pl | en

ODTWARZACZ COMPACT DISC ⸜ przenośny

SHANLING (山灵)
EC Zero T

Producent: SHENZHEN SHANLING DIGITAL TECHNOLOGY DEVELOPMENT Co., Ltd.
Cena (w czasie testu): 749 złotych

Kontakt:
Add: #10, Chiwan 1 Rd, Shekou, Nanshan
District,Shenzhen, Guangdong, China
Postal Code: 518068
en.SHANLING.com

» MADE IN CHINA

Do testu dostarczyła firma: AUDEOS


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”, Shanling

No 261

1 stycznia 2026

SHANLING jest marką należącą do SHENZHEN SHANLING DIGITAL TECHNOLOGY DEVELOPMENT, spółki joint-venture specjalizującej się w badaniach i rozwoju, produkcji, marketingu i sprzedaży produktów audio. Firma została założona w 1988 roku, a swój pierwszy produkt, wzmacniacz stereofoniczny, pokazała jeszcze w tym samym roku. Jej główne biuro znajduje się w Shenzhen, a fabryka zlokalizowana jest w Dongguang.

CHIŃSKA FIRMA SHANLING wydaje się być producentem o największej liczbie odtwarzaczy Compact Disc (i SACD) w ofercie, przynajmniej spośród znanych nam firm. Już w 1994 roku zaprezentował on swoje pierwsze urządzenie tego typu, model SCD-939. Choć jego projekt plastyczny zapożyczał z wielu zachodnich rozwiązań, to jednak jego środek był w pełni autorski. Z czasem wśród rozwiązań technicznych coraz większą rolę będą odgrywały własne opracowania.

Rzut oka na stronę internetową w języku angielskim pozwala wyróżnić aż osiem urządzeń stacjonarnych, plus dwa wzmacniacze zintegrowane z odtwarzaczami CD, a także trzy urządzenia przenośne; w sumie trzynaście, o ile dobrze liczę, źródeł CD. Te ostatnie zgrupowano w serii EC i są to modele → EC SMART, o którym pisaliśmy w czerwcu zeszłego roku, oraz EC Zero. Ten ostatni oferowany jest w dwóch wersjach – „AKM” oraz „T”, którą testujemy.

EC Zero T

MODEL O KTÓRYM MOWA jest współczesną wariacją na temat Discmana. Discman, czyli przenośny odtwarzacz płyt CD, został wprowadzony na rynek przez firmę Sony w 1984 roku, a pierwszym modelem był D-5/D-50. Wynalazek ten był rozwinięciem wcześniejszego produktu tej firmy, Walkmana, czyli przenośnego magnetofonu kasetowego, który otworzył dla muzyki zupełnie nowy rozdział. Miniaturowy CD również stał się hitem, chociaż nigdy nie dorównał „zasięgami” swojemu protoplaście.

Późne przenośne odtwarzacze CD miały kształt koła, lub do niego zbliżony, powtarzającego obrys płyty CD. Model D-50, w wersji eksportowej noszący symbol D-5, o którym wspomnieliśmy, był jednak prostokątny. Kiedy przyjrzymy się Shanlingowi nietrudno będzie zrozumieć, że to właśnie pierwsze urządzenie Sony było bezpośrednią inspiracją dla jego wyglądu. Wygląd, wyświetlacz, kształt guzików – są bardzo zbliżone. Już jednak rozwiązania techniczne to zupełnie inna historia.

TECHNIKA • Producent o Zero T pisze:
EC Zero T stanowi kulminację najnowszych trendów na rynku przenośnych urządzeń Hi-Fi, łącząc w sobie najważniejsze cechy produktów Shanling z ostatnich dwóch lat.

W 2023 roku wprowadziliśmy na rynek EC Mini, przenośny odtwarzacz CD zasilany bateryjnie, który zapoczątkował renesans całej kategorii. EC Zero T podąża jego śladami, ale mieści odtwarzacz CD zasilany bateryjnie w mniejszej i lżejszej obudowie, z bardziej zaawansowanymi systemami stabilizacji i zapobiegania przeskakiwaniu, zapewniając prawdziwą przenośność w każdych warunkach i podczas każdego ruchu.

Introducing Shanling EC Zero T, → en.SHANLING.com, dostęp: 17.12.2025.

