Platforma antywibracyjna?

Witam ponownie Panie Wojtku!

W 2008 roku zakupiłem poniżej przedstawiony sprzęt i do dzisiaj jestem szczęśliwym "słuchaczem muzyki". List, który wówczas wysłałem brzmiał tak:: „SYSTEM MUSICAL FIDELITY A5 – PO ZAKUPIE
Witam ponownie panie Wojtku!
Najpierw troszkę "lizusostwa". Jestem naprawdę pod coraz większym wrażeniem Pańskiego pisma "High Fidelity" i artykułów w czasopismach. Te bardzo "krytyczne" opinie i listy na temat pisma i Pańskiej rzetelności lub fachowości mam nadzieję, że tylko umacniają Pana w trafności Pańskich ocen i własnego zdania. Ja bardzo cenię sobie Pana opinie i oczywiście nie podchodzę do nich bezkrytycznie ponieważ, jak sam Pan określił, najważniejsze są osobiste odsłuchy i upodobania dźwiękowe, ale nie ulega żadnej wątpliwości, że trzeba na coś się ukierunkować przy wyborze i polegać na czyjejś ocenie żeby być zdolnym do zawężenia kręgu sprzętowego w swoich poszukiwaniach. Tak też właśnie zrobiłem i polegając na Pańskich opiniach, testach i odpowiedzi na moje listy zakupiłem mój własny "zestaw marzeń".

A oto on:
Elektronika Musical Fidelity A5 - zestaw,
Głośniki podłogowe ProAc Response D25 (2-drożne),
Interkonekt Siltech D58 + sieciówka Siltecha do CD,
Kable głośnikowe AudioQuest CV8 (wtyki widłowe WBT) + sieciówka AudioQuest do integry.
Dla mnie osobiście zestaw gra przepięknie i trudno być obojętnym na dźwięk, który oferuje.

Jeszcze raz pragnę Panu podziękować za cierpliwość i poprowadzenie mnie za "rączkę" na samym początku drogi z poszukiwaniem sprzętu i DŹWIĘKU!! ......

Najwięcej radości w moim zestawie sprawiają mi głośniki, ale całość łącznie z okablowaniem nieźle się uzupełnia i myślę, że w tym przedziale cenowym (35-40 k. PLN) jest to niezły kompromis (oczywiście przy określonych gustach brzmieniowych), ale wracając do zasadniczego pytania, co Pan sądzi o zastosowaniu platformy antywibracyjnej Polskiej firmy "TROKS"? Wiem, że miał pan styczność lub nawet testował Pan właśnie te platformy.   

Panie Wojtku wprost: czy te platformy w zupełności wystarczą w moim przypadku, czy jednak jeżeli już zdecydowałem się na platformy, to jednak inne, lepsze?
Dodam, że oczywiście większość moich znajomych audiofilów, neguje celowość stosowania platform w sprzęcie takiej klasy jak mój… Ja osobiście nie lubię w ciemno wchodzić w żaden temat i do tej sprawy również już się obczytałem, a skierował mnie właściwie na ten tor jakiś recenzent ze "Stereophile’a", który testując w USA właśnie mój zestaw (Musical Fidelity A5)  opisał go "jako bardzo poprawny i bez najmniejszego błędu, we wspaniałej obudowie, ale jednak bez jakiegoś pierwiastka lub cechy, która by go wciągnęła i zachwyciła - po prostu rzetelny sprzęt za uczciwe pieniądze, ale bez tego czegoś....." ten sam redaktor w tym czasie dostał do testu (oczywiście bardzo drogie, chyba firmy SSC) platformy i jako eksperyment umieścił je właśnie pod MF A5, i tu ... olśnienie!!! Sprzęt zagrał według niego o niebo lepiej, a co najważniejsze pokazał "to coś...", inny aspekt dźwięku, wspiął się na inną klasę, itd.. To skłoniło mnie do małego eksperymentu, w ramach niego spreparowałem domowym sposobem pseudo platformę antywibracyjną (nie będę się ośmieszał i jej opisywał) i tu moje zdziwienie - ZADZIAŁAŁO!!!!!!! Panie Wojtku po przydługim wstępie czy platformy Troksa są naprawdę dobre czy sugeruje Pan inne?

I jeszcze kwestia prądu?? (po przeczytaniu nowego listu pt. "GNIAZDKO"), Pana zdaniem czy jest prawdziwy sens w przypadku klasy sprzętu jaki posiadam ciągnąć oddzielną nitkę zasilania (oczywiście odpowiednie okablowanie)???

Pozdrawiam,
Tomek K.




Witam!

Sprawa kontroli wibracji w urządzeniach audio to prawdziwa sztuka, to mikromechanika i nie każdy się na tym zna. Dobra podstawa działa zaś w każdym – KAŻDYM – przedziale cenowym i przynosi zaskakujące wrażenia i w systemie budżetowym, i w hi-endzie. Nie ma znaczenia, ile system kosztuje. Odpowiadając krótko – Troks to bardzo fajna półka. Można ją kupić w ciemno. Warto jednak iść za czymś, co ktoś inny znalazł, bo jeśli Samowi Tellingowi w „Stereophile’u” (zakładam, że to on testował ten system) A5 zagrał właśnie z SSC, to nie warto kombinować. To świetne platformy, firma ma w Polsce dystrybutora, a same produkty są przemyślane i naprawdę działają. Dlatego kupiłbym właśnie je. I po sprawie. Najlepiej, gdyby osobno stał na takiej półce CD i osobno wzmacniacz. I jeszcze sieć – nie będę się rozpisywał: tak!!! Osobna linia i osobny bezpiecznik jeśli tylko to możliwe, to trzeba to zrobić.

Pozdrawiam
Wojciech Pacuła

Pytania, podpowiedzi, zarzuty itp. prosimy kierować na adres: opinia@highfidelity.pl

KIM JESTEŚMY?

„High Fidelity” jest miesięcznikiem audio, ukazującym się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosił tytuł „High Fidelity OnLine”. Jego celem jest próba dotarcia do tego co najważniejsze – do MUZYKI. Wierzymy, że aby oddać pełnię zamierzeń kompozytora, wykonawcy, realizatora, konieczne jest zapewnienie maksymalnie przezroczystego toru odsłuchowego. Takich urządzeń, w każdym przedziale cenowym, szukamy. Najciekawsze prezentujemy na łamach magazynu.
Polityka pisma jest prosta: interesuje nas to, co dobre, innowacyjne, unikalne. Nie testujemy rzeczy słabych lub niedopracowanych – życie jest na to zbyt krótkie... Współpracujemy ze wszystkimi producentami, dystrybutorami i salonami audio, bez względu na to, czy się w piśmie reklamują, czy nie. Wychodzimy z założenia, że najważniejszy jest Czytelnik i pismo jest tak dobre, jak dobre są testy. Reszta przychodzi potem sama. Jesteśmy pasjonatami – melomanami i audiofilami jednocześnie, dlatego stopienie się tych dwóch rzeczy jest dla nas najważniejsze.
ZDJĘCIA TESTOWANYCH URZĄDZEŃ WYKONYWANE SĄ PRZY UŻYCIU SPRZĘTU FIRMY



Aparat cyfrowy:
Canon 7D, EF-24-105/L IS USM + EF 100 mm 1:2.8 USM

UŻYCZONEGO PRZEZ FIRMĘ