pl | en

KOLUMNY GŁOŚNIKOWE ⸜ podstawkowe

PENAUDIO
Snow Lumi

Producent: PENAUDIO
Cena (w czasie testu): 20 980 złotych/para

Kontakt:
SAMI PENTTILÄ LABS. OY
Urpalantie 35, 54530
Luumäki ⸜ FINLAND

PENAUDIO.fi

» MADE IN LATVIA

Do testu dostarczyła firma: AUDIO-MIX


Test

tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”, Penaudio

No 261

1 stycznia 2026

PENAUDIO to fińska firma głośnikowa założona w 1999 roku przez Samiego Penttilä, której kolumny charakteryzują się, między innymi, skandynawskim dizajnem. Pierwszym produktem były dwudrożne podstawkowe kolumny 7.6 CX. W 2013 roku własność firmy została przeniesiona do World Audio Distribution LLC, a dwa lata później przeniesiono produkcję na Łotwę. Testujemy kolumny podstawkowe SNOW LUMI.

LATA 1995-2013 ZOSTAŁY przez autorów The Absolute Sound’s Illustrated History of High-End Audio, Volume One: Loudspeakers określone jako czas firm „nowej generacji”, inaczej: „nowej fali”. Wymienione w nim marki Magico, Raidho Acoustics, Revel, TAD czy YG Acoustics łączy ostentacyjne przekroczenie dotychczasowych pewników dla tej branży. To sięgnięcie po materiały hi-tech, wyrafinowane, bardzo drogie obudowy z metalu i żywic epoksydowych, a także złożone technologicznie przetworniki.

Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że zmieniło to rynek na dobre. Jak każda nowa fala, tak i ta zderza się z rzeczywistością i wyhamowuje. Rynek zmienił się, to pewne, ale tylko jego część. W tym samym okresie powstało bowiem wiele firm sięgających po klasyczne rozwiązania czy wręcz po pomysły, z punktu widzenia firm o których mowa powyżej, anachroniczne, że przywołam polskich producentów – Avatar Audio (2010) czy Closer Acoustics (2013).

Klasyka wciąż ma bowiem do zaoferowania na dzień dobry coś, do czego hi-techowcy dopiero dochodzą, o czym przekonuję się na co dzień, słuchając Harbethów M40.1, których korzenie sięgają lat 70. XX wieku. Jedną z takich firm, wciąż wierzących w zalety klasycznych materiałów i rozwiązań jest fińska Penaudio.

Snow Lumi

WE WSTĘPIE DO ROZDZIAŁU o którym powyżej, czytamy:

Szczególnie ostatnie 20 lat było świadkiem eksplozji liczby konstruktorów kolumn tworzących firmy, aby budować i sprzedawać swoje produkty. Próg wejścia był ekstremalnie niski: kup jakieś przetworniki z katalogu, zleć na zewnątrz budowę obudów i pokaż się na wystawie lub targach konsumenckich. (s. 249)

Rzecz w tym, że niski próg wejścia dotyczy tylko kapitału, a nie kompetencji. Te, jeśli mówimy o produktach z górnej półki, muszą być równie wysokie. To, o czym czytamy powyżej jest prawdą, ale tylko dla producentów oferujących przeciętne kolumny. Ci, którzy mają większe ambicje, muszą się wykazać nieprzeciętnym talentem właśnie po to, aby z ogólnie dostępnych rozwiązań „wyciągnąć” coś więcej, czego inni albo nie dostrzegli, albo nie umieli zagospodarować.

W przypadku firmy Penaudio podstawą jest połączenie obudów ze sklejki oraz modyfikowanych przetworników „z katalogu”, a przykładem na takie podejście są kolumny Snow Lumi, które chcemy państwu pokazać. To dwudrożne konstrukcje podstawkowe, tak zwane „monitory”, z obudową typu bas-refleks. Jego obudowę wykonano z fińskiej sklejki i wykończono lakierem.