EC Zero T jest więc przenośnym odtwarzaczem CD, zasilanym wbudowanym do niego akumulatorem o sporej pojemności, 5500 mAh, pozwalający na nieprzerwane 8 godzin odtwarzania, ale może działać z podpiętym zewnętrznym zasilaniem. Oparty jest na przygotowanym na zamówienie mechanizmie CD z magnetyczną klapką, współpracującym z układem pamięci i stabilizacji odczytu – podobnie jak w oryginalnych Discmanach. Może być więc noszony, wożony itp.

To wyjątkowo, ale to wyjątkowo dopracowany produkt. Jego obudowa została wykonana z aluminiowych elementów wyfrezowanych z bloków aluminium, a przezroczysta klapka – z hartowanego szkła. Trzyma się to cacko w ręku z wielką przyjemnością. Także i rozwiązania techniczne są bardzo ciekawe. Shanling wspomnina o dwóch, które – jego zdaniem – są kluczowe. To: autorski układ przetwornika cyfrowo-analogowego oraz lampowy bufor wyjścia analogowego.

DAC w odtwarzaczu jest dyskretny, ma budowę typu R2R. Złożony jest więc ze 192 rezystorów o tolerancji 0,1% sterowanych przez zaprogramowany samodzielnie układ FGPA. Jest to układ w pełni zbalansowany, co ważne, ponieważ zbalansowany jest również cały tor analogowy, aż do wyjść zbalansowanych – słuchawkowego i liniowego. Z kolei lampy pracują w buforze impedancyjnym i można je włączyć lub wyłączyć. Shanling tę technologię opracował niemal dwie dekady wcześniej, ale wrócił do niej po latach w grudniu 2024 roku w „daku” EH2 Desktop DAC.

Czytamy:

To mniej popularne podejście do architektury przetworników cyfrowo-analogowych cieszy się coraz większym uznaniem wśród miłośników nowoczesnego sprzętu hi-fi i stało się mocną alternatywą dla klasycznych układów Delta-Sigma. Był to oczywisty wybór dla EC Zero T, który doskonale łączy naturalnie brzmiący przetwornik cyfrowo-analogowy R2R z czystym odtwarzaniem płyt CD.

⸜ Tamże.

Zastosowane przez Shanlinga lampy to miniaturowe, podwójne triody JAN6418, czyli lampy wykonywane w standardzie wojskowym. Mają niski pobór prądu i są zasilane małymi napięciami, nie są więc dużym obciążeniem dla zasilania. Ich największe zapasy pochodzą z firmy Rayethon i wykonano je jeszcze w czasach Zimnej Wojny. Są długwieczne i nie mikrofonują. Aby to poprawić Shanling zamocował je w odsprzęgniętym fragmencie obudowy. Dodajmy, że pierwsze przenośne urządzenie z wyjściem lampowym Shanlinga, model M8T, flagowy odtwarzacz z systemem Android również został wprowadzony do sprzedaży pod koniec 2024 roku.

Zbalansowany wzmacniacz słuchawkowy oparto na dwóch stereofonicznych układach scalonych TPA6120A2 firmy Texas Instruments, z których firma korzysta od dłuższego czasu Mają z nimi współpracować „wysokiej klasy”, jak mówi producent, elementy bierne, na przykład tantalowe kondensatory Panasonica. Wzmacniacze te pozwalają na uzyskanie sporej mocy wyjściowej – od 158 mW w trybie tranzystorowym i wewnętrznym zasilaniem po 1,87 W w trybie lampowym i z zewnętrznym zasilaniem; przy obciążaniu 32 Ω.

FUNKCJONALNOŚĆ • Jak mówiliśmy, EC Zero T przypomina wyglądem Discmana Sony. Jego funkcjonalność jest jednak nieporównywalnie większa. Jego podstawową rolą jest bycie przenośnym odtwarzaczem CD. Oferuje więc wyjścia słuchawkowe 3,5 mm i zbalansowane 4,4 mm (Pentaconn). Można do niego podłączyć również słuchawki bezprzewodowe (lub głośnik), korzystając z łącza Bluetooth 3.5. Obsługuje ono kodeki aptX Adaptive, aptX oraz SBC.

