C-3900 (25,3 kg w porównaniu z 24,6 kg).
Użytkowość: regulacja balansu lewego i prawego kanału w modelu C-3900S oferuje teraz 115 stopni, zapewniając dokładniejszą i bardziej precyzyjną kontrolę niż poprzednie 33 stopnie.
Konstrukcja i komponenty: W modelu C-3900S zastosowano wysokiej jakości płytki drukowane z włókna szklanego i żywicy fluorowęglowej, aby poprawić stabilność elektryczną.

Testowany przedwzmacniacz ma budowę dual mono, to znaczy lewy i prawy kanał są całkowicie osobne. Dotyczy to również zasilacza z dwoma transformatorami toroidalnymi, oraz sekcji wejściowej, w której gniazda RCA dla lewego i prawego kanału wpina się od tyłu do głównej płytki. Cała konstrukcja oparta jest zresztą na tym pomyśle – podstawą są płytki główne, a do nich wpinane są za pomocą złoconych, przemysłowych wielopinów, płytki z poszczególnymi układami.

Najważniejszą techniką, którą Accuphase stosuje w swoich wzmacniaczach i przedwzmacniaczach jest układ regulacji siły głosu o nazwie AAVA (Accuphase Analog Vari-gain Amplifier), w C-3900S w wersji Dual Balanced, opracowanym przez tego producenta samodzielnie. Jest to układ regulujący poziom sygnału, zastępujący klasyczny potencjometr. Działa on w układzie zmieniającym napięcie na prąd, regulującym jego poziom i z powrotem na napięcie.

Ponieważ sygnał muzyczny nie musi w nim przechodzić przez rezystancję, wyeliminowane są zmiany impedancji na jego wyjściu, bez względu na położenie gałki głośności. Uzyskuje się przez to wysoki stosunek sygnału do szumu i niskie THD. Tutaj układ ten ma zbalansowaną budowę i – jak zapewnia producent – poprawione działanie. Aby odróżnić go od tego w C-3900, aluminiowe kratki zamykając moduły z płytkami układu mają nazwę AAVA podaną na pomarańczowym, a nie brązowym tle jak wcześniej.

Na wejściu każdego z modułów AAVA znajdziemy także redukujący szum i zniekształcenia układ o nazwie ANCC (Accuphase Noise Control and Distortion Cancelling Circuit), który w C-3900 był nowością. Jest on częścią konwertera prądowo-napięciowego i wykrywa szkodliwe składowe na wejściu wzmacniacza, podając na wyjście identyczny sygnał prądowy o odwrotnej polaryzacji i działając tak samo przy każdym poziomie głośności. W stopniu wejściowym pracuje wzmacniacz o wysokim wzmocnieniu z prądowym sprzężeniem prądowym.

STEROWANIE • Urządzeniem steruje się niezwykle przyjemnie, ponieważ ma ono doskonałą budowę mechaniczną. Pilot zdalnego sterowania jest klasyczny dla tego producenta, to jest przypomina lata 70. Obudowa wycięta jest z aluminiowego profilu i ma – co oczywiste – kolor szampański. Przyciski są sztywne i mają wyraźny punkt zadziałania. Także i to pomaga w komfortowej obsłudze tego urządzenia.

Podobnie, jak wcześniej C-3900, tak i jego następca jest doskonale wykonanym produktem.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Przedwzmacniacz Accuphase C-3900S był testowany w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY i był porównywany do przedwzmacniacza Ayon Audio Spheris Evo. Sygnał był z niego wysyłany do tranzystorowego wzmacniacza mocy Soulution 710. Podczas testu urządzenie stało na swoich nóżkach, na górnej, węglowej półce stolika Finite Elemente Pagode Edition Mk II.

