LARS DANIELSSON –
PIĘKNO MIESZKA WSZĘDZIE




Tekst: Wojciech Pacuła

Lars Danielsson urodził się w roku 1958w szwedzkim Göteborgu. Edukację muzyczną odebrał w Konserwatorium Muzycznym w swoim rodzinnym mieście – w klasie wiolonczeli. Oprócz głównego instrumentu Lars gra także na kontrabasie i basie elektrycznym, a nawet (zresztą pięknie) na fortepianie. Podstawą dla Danielssona, jako kompozytora i muzyka, stał się (utworzony w 1985 roku) Lars Danielsson Quartet, w którym, obok pianisty Bobo Stensona i legendarnego perkusisty ze stajni ECM Jona Christensena grał David Liebman – saxofonista Milesa Davisa. Danielsson przez dwa lata był także dyrygentem i kompozytorem Jazz Baltica Ensemble. Od 1980 roku nagrał solo i w swoim kwartecie dziewięć albumów, z czego cztery w wytwórni ACT, debiutując w nowych barwach krążkiem Libera Me. W tej ostatniej zadomowił się na tyle, że jego udział notowany jest na wielu, wielu płytach innych artystów, zarówno jako jednego z głównych muzyków, jak i członka zespołu.

W Polsce, nie ujmując nic z jego wcześniejszych dokonań, znany jest np. ze współpracy z Leszkiem Możdżerem przy płycie Pasodoble. Wszystko zależy oczywiście od miejsca siedzenia – kiedy rozmawiałem z przedstawicielami firmy ACT Music+Vision, w tej chwili „domowej” wytwórni muzyka, wszyscy byli zachwyceni tym, jakiego genialnego, choć kompletnie nieznanego pianistę Danielsson wynalazł… Ale do rzeczy – duet Danielssona i Możdżera przygotował w 2008 roku płytę, która po prostu urzeka – melodyką, płynnością, zgraniem itp. Może rozwiązania techniczne nie są najbardziej odkrywcze, ale to akurat pomaga w słuchaniu muzyki, bez potrzeby „włączenia” układu analitycznego. Rok po sukcesie tamtego krążka Danielsson ponownie wydaje płytę z Możdżerem, Tarantellę, tym razem jednak wchodzącym w skład zespołu towarzyszącego. Niemal wszystkie utwory skomponował Lars, z wyłączeniem Fiojo, autorstwa Możdżera oraz 1000 Ways, pod którym podpisał się cały zespół. Danielssonowi, obok Możdżera towarzyszą na niej, grający na trąbce Mathias Eick, znany z lirycznego podejścia do tego instrumentu, John Parricelli, znany z zamiłowania do fusion, a który grał z takimi muzykami, jak Colin Towns i Django Bates oraz perkusista Eric Harland, najbardziej zaskakujący w tym zestawieniu, sidemen Charlesa Lloyda, McCoy Tynera, a z ACT-u znany ze współpracy przy dwóch projektach z Rigmorem Gustafssonem. Od razu można się więc spodziewać innego grania niż na Pasodoble.

Pretekstem do spotkania z Larsem Danielssonem jest oczywiście premiera płyty Tarantella, przy tej okazji chcielibyśmy się jednak przyjrzeć pozostałym solowym krążkom artysty w ramach firmy ACT (Pasodoble, Mélange Bleu praz Libera Me). Żeby obraz tego niezwykłego muzyka był pełniejszy, proponujemy też przyjrzenie się kilku jego – naszym zdaniem – najciekawszym projektom przygotowanym we współpracy z innymi muzykami.