Sygnał możemy wypuścić również przez wyjścia analogowe – niezbalansowane 3,5 mm (mini-jack) oraz zbalansowane 4,4 mm. Wyjść możemy również sygnałem cyfrowym, przez gniazdo 3,5 mm. Zero T może też pracować jako DAC dla łącza USB. Dekoduje wówczas sygnał PCM do 768 kHz i 32 bitów oraz DSD do DSD512. Nietypowo, ale odtwarzacz może być wykorzystany również jako DAC i nadajnik Bluetooth; wówczas czas pracy wydłuża się do dwudziestu godzin.

Odczyt czasu, ścieżek i siły głosu, jak i malutkie ikonki wybranych ustawień odczytamy z niewielkiego, kolorowego wyświetlacza LCD. W menu zmienimy sporo ustawień. Na przykład wzmocnienie układu, balans między kanałami, a także ustalimy „sprytną” pracę suwaka siły głosu. A właśnie – zamiast przycisków czy pokrętła mamy tu dość długi, wygodny w obsłudze suwak. Menu oferuje również możliwość zmiany trybu pracy przetwornika – z oversamplingiem lub bez niego (NOS – to ulubiony tryb wielu audiofilów), a także zmianę jasności wyświetlacza. Sporo, prawda?

Futerał

FUTERAŁ – bo to jest chyba najlepsze określenie tego elementu. Firma Shanling oferuje skórzany, bardzo łady futerał dla EC Zeto T. Dostępny jest on w trzech kolorach – czarnym, szarym i pomarańczowym, wraz z dopasowanym kolorystycznie paskiem. Kosztuje sporo, ale jeśli zamierzamy odtwarzacz przenosić nie wyobrażam sobie, że obejdziemy się bez niego.

Tego typu futerały kiedyś były częściej spotykane, a upowszechniły się wraz z przenośnymi radiami tranzystorowymi w latach 50. XX wieku. Należący do mojej żony tranzystor, widoczny na zdjęciu powyżej, to model Koliber-2 firmy Eltra, produkowany w latach 1962-1966 przez Bydgoskie Zakłady Wyrobów Elektrotechnicznych i obsługiwał zakresy fal średnich i długich. Prawda, że wszystko wraca?

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Shanling EC Zero T opisywany jest przez producenta jako „desktop CD player”, czyli odtwarzacz płyt Compact Disc przeznaczony do ustawienia na stoliku, komodzie, czy – jak w nazwie – biurku. Ma być czymś w rodzaju urządzenia „podręcznego”. Korzystając z wyjścia słuchawkowego aktywowałem lampy i ustawiłem filtr na pozycję NOS (bez oversamplingu).

I tak został przetestowany, przede wszystkim, ze słuchawkami przewodowymi i bezprzewodowymi:

• przewodowe: Lime Ears Pneuma, test → TUTAJ, Fosi Audio i5, test → TUTAJ,
• bezprzewodowe: Final ZE8000 Jibun Dummy Head, test → TUTAJ, AKG , test → TUTAJ.

Testowany odtwarzacz Shanlinga był porównywany z dwoma odtwarzaczami CD, z których korzystam na co dzień do odsłuchu przez słuchawki: S.M.S.L CD200 (przewodowe) oraz Shanling EC Smart (bezprzewodowe).

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

⸜ FISZ EMADE TWORZYWO, Numer 1 (Edycja Specjalna), ART2 Music ART2-033, 2 x CD ⸜ 2018.
⸜ JOHN SCOFIELD, Swallow Tales, ECM Records ECM 2679, CD ⸜ 2020, recenzja → TUTAJ.
⸜ FRANK SINATRA, Nice’n’Easy, Capitol Records/Mobile Fidelity Sound Lab UDCD 790, „Original Master Recording”, gold-CD ⸜ 1960/2008.
⸜ BILL EVANS, Haunted Heart: The Legendary Riverside Studio Recordings, Riverside Records/Craft Recordings 00888072682108, 3 x CD ⸜ 2025.
⸜ LED ZEPPELIN, IV, Atantic/WEA International 7567 82638 5, CD ⸜ 2004.
⸜ LANA DEL REY, Ultraviolence, Polydor | Interscope Records/Universal International UICS-1280, CD ⸜ 2014.
⸜ RADIOHEAD, OK Computer OKNOTOK 1997 2017, XL Recordings Ltd./Beat Records XLCDJP868, 2 x UHQCD ⸜ 2017.