Źródłem sygnału był odtwarzacz SACD Ayon Audio CD-35 HF Edition oraz odtwarzacz plików Sforzato DSP-05 EX z zegarem PMC-05 EX. Z Ayona sygnał do końcówki był prowadzony kablami Siltech Triple Crown, a z odtwarzacza interkonektami Siltech Triple Crown, w obydwu przypadkach niezbalansowanymi (RCA). Urządzenie było zasilane przez kabel Acrolink Mexcel 7N-PC9500.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

PLIKI
⸜ LUKE ELLIOT, SOPHIE ZELMANI, If We Make It Through December, Icons Creating Evil Art/Tidal, SP, FLAC 16/44,1 ⸜ 2025.
⸜ MARCONI UNION, TFONLEPRMX, Just Music/Tidal, FLAC 24/44,1 ⸜ 2026.
⸜ BNYX, Everyehere I go (Remember Me), UMG Recordings/Tidal, SP, FLAC 24/44,1 ⸜ 2026.
⸜ GOGO PENGUIN, Call To The Void, XXIM Records | Sony Music Entertainment/Tidal, SP, FLAC 24/48 ⸜ 2026.
⸜ BILL EVANS, Interplay, Riverside Records/Craft Recordings/Tidal, FLAC 24/192 ⸜ 1963/2025.

COMPACT DISC
⸜ THE WEEKND, Starboy, XO | Republic 5727592, CD ⸜ 2016.
⸜ ART PEPPER, Art Pepper Meets The Rhythm Section, Contemporary Records/JVC VICJ-42524, K2 CD ⸜ 1957/2006.
⸜ PAUL DESMON & GERRY MULLIGAN, Two Of A Mind, RCA/BMG Japan BVCJ-37217, „RCA – 100 Years Of Music”, K2 CD ⸜ 1962/2003.
⸜ RAFAŁ JACKIEWICZ QUARTET, Sea Poetry, self publishing, CD ⸜ 2025.
⸜ BILLIE HOLIDAY, Jazz at the Philharmonic, Clef Records/UMG Recordings UCCV-9476, „David Stone Martin 10 inch Collector's Selection”, SHM-CD ⸜ 1945, 1946/2013.

» Japońskie wersje płyt można kupić w sklepie internetowym → CD JAPAN

»«

C-3900S ACCUPHASE’a jest najcieplej brzmiącym przedwzmacniaczem tego producenta, jaki słyszałem od lat. I najgłębszym barwowo. I najbardziej rozdzielczym. Po prostu najładniejszym. Nie stawiam znaków eksklamacyjnych, ale to, co napisałem krzyczy całym sobą, nie potrzebuje więc wzmocnienia.

Najnowszy przedwzmacniacz tego japońskiego producenta zachwyci tych, którzy szukają w muzyce emocji. Ale nie emocji skrajnych, a „środka”. Bo kiedy zagrałem z Tidala ˻ 1 ˺ If We Make It Through December LUKE’a ELLIOTA, piękną balladę zaśpiewaną wraz z SOPHIE ZELMANI i nagraną ze smyczkami, oddechem, dźwiękiem syntezatora pod spodem, przypominającego brzmieniem organy Rhodesa, dostałem taką dawkę słonecznego ciepła, na jaką miałem nadzieję.

Tytuł sugeruje zimową chandrę, ale czytam ten utwór i ten dźwięk jako zapowiedź tego, co będzie się działo już w marcu-kwietniu. Szeptana partia Zelmani była doskonale czytelna, mimo że przecież dźwięk był dociążony i wyraźnie ciepły. Ale – to powtarza się coraz częściej – nie ocieplony. Pod tym pojęciem rozumiem celowe (lub wynikające z wykorzystanej technologii) działanie mające na celu złagodzenie brzmienia, szczególnie góry pasma i wyższej średnicy.