Strona artysty: LARS DANIELSSON



ACT – DYSKOGRAFIA (jako lider):

Tarantella

Rok wydania: 2009

1.Pegasus - 03:31 (Lars Danielsson)
2.Melody On Wood - 05:49 (Lars Danielsson)
3.Traveller's Wife - 02:49 (Lars Danielsson)
4.Traveller's Defense - 04:22 (Lars Danielsson)
5.1000 Ways - 04:32 (Lars Danielsson, Leszek Możdżer, Eric Harland, Mathias Eick)
6.Ballet - 05:03 (Lars Danielsson)
7.Across The Sun - 04:12 (Lars Danielsson)
8.Introitus - 03:17 (Lars Danielsson)
9.Fiojo - 04:30 (Leszek Możdżer)
10.Tarantella - 05:02 (Lars Danielsson)   
11.Ballerina - 03:48 (Lars Danielsson)
12.The Madonna - 06:27 (Lars Danielsson)   
13.Postludium - 04:26 (Lars Danielsson)

Personel:
Lars Danielsson – kontrabas, wiolonczela, skrzypce
Leszek Możdżer – fortepian, celesta, klawesyn
Mathias Eick – trąbka
John Parricelli – gitara
Eric Harland – perkusja, instrument perkusyjne

Wydawca: ACT Music+Vision, ACT 9477-2
Szczegóły: digipack
Data wydania: 27 lutego 2009

Reżyser dźwięku: Lars Nilsson
Mastering: Lars Nilsson, Nilento Studio, Gothenburg, Szwecja, październik 2008
Producent: Lars Danielsson, Siegfried Loch
Miejsce nagrania: Nilento Studio, Gothenburg, Szwecja
Data nagrania: październik 2008

Format: CD

JAKOŚĆ DŹWIĘKU: 9/10

ODSŁUCH

Otwierający płytę, liryczny, nieco melancholijny Pegasus „ustawia” jej dźwięk. To ładna, koherentna realizacja, z typowym dla ACT-u ciepłem. Potwierdza to zaraz fortepian Możdżera, rozpoczynający z kolei drugi utwór, Melody On Wood. Jest on nieco stłumiony, tj. wyeksponowano jego „miękkie” elementy. Z kolei kontrabas Danielssona jest dość twardy, choć też bez wyraźnie zaznaczonego ataku. Wydaje się, że to celowy zabieg, dzięki któremu lider słyszany jest na równi z pozostałymi muzykami. Kiedy gra solo, jak od połowy drugiej minuty Melody… jego dźwięk nieco się otwiera i nabiera „oddechu”. Wiolonczela z Traveler’s Wife powiela ten schemat. Pogłos jest spory, ale zaznaczany przede wszystkim w niższej partii, bez wysokotonowego „odejścia”. Daje to duży, masywny dźwięk tego instrumentu. I tak jest za każdym razem.
To, bez wątpienia, przemyślana realizacja, zapraszająca do długiego obcowania w ciepłej atmosferze. Ma najwyraźniej dopełniać muzykę, której melancholijne piętno unosi się nad całością. Kiedy rozpoczynające utwór Traveler Defense - będący tak naprawdę drugą częścią Traveler’s Wife - blachy wnoszą nieco powietrza, nie ma to wiele wspólnego z tym, do czego się przyzwyczailiśmy np. przy płytach ECM-u. I tak jest przez dłuższy czas, wydaje się, że to zupełnie inna estetyka. Po jakiś czasie jednak, głębia harmonicznych, pełnia brzmienia, jego wielowarstwowa natura pozwalają na to spojrzeć z innej strony: to dźwięk komplementarny do muzyki i niezwykle zbliżony, na planie kategorii, którą nazwałbym „prawdziwością”, właśnie do krążków ECM-u. „Narzędzia” są inne, bo tu jest znacząco cieplej i średni bas ma więcej do powiedzenia, ale efekt jest niezwykle zbliżony. Scena dźwiękowa nie jest specjalnie rozbudowywana i jest raczej „organiczna”, spójna niż duża. Nie ma więc precyzyjnego wskazywania miejsca poszczególnych instrumentów. Jest za to intymność i namacalność. Świetnie słychać to chociażby w utworze Introitus, gdzie klawesyn jest znacznie bliżej niż w realizacjach muzyki klasycznej, ma szeroko rozłożoną perspektywę i jest potraktowany, jako instrument podający rytm, niemalże perkusyjny. Tak, wiem, że to instrument, który należy właśnie do tej grupy instrumentów, ale jednak zwykle jego natura jest skrywana.
Płyty słucha się niezwykle przyjemnie, pomimo że to nie jest szczyt rozdzielczości i neutralności. Zabrakło w niej, jak mówię, szczypty rozdzielczości i szaleństwa. A jednak trudno będzie wytłumaczyć się miłośnikowi dobrej muzyki z braku Tarantelli na swojej półce. Odkrywa się ją bowiem po kawałku i na raty, za każdym przesłuchaniem dostrzegając coś nowego w muzyce i dźwięku, czego wcześniej – można by przysiąc – tam nie było.


