Jaki CD do Stingray Manley i Audio Physic Tempo VI?

Witam!

Zwracam się z prośbą o podpowiedź w sprawie wymiany odtwarzacza (cena  do 15 tys.) w moim obecnym systemie :

Kolumny: Audio Physic Tempo VI
Wzmacniacz: Stingray Manley (wymieniono lampy rozdzielająca na NOS RCA zamiast oryginalnych EH - zmiana zniwelowała w znacznym stopniu braki w  przełomie wyższej średnicy z górą )
Źródło: Marantz sacd 7001 KI
Okablowanie zasilania: Furutech do CD,  PS Audio do wzmacniacza
Kondycjoner: Helion 2050 XP
Głośnikowe: AudioQuest Bedrock , Albedo Air 3
Interkonekty: Albedo Flat One, Fadel Aerolink
Pokój 18 m² - dobrze wytłumiony

Oczekiwana zmiana dźwięku od nowego odtwarzacza CD: byłbym zadowolony gdyby muzyka z płyty CD brzmiała jak z warstwy SACD, (dźwięk z tego formatu   z mojego Marantza jest  satysfakcjonujący),  tj.  połączenie muzykalności, wypełnionej średnicy, bez utraty analityczności, gładkiej góry,  kontrolowanego basu. Bas mógłby być nawet subtelnie odchudzony - pomieszczenie nakłada fale stojące, a jego nie mogę wymienić.

Pozdrawiam z góry, dziękując za odpowiedź.
Marek L.

P.S. testowałem ostatnio MBL 1431, DAC lampowe, ale nie było to czego oczekuję.



Witam!

Mam na to dwie odpowiedzi, ale obydwie nie są odtwarzaczami, a przetwornikami: albo CEC DA-1N, albo Naim DAC. Obydwa właśnie testowałem i obydwa super, dokładnie w tym kierunku, o którym pan mówi. Marantz może pracować jako napęd, ma dobry transport i nie straci pan możliwości grania płyt SACD. Obydwa przetworniki to naprawdę state-of-the art i kosztują tyle ile trzeba – za resztę pieniędzy proszę kupić kabel cyfrowy Acrolink D2500. Gwarantuję, że będzie pan zadowolony. Przy Naimie trzeba tylko wymienić stopy na CeraBalle Finite Elemente, albo – jeszcze lepiej – Ceramic Disc firmy Franc Audio Accessories.

Pozdrawiam
Wojciech Pacuła


Pytania, podpowiedzi, zarzuty itp. prosimy kierować na adres: opinia@highfidelity.pl

KIM JESTEŚMY?

„High Fidelity” jest miesięcznikiem audio, ukazującym się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosił tytuł „High Fidelity OnLine”. Jego celem jest próba dotarcia do tego co najważniejsze – do MUZYKI. Wierzymy, że aby oddać pełnię zamierzeń kompozytora, wykonawcy, realizatora, konieczne jest zapewnienie maksymalnie przezroczystego toru odsłuchowego. Takich urządzeń, w każdym przedziale cenowym, szukamy. Najciekawsze prezentujemy na łamach magazynu.
Polityka pisma jest prosta: interesuje nas to, co dobre, innowacyjne, unikalne. Nie testujemy rzeczy słabych lub niedopracowanych – życie jest na to zbyt krótkie... Współpracujemy ze wszystkimi producentami, dystrybutorami i salonami audio, bez względu na to, czy się w piśmie reklamują, czy nie. Wychodzimy z założenia, że najważniejszy jest Czytelnik i pismo jest tak dobre, jak dobre są testy. Reszta przychodzi potem sama. Jesteśmy pasjonatami – melomanami i audiofilami jednocześnie, dlatego stopienie się tych dwóch rzeczy jest dla nas najważniejsze.
ZDJĘCIA TESTOWANYCH URZĄDZEŃ WYKONYWANE SĄ PRZY UŻYCIU SPRZĘTU FIRMY



Aparat cyfrowy:
Canon 7D, EF-24-105/L IS USM + EF 100 mm 1:2.8 USM

UŻYCZONEGO PRZEZ FIRMĘ