Model ten powstał z w 2019 roku okazji 20-lecia założenia firmy. Czytamy:

Lumi to dwudrożny głośnik podstawkowy z serii Snow Line. „Lumi” w języku fińskim oznacza „śnieg” (…). Zima 2018/2019 była w Finlandii wyjątkowo śnieżna. Zimna, piękna i z taką ilością śniegu, ile było dekadę wcześniej, prawdopodobnie w 1999 roku, kiedy to powstała firma Penaudio.

Lumi, → PENAUDIO.fi, dostęp: 27.12.2025.

Kolumny wyglądają doskonale. Są niewielkie, mierzą (szer. x wys. x gł.) 180 x 300 x 325 mm i ważą 7,5 kg (sztuka). Biorąc to po uwagę trudno nie zauważyć, podawanych przez producenta parametrów, takich jak szerokie pasmo przenoszenia, od 36 do 25 000 Hz, a także skuteczność – 86 dB/1 m/2,83 V. Impedancja na poziomie 8 omów również wydaje się sugerować łatwe obciążenie dla wzmacniacza. Penaudio sugeruje, że powinno wystarczyć już 30 watów.

Konstrukcja ta korzysta z dwóch, modyfikowanych dla pen audio, przetworników. Wysokie tony obsługuje 25 mm miękka kopułka z materiału o nazwie Sonomex, dostarczona przez norweską firmę SEAS (Scandinavian Electro Acoustic Systems); przetwornik ten należy do serii Excel. Sonomex to opracowanie własne SEAS-a, unikalna miękka membrana kopułkowa wykonana ze specjalnej mieszanki tkaniny i polimeru.

Wraz z zawieszeniem ma ona zapewniać „płynną, odpowiedź wysokich częstotliwości, szerokie rozproszenie i spójny dźwięk, tworząc szczegółowy obraz w szerokim obszarze odsłuchowym, a nie tylko w wąskim «sweet spocie»”, jak mówi producent. Przetworniki tego typu stosują też inne znane firmy, jak: PMC, Art Loudspeakers, Linn czy Acoustic Energy.

Niskie i średnie tony to z kolei domena 145 mm przetwornika z membraną o nazwie Curv wykonaną z plecionki włókien polipropylenowych, ze wzmocnionym zawieszeniem z gumy o niskiej stratności, z miedzianym pierścieniem w systemie napędowym oraz metalowym korektorem fazy. Producent o tej technologii pisze:

Stosowane wcześniej membrany polipropylenowe miały najczęściej zwieszenie o wysokiej stratności. W przypadku naszej nowej membrany Curv jest inaczej – jego właściwości pozwalają na stosowanie go z zawieszeniami o niskiej stratności!

W wyniku szeroko zakrojonych badań i testów odsłuchowych opracowano profil membrany i recepturę produkcji, które zapewniają niezwykle płynną charakterystykę częstotliwościową, co również upraszcza konstrukcję zwrotnic.

Naszym zdaniem nowa membrana Curv stanowi duży krok naprzód w stosunku do membran PP, eliminując ich wady i jednocześnie dodając doskonałe właściwości. Innymi słowy – Curv jest następcą PP i to znacznie lepszym.

Curv Cone Speaker, → www.SEAS.no, dostęp: 27.12.2025.

Wygląda na to, że to właśnie ten głośnik ma przetwarzać większą część pasma, zarówno niskie, jak i całe średnie, a nawet niższą część wysokich tonów. Punkt podziału zwrotnicy ustalono bowiem nietypowo wysoko, bo aż przy 5500 Hz. Zwrotnice zmontowano ręcznie i przykręcono do tylnych ścianek. Sygnał do niej wprowadzany jest przez pojedyncze, drogie zaciski głośnikowe WBT Nextgen 0708 Cu, czyli z miedzianymi stykami.

Ciekawie wygląda też system bas-refleksu. To metalowa rura, od wewnętrznej strony zakończona elementem ze sklejki mającym wyprofilowany wylot. Ma to, jak zakładam, zmniejszyć turbulencje przepływającego powietrza. Wnętrze jest wytłumione materiałem stratnym, a na bocznych ściankach naklejono maty bitumiczne, co przypomina mi klasyczne monitory BBC LS3/5a. Do kompletu otrzymujemy mocowane maskownice z klasycznym materiałem rozpiętym na ramce.