Lars Danielsson & Leszek Możdżer
Pasodoble

Rok wydania: 2008

ACT 9458-2

Recenzja TUTAJ

























Mélange Bleu

Rok wydania: 2006

1.Mélange Bleu - 03:59 (Lars Danielsson)
2.Makro - 05:29 (Lars Danielsson)
3.Les Coulisses - 04:47 (Lars Danielsson, Bugge Wesseltoft)
4.Ironside - 07:39 (Lars Danielsson)  
5.Judas Bolero - 19:49 (Lars Danielsson)   
6.Minor People - 03:52 (Lars Danielsson)
7.Sketches of Twelve - 10:33 (Lars Danielsson, Bugge Wesseltoft)
8.Naive - 05:28 (Lars Danielsson)
9.Bacchanalia - 04:07 (Lars Danielsson)
10.After Zero - 04:17 (Lars Danielsson)

Personel:
Lars Danielsson – wiolonczela, bas akustyczny, bas Fendera, fortepian, Fender Rhodes
Bugge Wesseltoft – fortepian
Nils Petter Molvaer – trąbka
Eivind Aarset – gitara
Jon Christensen – perkusja, instrument perkusyjne
Anders Engen – perkusja
Jan Bang – sample, livesampling
Pål ''Strangefruit'' Nyhus – winyl
Vytas & Mario Basanov – beats & samples
Cćcilie Norby – głosy
Gustaf Ljunggren – gitara steel, syntezator
Xavier Desandre Navarre – instrument perkusyjne
Copenhagen Concert Orchestra, pod kierunkiem Henrika Vagna Christensena

Wydawca: ACT Music+Vision, ACT 9604-2
Szczegóły: digipack, seria Nu Jazz
Data wydania: 1 września 2007

Reżyser dźwięku: Jan Erik Kongshaug, dodatkowo: Lars Nilsspn & Bo Savik Nilento Studios, Göteborg, Szwecja; Lars Bruun, Danish Radio, Kopenhaga , Dania; Suzanne Desandre Navarre, Pantin Plage studio, Reidar Skar; Reidar Skar, 7Etage, Oslo, Norwegia
Mastering: Jan Erik Kongshaug w Rainbow Studio, Oslo
Producent: Lars Danielsson
Miejsce nagrania: Rainbow Studio, Oslo, Norwegia
Data nagrania: ?

Format: CD

JAKOŚĆ DŹWIĘKU: 10/10

ODSŁUCH

To moja ulubiona płyta Danielssona. Nie będę się czaił i chował za słowami. Tuż obok Pasodoble. Na Mélange Bleu udało się muzykowi w niebywale przekonywający sposób połączyć jazz z elektroniką. Płyta, wydana w serii Nu Jazz, powstała z niemal identycznym zespołem, co debiut, Libera Me, do którego dołączyli specjaliści od sampli i winylu. Jej dźwięk jest fantastyczny. Utrzymany w ciepłej manierze, znanej chociażby z płyt z Możdżerem, ale także z ostatnich realizacji grupy e.s.t. (opis dyskografii TUTAJ), jest znacznie bardziej otwarty od góry niż np. Tarantella. Dół także jest bardziej aktywny, a całość ma świetnie zachowaną równowagę tonalną. Fortepian, na którym zagrał sam Danielsson, jest fantastycznie namacalny, pełny i bliski. Scena dźwiękowa jest głęboka i pełna. Wciąż trudno mówić o szczegółowym wyodrębnianiu instrumentów z tła, a pogłosy nie są specjalnie długie i nie wytwarzają „poduszki” pod dźwiękami podstawowymi, ale jest naprawdę bardzo dobrze. Ciekawe, ale w utworze Ironside wyraźnie słychać, generowany na syntezatorze instrument, wykorzystany także, w niemal identycznej frazie na płycie Noviki Tracks of Life (recenzja TUTAJ). Oprócz tytułowego Mélange Bleu najbardziej zapadają w pamięć długie utwory, jak Judas Bolero i Sketches of Twelve, gdzie jest czas na to, aby rozwinąć pomysł. W tym pierwszym elementy perkusyjne mają ładną górę, chociaż słychać, że jest ona nieco osłodzona, jakby przeszła przez urządzenia lampowe. Co by jednak nie powiedzieć, jest to – w swojej estetyce – znakomicie zrealizowana, bardzo ładna (może to niemodne, „nieprofesjonalne” określenie, ale mam to głęboko – nie jestem profesjonalnym krytykiem, więc mi wolno…) płyta, której słucham dość często, szczególnie wieczorami.