»«

RZECZ, KTÓRĄ TRZEBA PORUSZYĆ zaraz na początku jest taka: odtwarzacz EC Zero T gra inaczej niż obydwa odtwarzacze CD, do których był porównywany. Bliżej mu, powiedzmy, do urządzeń firmy Accuphase niż Ayona, żeby ustawić to w jakiejś perspektywie. To bowiem brzmienie zdecydowane, z rozmachem, mocnym atakiem, ekscytujące. Jeśli powiemy o nim: „świeże”, trafimy w punkt.

Tak się złożyło, że kilka dni przed pierwszą płytą, która znalazła się w testowanym odtwarzaczu nagłaśniałem, jako współprowadzący, minikoncert Tomasza Żółtko. Jak czytamy w Wikipedii „polski pieśniarz, gitarzysta, kompozytor, muzyk, poeta i publicysta” oraz „twórca współczesnej piosenki autorskiej”. Średniej wielkości, ale raczej z tych mniejszych-średnich, cyfrowy stół Behringera, pojemnościowy mikrofon AKG na wokal i gitara z wyjścia liniowego używanych przez niego dwóch efektów – flangera i chorusu. Prościej raczej się nie da.

Dźwięk monitorowałem przez słuchawki Lime Ears Pneuma, na których słucham muzyki również w domu, z odtwarzaczy przenośnych. Dźwięk Tomka, to znaczy i jego wokalu, i gitary, był mocny, żywy, otwarty. A przede wszystkim miał mocny atak. Ten był wyraźniej akcentowany niż zwykle, ponieważ muzyk ma taką właśnie, ekspresyjną technikę wokalną i gitarową – to raczej „songi” niż „piosenki”. Spokojniej robiło się tylko, kiedy włączał na raz obydwa efekty.

I bardzo podobny efekt uzyskałem słuchając zbioru największych przebojów duetu FISZ EMADE TWORZYWO Numer 1, z wybranymi przez muzyków utworami z lat 2000-2011, a więc okresu mocno hiphopowego. To też takie nagrania, dość surowe, mocne, zaangażowane, przeznaczone do grania nie tylko w radiu, choć taki był ostateczny cel, jestem tego pewien, ale i na ghettoblasterach i innych przenośnych wynalazkach z głośnikami. I tak też brzmi.

Ale ma ta muzyka też drugie dno, jeśli chodzi o dźwięk. To bardzo dobrze wyprodukowana muzyka, czysta dźwiękowo, dynamiczna i dobrze „poukładana”. Shanling w teście tak ją też pokazał. To rozdzielcze urządzenie, szczególnie w kontekście ceny i przeznaczenia, nie miał więc z tym żadnych problemów. Podobnie zresztą, jak z płytami, których bracia Waglewscy słuchają pewnie teraz, kiedy mają odpowiednio więcej lat, rodziny, dzieci, teściów, psy, koty, itd. Czyli z Nice’n’Easy FRANKA SINATRY, Swallow Tales JOHNA SCOFIELDA czy nowego wydawnictwa BILLA EVANSA zatytułowanego Haunted Heart: The Legendary Riverside Studio Recordings.

To nie jest ciepłe i wypełnione granie ani Shanlinga EC Smart, ani odtwarzacza S.M.S.L – o nie! Tak słucham i słucham, i dochodzę do wniosku, że wybrano je z rozmysłem. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć to, że puszczając LED ZEPPELIN IV, jeszcze w wersji z 2004 roku, płytę kupioną za grosze w krakowskim komisie Paul's Boutique Record Store, gdzie wygrzebuję czasem cudowne rzeczy z góry euro chłamu, płacąc piętnaście, a w porywach dwadzieścia złotych, że słuchając jej z mocnym, dynamicznym, postawionym dość wysoko brzmieniem testowanego odtwarzacza miałem ciarki na plecach.