Accuphase C-3900S robi to inaczej. Nie modyfikuje barwy, a jednak odbieramy niskie dźwięki z ˻ 1 ˺ Cloudsurfing MARCONI UNION w niebywale miękki sposób, jakby nas otulały. To nie jest senność, a spokojne szybowanie – jak sugeruje tytuł – w chmurach. A chmury w tym kontekście kojarzą się raczej z miękkością, z ciepłem i bezpieczeństwem. Nie przypadkiem często ozdabia się nimi pokoje dziecięce.

I tak właśnie Accuphase zagrał. To jest miękko, gęsto i swobodnie. Tak – swobodnie. Ciepło i miękkość o których mówię są tu bowiem połączone z brakiem słyszalnych ograniczeń dynamiki. Ta jest doskonała, co pokazał słuchany przeze mnie zaraz potem ˻ 1 ˺ Everyehere I go (Remember Me), utwór amerykańskiego producenta muzycznego (na przykład Drake’a) i autora tekstów piosenek znanego jako BNYX.

To nagranie z mocnym pulsem basu i samplowaną perkusją, które zabrzmiało z testowanym przedwzmacniaczem stereoskopowo, mocno, ale i miękko. Znakomicie zabrzmiała też gitara basowa w ˻ 1 ˺ Call To The Void GOGO PENGUIN. Jej brzmienie było nieco miększe i nieco cieplejsze niż z przedwzmacniaczem odniesienia, a przecież to Ayon jest urządzeniem lampowym, natomiast Accuphase – tranzystorowym. A słychać było to tak, jakby C-3900S miał w sobie ciepłe, jarzące się bańki, a nie zimne tafle półprzewodników…

Japońskie urządzenie skupia naszą uwagę na tym, co przed nami. To znaczy nasyca i wypełnia pierwszy plan, dając mocne, wielkoformatowe przedstawienie. Gitara basowa (a może to przetworzony kontrabas?) Nicka Blacka miała bardzo ładne wypełnienie, nieco kosztem ataku. Ten jest lekko zaokrąglany w imię spójności dźwięku. Bo tak to zagrało – GoGo Penguin jest przecież tylko triem, a słychać je było jak całą orkiestrę.

Z kolei trio BILLA EVANSA, z najnowszego remasteru jego płyt dla Riverside, grało w dystyngowany, smukły, „cielisty” sposób, jeśli rozumiecie państwo, o czym mówię. A mówię o takim przekazie, który owija się wokół nas. Nie atakuje, nie są to dźwięki gdzieś przed nami, a coś w rodzaju infuzji, czyli podania emocji nie przez powietrze, jak zwykle, a bezpośrednio do naszego ciała.

Lekko koloryzuję, to jasne, ale chciałbym, aby państwo tak to zapamiętali. Zresztą – może wcale nie przesadzam i jest dokładnie tak, jak napisałem? Kiedy posłuchałem ˻ 18 ˺ I Feel It Coming, utworu kończącego płytę Starboy THE WEEKNDA, nagranego z duetem Daft Punk, miałem bardzo podobne odczucia. Choć od wydania tego albumu minie w tym roku dokładnie dziesięć lat, wcale się nie zestarzał. Jest w nim jakaś taka radość i wewnętrzny spokój.

A C-3900S ładnie to przekazał. Dodał do tego od siebie dawkę ciepła i gęstości, wygładził krawędzie, nadał wszystkiemu niemal duchowy wymiar. Może trochę z tą duchowością przesadzam, ostatecznie to przecież klasyczny kawałek o chłopaku i dziewczynie, ale przecież – podobnie jak płyty Beatlesów traktujące generalnie o tym samym – z punktu widzenia czy tego chłopaka, czy tej dziewczyny, to jest właśnie coś w tym rodzaju, to ma być (włączając w to seks) „komunia dusz”, nawet jeśli tylko chwilowa.