Libera Me

Rok wydania: 2004    

1.Asta - 05:38 (Lars Danielsson)  
2.Suffering - 06:39 (Lars Danielsson)
3.The Teacher - 02:49 (Lars Danielsson)
4.Newborn Broken - 05:35 (Lars Danielsson/Cćcilie Norby)   
5.Libera Me - 07:19 (Traditional)
6.Shimmering - 06:01 (Lars Danielsson)
7.Granada - 06:29 (Lars Danielsson)
8.Both Sides Now - 03:15 (Lars Danielsson)
9.Forever You - 04:03 (Lars Danielsson)
10.Bird Through The Wall - 02:13 (Lars Danielsson)
11.Cornelia - 06:48 (Lars Danielsson)
12.Asnah - 07:24 (Lars Danielsson, Jon Christensen)

Personel:
Lars Danielsson: kontrabas, wiolonczela, fortepian, gitara
Jon Christensen: perkusja, instrumenty perkusyjne
Nils Petter Molvaer: trąbka
Xavier Desandre Navarre: instrumenty perkusyjne
David Liebman: saksofon sopranowy
Anders Kjellberg: cymbals
Jan Bang: sample
Carsten Dahl: fortepian
Tobias Sjögren: gitara
Dr Danish Radio Concert Orchestra pod kierunkiem Fransa Rasmussena

Wydawca: ACT Music+Vision, ACT 9800-2
Szczegóły: digipack
Data wydania: 1 października 2004

Reżyser dźwięku: Jan Erik Kongshaug
Dodatkowe nagranie: Danish Radio Studio Copenhagen - Peter Juul Kristensen
Swedish Radio Studio 12 Gothenburg - Lars Nilsson i Jonas Sandwall
Nilento Studios - Lars Nilsson
Tia Dia Studios - Lars Danielsson
Studio Pantin Plage - Suzanne Desandre-Navarre
Mastering: Lars Nilsson w Nilento Studios, Gothenburg, Maj 2004
Producent: Lars Danielsson, Lars Nilsson
Miejsce nagrania: Rainbow Studio, Oslo, Norwegia
Data nagrania: styczeń 2003 - maj 2004