Mimo że to jednak dźwięk znacząco inny od tego, do którego się przyzwyczaiłem. Ale przy tym poukładany, czysty, bardzo „opanowany” wewnętrznie. Czyli bez słyszalnych zniekształceń. Powiedziałbym nawet, że wyższe pasmo było z nim lepsze, jeśli chodzi o selektywność i atak, niż w obydwu odtwarzaczach odniesienia. Tak zresztą grał nie tylko z dokanałowymi monitorami odsłuchowymi, którymi w istocie są słuchawki Lime Ears, ale i z celującymi w może niezbyt zamożnego, ale wymagającego melomana słuchawkami magnetostatycznymi Fosi Audio i5.

To naprawdę grzało, pędziło, napierdalało, jeśli tak mogę uczciwie powiedzieć. Remaster sprzed wersji Jimmy’ego Page’a z 2014 roku podkreśla koncertowy charakter płyt Zeppelinów, wydobywa detale, często kosztem mięsa. To było klarowne. Ale też nie było podkreślone do momentu, w którym stałoby się to nieprzyjemne. Z pożyczoną od córki płytą LANY DEL RAY Ultraviolence było podobnie. Jej wokal miał rozświetloną część powyżej 2-3 kHz, ale bez ostrości. To rzecz z tym urządzeniem kluczowa.

Gra ono bowiem szybko i dokładnie, ale też czysto. To czystość „ustawia” jego odbiór. Dzięki niej da się słuchać muzyki głośno i długo – rzecz rzadka. Discman Grundiga, z którego korzysta córka, też jest fajny, bo mały, poręczny i ładnie gra. Ale Shanling jest z innej baki, niemalże z innego kosmosu. To audiofilska propozycja dla ludzi słuchających raczej – właśnie – Lany, Aurory, K-popu niż dla miłośników jazzu. Bardziej Radiohead i Ozzy Osbourne niż Sinatra.

I teraz – jazz też świetnie na nim brzmi. Zwykle jest nagrany ciemniej, wpasowuje się więc w charakter brzmienia urządzenia. Dlatego mówiąc o innych stanach muzycznych, młodszych o jakieś pięćdziesiąt, czy sześćdziesiąt lat nie wykluczam tych pierwszych. Mówię tylko, że prawdziwy „fun” przychodzi z muzyką, która służy zabawie, jest świadkiem zawodów miłosnych, popijaw, imprez, rywalizacji w grupie itp.

Fajnie w tym wszystkim odnajdują się słuchawki Bluetooth. Mam wrażenie, że EC Zero T będzie z nimi używany równie często, jak ze słuchawkami przewodowymi. Tracimy trochę z czystości i precyzji, jaką mamy z dobrymi „kablowcami”, nie miejmy złudzeń. Ale da się to przeżyć i po prostu cieszyć produktem, który jest doskonale wykonany, fajny w obsłudze i ładny. Słuchając przez kabel ustawmy filtry na NOS, włączmy lampy na wyjściu i – hajda!

Dane techniczne (wg producenta)

» Ogólne
Wyświetlacz: 1,68” LED
DAC: 24-bitowa architektura R2R
Cyfrowe filtry: OS, NOS
Nadajnik Bluetooth: 5.3
Kodek audio: aptX Adaptive, aptX, SBC
Wyjścia słuchawkowe: 3,5 mm (single ended), 4,4 mm (zbalansowane)
Wyjścia liniowe: 3,5 mm (single ended), 4,4 mm (balanced)
Wyjście cyfrowe: 3,5 mm, SPDIF (koaksjalne/optyczne)
Zasilanie: USB typu C, 5 V/2 A
Wymiary (wys. x szer. x gł.): 158 x 150 x 28 mm
Waga: 669 g

» Wyjście słuchawkowe
Maksymalna moc wyjściowa (32 Ω, 3,5 mm):
• tryb tranzystorowy – 57/158 mW (High/Low), 330 mW (zewnętrzne zasilanie)
• tryb lampowy – 47/158 mW (High/Low), 268 mW (zewnętrzne zasilanie)
Maksymalna moc wyjściowa (32 Ω, 4,4 mm):
• tryb tranzystorowy & lampowy – 195/551 mW (High/Low), 1,87 W (zewnętrzne zasilanie)

Wzmacniacz: TPA6120A2
Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 20 kHz
THD+N: 0,02%
Szum: -108 dB
Separacja kanałów (3,5/4,4 mm): 79/103 dB
Dynamika: 116/117 dB
SNR: 115/117 dB
Impedancja wyjściowa: 6,6 Ω