Przez cały ten czas krążyło nade mną porównanie, które było nieuniknione, ale od którego nie chciałem tego testu zaczynać: C-3900 vs C-3900S. Przecież poprzednia wersja tego urządzenia bardzo mi się podobała, polubiłem ją. Tym, którzy mieli tak samo powiem, że wersja „S” jest takim samym stworzeniem, tylko bardziej rozdzielczym i selektywnym. Ciepło, o którym mówiłem wcześniej, było obecne również i w wersji bez „S” w nazwie. Było to jednak bardziej jednoznaczne ciepło, z mniejszą ilością szczegółów.

Nasze płyty

HARUOMI HOSONO Hosono House

Belwood/King Records ‎KICS 2627
„Bellwood 45th Anniversary UHQCD Collection”

UHQCD ⸜ 1973/2017

HARUOMI HOSONO (jap. 細野 晴臣), syn ocalałego z Titanica, jest japońskim muzykiem, producentem muzycznym i autorem tekstów, uważanym za jednego z twórców współczesnej japońskiej muzyki pop, elektronicznej i city pop. Był również inspiracją dla takich gatunków muzycznych jak city pop i Shibuya-kei, a jako lider Yellow Magic Orchestra przyczynił się do stworzenia i rozwoju wielu gatunków muzyki elektronicznej. Był również członkiem zespołu Happy End (więcej → TUTAJ).

Hosono House jest jego debiutanckim albumem solowym, wydanym 25 maja 1973 roku, a więc dwa dni po moich narodzinach. W Japonii płyta ta cieszy się statusem „kultowej”, zarówno ze względu na artystę, jak i sposób jego nagrania. Oprócz Hosono, na albumie tym występuje również grupa Caramel Mama, w składzie której znalazł się Shigeru Suzuki, kolega Hosono z zespołu Happy End.

Na recenzowanym albumie Hosono chciał przywołać atmosferę albumu The Band Music from Big Pink i Jamesa Taylora z One Man Dog. Album nagrywano przez pięć godzin każdego popołudnia w sypialni o powierzchni 13,4 m² w rezydencji Hosono w Sayama w Japonii, korzystając z 16-ścieżkowej konsoli mikserskiej znajdującej się w jego salonie. Instrumenty nagrywano bez przetwarzania, prosto ze wzmacniaczy w małym pokoju, co nadało albumowi wyjątkowe brzmienie.

Artysta wybrał przestrzeń swojego domu dlatego, że nie chciał tracić czasu na dojazd do studia nagraniowego mieszczącego się w centrum miasta. Wikipedia pisze, że w momencie nagrywania tego albumu „technologia sprzętu nagraniowego była już na tyle zaawansowana, że możliwe było nagrywanie w domu z dobrą jakością”. To prawda, ale niepełna. Partie wokalne i część instrumentów zostały bowiem nagrane na fajnym, ale jednak amatorskim magnetofonie szpulowym Sony TC-9400. To stereofoniczny, czterościeżkowy magnetofon o maksymalnej prędkości nagrywania 7 ½ ips (19 cm/s), a więc jednak – „domowy”.

Wydaje się, że do tego podkładu dopiero w studiu dograno kolejne partie muzyków, na przykład partie dęciaków, dlatego w spisie podano obok inżyniera Masaki Nomura również Kinji Yoshino, który to w studiu wszystko ponownie zmiksował. I tę dwoistość materiału słychać bardzo dobrze, bo po otwierającym płytę Rock-a-Bye My Baby (ろっか・ばい・まい・べいびい), zagranym przez Hosono solo na gitarze akustycznej, nagraniu o jakości dźwięku prostego demo, mamy Boku wa Chotto (僕は一寸) o szerokim stereo, w którym jest cały zespół, a Fender Rhodes z prawej oraz akordeon i gitara z lewej mają ładne, czyste brzmienie.

Przy Choo Choo Gatagoto (CHOO CHOO ガタゴト) wracamy do wokalu o słabszej jakości dźwięku niż dograne (jak sądzę), umieszczone w stereo chórki. Na wokalu jest długi, ciemny pogłos, który skleja go z resztą zespołu. Jest w tym sporo szumu, ale generalnie to niesamowite, jak inżynierom udało się to wszystko poukładać w tak ciekawa, tak wciągającą opowieść. Posłuchajcie państwo sami, ponieważ japońska wersja folk-rocka jest naprawdę bardzo ciekawa.