Format: SACDmch+st/CD

JAKOŚĆ DŹWIĘKU: 8-9/10

ODSŁUCH

Słuchając płyt Danielssona nie można się oprzeć wrażeniu, że ich realizacja szła do rozdzielczej, klarownej, z dobrze definiowanym atakiem, jak na Libera Me do ciepłej, bardzo organicznej, jak na Tarantelli. Tutaj kontrabas ma klarowny atak i twarde podtrzymanie, a rzadziej pokazywane jest jego wypełnienie. Jakość dźwięku zależy od konkretnego utworu – im mniej instrumentów, tym wszystko brzmi lepiej. Melancholia, będąca znakiem rozpoznawczym późniejszych płyt ,jest zaznaczana i tutaj. Ponieważ dźwięk jest jednak bardziej „otwarty”, nie jest tak intymny niż później. Dobrze to, czy źle – trzeba ocenić samemu, ponieważ jest to kategoria smaku, a nie oceny ‘lepsze-gorsze’. Gdyby to ode mnie zależało, to starałbym się połączyć te dwie tendencje – dałoby to piorunujący efekt. Ciekawe, ale zarówno ta płyta, jak i następna, zostały nagrane w tym samym miejscu, w Rainbow Studio w Oslo, a brzmią w dość odmienny sposób. Na pewno wpływ na to ma znaczny udział w tym projekcie DR Danish Radio Concert Orchestra, przez co debiut Danielssona w barwach ACT-u ma większy rozmach niż późniejsze nagrania. Pewną zmianę wnosi także wokal Caecilii Norby w Newborn Broken. Jej głos jest ładnie uchwycony i podany, pomimo że pod spodem mamy smyki, zespół i co tam jeszcze. Cierpi na tym selektywność i rozdzielczość, ale tylko troszeczkę… Myślę, że późniejsze płyty są od tej lepsze, zarówno pod względem muzycznym, jak i dźwiękowym, ale warto ją mieć nie tylko ze względów kolekcjonerskich (choć to również), a po prostu, aby zobaczyć, jak się rodziło to, co dostajemy na Mélange Bleu i później.



ACT - DYSKOGRAFIA (wybrana, jako sidemen)

Danielsson/Dell/Landgren
Salzau Music On The Water

1. Part I - 09:17
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)   
2. Part II - 04:51
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
3. Part III - 07:39
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
4. Part IV - 06:54
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
5. Part V - 02:45
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
6. Part VI - 05:53
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
7. Part VII - 06:18
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
8. Part VIII - 01:48
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
9. Part IX - 03:21
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
10. Part X - 03:04
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)
11. Part XI - 10:50
(Lars Danielsson, Christopher Dell, Nils Landgren)  

Personel:
Lars Danielsson – bas
Christopher Dell – wibrafon, głosy
Nils Landgren – puzon

Wydawca: ACT Music+Vision, ACT 9445-2
Szczegóły: digipack, nagranie na żywo w czasie JazzBaltica Festival o 5.00 rano,
Data wydania: 23 czerwca 2006

Reżyser dźwięku: Cees Snellink
Mastering: Klaus Scheuermann
Producent: Siegfried Loch
Miejsce nagrania: JazzBaltica Festival
Data nagrania: 5.00, 4 lipca 2005

Format: CD

JAKOŚĆ DŹWIĘKU:  REFERENCJA

Ilość płyt, na których Danielsson zapisał się jako sideman, albo sygnuje je swoim nazwiskiem wraz z innymi muzykami jest tak duża, że musiałem dokonać wyboru, żeby to miało sens. Jeżeli miały to być wybrane płyty, trzeba było przyjąć jakiś klucz. Już nie raz o tym pisałem, ale powtórzę: „High Fidelity” powstało z mojej osobistej potrzeby i jest – chcę tego, czy nie – odbiciem moich wyborów i smaku (lub jego braku…). Mam jednak nadzieję, że jest to podejście jak najbardziej fair, bo jest przez to szczere. Dlatego i tutaj klucz był prosty i były nim moje własne preferencje. A płyta o której teraz mówimy jest szczególna z dwóch powodów: raz, że to niezwykle frapująca muzyka, a dwa, że nagrana po prostu rewelacyjnie. Myślę, że udało się coś takiego dlatego, że została zarejestrowana podczas jednego podejścia, bez nakładek i dogrywek, live, w naturalnym otoczeniu. Sesja rozpoczęła się o 5.00 rano, na drewnianym podeście przystani, nad wodą (stąd tytuł), dlatego wraz z leniwymi dźwiękami instrumentów mamy realne otoczenie, ze śpiewającymi ptakami, powietrzem itp. A instrumenty są na wyciągnięcie reki, jak np. puzon w Part I. Niesamowite, jak blisko można pokazać instrument, bez jego przerysowywania, bez kompresji i bez zniekształceń. To ostatnie to chyba klucz do tej realizacji – wydaje się, że zminimalizowano znaczną część wypaczających dźwięk elementów. Czy to przez redukcję kolejnych kroków podczas nagrania, czy też dzięki nagraniu w naturalnym otoczeniu – może dzięki obydwu tym elementom. W każdym razie efekt jest genialny. Mamy i świetny dół, z kontrabasem, który ma niesamowicie naturalny „sound”, tj. nieco rozlany, bez twardego uderzenia, ale jednocześnie bardzo substancjalny i pełny. To samo tyczy się drugiej strony pasma, bo porozwieszane nad głowami muzyków elementy perkusyjne są otwarte i bliskie; mają dobrze akcentowany atak, a jednak nie są wypreparowane. Proszę posłuchać, jak udało się zarejestrować uderzenia w podest (?) i pudło kontrabasu w Part III, a będą Państwo widzieli, o co mi chodzi. No, a jest przecież jeszcze wibrafon. Piękny wibrafon – ciepły, pełny, nasycony harmonicznymi. Wspaniała płyta i referencyjny dźwięk.