Dystrybucja w Polsce

AUDEOS

ul. Wesoła 91
34-300 Żywiec ⸜ POLSKA

AUDEOS.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl


System referencyjny 2026



Kolumny: HARBETH M40.1 • → TEST
Podstawki: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Odtwarzacz plików & zegar taktujący SFORZATO DSP-05 EX & PMC-05 EX → TEST & dysk NAS/przełącznik LAN LUMIN L2 • → TUTAJ
Przedwzmacniacz: AYON AUDIO Spheris EVO • → TEST
Odtwarzacz Super Audio CD: AYON AUDIO CD-35 HF Edition No. 01/50 • → TEST
Wzmacniacz mocy: SOULUTION 710
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II więcej → TUTAJ
Pasywny układ korygujący SPEC Real-Sound Processor RSP-W1EX • → TEST

Okablowanie

Interkonekt: SACD → przedwzmacniacz - SILTECH Triple Crown (1 m) • → TEST
Interkonekt: przedwzmacniacz → wzmacniacz mocy -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Odtwarzacz plików → przedwzmacniacz -SILTECH ROYAL SINGLE CROWN • test → TUTAJ
Kable głośnikowe: SILTECH Triple Crown (2,5 m) |ARTYKUŁ|
Kabel LAN & filtr LAN: ACOUSTIC REVIVE LAN Quadrant Triple-C, RLI-1GB-TRIPLE-C • test → TUTAJ
Kabel USB: ACOUSTIC REVIVE USB-1.5 PL Triple-C • test → TUTAJ

Zasilanie

Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → odtwarzacz SACD - SILTECH Triple Crown (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → wzmacniacz mocy - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST
Kabel zasilający AC: listwa zasilająca AC → przedwzmacniacz - ACOUSTIC REVIVE Power Reference Triple-C (2 m) • → TEST

Kabel zasilający: gniazdko ścienne → listwa zasilająca AC - ACROLINK Mexcel 7N-PC9500 (2 m) • → TEST
Listwa zasilająca: AC Acoustic Revive RTP-4eu ULTIMATE • → TEST

Elementy antywibracyjne

Podstawki pod kolumny: ACOUSTIC REVIVE (custom)
Stolik: FINITE ELEMENTE Master Reference Pagode Edition Mk II • więcej → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod listwę zasilającą AC): Graphite Audio CLASSIC 100 ULTRA • więcej → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (przedwzmacniacz liniowy): Pro Audio Bono PAB CERAMIC 70 UNI-FOOT • test → TUTAJ
Nóżki antywibracyjne (odtwarzacz SACD): Divine Acoustics GALILEO • test → TUTAJ
Stopy antywibracyjne CARBIDE AUDIO Carbide Base ⸜ przedwzmacniacz & zasilacz przedwzmacniacza • test → TUTAJ

Analog

Przedwzmacniacz gramofonowy:
  • RCM AUDIO Sensor Prelude IC • → TEST
Wkładki gramofonowe:
  • DENON DL-103 | DENON DL-103 SA • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Destiny • test → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Zero • → TEST
  • MIYAJIMA LABORATORY Shilabe • → TEST

Docisk do płyty: PATHE WINGS Titanium PW-Ti 770 | Limited Edition


Słuchawki

Wzmacniacz słuchawkowy: Leben CS-600X • test → TUTAJ
Platforma antywibracyjna (pod wzmacniaczem): Kryna PALETTE BOARD PL-TB-Cu-TP • test → TUTAJ
Kabel zasilający (wzmacniacz): Acrolink 8N-PC8100 PERFORMANTE NERO EDIZIONE № 1/15 • więcej → TUTAJ

Słuchawki:
  • Magnetostatyczne ⸜ HiFiMAN HE-1000 v2 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ FINAL DX6000 → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Sennheiser HD800
  • Dynamiczne ⸜ AKG K701 • → TEST
  • Dynamiczne ⸜ Beyerdynamic DT-990 Pro (old version) • → TEST
  • Douszne (IEM) ⸜ LIME EARS Anima słuchawki IEM → TEST
  • Douszne • bezprzewodowe ⸜ FINAL ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD → TEST
Kable słuchawkowe: Forza AudioWorks NOIR HYBRID HPC |MIKROTEST|