Odtwarzacz CD do grania płyt MP3

Witam!

Panie Wojtku, od dłuższego czasu posiadam sprzęt NAD-a (wzmacniacz - C355BEE i odtwarzacz CD - C542)  z kolumnami Focal Chorus 806 V. Słucham głównie rocka progresywnego. Niestety, większość płyt, które mnie interesują, nie są dostępne w standardowych sklepach, tak, żeby móc je przesłuchać przed zakupem. Oczywiście, w dzisiejszych czasach nie stanowi to problemu. Przed podjęciem decyzji o zakupie, z reguły ściągam taką płytkę z Internetu w formacie MP3. I tutaj mam do Pana pytanie: czy mógłby mi Pan, wykorzystując swoją ogromną wiedzę w temacie sprzętu, polecić jakiś odtwarzacz DVD, który mógłbym podłączyć do NAD-a? Naturalnie, mogę tych płytek posłuchać na głośnikach komputerowych, ale to nie jest to. Wolałbym sobie dokupić taki odtwarzacz DVD, powiedzmy tak do 500 zł. Wiadomo, że w przypadku takiego sprzętu nie ma co spodziewać się jakiegoś super dźwięku, ale zależy mi na tym, aby ten odtwarzacz z moim NAD-em grał w taki sposób, aby dało się tego słuchać przez dłuższy czas, to znaczy, żeby nie "charczało" lub dźwięk nie był bardzo ostry. Zastanawiam się nad odtwarzaczem NAD-a T514.
Ostatecznie jednak liczę na Pana fachową radę, bo takich odtwarzaczy jest mnóstwo. Może spotkał się Pan z jakimś DVD, które zrobiło na Panu dobre wrażenie odsłuchowe. Podałem tę kwotę 300 zł, ale nie trzymam się jej kurczowo. Jeśli na prawdę znałby Pan jakiś odtwarzacz szczególnie godny polecenia, ale droższy, to też proszę napisać.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc!
Włodek




Witam!

Odpowiedź jest krótka: nie, nie ma takiego odtwarzacza DVD. Ale proponowałbym coś innego – duża część niedrogich odtwarzaczy CD odtwarza płyty MP3 i WMA. Nawet NAD-a: C515BEE i C565. I kupiłbym raczej coś takiego, bo raz, że pójdzie Pan w górę, jeśli chodzi o CD, a dwa, że MP3 zagra tam naprawdę przyzwoicie.

Pozdrawiam
Wojciech Pacuła

Pytania, podpowiedzi, zarzuty itp. prosimy kierować na adres: opinia@highfidelity.pl

KIM JESTEŚMY?

„High Fidelity” jest miesięcznikiem audio, ukazującym się nieprzerwanie od 1 maja 2004 roku. Do października 2008 roku nosił tytuł „High Fidelity OnLine”. Jego celem jest próba dotarcia do tego co najważniejsze – do MUZYKI. Wierzymy, że aby oddać pełnię zamierzeń kompozytora, wykonawcy, realizatora, konieczne jest zapewnienie maksymalnie przezroczystego toru odsłuchowego. Takich urządzeń, w każdym przedziale cenowym, szukamy. Najciekawsze prezentujemy na łamach magazynu.
Polityka pisma jest prosta: interesuje nas to, co dobre, innowacyjne, unikalne. Nie testujemy rzeczy słabych lub niedopracowanych – życie jest na to zbyt krótkie... Współpracujemy ze wszystkimi producentami, dystrybutorami i salonami audio, bez względu na to, czy się w piśmie reklamują, czy nie. Wychodzimy z założenia, że najważniejszy jest Czytelnik i pismo jest tak dobre, jak dobre są testy. Reszta przychodzi potem sama. Jesteśmy pasjonatami – melomanami i audiofilami jednocześnie, dlatego stopienie się tych dwóch rzeczy jest dla nas najważniejsze.
ZDJĘCIA TESTOWANYCH URZĄDZEŃ WYKONYWANE SĄ PRZY UŻYCIU SPRZĘTU FIRMY



Aparat cyfrowy:
Canon 7D, EF-24-105/L IS USM + EF 100 mm 1:2.8 USM

UŻYCZONEGO PRZEZ FIRMĘ