Kolumny wyglądają doskonale.

ODSŁUCH

JAK SŁUCHALIŚMY • Kolumny Penaudio Snow Lumi testowane były w systemie referencyjnym HIGH FIDELITY. Źródłem dźwięku był odtwarzacz plików Sforzato DSP-05 EX z zegarem PMC-05 EX. Kolumny ustawiłem na starych podstawkach Sonus Faber, z których korzystam od wielu lat. Te stanęły na platformach Acoustic Revive RST-38H, a pod kolce podłożyłem podkładki Acoustic Revive SPU-8. Spowodowało to, że głośnik wysokotonowy znalazł się na wysokości 110 cm od podłogi. Dodajmy, że Penaudio ma własne podstawki dopasowane stylistycznie do swoich kolumn.

Kolumny stanęły w odległości 230 cm od miejsca odsłuchowego i 215 cm od siebie, licząc od ich osi pionowej, tam, gdzie stojące tam na co dzień, Harbethy M40.1. Od tylnej ściany znajdowały się w odległości 85 cm, również od ich osi i górnej krawędzi. Kolumny skręcone były bezpośrednio na miejsce odsłuchowe. Napędzane były przez wzmacniacz tranzystorowy Soulution 710, a sygnał do nich prowadziły kable głośnikowe Siltech Triple Crown.

» PŁYTY UŻYTE W TEŚCIE ⸜ wybór

⸜ CANNONBALL ADDERLEY, Somethin' Else, Blue Note Records/Tidal, FLAC 24/96 ⸜ 1958/2012.
⸜ THE BEALTES, Anthology Collection, Apple Corps Limited/Tidal, FLAC 24/96 ⸜ 2025.
⸜ L'IMPÉRATRICE, Tako Tsubo, Microqlima/Tidal, FLAC 16/44,1 ⸜ 2021.
⸜ RADIOHEAD, Kid A, XL Recordings/Tidal, FLAC 16/44,1 ⸜ 2000.
⸜ THE AUTUMN DEFENCE, Here And Nowhere, Yep Roc/Tidal, FLAC 24/96 ⸜ 2025.
⸜ PHILIPPE CHRÉTIEN, JEANNOT STECK, Mojo, Philippe Chrétien, Jeannot Steck/Tidal, SP, FLAC 24/96 ⸜ 2025.
⸜ ZBIGNIEW WODECKI, JONASZ KOFTA, Piosenki, Legendy Polskiej Mucyki | N-TEQ, FLAC 24/44,1 ⸜ 2025.
⸜ CHARLY GARCIA & STING, In The City, Sony Music Entertainment Argentina/Tidal, SP, FLAC 24/48 ⸜ 2025.

» Nagrania wykorzystane w teście pochodziły z serwisu streamingowego Tidal i są dostępne pod → LINKIEM.

»«

JEŚLIBY KTOŚ POTRZEBOWAŁ kolumn, dzięki którym zrozumiałby, o co chodzi audiofilom, kiedy mówią o „znikaniu z pomieszczenia”, model Snow Lumi będzie idealnym kandydatem. Nie „chyba”, nie „pod warunkiem”, a po prostu – od razu po wyjęciu z pudełka, zawsze i wszędzie.

Kiedy bowiem puściłem monofoniczną wersję ˻ 1 ˺ Autumn Leaves w wersji CANNONBALLA ADDERLEY’a, wszystko wokół zniknęło, a pomiędzy kolumnami otworzyła się inna rzeczywistość. Trąbka Milesa Davisa, fortepian Hanka Jonesa, czy perkusja lidera, wszystkie instrumenty wyłaniały się z własnej akustyki, miały charakterystyczną dla siebie barwę i były precyzyjnie lokowane w głębokiej, precyzyjnie kształtowanej scenie dźwiękowej.

