S&L Enigma

Witam Panie Wojtku!

Tak wiec spieszę z wieściami do Pana odnośnie monitorów, o których wcześniej była mowa. Wybór padł, również sie Pan do tego przyczynił, na Sound&Line Enigma. Przeczytałem tekst na lamach „HIGH FIDELITY” i to mi wystarczyło, nawet nie słuchałem tych głośników. Z tego, co wiem Pan Marcin to Pana przyjaciel i też sie z tego bardzo cieszę:) A poza tym jest to polski producent i super. Pan też korzysta z polskich głośników, chyba coś w tym jest. Jeszcze dodatkowa sprawa – będą w zwrotnicy zamontowane kondy Mcap Supreme Mundorfa – te, które uznaliście jednogłośnie na KTS za najlepsze. Będą też wtyki WBT i może parę dodatkowych fantów. Pan Marcin ma w Sobie większy magnes niż tuzin średniotonowych Etonow razem wziętych, bardzo dobre i uczciwe podejście do klienta. Produkcja jest w toku:) Mam kilka niemeczących pytań do Pana:) Posiadam system Naima i Pan Marcin sprawdził Enigmy z Naimem, powiedział, że FENOMENALNIE! Mam na myśli parę innych konfiguracji: 1. Pana faworyci: Trigon + CEC napęd + Audionemesis? 2. Art Audio Lab 25 na lampach Mullarda, jak Pan przeprowadzał test tego urządzenia, to miał ten wzmacniacz 25 w w czystej klasie A, teraz na stronie producenta jest to klasa AB i nie wiem czy to będzie to samo:) I do tego Naim 5xs z flatcapem, okablowanie Furutech lub Oyiade? 3. Pozostać przy Naimie tzn. CD5xs Naitxs, jestem tylko zmuszony w tym wzmacniaczu używać naca5, bo przecież wyspiarze wymyślili te żałosne dziureczki z tyłu, zastanawiałem się, czy nie dać tego wzmacniacza do tuningu, aby wstawić tam gniazda WBT, no ale wtedy stracę gwarancję, bo kable, które chciałbym podłączyć to Oyiade 800or. No i czy po prostu dokupić zasilacz. 4. Listwa sieciowa koniecznie do tego Furutech, tak mi sie wydaje, TP80E i do tego kable zasilające Oyiade Tunami – te z czerwonymi wtykami:) Proszę koniecznie podać mi swoje typy, jak by Pan to pospinał? Wezmę wszystko pod rozwagę. Interesuje mnie tylko przyjemność z odsłuchów, oczywiście bez bitumicznej papy:) MUZYKA! Jestem bardziej melomanem, nie wsłuchuję się w jakiś plankton czy drobnoustroje, utrwalone na srebrnych krążkach, to zostawiam wieloryba:)

Dziękuję jeszcze raz, życzę miłego dnia
Kamil



Panie Kamilu!

Stawia mnie pan w trudnej sytuacji, bo teraz wszystko będzie na mnie… Zawsze staram się podkreślać, że własnouszny odsłuch to podstawa. Ale… Nie wyobrażam sobie, żeby Enigmy zagrały źle. No i to, że producent zawsze jest pod ręką i w razie potrzeby coś zmieni, coś poprawi i dobrze będzie. Zresztą sam pan wie, bo wiedzę, że jest pan już z Marcinem „po słowie”.

System. To nie jest prosta sprawa, bo to trochę intymne wybory, to „szycie” pod człowieka. Ale postaram się jakoś pomóc. I myślę, że jeśli to ma być na dłużej, to po prostu system nr 1., ale z Audiomenesisem w najnowszej wersji, nie pamiętam jak się nazywa, ale kilka literek. Widziałem i słyszałem w Monachium, rozmawiałem z producentem i chyba to będzie najlepsze. Co do sieci, to zalecałbym stosowanie kompletu jednego producenta – albo Furutech, albo Oyaide: i kable, i listwa. Myślę, że się panu spodoba.

Pozdrawiam
Wojciech Pacuła

PS
Te dziurki w Naimie to po prostu gniazda na banany – można tam wtykać klasyczne banany, więc nie ma problemu ze stosowaniem innych kabli niż Naima.


Pytania, podpowiedzi, zarzuty itp. prosimy kierować na adres: opinia@highfidelity.pl

KIM JESTEŚMY?

„High Fidelity” jest miesięcznikiem audio, ukazującym się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosił tytuł „High Fidelity OnLine”. Jego celem jest próba dotarcia do tego co najważniejsze – do MUZYKI. Wierzymy, że aby oddać pełnię zamierzeń kompozytora, wykonawcy, realizatora, konieczne jest zapewnienie maksymalnie przezroczystego toru odsłuchowego. Takich urządzeń, w każdym przedziale cenowym, szukamy. Najciekawsze prezentujemy na łamach magazynu.
Polityka pisma jest prosta: interesuje nas to, co dobre, innowacyjne, unikalne. Nie testujemy rzeczy słabych lub niedopracowanych – życie jest na to zbyt krótkie... Współpracujemy ze wszystkimi producentami, dystrybutorami i salonami audio, bez względu na to, czy się w piśmie reklamują, czy nie. Wychodzimy z założenia, że najważniejszy jest Czytelnik i pismo jest tak dobre, jak dobre są testy. Reszta przychodzi potem sama. Jesteśmy pasjonatami – melomanami i audiofilami jednocześnie, dlatego stopienie się tych dwóch rzeczy jest dla nas najważniejsze.
ZDJĘCIA TESTOWANYCH URZĄDZEŃ WYKONYWANE SĄ PRZY UŻYCIU SPRZĘTU FIRMY



Aparat cyfrowy:
Canon 7D, EF-24-105/L IS USM + EF 100 mm 1:2.8 USM

UŻYCZONEGO PRZEZ FIRMĘ