» Jakość dźwięku: 7-8/10

KINGRECORDS.net

TESTOWANY PRZEDWZMACNIACZ gra pełnym, naprawdę dużym dźwiękiem, ale nie zapomina o szczegółach. Dźwięk z płyty ARTA PEPPERA Art Pepper Meets The Rhythm Section był więc gładki, ciepły, ale i dynamiczny. Umiejscowiona w prawym kanale perkusja z kontrabasem i fortepianem była wyjątkowo zróżnicowana, a duży kocioł miał głębokie zejście. Blachy zostały pokazane w mocny sposób, ale miały też wagę i wypełnienie. Przedwzmacniacz odniesienia gra to mocniej i w bardziej wyrazisty sposób. Z kolei Accuphase nakłada na całość coś w rodzaju gładkości i płynności.

Zagrałem płytę Peppera z wersji wydanej jeszcze w 2006 roku przez JVC z wykorzystaniem kodowania K2 i w cyfrowym remasterze. Mimo upływu lat ta seria, z charakterystycznym żółtym obi, bardzo ładnie się broni. Accuphase lekko ją dopieścił, to jest dopełnił jej brzmienie. Jest ono z CD, o którym owa, raczej ciemne niż otwarte, ale jest w nim mnóstwo informacji, a to nie zawsze dobrze wychodzi na urządzeniach, które coś kręcą z barwą czy atakiem dźwięku. Tutaj wszystko było na swoim miejscu.

GAIN • Przedwzmacniacz Accuphase umożliwia dopasowanie wzmocnienia układu do konkretnego systemu. W teorii jest tak, że przedwzmacniacz powinien wzmacniać jak najmniej, ponieważ w torze jest wówczas najmniejsza wartość oporności tłumika – a tłumik zawsze szumi. W rzeczywistości jest inaczej i jest prawdziwą sztuką właściwie dobrać wzmocnienia w danym układzie. Przykładem niech będzie ikoniczny przedwzmacniacz Nagry PL-P, w którym mamy dwa punkty regulacji poziomu – na wejściu i na wyjściu.

W C-3900S nie mamy tłumika oporowego, a układ prądowy, dlatego powinno być obojętne, jakie wzmocnienie ustawimy – a nie jest. Jak się okazało, najlepiej słuchało mi się muzyki z gainem w położeniu +12 dB, a więc najniższym. Zwykle jest tak, że wyższy gain poprawia kontrasty dynamiczne. Tutaj z wyższymi położeniami było odwrotnie, jakby w przekazie było trochę mniej życia. U państwa może to zabrzmieć inaczej, ostatecznie to funkcja całego systemu i wzmocnień w różnych jego miejscach, warto więc poeksperymentować.

SŁUCHAWKI • Odsłuch muzyki przez słuchawki był ciekawym doświadczeniem. To nieco inny dźwięk niż z wyjść liniowych. Dokładniejszy w rysunku, nie tak ciepły w wyrazie. Ale równie przyjemny. Nawet trudna do odtworzenia płyta Billie Holiday zabrzmiała bez rozjaśnień i krzykliwości. Ale była też naprawdę rozdzielcza – to rzecz, która charakteryzuje nowe wzmacniacze słuchawkowe tego producenta, czy tutaj, czy ten we wzmacniaczu E-800S.

Powtórzyło się to również z płytą The Weeknda, czyli z muzyką pop bazującą na samplach. Z słuchawkami planarnymi Hifiman HE-1000 v2 dźwięk był dokładny, precyzyjny, selektywny, bez utwardzania. Nie było w nim tak mocnego zejścia basu, jak przy odsłuchu za pomocą kolumn, a środek pasma nie był tak nasycony. Ale to akurat można skorygować, jeśli chcemy, sięgając po inne słuchawki – jak Final Audio DX6000. W takiej konfiguracji brzmienie się obniży, a zostanie dynamika i kontrola.