Wolfgang Haffner
Acoustic Shapes

Program:
1.Silent Way - 06:31 (Wolfgang Haffner)
2.Shapes - 07:46 (Wolfgang Haffner)   
3.Faithless - 06:28 (Wolfgang Haffner)
4.Star - 06:27 (Wolfgang Haffner)
5.Crusin - 02:47 (Wolfgang Haffner)
6.Some Other Time - 04:29 (Wolfgang Haffner)
7.New Life - 05:42 (Wolfgang Haffner)  
8.24 Hours - 09:56 (Wolfgang Haffner)

Personel:
Wolfgang Haffner – perkusja
Hubert Nuss – fortepiano
Lars Danielsson – kontrabas
Nils Landgren – puzon (track 8)

Wydawca: ACT Music+Vision, ACT 9468-2
Szczegóły: digipack, nagranie na żywo w Filharmonii Berlińskiej oraz Festspielhaus w Baden Baden, Niemcy
Data wydania: 28 marca 2008

Reżyser dźwięku: Magnum Coltrane Price
Mastering: Peter Heider
Producent: Wolfgang Haffner i Siegfried Loch
Miejsce nagrania: Filharmonia Berlińska oraz Festspielhaus w Baden Baden, Niemcy
Data nagrania: 29 października 2007; 25 października 2007 (utwory 3, 5 & 6)

Format: CD

JAKOŚĆ DŹWIĘKU: 8/10

ODSŁUCH

To nagranie live i jak zwykle w tego typu przedsięwzięciach, przynajmniej kiedy chodzi o ACT (czy ECM), to dobra rzecz. Gdyby nie było oklasków, spokojnie można by powiedzieć, że to dźwięk ze studia – ma taką spójność i balans tonalny. Kontrabas Danielssona jest nieco utwardzony, nie ma mowy o swobodzie z płyty Salzau Music On The Water, ale to ostatecznie scena, a tutaj nie było – jak w tamtej sesji – mikrofonów studyjnych. Bardzo dobrze zarejestrowano natomiast fortepian Hurberta Nussa, który ma otwarty, dokładny dźwięk i świetnie zintegrowane wszystkie podzakresy. Instrument lidera – perkusja – ma niezłą rozdzielczość, choć blachy są raczej uproszczone (przynajmniej, jeśli porównamy z produkcjami studyjnymi), a głębia bębnów ograniczona. Muzyka jest jednak wspaniała – to esencja tego, co zachodzi w głównym nurcie tej wytwórni. Mamy bowiem melodię (co wcale w świecie jazzu – o ironio! – nie jest tak dobrze przyjmowane, jak by się wydawało), harmonie, rytm. Opowiadana jest jakaś historia, a nie jest to seans psychoanalizy, gdzie każda głupota urasta do rangi CZEGOŚ. Może jestem wstecznikiem, staroświeckim pierdołą, ale lubię, kiedy muzyka coś o czymś mówi, tak jak literatura. Nie odżegnuję się od eksperymentów, ale muszą one mieć jakiś sens i cel, same w sobie są głupie i nudne. Jeśli coś się z nich rodzi – świetnie, jeśli nie – to zapominam o tym. Płyta Haffnera jest pełną życia, jędrną opowieścią, z kulminacjami i emocjami, jak po 3 minucie utworu Faithless - proszę posłuchać.