Rzadko tak dobrze, jak z Penaudio można usłyszeć, na czym polegała technika nagraniowa Rudy’ego Van Geldera, na przykład fortepianu. Ma on zgaszone brzmienie i dość wąskie pasmo. Ale też jest wyjątkowo naturalny w oddawaniu współbrzmień, zgodności czasowej. Bo to nie jest przecież zgaszone granie. I trąbka, i blachy perkusji są wyraźne, naprawdę mocne. Nie chodzi więc o złagodzenie dźwięku fortepianu, a – jak mówię – sposób, w jaki by przez Van Geldera nagrywany.

Testowane kolumny bardzo dobrze i od razu to pokazały. Są bowiem wyjątkowo przejrzyste na takie zmiany, są wręcz jak narzędzie, którym można się posługiwać chcą poznawać tajniki nagrań. Nie w każdym aspekcie, ale generalnie robią to lepiej niż wiele innych kolumn, bez względu na cenę. Kiedy bowiem odpalimy ˻ 1 ˺ Free As A Bird z najnowszej wersji Anthology Collection THE BEALTES, różnica między podkładem położonym przez pozostałych członów zespołu oraz Jeffa Lyne’a, a zapisanym na kasecie magnetofonowej wokalem Lennona będzie jak na dłoni.

Bo to są wybitnie czytelne kolumny. Nie jasne, nie jaskrawe, ale właśnie czytelne. Różnica jest taka, że pokazują informacje, a nie detale. Dlatego też to, o czym mówię nie było problematyczne, a miało smak, swoje cechy szczególne. I brzmiało doskonale. Lepiej niż, otwierający płytę nr 2 wspomnianej antologii, ˻ 1 ˺ Real Love. Choć obydwa nagrania pochodzą z tej samej kasety, różnica między nimi była wyraźna i pouczająca.

Przy czym to kolumny w pewien sposób sięgające do paradygmatu monitorów znanego z lat 80. i 90. XX wieku. Czyli takiego, gdzie najważniejsza jest szybkość i precyzja, co osiąga się przez lekkie odpuszczenie niższego basu i nasycenia środka. Kolumny tej wielkości i tak nie mogą poprawnie oddać masy niskich częstotliwości. Można przedłużyć ich wybrzmienie, co da wrażenie pełni, ale też rozmyje atak dźwięku i go spowolni. Inna metoda polega na ociepleniu środka. Też fajne, dostajemy wtedy namacalne, „lampowe” granie. Ale – znowu – kosztem ataku.

Każdy z tych wyborów jest OK., każdy wpasowuje się w inne oczekiwania i potrzeby. Snow Lumi tak nie grają. Są przeznaczone raczej do małych i bardzo małych pomieszczeń, ponieważ tam wygenerują dźwięk, który będzie kompletny, choć bez mocnego zejścia. Kiedy w utworze ˻ 4 ˺ Submarine L'IMPÉRATRICE, francuskiego zespołu z Paryża, grającego pop z elementami nu-disco, wchodzi ten bardzo niski i masywny bas, który z Harbethami M40.1 powoduje niemalże zestalenie powietrza w moim pokoju w sprężysty monolit, z fińskimi kolumnami był ładny, szybki, ale raczej umiarkowanie niski.

Nie mówię tego, żeby coś tym kolumnom zarzucić, bo to po prostu wynik wyborów inżynieryjnych, a nie wada. Trzeba jednak wiedzieć, z czym mamy do czynienia: z szybkością, precyzją, ogarnięciem wszystkiego w jednym szybkim rzucie oka bez potrzeby wpatrywania się w „obrazek” i wysilone „ooo, tam widzę…”. Nie, z Penaudio puszczamy cokolwiek, u mnie po L'Impératrice był to zespół RADIOHEAD i tytułowy ˻ 2 ˺ Kid A, i od razu mamy kompletny obraz.

A jest on o tyle pełny i naprawdę kompletny, że dotyczy nie tylko barwy, dynamiki i energii, ale i wglądu w scenę dźwiękową. Od niej zacząłem ten test i na niej chciałbym skończyć. Bo to jest ich przewaga, to jest ich zajebiaszczość, jeśli tak mogę powiedzieć. Kolumny te budują niezwykle głęboką scenerię. Nie rozdmuchują panoramy na boki, a raczej idą w jej głąb, kreują plany → za planami → za planami → za planami. Wchodzą w świat zapisany w rowkach płyty czy w bitach z energią i świeżością.