Podsumowanie

PRZEDWZMACNIACZ C-3900S firmy Accuphase jest pięknym przykładem inżynierii elektrycznej i mechanicznej. I tak też gra – pięknie. Jego dźwięk jest w swojej istocie ciepły i wypełniony, urządzenie preferuje też pierwszy plan. Jeśli pogłosy są bardzo długie, jak na płycie RAFAŁ JACKIEWICZ QUARTET zatytułowanej Sea Poetry, nagranej i zmiksowanej analogowo w studiu Custom34 przez Piotra Łukaszewskiego, to całość zostanie lekko do nas przybliżona. Pogłosy będą długie, ale mocniej będzie w nich akcentowana początkowa faza.

To dźwięk o bardzo niskim, miękkim basie poddanym dobrej kontroli. Żegnajcie czasy, kiedy kontrola oznaczała twarde granie! Accuphase gra, tak generalnie, miękko, uczciwie, ładnie, swobodnie – że przywołam kilka określeń, które mi w tym momencie przyszły na myśl. Doskonale współbrzmi z dowolną muzyką, bo i elektronika, i rock, i jazz fusion, i jazz z płyty BILLIE HOLIDAY Jazz At The Philharmonic, to wszystko zabrzmi z nim zawodowo. Ale nie bezosobowo, ani też nijako.

To przedwzmacniacz, który ma swoją agendę polegającą na zachęcaniu do słuchania. To samo robił C-3900, poprzednik testowanego modelu. „S” jest w tym po prostu lepszy. Dlatego też szumy i szmery pochodzące z acetatów na których w 1945 i 1946 roku zarejestrowano występ artystki w Shrine Auditorium i Carnegie Hall nie były irytujące, a były „świadkami czasu”. Różnica w jakości dźwięku na korzyść pierwszego z występów jest oczywista i Accuphase tego nie zamazał. Ale w obydwu przypadkach to było emocjonalne, gęste granie, które rezonowało we mnie jeszcze przez długi czas.

Bo taki właśnie C-3900S jest, nie pozwala zapomnieć o muzyce. Może nie „narzędzie”, nie ma tu jakiegoś wybitnego wglądu w szczegóły nagrań, ale raczej „sposób”. Po prostu Accuphase. ‖ WP

» W tekście umieszczono link afiliacyjny do sklepu internetowego → CD JAPAN

Dane techniczne (wg producenta)

Pasmo przenoszenia:
3-200 000 Hz (+0/-3 dB) | 20-20 000 Hz (+0/-0,2 dB)
• Total Harmonic Distortion (dla wszystkich wejść): 0,005%
• Czułość wejściowa/impedancja wejściowa: 252 mV/40 kΩ (XLR)
• Maksymalne napięcie wejściowe: 6 V (XLR/RCA)
• Napięcie wyjściowe/impedancja wyjściowa: 2 V/50 Ω
• Maksymalne napięcie wyjściowe (0,005% THD, 20-20 000 Hz) - XLR/RCA liniowe: 7 V

• Stosunek sygnału do szumu: 113 dB (XLR/RCA)
• Przesłuch międzykanałowy: > - 90 dB (10 kHz/EIA)
• Pobór mocy: 60 W
• Wymiary: 477 x 156 x 412 mm
• Waga: 25,3 kg

Dystrybucja w Polsce

NAUTILUS Dystrybucja

ul. Malborska 24
30-646 Kraków ⸜ POLSKA

www.NAUTILUS.net.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org



System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2,5 m)
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu FINAL • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|

strona główna | muzyka | listy/porady | nowości | hyde park | archiwum | kontakt | kts

© 2009 – 2026 HighFidelity, design by PikselStudio