Ulf Wakenius
Love Is Real

Program:
1.Seven Days Of Falling - 06:39 (E. Svensson, D. Berglund, M Öström)   
2.Dodge The Dodo - 05:50 (E. Svensson)
3.Believe Beleft Below - 04:28 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)
4.Tuesday Wonderland - 05:20 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)
5.Elevation Of Love - 05:52 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)
6.Pavane "Thoughts Of A Septuagenarian" - 06:19 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)
7.Good Morning Susie Soho - 05:24 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)
8.Eighthundred Streets By Feet - 06:23 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)  
9.When God Created The Coffeebreak - 06:16 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)
10.Shining On You - 04:10 (E. Svensson)
11.Viaticum - 06:18 (E. Svensson, D. Berglund, M. Öström)

Personel:
Ulf Wakenius – gitara klasyczna (nylony), gitara akustyczna (stalowe), gitara steel, gitara elektryczna
Lars Danielsson – bas akustyczny, wiolonczela, efekty
Lars Jansson – fortepian
Morten Lund – perkusja, caron, instrument perkusyjne
radio.string.quartet.vienna

Wydawca: ACT Music+Vision, ACT 9459-2
Szczegóły: digipack
Data wydania: 25 kwietnia 2008

Reżyser dźwięku: Lars Nilsson
Mastering: Lars Nilsson
Producent: Ulf Wakenius i Siegfried Loch
Miejsce nagrania: Nilento Studios, Gothenburg, Szwecja 2007
Data nagrania: 2007

Format: CD

JAKOŚĆ DŹWIĘKU: 7/10

ODSŁUCH

To niezwykła płyta z tego względu, że gitarzysta Ulf Wakenius nagrał ją jako trybut dla Esbjörna Svensona, lidera trio e.s.t. (recenzje płyt TUTAJ), dając swoje wersje utworów z płyt tej grupy. Dźwięk nagrań jest nieco inny niż na płytach e.s.t., ponieważ średni poziom dźwięku jest dość wysoki, sugerując większą niż zazwyczaj interwencję kompresorami. Co ciekawe, powstała w Nilento Studios (Szwecja), a więc tam, gdzie Tarantella, najnowsza płyta Danielssona, a mimo to mamy do czynienia z inną estetyką. To wciąż dość ciepły i blisko dźwięk, ale wyraźnie twardszy, bez owej welwetowej głębi, jaką mieliśmy przy solowym projekcie kontrabasisty. „Rolę przewodnią” pełnią oczywiście gitary – zarówno elektryczne, jak i klasyczne (nylon). Całość podawana jest na niezbyt dużej, ale nasyconej scenie dźwiękowej. Wyjątkiem są właśnie gitary, które mają dłuższy pogłos. Nie są przez to dokładnie zintegrowane z resztą zespołu i brakuje im rozdzielczości. Selektywność jest tylko na średnim poziomie, co wynika – to tylko moje przypuszczenia – z wielościeżkowej i wielosesyjnej natury płyty. Mimo to warto tę płytę mieć, bo to ciekawe uzupełnienie dyskografii e.s.t., a i część „dzieła” Danielssona.



Nils Landgren
Sentimental Journey

Program:
1.Speak Low - 04:32 (Nash, Weil)
2.Ghost In This House - 04:43 (H. Prestwood)
3.This Masquerade - 04:05 (Leon Russel)   
4.Nature Boy - 05:04 (Eden Ahbez)
5.Fragile - 03:13 (G. M. Sumner)   
6.In A Sentimental Mood - 05:22 (Duke Ellington)
7.The Ballad Of The Sad Young Men - 05:19 (Wolf, Landesmann)
8.My Foolish Heart - 04:40 (Washington, Young)
9.Should I Care - 04:10 (Eastwood, Bayer, Sager,Thompson)
10.Be There For You - 04:01 (Serletic, Kadish)
11.Sentimental Journey - 04:40 (Green, Brown, Homer)
12.Everything Must Change - 04:37 (B. Ighner)
13.I Will Survive - 04:31 (Gaynor, Fekaris, Perrin)