Taaak, świeżość – to też dobre określenie na to, co robią. Siądźmy w polu półbliskim, czyli nie za daleko, ustawmy je dość blisko ściany, dajmy im wydajny prądowo wzmacniacz, nie musi być nawet mocny, a gitary (lewy i prawy kanał) z ˻ 1 ˺ The Once, utworu rozpoczynającego płytę Here And Nowhere zespołu THE AUTUMN DEFENCE będą miały fantastyczny rysunek, ładną barwę i szybkość, jak na żywo.

Wokal w tym projekcie Johna Stirratta, znanego przede wszystkim jako basista zespołów alt-country Wilco i Uncle Tupelo, był dokładnie przede mną, miał wyraźne krawędzie i rysunek. Wchodzące co jakiś czas z boków chórki na moment wypełniały przestrzeń, a kiedy do gry wchodziła gitara elektryczna miała wyraźnie odmienny charakter niż gitary po bokach, zarówno jeśli chodzi o barwę, sposób grania, jak i rolę, jak miała spełnić w danym momencie.

Podsumowanie

MOWA WIĘC O PRECYZYJNYCH kolumnach. A przy tym wszystkim fińskie kolumny nie są jasne. To paradoks, bo kiedy rozpoczyna się utwór Mojo PHILIPPE’a CHRÉTIENA i JEANNOTA STECKA, a rozpoczyna się trzaskami wsamplowanymi z płyty winylowej, to nie są one natarczywe. Saksofon – ooo, tak już bardziej, ale taka jego natura. Ale nawet on nie jest nieprzyjemnie atakujący.

To bowiem kolumny, które łączą szybkość, precyzję i selektywność z pięknie poukładanymi planami i zaaranżowanymi źródłami dźwięku. I nie ma znaczenia, jakiej muzyki akurat słuchamy, bo w taki sam sposób, jak przed chwilą Mojo zabrzmiała cudowna wersja ˻ 4 ˺ Ona i on w wykonaniu ZBIGNIEWA WODECKIEGO. To kolumny o lekkim brzmieniu, ale lekkim celowo.

Można je dopełnić wysokiej klasy subwooferami, niech to będzie REL. Ale nie wiem, czy jest taka potrzeba. To konkretnie ukształtowany dźwięk i dla konkretnych ludzi. Takich, którzy nie są fanatykami wypełnienia i gęstego basu, a dla których priorytetem są informacje przestrzenne i precyzja w kształtowaniu instrumentów. Pod tym względem to jedne z ciekawszych monitorów na rynku. W fandomie „monitorów” są prawdziwymi gwiazdami.

Dane techniczne (wg producenta)

Konstrukcja: dwudrożna, bas-refleks
Punkt podziału zwrotnicy: 5500 Hz
Pasmo przenoszenia (w pomieszczeniu): 36-25 000 Hz (+/-3 dB)
Skuteczność: 86 dB (2,83 V/1 m)
Impedancja nominalna: 8 Ω
Zalecana moc wzmacniacza: >30 W
Wymiary (szer. x wys. x gł.):
• 180 x 300 x 325 mm
• 180 x 300 x 341 mm (z maskownicą)
Waga: 7,5 kg/szt.

Dystrybucja w Polsce

AUDIO-MIX

ul. Jasna 1
62-510 Konin ⸜ POLSKA

www.AUDIO-MIX.pl

»«

Test powstał według wytycznych przyjętych przez Association of International Audiohile Publications, międzynarodowe stowarzyszenie prasy audio dbające o standardy etyczne i zawodowe w naszej branży; HIGH FIDELITY jest jego członkiem-założycielem. Więcej o stowarzyszeniu i tworzących go tytułach → TUTAJ.

www.AIAP-online.org

  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl
  • HighFidelity.pl