Personel:
Nils Landgren – wokal i puzon
Anders Widmark – fortepian
Lars Danielsson – kontrabas
Wolfgang Haffner – perkusja
FleshQuartet

Wydawca: ACT Music+Vision, ACT 9802-2
Szczegóły: digipack + katalog ACT
Data wydania: 1 listopad 2005

Reżyser dźwięku: Jan Ugand, FleshQuartet - Chrille Olsson w Fleshland, Sztokholm
Mastering: Klaus Scheuermann
Producent: Siegfried Loch i Nils Landgren
Miejsce nagrania: Polar Studios, Sztokholm,
Data nagrania: 3-7 czerwca 2002

Format: SACDmch+st/CD

JAKOŚĆ DŹWIĘKU: 8-9/10

ODSŁUCH

To jest płyta, która pierwotnie miała wejść w skład dużej retrospektywy twórczości Nilsa Landgrena. Nic jednak straconego, do tego puzonisty jeszcze wrócimy. Słucham tego krążka od dawna i choć nie wszystko na nim wydaje mi się równie atrakcyjne, to jednak obecność Danielssona oraz – gościnnie, na Fenderze Rhodes – Esbjörna Svensona pozwoli gładko wejść dalej. A warto, bo znajdziemy tu ciekawe wersje znanych utworów, że wymienię chociażby Fragile Stinga, czy I Will Survive, utwór śpiewany pierwotnie przez Glorię Gleynor (każdy to słyszał, zapewniam), który zdobył nagrodę Grammy w roku 1979 w kategorii… Najlepsza Piosenka Disco. Już chociażby dlatego trzeba się z krążkiem zapoznać. To jednak tylko mały „magnesik”, który do niej przyciąga. Po kilkukrotnym wysłuchaniu Speak Low, utworu napisanego przez Kurta Weila (muzyka) i Ogdena Nasha (słowa) do wystawionego w 1943 roku musicalu pod tym samym tytułem – widzą Państwo, z jakim rozrzutem stylistycznym, przynajmniej u źródła, mamy do czynienia? – a zaśpiewanego charakterystycznym, zbliżonym do falsetu głosem Landgrena, będzie on chodził za Państwem co najmniej przez kilka dni, gwarantowane. Spokojny, melancholijny utwór o niesamowitej głębi. Mimo tak dużej rozpiętości źródeł udało się Nilsowi stworzyć spójny, interesujący album. Nie każdemu przypadnie do gustu jego głos, ale jeśli tak, droga do radości jest otwarta. Dźwięk jest naprawdę niezły i ma dobrą definicję dźwięków i planów muzycznych. Największe wyzwanie stanowił wokal i troszkę za dużo zostawiono w nim elementów z gardła, tj. wyższego środka, ale może inaczej się nie dało. Jak zwykle w tej wytwórni, balans tonalny jest wzorowy, ze świetnym wyczuciem barwy. Czy to niskie zejścia w This Masqueade, czy fortepian, mocny, dźwięczny, perkusyjny w Nature Boy (moje ulubione interpretacje tego utworu pochodzą z płyt Kurta Ellinga THe Messenger i Lisy Ekdahl Back To Earth), wszystko ma swoje miejsce. Wspomniałem o Ekdahl i Ellingu, ale i to wykonanie jest świetne – z mocnym pulsem stopy perkusyjnej i oszczędnym kontrabasem. Grane zaraz potem Fragile wszystko jednak przyćmiewa – duet Landgrena i Viktorii Tolstoy jest świetny. W utworze tym stopa perkusji uderza niesamowicie nisko i powinna dochodzić jakby wprost do uszu i ciała, bez pośrednictwa powietrza. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że czas pomyśleć o innym systemie grającym…

Ida Sand
Meet Me Around Midnight

Data wydania: 2007

ACT 9716-2

Recenzja TUTAJ

























PŁYTY PROSTO Z JAPONII

CDJapan



POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ


© Copyright HIGH Fidelity 2009, Created by B